• PