• PL
  • EN
  • CZ

Świadectwo zmartwychwzbudzenia Edmunda Waya

 Świadectwo:

 

 Kenny Capps & Tim Humes

 

     Chciałbym powiedzieć coś o dzisiejszym poranku. Dziś, zaraz po południu raczej, kiedy kończyliśmy poranne nabożeństwo, stało się coś, o czym może niektórzy z was nie słyszeli, bo nie byli tutaj. Ja kończyłem usługę i przemawiałem z podium tutaj, obserwowałem brata, stojącego tam, witającego się z ludźmi - nazywa się brat Way, jak go tutaj nazywamy. Jego żona jest świetną dyplomowaną pielęgniarką. A brat Way jest jednym z Bożych sług, i on jest również czynny jako kaznodzieja laik, lecz od lat odczuwa powołanie w swoim sercu do pracy na polu misyjnym. Odczuł prowadzenie, że Bóg powinien wprowadzić go tutaj i czeka na tym posterunku tutaj, dopóki nie otrzyma dalszych rozporządzeń, by się przesunąć na pole misyjne. Przed kilkoma dniami rozmawiałem z nim i miałem krótką rozmowę z nim i z jego żoną. A dzisiaj do południa, kiedy wyznawałem to, że miałem kompleks, odnosiłem to do brata Way, który miał również kompleks, co jest oczywiście normalne między wszystkimi ludźmi. A za chwilę potem brat Way doznał ataku serca i upadł twarzą na podłogę. I widziałem jego żonę i zauważyłem... Byłem już u wielu umierających ludzi, i nie ma potrzeby, by o tym mówił. Pragnę się chlubić Jezusem Chrystusem i Jego mocą. Lecz w tym czasie, myślę, że nie powinniśmy się próbować chlubić Nim w żaden sposób w sprawie czegoś, czego On nie dokonał. Lecz widziałem, jak Jezus Chrystus wzbudzał umarłych, wielokrotnie, niezawodnie - są oświadczenia lekarzy na dowód tego. A zatem, dzisiaj do południa widziałem naszego brata Way, jak on siedział właśnie tutaj. Lecz kiedy siedział, a potem on powstał, a my śpiewaliśmy: "Chwała, chwała, alleluja" i ściskaliśmy sobie wzajemnie dłonie. Zauważyłem, jak on doznał ataku i jego głowa opadła do tyłu. O, brat Way - nie przytrafiało mu się zwykle coś takiego jak zemdlenie, czy coś podobnego. I widziałem, że on upadł do tyłu. Zauważyłem, że jego żona, która jest dyplomowaną pielęgniarką, badała mu puls. I ona krzyczała – serce przestało bić. Lecz ten mężczyzna upadł do tyłu. Pomyślałem, że się coś przytrafiło, że zemdlał albo coś się z nim stało - coś w tym sensie. Lecz kiedy spojrzałem, a jego głowa odwróciła się w ten sposób, widziałem, że dolna część jego oczu była wywrócona. Człowiek nie potrafi zamknąć - nie może ustawić swych oczu w ten sposób; stanie się to na skutek zatrzymania się akcji serca. Był tam ktoś, łaskawy człowiek, który podłożył coś pod jego głowę, by na tym leżała. A jego stopy, ręce, i wszystko było sztywne. Serce się zatrzymało. Jego twarz była tak ciemna, jak mój płaszcz - czerwonawo czarna, a jego oczy wywrócone do tyłu. I ja wiem jak wygląda atak serca. Ja wiem, co one czynią i jak oczy się wywracają; każdy, ktokolwiek to widział wie. Zbadałem więc jego puls i nie było tam więcej pulsu niż w tej kazalnicy. Ani trochę. Była tam również jego żona, dyplomowana pielęgniarka, która zbadała jego puls. On nie miał żadnego pulsu. Zatem - innego dnia, kiedy byłem tutaj z bratem Way w trakcie rozeznawania, widziałem, że on miał szmery na sercu, tak czy owak. Więc potem pomyślałem: "To jest przyczyna". Włożyłem więc na niego moje ręce. Powiedziałem: "Drogi Boże, wołam w Imieniu Jezusa Chrystusa duszę mego brata - jego życie z powrotem". I Pan Jahwe wie, a Jego Biblia jest tutaj przede mną, odczułem wtedy, kiedy badałem jego puls... I jak wiecie, ja odpowiem za to w Dniu Sądu, jeżeli to jest błędne. Odczułem, jak jego puls uderzył cztery lub pięć razy szybko - pam-pam-pam-pam-pam; a potem zaczął zwalniać i uderzał: pam, pam, pam, pam. I on próbował otworzyć swoje usta, by mi coś powiedzieć. I próbował poruszyć swoimi ustami i wymamrotał coś niecoś, próbując to powiedzieć. I wypowiedział słowa: "Bracie Branham". Potem się wydawało, jakby miał zasnąć, czy coś takiego, i ja czekałem przez chwilę i zbadałem mu znowu puls; on uderzał normalnie. I potem spojrzałem znowu, a on popatrzył na mnie. I on był częściowo nieprzytomny, jak widziałem; nie wiedział, gdzie się znajduje, lecz jego serce uderzało normalnie. I Bóg przywrócił mu znowu jego życie.

SYGNALIZUJĄCE CZERWONE ŚWIATŁO ZNAKIEM JEGO PRZYJŚCIA – WILLIAM BRANHAM - W23.06.1963, JEFFERSONVILLE, INDIANA, USA

Wszystkie newsy