• PL
  • EN
  • CZ
Bóg jest swoim wykładowcą

Tytuł: Bóg jest swoim wykładowcą

Data: 1964-02-05

Miejsce: Bakersfield, Kalifornia, USA

Długość: 56 min


Pomniejsz/ powiększ tekst:
A-
A+
  • Wybierz szybkość auto przewijania:
  • Powoli
  • Średnio
  • Szybko
  • Zatrzymaj

Bóg jest swoim wykładowcą

1
Nasz Niebiański Ojcze, Słowo od Ciebie będzie znaczyć więcej niż to wszystko co człowiek mógłby kiedykolwiek uczynić lub powiedzieć, ponieważ ludzie oczekują na Ciebie. Dziękujemy Ci, że są tam tacy, którzy są w oczekiwaniu, oni wyglądają, że coś się wydarzy. Kiedy ludzie czegoś pragną, głębina przyzywa Głębinę, wtedy musi być Głębina, która odpowie na to wołanie. Właśnie z tego powodu jesteśmy tutaj, dzisiejszego wieczora, ponieważ to leżało na sercach tych kaznodziejów i ludzi, aby nas zwołać razem, by prosić Cię o łaski i błogosławieństwa, wierząc że będziesz uzdrawiać chorych, zbawiać zgubionych i zamanifestujesz Swoje Słowo.
Niebiański Ojcze, modlimy się, żebyś spełnił to dla nas, kiedy pokornie oczekujemy na Ciebie wieczór po wieczorze. Niech nastąpi wielkie wylanie Ducha Świętego i niech każdy będzie ślepy na wszystko inne co go otacza za wyjątkiem Boga. Niech spomiędzy ludzi pragnących po Bogu, wyjdzie tak wielkie wołanie, aż to sprowadzi przebudzenie, w całym kraju, a każdy kościół zostanie napełniony ludźmi, grzesznikami, wołającymi do Boga o miłosierdzie, a Duch Święty będzie uzdrawiał chorych, chromi będą chodzić, będą zmartwychwzbudzenia, wypełniając te rzeczy, które były obiecane w Twoim Słowie.
Przyjdź, Panie Jezu, i wypełnij Swoją obietnicę. Przyjdź do nas dzisiejszego wieczoru. Wierzymy, że jesteś tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki, że Twoje obietnice nie mogą zawieść. Zarówno niebiosa jak i ziemia przeminą, ale Twoje Słowo nie przeminie. Niechaj otrzymamy zrozumienie. Niech przyjdzie Duch Święty i zorze tę ziemię. Pragniemy tego wieczoru być otwarci na Ducha i Bożą moc, żeby On mógł zamanifestować przez nas Swoje obiecane Słowo. Ponieważ prosimy o to w imieniu Jezusa. Amen.
Wziął On bowiem od Boga Ojca cześć i chwałę, gdy taki Go doszedł głos od majestatu chwały: Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem.
A my, będąc z nim na świętej górze, usłyszeliśmy ten głos, który pochodził z nieba.
Mamy więc słowo prorockie jeszcze bardziej potwierdzone, a wy dobrze czynicie trzymając się go niby pochodni, świecącej w ciemnym miejscu, dopóki dzień nie zaświta i nie wzejdzie jutrzenka w waszych sercach.
Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma nie podlega dowolnemu wykładaniu.
Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym.
Niech Pan doda Swoje błogosławieństwa do tego przeczytanego Słowa. Zamierzam głosić na temat: Bóg jest Swoim wykładowcą.
2
Cóż, w ten wieczór, wy, którzy śledzicie tekst, zwróćmy się do Biblii, do II Listu Piotra. Rozpoczniemy od piętnastego wersetu, i będziemy po prostu głosić przez kilka chwil z Pisma.
Dołożę też starań, abyście także po moim odejściu stale to mieli w pamięci.
Gdyż oznajmiliśmy wam moc i powtórne przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa, nie opierając się na zręcznie zmyślanych baśniach, lecz jako naoczni świadkowie jego wielkości.
Miłuję to: „naoczni świadkowie”. Nie jakaś bajka. Jesteśmy świadkami tego, o czym mówimy.
3
Żyjemy w dniu zamieszania. Żyjemy w dniu, w którym mężczyźni i kobiety prawie że nie wiedzą, co czynią. Wydaje się, że wszystko jest w jakimś wirze. Wszystko, wydaje się, że jest tak wiele różnych poglądów. Tym, który to czyni jest szatan.
Bóg nie może sądzić ludzi sprawiedliwie, właściwie, dopóki tam nie będzie jakiegoś miernika, przez który On będzie musiał ich sądzić. Biblia mówi, że On będzie sądzić wszystkich ludzi przez Jezusa Chrystusa, a Jezus Chrystus jest Słowem. W 1 rozdziale Ewangelii Jana jest powiedziane:
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo.
A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas...
4
Dzisiaj jesteśmy po prostu wyrażeniem Jego atrybutów. W Bogu... Na początku On nawet nie był Bogiem, Bóg, nazwalibyśmy Go po prostu „Wieczny”. On nie był Bogiem, ponieważ słowo Bóg (w języku angielskim) znaczy: „przedmiot oddawania czci”, a nie było niczego, co mogłoby Mu oddawać cześć. Tak więc, On był tym Wiecznym, Głównym źródłem całej inteligencji. W tym źródle całej inteligencji nie było atomu, cząsteczki, niczego, nigdzie nie było światła, księżyca, gwiazdy, niczego. Bóg, to co znamy pod słowem Bóg, ten wielki Duch, który jest wieczny (nigdy nie miał początku ani końca) - On tam był. W Nim były atrybuty. Atrybuty, by być Bogiem, by być Ojcem, by być Synem, by być Zbawicielem, by być Lekarzem. Wszystkie te atrybuty były w Nim. Teraz On... te rzeczy, które zostały od tamtej pory odsłonięte, są po prostu Jego zamanifestowanymi atrybutami.
5
To, co mam na myśli pod słowem atrybuty, to Jego „myśli”. Słowo jest „wyrażoną myślą”. Zatem to było w Jego myślach. Kiedy powiedział: „Niech się stanie”, stało się. „Niech się stanie” i stało się.
Pamiętajcie, chrześcijanie, że byliście Jego myślami, zanim powstał świat. Jesteście manifestacją Jego myśli. Zanim w ogóle powstał świat, byliście w Chrystusie (amen), od początku w Bogu. Widzicie, zatem to czyni was Jego poddanymi. Cała ta sprawa to sam Bóg, tak namacalnie zmaterializowany, że mógł być dotykany, widziany i tak dalej. Tym właśnie jest Bóg, całą tą sprawą.
6
Potem ludzie mówią: „Ta interpretacja... Nie tak dawno temu głosiłem na jakimś zgromadzeniu, a pewien mężczyzna powiedział mi „Bracie Branham, twoja interpretacja jest zła. Nie interpretujesz Tego właściwie”.
Cóż, słuchamy... Oni idą do metodystów, a ci mówią: „Baptyści nie podają właściwej interpretacji”. Baptyści mówią: „Zielonoświątkowcy nie interpretują tego właściwie”. Zielonoświątkowcy mówią: „Jednościowcy nie interpretują tego właściwie”. Jednoścowcy mówią: „Zbory Boże nie interpretują tego właściwie”. Każdy jeden mówi, że ten drugi to niewłaściwie interpretuje.
Bóg jest Swoim własnym wykładowcą! On nie potrzebuje nikogo, kto by Go interpretował, On dokonuje Swojej własnej interpretacji. Który człowiek może wyjaśniać Boga? Bóg jest Swoim wykładowcą.
7
Piotr mówi to tutaj. Dowiadujemy się, że na początku, kiedy Bóg powiedział: „Niech będzie światło,” stało się światło i to jest interpretacja tego. Kiedy Bóg coś powiedział i to zostało zamanifestowane, wtedy to jest Boża interpretacja, potwierdzająca Jego Słowo. Widzicie? Kiedy On powiedział: „Niech będzie światło,” to było najpierw w Jego myślach, zanim pojawiła się taka rzecz jak światło. Kiedy powiedział: „Niech będzie światło,” światło, które pojawiło się na niebiosach, było tego interpretacją. Nikt nie musi tego wyjaśniać, ponieważ Bóg to powiedział i to tam było. Kiedy Bóg mówi i to zostaje zamanifestowane, wtedy to jest interpretacją Jego Słowa. Dlaczego człowiek nie może tego zobaczyć? Dlaczego ludzie nie mogą tego widzieć?
8
Gdy Bóg daje obietnice i mówi... Na początku, w I Mojżeszowej, On rozdzielił Swoje Słowo dla każdego wieku, jak ono zstępowało w dół od początku do końca. Potem przez te wieki, kościelny świat zupełnie gmatwał te wszystkie rzeczy przez tradycje i tak dalej, a Bóg zawsze, w Starym i Nowym Testamencie, posyła na scenę proroków! Słowo Pańskie przychodzi do proroka. Jak to się dzieje? To manifestuje Słowo Boże. Boża manifestacja, mówiąca czy to jest dobre lub złe. Nikt tego nie może interpretować, to Słowo interpretuje się samo. Bóg obiecał to i to się dzieje!
Po cóż coś innego o tym mówimy? Kim jest grzesznik, by mógł powiedzieć, (kiedy Bóg dał obietnicę i wykonuje ją), że ta interpretacja jest zła? To jest interpretacja samego Boga, Jego wykład. On nie potrzebuje nikogo, kto by Go wykładał, wykłada się przez manifestację tego, co obiecał uczynić.
O, gdyby kościół mógł tylko to zrozumieć i zobaczyć obietnice rozdzielone dla każdego wieku! Przez wszystkie minione wieki Bóg posyłał na scenę (tak samo przez siedem wieków kościoła) i zamanifestował to wszystko, co obiecał uczynić. Wszystko, nie ma ani jednej rzeczy, która by nie zostałaby spełniona. Dokładnie! To, co powiedział, że uczyni, uczynił.
9
Kiedy bowiem Bóg powiedział tam u Izajasza: „Panna pocznie,” ona poczęła. Któż może to zinterpretować? Bóg dokonał interpretacji. Powiedział: „Panna pocznie” i ona poczęła. Cóż, co wy... nie możecie... Nic nie można o tym powiedzieć, ponieważ Bóg powiedział, że ona pocznie i tak się stało. Jednak kościół był wtedy zbyt ślepy, by to zobaczyć. Widzicie, oni mieli swoje własne pomysły odnośnie tego. To zbyt różniło się od tego, na co oni oczekiwali.
Piotr wspomina tutaj przeszłe wydarzenie i mówi: „Bóg zamanifestował Chrystusa przez Swoje Słowo, On powiedział: To jest mój umiłowany Syn”. Ci wierzący stali tam. Chrystus był manifestacją Boga. On zawsze manifestował Chrystusa przez Swoje Słowo, ponieważ Chrystus jest Słowem. On zawsze się manifestuje.
10
Kiedy powiedział... W dniach Noego, Chrystus był w Noem. Wierzycie temu? Noe powiedział: „Spadnie deszcz. Będzie padać, ziemia zostanie zniszczona”. Spadł deszcz. To nie potrzebowało żadnej interpretacji. Spadł deszcz, ponieważ Bóg, który był w Noem, powiedział: „Będzie padać”. On był prorokiem, czego dowodem było to, iż wydarzyło się to, co powiedział. Oni więc nie potrzebowali tego interpretować.
Może ktoś z gapiów powiedział: „Ten człowiek nie wie, o czym mówi”.
Bóg zawsze obiecywał: „Jeśli będzie pomiędzy wami ktoś duchowy lub prorok i to, co on powie wypełni się, wtedy słuchajcie tego”. To się zgadza, ponieważ to jest prawda. To musi być w zgodności ze Słowem, a Noe był w zgodności ze Słowem. Kiedy prorokował, że nadejdzie deszcz, on spadł. Nie było potrzeba do tego żadnej interpretacji, ponieważ to się po prostu wypełniło.
Izajasz powiedział: „Panna pocznie” i poczęła. Cóż, to było bardzo niezwykłe, bo setki lat minęło zanim ta panna poczęła.
11
To było tak niezwykłe, że nawet taki dobry mężczyzna jak Józef, jej mąż, „będąc prawym i nie chcąc jej zniesławić... Ten dobry człowiek, jakim musiał w owych czasach był Józef, kiedy został zaręczony z Marią, zaręczył się z nią.
Ona była zaręczona. W tamtym czasie złamanie zaręczyn było tym samym, co popełnienie cudzołóstwa. Oczywiście dla Józefa wyglądało to, jakby Maria próbowała użyć go dla ochrony lub uczynić go osłoną dla jej zła, ponieważ okazała się, że jest w ciąży, nie będąc zamężna, tylko zaręczona. Za taki postęp byłoby się ukamieniowanym na śmierć. Tak musiało być, zgodnie z prawem.
Józef, jej mąż, był sprawiedliwym, bardzo rzetelnym mężczyzną. Wierzył w Boga. Ona spojrzała na niego tymi ślicznymi, dużymi, łagodnymi oczami i powiedziała: „Józefie, odwiedził mnie archanioł Gabriel i powiedział, że pocznę, nie poznając mężczyzny”.
Gdyby Józef po prostu zwrócił się do Pisma, prorok powiedział, że ona w ten sposób pocznie! To był tylko Bóg, interpretujący Swoje Słowo! Rozumiecie? Lecz było to tak niezwykłe.
12
Tak się ma ta sprawa w każdym wieku. Słowo Boże jest obce dla ludzi, zbyt niezwykłe. Bóg zawsze czyni coś niezwykłego. Gdziekolwiek jest Bóg, tam jest coś niezwykłego. To jest niezgodne z metodami tego świata, ponieważ oni poukładali wszystko według swych opinii. Bóg jednak przychodzi i czyni niezwykłe rzeczy.
„Jak mogłaby panna począć?” On był szczery i poszukiwał w tej sprawie Boga.
Wtedy Bóg przemówił do niego we śnie i powiedział: „Józefie, synu Dawidowy, nie lękaj się przyjąć Marii, żony swej, albowiem to, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego. Bóg ją zacienił. Tak się to stało”.
13
Czy zwróciliście kiedykolwiek uwagę na to, w jaki sposób Bóg postąpił z Józefem? W sposób drugorzędny, przy pomocy snu. Cóż, wiemy, że istnieją sny, wierzymy w nie. Wierzę w sny. Były... Bóg zawsze kontaktował się z ludźmi przez sny. Jednak sny są drugorzędne, widzicie, to może być albo właściwe, albo nie, jeżeli nie zostaną zinterpretowane. Józef jednak nie potrzebował żadnej interpretacji. Bóg przemówił wprost do Józefa, ponieważ w ich dniach nie było w kraju proroka, który mógłby to zinterpretować. Nie mieli proroka od czterystu lat. A więc drugą w kolejności najlepszą rzeczą, przez którą Bóg zatroszczył się o dobro Swojego Syna, było przemówienie do Józefa przez sen, i to bez wykładu. Powiedział: „Ta kobieta jest niewinna. Ta święta rzecz, która się w niej poczęła, jest Synem Bożym”. To nie wymagało żadnej interpretacji.
14
Bóg daje Swoją własną interpretację rzetelnym i szczerym sercom mężczyzn i kobiet, którzy spoglądają na jakąś tajemniczą rzecz. Jeśli będziecie rzetelnymi, szczerymi i będziecie wierzyć, Bóg ma sposób, aby wam to wyjaśnić. Po pierwsze dowiedz się, czy jest taka obietnica. Gdyby Józef sięgnął wstecz pamięcią, odszedł od tradycji i zwrócił się do Biblii, dowiedziałby się u Izajasza, że tak miało być.
Dowiedziałby się także o innych rzeczach, o których było powiedziane - Jego urodzenie i wszystko odnośnie tego było przepowiedziane przez Pisma, jak powiedział Piotr: „przez świętych proroków”. Żaden więc człowiek nie ma prawa interpretować tego na swój sposób. To jest dokładnie to, co Bóg zapowiedział. On był manifestacją Słowa Bożego, obiecanego na ten dzień. Bóg to powiedział, więc to się stało. To załatwiło sprawę.
15
Jezus powiedział... Kiedy On był na ziemi, oni nie mogli zrozumieć Jego usługi, to było zbyt wielkie, zbyt niezrozumiałe zjawisko, (oni nie mogli...) zbyt niezwykłe. Oni Go nie mogli zrozumieć. On powiedział: „Badajcie Pisma!” (Mam nadzieję, że nie ogłuszam was, dmuchając w to). „Badajcie Pisma, myślicie bowiem, że macie w nich życie wieczne, a one właśnie świadczą o Mnie”. Widzicie? „To one wam mówią, kim jestem”.
16
Widzicie, Bóg rozdzielił Słowo. Tamten dzień miał być manifestacją Boga, Boga (Imanuela) z nami - „Nazwą Go Cudowny, Doradca, Książę Pokoju, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny. Jego imię nazwą Imanuel: Bóg z nami”. Bóg był w Dawidzie, Bóg był w Mojżeszu. Bóg! To jest cały czas Bóg, manifestujący się dla tamtego wieku. W tamtym jednak wieku „Panna miała począć i porodzić Syna, a On miał być Bogiem z nami”.
Z tego powodu Go ukrzyżowano; za to, że czynił się Bogiem, a również łamał Sabat. On był Bogiem Sabatu, był Bogiem. Nie był tylko zwykłym człowiekiem lub zwykłym prorokiem (a jednak był zwykłym Człowiekiem i Prorokiem), ale był Bogiem Prorokiem. On był wypełnieniem Słowa, czyniąc dokładnie to, co Bóg o Nim powiedział. Powiedział: „Kto z was może zarzucić mi grzech? Badajcie Pisma! Myślicie, że macie w nich żywot wieczny, a one składają świadectwo o mnie”. Jednak oni mieli tradycje, żyjąc w blasku innego wieku.
17
Głosiłem o tym kilka tygodni temu: „Żyjąc w blasku”. Blask to „miraż,” odbijające się światło słoneczne, fałsz. Każdy blask innego wieku jest fałszywym odbiciem. Ludzie zawsze chodzą w czymś, co wydarzyło się przed laty. Luteranie chodzą w blasku luteran. Światło Lutra było dobre na jego dzień. Wesley był dobry w swoim dniu, a Zielonoświątkowcy w swoim. My wspinamy się po drabinie, żyjemy w innym wieku! Idziemy dalej, dalej, nie możemy ciągle spoglądać wstecz.
Kiedy usadowiliśmy się, myśląc, że wszystko zostało załatwione, założyliśmy nasze tradycje. To było w porządku w tamtym dniu, lecz my poruszamy się naprzód! Badajcie Pisma i zobaczycie, co zostało obiecane na dzisiaj, a wtedy poznamy, gdzie jesteśmy, potem możemy powiedzieć, gdzie stoimy.
18
W wypadku Lutra, moglibyście spojrzeć do Pisma i zobaczyć ten sardejski wiek, możecie dokładnie widzieć, co zostało obiecane. Zobaczcie, jaki jeździec wyruszył, spójrzcie, co wyszło, by stawić mu czoło, dokładnie, - „przebiegłość człowieka,” a to była Reformacja. Obserwujcie Wesley'a itd. Jak to przechodziło do wieku ruchu zielonoświątkowego i dalej przez ten wiek, obserwujcie, jak to się posuwało naprzód. Popatrzcie do Pism i zobaczcie, gdzie jesteśmy. To jest powód, dla którego Jezus powiedział: „Badajcie Pisma!”
Spójrzcie, gdzie jesteśmy. Wierzę, że właśnie teraz jesteśmy w przyjściu Syna Bożego. Wierzę, że jesteśmy w wieku właśnie tej szczególnej godziny, kiedy On może pokazać się w każdej chwili. Wierzę, że Pisma o tym świadczą, że żyjemy w ostatnich godzinach historii tego świata. Widzę, jak te rzeczy się kształtują. Widzę Radę Ekumeniczną prowadzącą wszystkie kościoły do znamienia bestii. Widzę Rzymskie Imperium, co ono czyni i wszystkich pozostałych. Widzę jak się zgromadzają, zamykają drzwi przed światłem, odcinają się od Ewangelii. Każdy będzie musiał do tego należeć i chodzić w ich światłach albo nie będziecie chodził wcale. Widzicie, jesteśmy na końcu czasu. Nie pozostało nam nic, jak tylko trzymać się Boga i wierzyć Jego Słowu. Słowo jest zawsze właściwe.
19
Laodycejski wiek kościoła, był jedynym pośród tych wszystkich wieków, w którym Chrystus został wyrzucony z kościoła. Był na zewnątrz i pukał. Co się wydarzyło? To właśnie Ekumeniczna Rada zamierza wydalić Go na zewnątrz. Biblia mówi, że On będzie na zewnątrz i tak jest. Przed czym ona zamyka drzwi? Przed Słowem. On jest Słowem, zawsze był Słowem i dziś wieczór On jest ciągle Słowem! On jest Słowem.
Biblia mówi: „Słowo jest ostrzejsze niż obosieczny miecz,” Hebrajczyków, czwarty rozdział, „rozpoznające myśli i zamiary serca”. To było Słowo! Kiedy Jezus powiedział to w tamtym dniu, oni powinni byli wiedzieć, kim On był.
20
Popatrzcie, co On uczynił. Któregoś dnia, na początku Swojej usługi, On tam stał. Podszedł do Niego mężczyzna, imieniem Szymon, Szymon Piotr. Kiedy Piotr spojrzał na Niego i zobaczył Go, Jezus powiedział mu: „Masz na imię Szymon i jesteś synem Jonasza”. (On powinien był wiedzieć, że Mojżesz powiedział: „Pan, Bóg wasz wzbudzi wam Proroka jak ja, Jego musicie słuchać”.) Tutaj był mężczyzna, który nigdy w życiu go nie widział, a powiedział: „Masz na imię Szymon i jesteś synem Jonasza”. On oczywiście zaraz poznał, że to nie może być nic innego... Oni nie mieli proroka od setek lat, a tutaj stał mężczyzna, mówiący mu kim jest. Nic dziwnego, że on mógł to przyjąć!
21
W tym czasie Filip poszedł, znalazł Natanaela pod drzewem i przyprowadził go do Jezusa. Jezus powiedział: „Oto Izraelita, w którym nie ma fałszu”.
On powiedział: „Mistrzu, skąd mnie znasz?”
Odpowiedział: „Zanim cię zawołał Filip, widziałem cię, gdy byłeś pod drzewem”.
On powiedział: „Mistrzu, Ty jesteś Synem Bożym! Ty jesteś Królem Izraela”. On wiedział, że tak było! Dlaczego? To nie wymagało żadnej interpretacji, ponieważ Jehowa to powiedział!
22
Stali tam ci, którzy temu nie wierzyli. Mówili: „Ten człowiek jest Belzebubem. On używa jakiejś sztuczki. To wróżbita lub ktoś taki”.
Jezus spojrzał na nich i powiedział: „Mówicie to przeciwko Synowi człowieczemu, to będzie wam odpuszczone, lecz kiedy przyjdzie Duch Święty i będzie czynił tę samą rzecz, mówienie przeciwko temu, nigdy nie będzie wam odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym”. On prorokował o naszym dniu, który powinniśmy widzieć. Ponieważ On jest ten sam wczoraj, dziś, na wieki.
Pamiętajcie, to Jezus Chrystus był w Mojżeszu.
23
To Jezus Chrystus był w Dawidzie. Kiedy Dawid, syn... Dawid, odrzucony król, wyszedł na górę i płakał nad Jeruzalemem, to był nikt inny jak Chrystus w nim. Około osiemset lat później Syn Dawida siedział na Górze Oliwnej, spoglądał na Jeruzalem i płakał. Powiedział: „Jeruzalem, Jeruzalem, jak często chciałem zgromadzić was, jak kokosz zgromadza swoje pisklęta, ale nie chcieliście!”
To był Jezus w Józefie, kiedy on był w więzieniu. To był Jezus, kiedy został sprzedany za niemal trzydzieści sztuk srebra. To był Jezus, kiedy on został służącym Potyfara, oraz kiedy zasiadł po prawicy Faraona. Gdy wychodził, każdy... To był Jezus, kiedy na głos trąby każdy musiał zgiąć kolano. Nikt nie mógł przyjść do Faraona bez pośrednictwa Józefa. Nikt nie może przyjść do Boga, bez pośrednictwa Jezusa. To był Jezus - wypełniające się prorocze Słowo, wyrażone w cieniach i typach.
Kiedy Jezus był tu na ziemi, uczynił tę samą rzecz, którą czynili prorocy i dlatego oni poznali, że On był Bożą manifestacją Słowa. To nie wymagało żadnej interpretacji.
Kiedy Natanael zobaczył to, upadł przed Nim i powiedział: „Ty jesteś Królem Izraela, Synem Bożym, Królem Izraela. Poznaliśmy Cię, ponieważ żaden człowiek nie mógłby tego czynić”.
24
Nikodem przyszedł nocą i powiedział to samo, wyrażając opinię faryzeuszy. Jednak, widzicie, oni byli tak zaangażowani w swojej Radzie Ekumenicznej, że nie mogli tego zaakceptować. On wyraził to, co oni powiedzieli: „Mistrzu, my... Kto to jest to „my”? Ich rada! „Wiemy, że przyszedłeś od Boga, jako nauczyciel, nikt bowiem takich cudów czynić by nie mógł, jeśliby Bóg z nim nie był”. Rozpoznali to, wiedzieli, że to było od Boga, ale byli tak w tym związani.
Bóg, w minionych czterdziestu latach, wstrząsnął tym narodem przez chrzest Duchem Świętym, a jednak mężczyźni i kobiety są ciągle na zewnątrz tego, ponieważ są związani w tej samej rzeczy, żyjąc w blasku innego dnia. W czym rzecz? Każdy chce być metodystą, baptystą, prezbiterianinem, luteraninem lub czymś takim. Widzicie, to jest blask.
25
Oni żyli w blasku dnia Mojżesza. Co on powiedział? Powiedział... Oni powiedzieli: „Jesteśmy uczniami Mojżesza”.
On powiedział: „Gdybyście znali Mojżesza, znalibyście i Mnie. Mojżesz napisał o Mnie!”
Gdybyście znali Lutra, znalibyście i ten wiek! Gdybyście znali metodyzm, znalibyście ten wiek! Ponieważ Chrystus napisał o tym wieku! Wypełniają się te Słowa, które muszą się wypełnić w tym wieku. Nie potrzeba nikogo, by to interpretował. Bóg daje własną interpretację. Bóg interpretuje się sam, ponieważ jest jedynym, który może to interpretować. Boże obietnice zawsze potwierdzają to, co On powiedział i to jest ta interpretacja.
26
Jezus, (dla zaoszczędzenia czasu) Jezus powiedział w Ewangelii Jana, czternastym rozdziale, 12 wierszu: „Kto wierzy we Mnie, ten także dokonywać będzie uczynków, które Ja czynię”. Czy On to powiedział? Tak. Nie wymaga to żadnej interpretacji. Jeżeli ktoś dokonuje tego dzieła, to to jest Bóg. Oczywiście!
On także powiedział: „Jak było w dniach Lota, tak będzie w czasie przyjścia Syna Człowieczego”. Jezus tak powiedział. Czy On to powiedział? Oczywiście, że to powiedział! To nie wymaga żadnej interpretacji.
Oni powiedzieli: „Cóż, to znaczyło...
To znaczy dokładnie to, co On powiedział! „Jak było w dniach Lota, tak będzie w czasie przyjścia Syna człowieczego”. Co miało miejsce w dniach Lota? Wróćmy na moment do nich i dowiedzmy się, co owi ludzie czynili.
27
W dniach Lota były trzy klasy ludzi: wierzący, niby-wierzący i niewierzący. Tak jest w każdym tłumie, tak samo.
Dowiadujemy się, że Sodomici byli niewierzącymi.
Lot był niby-wierzącym.
Abraham był wierzącym. On był tym, któremu było potwierdzone przymierze. Tym, który wyglądał obiecanego syna. Był tym, który się tego spodziewał. Amen. (Nie „amenuję” samemu sobie. Amen oznacza „Niech tak będzie!”) To się zgadza. Abraham nie był w Sodomie. Abraham był powyżej, poza Sodomą. Jest typem dzisiejszego duchowego kościoła.
28
Lot był typem denominacyjnego kościoła, będącego jeszcze w Sodomie. Obserwujcie, Biblia mówi, że: „Grzechy Sodomy trapiły każdego dnia jego sprawiedliwą duszę”. Dlaczego nie miał dosyć odwagi, aby wystąpić przeciwko temu? Jest wiele dobrych mężczyzn, siedzących w dzisiejszych czasach w kościele, którzy spoglądają i patrzą na kobiety w szortkach i mężczyzn, czyniących te rzeczy, członków idących grać w niedzielę w golfa, mających piknik towarzyski, pływanie i tym podobne rzeczy, zamiast pójść do kościoła. Zamiast iść w środę wieczorem do kościoła, siedzą w domu i oglądają telewizję. Chcieliby coś o tym powiedzieć, lecz zarząd wyrzuciłby ich za to. Co to jest? To znowu Lot wyglądający przez okno, widzący grzech, lecz obawiający się nazwać grzech „grzechem”!
29
Abrahama nie było w ich bałaganie, był poza tym. Był typem duchowego kościoła. Obserwujcie, co wydarzyło się w czasie końca, tuż przed spadnięciem ognia. To byli poganie. To wydarzenie przepowiedziało spalenie dzisiejszego pogańskiego świata, kiedy królestwa rozpadną się, a ludzie ci będą spaleni. „Niebiosa będą w ogniu” - powiedział Pan - „a oni spłoną w gorącym żarze”. To było cieniem tego.
Przedstawmy ich teraz. Mamy tutaj Abrahama, który jest już na zewnątrz, nie w Sodomie, był poza Sodomą. Lot był ciągle w Sodomie.
Niezwykła rzecz, któregoś gorącego poranku, to musiało być około jedenastej, zobaczył nadchodzących trzech mężczyzn, zwyczajnych mężczyzn idących drogą, ścieżką. Abraham siedział pod dębem i odpoczywał sobie. Wyszedł tego poranku, prawdopodobnie ze swoim stadem. Wrócił dopiero koło południa. Zobaczył trzech nadchodzących mężczyzn. Coś szczególnego było w tych mężach, co wydało mu się bliskie. Ach!
30
Zawsze jest coś szczególnego odnośnie Boga. Kiedy to przychodzi pomiędzy ludzi, z czymś się im kojarzy. Oni to poznają. Coś im to mówi. Potwierdza im.
Abraham pobiegł szybko i powiedział: „Mój Panie, zatrzymaj się u mnie i pozwól mi przynieść trochę wody, umyć Ci stopy i dać kawałek chleba, a potem idź dalej”. Odwrócił, pobiegł do stada, złapał ciele i zabił je, kazał słudze przyrządzić. Wszedł do namiotu, powiedział Sarze, żeby zaczyniła ciasto z mąki, upiekła trochę chleba, zrobiła podpłomyki. Wyniósł to na zewnątrz i podał im. Kiedy tam siedział, podczas posiłku zauważyli, że ten Mężczyzna spogląda ciągle w kierunku Sodomy. Potem On powiedział...
31
Pamiętacie, że dwóch z nich zeszło do Sodomy. Dwóch poszło do Sodomy. Proszę, abyście tego nie przegapili. Odwołuję się do tego, co powiedział Jezus. Dwóch z nich poszło do Sodomy, aby wyprowadzić Lota i tych, którzy tego chcieli. Tych dwóch zeszło tam i głosiło. (Jeden pozostał z Abrahamem, obserwujcie znak, który uczynił.) Oni otrzymali tam w dole znak... Sodomici zostali porażeni ślepotą. Głoszona Ewangelia zawsze zaślepia niewierzącego. Zauważcie, do czego to doprowadziło.
32
Otóż, jeden pozostał w tyle i uczynił przed Abrahamem znak.
Czy kiedykolwiek zauważyliście - może zwrócił na to uwagę jakiś historyk, prześledźcie Pismo i historię - że nigdy w historii wieków kościoła nie było takiego mężczyzny, który by poszedł do nominalnych kościołów na zewnątrz w tym świecie, do denominacji, którego imię byłoby zakończone podobnie jak u Abrahama, na h a m? Jednak dzisiaj mają jednego: G r a h a m. Tak jest. On schodzi tam i wywołuje ich. Czyni przez to cudowną pracę. Graham, Billy Graham, Boży sługa tam na zewnątrz pomiędzy denominacjami, politykami itd., uderzający w to.
Pewnego dnia chciano go skłonić, aby się ubiegał o urząd prezydenta, a on stanowczo odmówił. Boże, błogosław go za to. Przecież, z powodu ich spółek produkujących whisky on by nie był w stanie zrobić dobrego początku, jak należy. Oni straciliby miliardy dolarów, bo i tak by je usunął, te spółki papierosowe i tym podobne rzeczy. Widzicie, on jest na zewnątrz jako Boży posłaniec do Sodomitów. Dokładnie tak.
33
Lecz pamiętajcie, że jeden pozostał z Abrahamem, inny Mężczyzna, nie tych dwóch, którzy poszli tam w dół, głosić jak nowocześni ewangeliści. Zauważcie, jeden pozostał tam w górach. Dwóch poszło tamtą drogą, a jeden pozostał tu z Abrahamem. Ten jeden, który pozostał z Abrahamem dał mu znak.
Teraz uważajcie, zaledwie dzień lub dwa wcześniej on miał na imię „Abram”, a jego żona „Saraj”. Bóg ukazał się mu i powiedział: „Zmieniam teraz twoje imię z Abrama na Abrahama”. (Widzicie, G r a h a-m ma sześć liter, człowiek). Jednak A b r a h a m ma siedem, siedem liter; z końcówką h a m, kończące się na h a m.
A wyżej w tym duchowym kościele, jeden był z Abrahamem. Zauważcie, co On powiedział. Powiedział: „Abrahamie,” (nie „Abramie”) „Abrahamie, gdzie jest twoja żona” (nie S a r a j) „S a r a? Gdzie jest twoja żona Sara?”
Zwróćcie uwagę na to, co on powiedział: „Ona jest za Tobą, w namiocie”.
Powiedział: „Odwiedzę cię. Ja zamierzam cię odwiedzić”. Widzicie? To zaimek osobowy. Ten jeden, zgodnie z obietnicą, którą On mu dał. To był Bóg! Powiedział: „Zamierzam cię odwiedzić”.
Sara (tak, żebyśmy to wszyscy rozumiemy) zaśmiała się w rękaw, sama w sobie, mówiąc: „Ja, stara stuletnia kobieta, mój pan” (którym był Abraham) „jest tak samo stary, przeminął ten czas, w którym byliśmy jak młodzi ludzie”. Powiedziała: „Nie moglibyśmy przecież więcej zażywać takich rozkoszy. Ja jestem stara i on także”. Powiedziała: „Nie moglibyśmy tego zażywać”. Powiedziała: „Jak? To niemożliwe”.
Ten Mężczyzna (Bóg w ludzkim ciele) powiedział: „Dlaczego Sara śmieje się i wątpi, mówiąc te rzeczy?” W namiocie, za Nim.
34
Obserwujcie teraz, czy to nie jest ta sama usługa, którą miał Jezus Chrystus. On spoglądał na audytorium i spostrzegał ich myśli. Powiedział Piotrowi, kim jest i jakie jest imię jego ojca. Powiedział to samo Natanaelowi.
Powiedział kobiecie przy studni, kiedy mówiła... Powiedział: „Idź i daj Mi pić” lub „Przynieś Mi pić”.
Odpowiedziała: „Panie, to nie jest w zwyczaju, abyś rozmawiał z... wy Żydzi, rozmawiali z Samarytanami. My nie utrzymujemy ze sobą żadnych interesów”.
On powiedział: „Lecz gdybyś wiedziała, z kim rozmawiasz, prosiłabyś Mnie, abym dał ci pić”. Rozmowa toczyła się dalej. Powiedział: „Idź, zawołaj męża swego i wróć tutaj”.
Odpowiedziała: „Nie mam męża”.
Powiedział: „Dobrze powiedziałaś, bo miałaś pięciu”. Ona powiedziała: „Panie!”
35
Spójrzcie na tę różnicę pomiędzy nią, a kapłanami w tym dniu, tą radą, żyjącą w blasku innego dnia. Oni powiedzieli: „To jest diabeł!” Musieli odpowiedzieć coś swojemu zgromadzeniu, ponieważ ono tego wymagało.
Co natomiast uczyniła ta mała, biedna kobieta, to predestynowane nasienie, leżące w jej sercu... Ona miała powyżej uszu samego paskudztwa i poszła na ulicę za prostytutkę. Lecz kiedy zobaczyła to, powiedziała: „Panie, spostrzegam, że jesteś prorokiem. Nie mieliśmy żadnego od czterystu lat, a powiedziano nam, że kiedy przyjdzie Mesjasz, będzie czynił te rzeczy”. Ach! To nasienie, które leżało tam, podskoczyło do życia! Dlaczego? To nie wymagało żadnej interpretacji.
36
Jezus powiedział: „Ja, który mówię z tobą, jestem nim”. To nie wymagało żadnej interpretacji. Uczynił cud i poświadczył, że jest Mesjaszem, amen, i złożył świadectwo, będące w dokładnej zgodności z tym, co obiecał Bóg (Mojżesz powiedział: „Pan, wasz Bóg wzbudzi wam Proroka jak ja”.) Co to było? Potwierdzenie Pisma!
Ona pobiegła do miasta i powiedziała: „Chodźcie, zobaczcie Mężczyznę, który powiedział mi to, co uczyniłam. Czy to nie jest sam Chrystus? Czy to nie jest On? Powiedział mi co, uczyniłam”.
37
Zauważcie teraz, Jezus, to był On tam powyżej w tym Mężczyźnie, który był odwrócony plecami do namiotu i powiedział, o czym Sara myślała w tym namiocie.
Słowo Boże mówi w 4 rozdziale Listu do Hebrajczyków, że... Jest tam powiedziane, że: „Słowo Boże jest skuteczniejsze i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia szpiku kości, zdolne zamiary i myśli serca”. To jest Słowo! W każdym czasie, kiedy przychodził prorok, przychodził ze Słowem i on był Słowem dla tego wieku. A co ono uczyniło? Prorokujący rozpoznawał myśli, które były w sercu.
To samo działo się z Jezusem Chrystusem, ponieważ był pełnią Słowa.
38
A Jezus powiedział: „Jak było w dniach Sodomy, tak będzie w przyjściu Syna człowieczego”. Duch Boży przyjdzie na ziemię w formie ludzkich istot. Bóg zamanifestowany w ludzkim ciele (Amen! Czy widzicie to?) i będzie czynił te same rzeczy, które Bóg uczynił w ludzkim ciele w Sodomie. Pamiętajcie, oni oczekiwali na obiecanego syna, a bezpośrednio po tym ten obiecany syn przyszedł. To był ostatni znak, który zobaczyła Sodoma i grupa Abrahama przed przyjściem obiecanego Syna. Czy zauważyliście to? Duchowy kościół znalazł się teraz w tej godzinie.
Ktoś powiedział: „Bracie Branham, powiedziałeś, że to był Bóg?”
Biblia mówi: „To był Bóg!” To nie wymaga żadnej interpretacji. On jest Elohim. Tak właśnie Abraham Go nazwał. Wie o tym każdy czytelnik Biblii. Elohim: „Wszechwystarczalny”. On był Pierwszym i Ostatnim, Początkiem i Końcem. Elohim! Abraham nazwał Go: „Elohim”. Bóg, (Dużymi literami w języku hebrajskim) Elohim, właśnie tak jak „na początku Bóg..., Elohim.
On był Elohimem zamanifestowany w ciele, noszący ludzką odzież i jedzący ludzki pokarm. Amen! To było symbolem, zapowiadającym, że w ostatecznych dniach ten Bóg zjawi się znowu pomiędzy Swoim ludem w ludzkim ciele! Amen! Jezus powiedział: „Te uczynki, które Ja czynię, wy będziecie czynić również. Jak było w dniach Sodomy, tak będzie w przyjściu Syna człowieczego”. Amen! To nie wymaga żadnej interpretacji, to wymaga manifestacji, tego właśnie tu potrzeba. Amen. Czy wierzycie w to?
Skłońmy nasze głowy.
39
Nasz niebiański Ojcze, przedkładamy Ci dzisiejszego wieczora Twoją obietnicę, ponieważ to Ty powiedziałeś te rzeczy. Obiecałeś je. Nikt oprócz Ciebie nie może ożywić Twojego Słowa. Powiedziałeś: „Niech będzie światłość” i pojawiło się światło. Nikt nie musi tego interpretować, bo to zostało zamanifestowane.
Tak jak cytowaliśmy proroka Izajasza: „Panna pocznie” i poczęła. To nie potrzebuje żadnej manifestacji, ona poczęła. To się wydarzyło.
Powiedziałeś, że kiedy On przyjdzie, narodzi się w Betlejem. „Z Betlejemu, w ziemi Judzkiej... Czy nie jesteś najmniejsze między książęcymi miastami judzkimi w Izraelu? Z ciebie jednak wyjdzie wódz ludu mego”.
Przepowiedziałeś te rzeczy, które On miał czynić, co miał wołać na krzyżu, że będzie skazany i że Jego stopy i ręce będą przebite: „On zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia (pokoju), a jego ranami jesteśmy uleczeni”.
40
Jak powiedział Dawid: „Nie zostawię duszy Jego w piekle, ani nie pozwolę, aby Mój święty oglądał skażenie”. Na trzeci dzień, zanim z upływem siedemdziesięciu dwóch godzin mogło zacząć psuć się Jego ciało, Słowo Boże powiedziało: „On powstanie”. (Ludzie powiedzieli, że Jego ciało wykradziono, ciągle w to wierzą.) My jednak wierzymy Twojemu Słowu, Panie! To zostało zamanifestowane. Jezus Chrystus powstał i powiedział: „Ja będę... Oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata”.
Wierzymy więc, że jesteś tutaj tego wieczora. Wierzymy, że jesteś tego wieczora, tutaj, dokładnie tak samo Jezusem Chrystusem, jak byłeś zawsze. Szukasz jedynie oczu, rąk, nóg, ust, dusz, ciał, które możesz użyć, aby się zamanifestować. Boże, poświęć nas tego wieczoru, żebyśmy mogli zobaczyć pomiędzy nami żyjącego Jezusa Chrystusa. Niech On przyjdzie! Wtedy spełni się to, czego bardzo chcieli owi Grecy, którzy przyszli jednego dnia i powiedzieli: „Panie, chcemy widzieć Jezusa”. W końcu Go zobaczyli. O, jak pasjonującym to musiało być, kiedy spoglądali na Niego!
Boże, jesteś tym samym dzisiaj. Obiecałeś, że jeśli łakniemy, wtedy możemy Ciebie widzieć. „Jeszcze tylko krótki czas i świat mnie oglądać nie będzie” (niewierzący), „lecz wy oglądać mnie będziecie, bo Ja będę z wami, to jest w was, aż do skończenia świata”. Wiemy, że jesteś tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki.
Panie, te Słowa zostały wypowiedziane, to było zapisane, niech teraz dokonają się dla Bożej chwały, aby pokazać, że On dotrzymuje Swojego Słowa. Amen. Niech Bóg was błogosławi.
41
Zamierzam zwołać kolejkę modlitwy. Sądzę, że Billy powiedział, iż rozdał karty modlitewne, od numeru jeden do sto, lub coś podobnego. W tej chwili tutaj go nie ma. Jest... Jaki jest numer modlitewnej karty... Niech się ktoś popatrzy na drugą stronę swojej... To będzie jakiś numer i jakaś litera (A,B,C,D, lub...). Co to jest, A? W porządku.
Niech będzie A, numer jeden, dwa, trzy, cztery, pięć. Proszę zacząć wstawać w tej kolejności. A, numer jeden, numer dwa, numer trzy, numer cztery. Cztery, nie widziałem, żeby powstał. Karta modlitewna numer cztery. Jeden, dwa, trzy. Karta... Może oni nie mogą powstać. Jeśli nie mogą, zobaczcie na kartę swojego sąsiada, on może mieć kartę, a nie potrafi powstać. Prędko. Jest tam, cztery. Pięć, karta modlitewna numer pięć. Sześć, siedem, osiem, dziewięć, dziesieć, jedenaście, dwanaście. Zacznijcie po prostu tu teraz podchodzić, kiedy wasz numer zostanie zawołany. Numer jeden, dwa, trzy, wychodźcie zaraz tędy. Karta modlitewna numer jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć, dziesięć, jedenaście, proszę zająć swoje miejsce. Jedenaście, dwanaście, trzynaście, czternaście, piętnaście, szesnaście, siedemnaście, osiemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia, dwadzieścia jeden, dwadzieścia dwa, dwadzieścia trzy, dwadzieścia cztery, dwadzieścia pięć. Ktoś, kto nie może...
42
Widzę tam z tyłu młodego mężczyznę na wózku inwalidzkim. Synu, jeśli twój numer został wywołany, a nie możesz powstać... dobrze, trzymaj rękę, a dopilnujemy, żebyś tu się dostał. Rozumiesz?
Jak wielu tutaj nie ma modlitewnej karty, a jesteście chorzy? Zobaczmy waszą rękę, gdziekolwiek jesteście. Tutaj? Tak, podnieście ręce. Czy wierzycie? Podczas kiedy oni ich zbierają, czy wierzycie w to, że On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki? Jak wielu wierzy? Patrzcie na tych kaznodziejów. Bracia, czy to Pismo nie mówi, że On jest dzisiaj najwyższym Kapłanem, który może współczuć z naszymi słabościami? Czy to prawda? Ilu z was wierzy temu, podnieście rękę? On jest najwyższym Kapłanem, który może współczuć naszym słabościom.
Jeśli więc Biblia mówi, że: „On jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki,” ilu z was temu wierzy? W takim razie jak On będzie postępował dzisiaj? Musi postępować tak jak wczoraj. Czy to prawda? Gdzie On jest tego wieczoru? Jego ciało siedzi po prawicy Majestatu, a Duch Święty jest tutaj w tym budynku, by Go objawić.
43
Zauważcie, spójrzcie teraz. Co się wydarzyło jednego dnia, kiedy pewna kobieta dotknęła się Jego szaty? Moglibyśmy powiedzieć, że ona nie miała modlitewnej karty, lecz dotknęła się Jego szaty. Kiedy dotknęła Jego szaty, Jezus odwrócił się i powiedział: „Kto się mnie dotknął?”
Piotr strofował Go i powiedział: „Panie, przecież to po prostu nie brzmi rozsądnie. Ależ każdy próbuje się Ciebie dotknąć. Dlaczego mówisz: „Kto się mnie dotknął?”
On powiedział: „Lecz ja zesłabłem”. Ilu z was to zna? Wyszła z Niego cnota, a to oznacza „moc”. „Osłabłem, ktoś dotknął się mnie innym dotknięciem”. On odwrócił się i spoglądał na audytorium, aż znalazł ten kanał wiary.
Każdy Go obejmował: „O Mistrzu, wierzymy Ci” i tak dalej.
Lecz był tam ktoś, kto rzeczywiście w to wierzył. Ona dotknęła się Jego szaty i uwierzyła, że została uzdrowiona, ponieważ powiedziała w swoim sercu, że jeśli to uczyni, wtedy to się stanie.
44
On odwrócił się i spoglądał na to zgromadzenie, aż znalazł ją i powiedział... powiedział jej, że jej upływ krwi zatrzymał się i ona została uzdrowiona. Czy to prawda? Tak właśnie On to czynił w zgromadzeniu.
Otóż, twierdzę, że On nie jest martwy. On jest dokładnie tak samo żywy dzisiaj, jak był zawsze. Biblia mówi, Sam Jezus powiedział: „Jak było w dniach Sodomy, tak będzie w przyjściu Syna człowieczego”.
Spójrzcie teraz, bez względu na rodzaj daru, który Bóg ma tutaj w górze, musi być także ktoś na dole, kto na to odpowie. On wszedł do miasta, Biblia mówi: „I nie mógł uczynić wielu rzeczy z powodu ich niewiary”. Czy to prawda? Tak samo jest dzisiaj. Musicie Mu wierzyć. Po prostu musicie Mu wierzyć. Tylko w taki sposób możecie to mieć.
45
Czy kolejka modlitwy jest gotowa? Teraz niech każdy przez około 10 minut będzie pełen uszanowania. Nie wiem, czy uda mi się dojść do końca, mam jakieś dwadzieścia pięc lub trzydzieści osób, które tam stoją. Lecz niech teraz każdy z was w kolejce modlitwy, który wie, że jestem dla niego obcy i nic o nim nie wiem, podniesie rękę. Każdy z kolejki modlitwy.
Teraz w audytorium, wy którzy wiecie, że nic o was nie wiem, podnieście rękę. Widzicie? Teraz, oto, co próbuję ci powiedzieć, przyjacielu, rozumiesz? Tę rzecz. Wszyscy ci kaznodzieje tutaj na podwyższeniu... Chrystus dał tę obietnicę. Widzicie? To zostało napisane. Kiedy to się miało wydarzyć? W ostatecznych dniach tuż przed przyjściem Pańskim. Zgadza się? To miało przyjść wtedy.
46
Otóż, to jest Słowo przepowiedziane na dzisiaj. Nie luterańskie światło, nie światło Wesley'a, nawet nie zielonoświątkowe światło. Ono się posunęło dalej. Cóż, luteranie są w porządku, metodyści są w porządku, baptyści również, wszyscy z nich, zielonoświątkowcy są wspaniali. Wszelkie grupy siedzą tutaj tego wieczoru. Nie chodzi o te jednostki. Co by się stało, gdyby...
Nie sposób było powiedzieć metodyście cokolwiek o Lutrze, ponieważ on wierzył w poświęcenie, natomiast Luter nie. Widzicie?
Nie powiecie nigdy zielonoświątkowcowi, że: „poświęcenie to jest wszystko,” bo on zobaczył przywrócenie darów. Nie uwierzy w to. Nie, on ma więcej. Rozumiecie? A ten wiek kościoła jest ostatnim, który mieliśmy i Biblia mówi, że nie będzie żadnych więcej.
Lecz ma być zgromadzenie ludzi, widzicie, i tutaj jesteśmy. Otóż, pamiętajcie, ostatni znak. Czy jesteśmy ludźmi oczekującymi na obiecanego syna? Podnieście rękę. Czy wierzycie, że będąc w Chrystusie jesteście nasieniem Abrahama? Podnieście rękę. W takim razie nasienie Abrahama, przyjmij swój znak! To nie jest na zewnątrz w Babilonie, to nie jest tam w denominacyjnym świecie. To jest tutaj pomiędzy wami, tymi, którzy nie są tam w tym bałaganie. Wierzcie temu!
47
Mamy tutaj kobietę, która jest mi zupełnie obca, jesteśmy mniej więcej w tym samym wieku. Nigdy w życiu nie widziałem tej kobiety. Jeśli ta kobieta jest chora, a ja mógłbym ją uzdrowić, wtedy uczyniłbym to. Niczego o niej nie wiem. Czy widzieliście kilka minut temu jej podniesioną rękę? Nie widziałem jej nigdy. Jest po prostu kobietą, która tam stoi.
Dzisiaj oni przyszli tutaj i przynieśli pęk modlitewnych kart, zmieszali je wszystkie i dali ludziom. Ktoś tutaj otrzymał numer jeden, a tam z tyłu numer dziesięć, numer piętnaście, numer siedem, numer... właśnie w ten sposób. One są wszystkie mieszane każdego dnia, tu przed wami. I kiedy oni są zawołani, są po prostu wywołani skądkolwiek. Rozumiecie? Cóż, nie musicie nawet mieć karty modlitewnej, po prostu siedźcie tam i wierzcie. Dlaczego nie możecie...
Uszczypnijcie się tego wieczora i poznajcie godzinę, w której żyjemy. Rozumiecie? Cóż, to jest już niemal za nami, to też prawda, przyjacielu. Niemal za nami.
Otóż, jeśli Bóg Abrahama wzbudził Jezusa Chrystusa z martwych, ten Jezus obiecał, że w ostatecznych dniach te same znaki, które Abraham... które ten anioł (którym był Bóg w ludzkim ciele) uczynił przed Abrahamem, tuż przed przyjściem obiecanego syna, Jezus powiedział, że to samo będzie miało miejsce dzisiaj.
48
Otóż, widzimy atomy, denominacje i to wszystko, cały bałagan, w którym oni są. Widzimy tam poniżej Billy Graham'a, Oral Roberts'a i wszystkich tych ludzi na zewnątrz. Zielonoświątkowy i denominacyjny posłaniec tam poniżej, widzimy, że to wszystko ma miejsce, wypełniając ten symbol. Billy Graham, teolog co do joty, dokładnie to, w co wierzy denominacja. Oral Roberts, uzdrowiciel co do joty, dokładnie to, czym jest ruch zielonoświątkowy.
Lecz spójrzcie tutaj, coś innego jest obiecane nasieniu Abrahama. Tamci są tam pomiędzy swymi denominacjami. Jest coś, co powinno się wydarzyć na zewnątrz denominacji, co zgromadzi ludzi. Pozostawimy to aż do jutrzejszego wieczora.
49
Uważajcie, nie znam tej kobiety. Odwrócę się do niej plecami. Jeśli Pan Bóg powie coś do tej kobiety, może to jest domowy lub finansowy problem, może jest chora, nie wiem, jednak ona będzie wiedziała, czy to jest prawdą czy nie.
Jeśli On uczyni dzisiejszego wieczora tę samą rzecz, którą uczynił wówczas, czy uwierzycie Bogu, który miał być w ostatecznych dniach tutaj według obietnicy Jezusa Chrystusa? Ilu wierzy, że żyjemy tak jak w Sodomie, kiedy cały świat wszedł do stanu Sodomy? Ilu z was wierzy, że to, co powiedziałem dzisiejszego wieczora, jest prawdą? Zatem dzieci i nasienie Abrahama, wierzcie Bogu!
50
Otóż, chcę rozwiać z waszego umysłu wątpliwość, że próbuję powiedzieć coś tej kobiecie, patrząc w jej twarz... rozwiać myśli o telepatii lub to, co chcecie za tym zobaczyć. Każdy, który wie coś o telepatii, powinien mieć lepsze zrozumienie tego. Rozumiecie? Rozumiecie? Czy widzieliście kiedykolwiek telepatę głoszącego Ewangelię, czyniącego znaki i cuda i ogłaszającego Jezusa Chrystusa jako tego samego? Nie.
Widzicie, to jest po prostu... to jest ludzki rozum. Widzicie, oni są ślepi. Czy wierzycie, że oni mogą być ślepi? Biblia mówi, że będą. Zgadza się? „Popędliwi, nadęci, więcej miłujący rozkosze niż Boga, łamiący przymierze, obmówcy, niepowściągliwi, pogardzający tymi, którzy są dobrzy, mający formę pobożności, lecz zapierający się jej mocy”.
Czy Jezus nie powiedział w Ewangelii Mateusza 24:24, że: „Te dwa duchy w ostatecznych dniach o mało nie zwiodłyby samych wybranych, gdyby to było możliwe”. Lecz to jest niemożliwe. Oni byli w Bożych myślach na początku i oni są częścią Boga.
51
A zatem, Boże Abrahama, Izaaka i Jakuba, niech to będzie wiadomym tego wieczoru, że mówię o Tobie prawdę. To jesteś Ty, Panie. Pokornie prosimy, aby Twoi słudzy byli zdolni odłożyć swoje myśli na bok, żebyś Ty mógł użyć nasze ciała dla Swojej chwały. W imieniu Jezusa, Syna Bożego. Amen.
52
Co to jest dar? Nie coś, co możesz wziąć i ciągle się przestawiać. Nie, nie. To jest zdolność usunięcia samego siebie na bok, żeby cię mógł użyć Bóg. Przez dar odsuwasz tylko samego siebie, następnie Bóg używa to.
Ta pani za mną wkrótce umrze, jeśli nie zostanie uzdrowiona. Za tą panią, która jest za mną, modlił się ostatnio inny mężczyzna. Ona ma raka. Rak jest w jej piersi i płucach. Właśnie niedawno modlono się za nią i ona usiłuje zaakceptować to przez wiarę; że jest uzdrowiona. To jest TAK MÓWI PAN! Czy to prawda, proszę pani? [Ta pani mówi: „Tak, to zupełna prawda” wyd.] Jeśli tak jest, proszę pomachać ręką do zgromadzenia. Bóg Abrahama ciągle żyje! W porządku, idź i wierz w co wierzysz, a będziesz zdrowa. Amen.
Wierzycie? Mówicie: „A co z audytorium?”
53
Ta kobieta siedząca tam z jej... na końcu rzędu, druga pani, właśnie tam. Kiedy odwróciłem się, zobaczyłem tam coś, jakąś rzecz wokół jej ramienia, skaczące ciśnienie krwi. Ma wysokie ciśnienie krwi. Czy to prawda, proszę pani? Podnieś rękę. Jeżeli wierzysz, twoje ciśnienie krwi opadnie. Bóg Abrahama jest ciągle na scenie. On jest dokładnie tym czym był, Słowem Bożym na ten dzień!
54
Jak się masz? Czy wierzysz teraz? Miej wiarę w Boga! Wydawało mi się, że jesteś jeszcze dzieckiem. Bóg zna twoje serce, młoda pani. Ja nie znam. Czy wierzysz, że Bóg może objawić mi, co jest tutaj złego? Czy uwierzysz Mu, jeśli On to uczyni? Tu nie chodzi o ciebie, lecz o kogoś innego, to jest twój brat. Jest w bardzo poważnym stanie, znajduje się na północy w mieście Tulare. Jest w szpitalu i ma białaczkę, a lekarze uznali go za straconego. Bez żadnych nadziei. To się zgadza. Czy wierzysz? [Ta pani, płacząc odpowiada: „Tak” wyd.] W porządku. Co masz w ręce? Weź to i połóż to na nim. Nie wątp w to. Wierz! Amen.
Czy wierzycie? Nigdy w życiu nie widziałem tej pani. Lecz Bóg pozostaje Bogiem! Pokażcie mi jakąś ludzką istotę, która to potrafi. To nie leży w ludzkich możliwościach. To jest ten Bóg, którego obiecał Jezus Chrystus, że On będzie tutaj w ostatecznych dniach, potwierdzając siebie (właśnie przed nasieniem Abrahama) tak jak w dniach Sodomy.
55
Teraz tutaj, nie znam tej pani i jesteśmy sobie obcy, myślę, że spotykamy się pierwszy raz w życiu. Czy wierzysz, że jestem Jego sługą? Czy wierzysz, że to jest Słowo? Wiesz, że jeśli... To Słowo ciągle rozeznaje myśli i zamiary serca. Czy to prawda? Jeśli możesz temu wierzyć, Słowo to jest również Lekarzem. Czy wierzysz? Jesteś także zacieniona jakimś ciemnym cieniem. To rak. Czy wierzysz, że Bóg może mi powiedzieć, gdzie on się znajduje? On jest w dolnej części jelit, tak powiedział lekarz. Czy wierzysz teraz, że zostaniesz uzdrowiona? Idź i nie wątp w to ani trochę, a Bóg cię uzdrowi. Amen.
Czy każdy wierzy? Właśnie, dokładnie to, co On obiecał uczynić! Miejcie wiarę w Boga, nie wątpcie.
Jesteśmy sobie obcy. Nie znam cię. Jeśli jesteśmy dla siebie obcy, niech zgromadzenie dowie się o tym przez podniesienie naszych rąk. Nigdy w życiu nie widziałem tej kobiety.
Czy wierzycie tam w audytorium? Czy wierzycie, że to jest Jezus Chrystus? Co to jest? To jest Jego Słowo. Kiedy ci ludzie odrzucają to, oni nie odrzucają człowieka, odrzucają Słowo. Właśnie Słowo było na zewnątrz, nie mogło wejść z powrotem.
56
Otóż, ta pani jest mi obca. Nie widziałem jej nigdy w moim życiu. Bóg jest Lekarzem. To może nie być z powodu uzdrowienia, chodzi może o coś innego, lecz jeśli Bóg wyjaśni mi, jaki jest twój problem, czy będziesz mi wierzyć? Po pierwsze, chcesz, aby modlić się za twoje chore ucho. Nie słyszysz na jedno ucho. Zgadza się. To prawda. Następnie, masz jakiś nałóg i chcesz uwolnić się z niego, jest to palenie papierosów. Włóż teraz palec do zdrowego ucha, w porządku, do swojego zdrowego ucha. W porządku. Wierz teraz Bogu, idź naprzód drogą i nie... i nie będziesz więcej palić żadnych papierosów, jeśli uwierzysz. Idź i niech cię Pan błogosławi.
Widzicie, co się wydarzyło. Czy On nie jest rzeczywisty?
Nie znam cię, jesteśmy sobie obcy. Nigdy w życiu nie widziałem cię, lecz Bóg cię zna. Czy uwierzysz, jeśli Bóg powie mi coś o tobie?
Czy całe zgromadzenie uwierzy? Czy ktoś tam zna tę kobietę? Czy ktoś w zgromadzeniu zna tę kobietę? W porządku, wiecie, czy to jest prawdą czy nie. To powinno załatwić sprawę, dzięki temu powinniśmy poznać prawdę.
57
Możecie teraz widzieć, co się wydarzyło w kilku ostatnich minutach, jestem po prostu oszołomiony, wszystko po prostu staje się dla mnie niewidoczne. Widzicie, to jest rozpoznawanie. Widzicie, to jest Duch Święty, nie ja. To jest Słowo obiecane na ten dzień! Tego nie było od czasów apostolskich, nie było tego. Lecz gdzie? Jest powiedziane: „Tuż przed przyjściem Syna człowieczego. Jak było w dniach Lota, tak będzie w przyjściu Syna człowieczego”. Niewierzący nie wierzą w to, nie spodziewamy się od nich, aby w to wierzyli. Ale wierzący wierzą temu!
58
Teraz, jeśli Duch Święty objawi to, jak wielu będzie wierzyć z całego serca, podnieście ręce?
Przeżyłeś jakąś awarię. Miałeś wypadek samochodowy, to wybiło ci kilka kręgów szyi. Masz również uszkodzoną nerkę. To się zgadza, czy tak? Wierzysz? Będziesz zdrowy. Chwała Panu.
Czy wierzysz, że Bóg uzdrawia chorą nerkę? W takim razie idź naprzód i zaakceptuj swoje uzdrowienie.
Niech pani podejdzie i popatrzy w tym kierunku. Czy wierzysz, że Bóg uzdrawia chore serce? Dobrze, idź naprzód swoją drogą i wierz, a twoje serce będzie w porządku.
Podejdź tutaj. Czy wierzysz, że Bóg może uzdrowić twoje plecy, uzdrowić ciebie? Idź więc naprzód i wierz w to.
Po prostu wierz Bogu, to jest wszystko, co musisz czynić!
Niech pani podejdzie. Czy wierzy pani, że Bóg uzdrawia chory żołądek? Idź i zjedz kolację, wierząc z całego serca.
59
Podejdź. Czy wierzysz, że Bóg może uzdrowić artretyzm? W takim razie idź, wierz, a uzdrowi... a Bóg cię uzdrowi.
W porządku, podejdź. Czy wierzysz z całego serca? Wierzysz? Znowu artretyzm. Czy wierzysz, że Bóg może cię uzdrowić? Idź naprzód, wierząc w to i mówiąc: „Dziękuję Ci, Panie”.
Ilu z was zgromadzonych wierzy? Wierzycie?
Ta pani siedząca tam w czerwonej sukience, podnosi tutaj rękę, cierpi na nadciśnienie. Czy wierzysz, że Bóg może cię uzdrowić? Wierzysz? W porządku. Połóż ręce na tę panią obok, tam poniżej i powiedz jej, że z jej głosem będzie wszystko w porządku. Amen.
Proszę bardzo. Amen. Czy wierzycie? Miejcie wiarę!
60
Tutaj siedzi mężczyzna, który ma krwotoki. To dotyczy pana, czy pan wierzy? Tak, ma pan krwotok. Czy wierzysz, że będziesz zdrowy?
Ta pani obok pana również ma krwotoki. Ma także problemy z plecami. Czy wierzysz, że Bóg cię uzdrowi? Wierzysz? Podnieś rękę i zaakceptuj to. Wierz.
Ta pani obok ciebie ma kłopoty z nogami i z biodrem. Czy pani wierzy, że to jest prawda? Czy wierzysz, że zostaniesz uzdrowiona? Podnieś więc rękę i powiedz: „Akceptuję to”.
W porządku, ta pani obok ma zakażenie. Młoda pani w okularach, czy wierzy pani, że Bóg uzdrowi to zakażenie? Podnieś rękę i powiedz: „Akceptuję to”. W porządku, wierz temu.
61
Następna pani ma dolegliwość nerek. Czy pani wierzy, że Bóg może uzdrowić tę dolegliwość nerek? Dobrze, podnieś rękę i zaakceptuj to.
Ta mała dziewczynka obok ma wole. Czy wierzysz, że Bóg uzdrowi to wole? Podnieś rękę i zaakceptuj to.
Jak wielu wierzy z całego serca? W takim razie powstańcie i zaakceptujcie to. Powstańcie w obecności Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba.
W imieniu Pana Jezusa Chrystusa, niech Duch Święty zstąpi teraz do tego budynku i uzdrowi każdą osobę w Bożej obecności!

 

 
Wróć do czytelni Następne kazanie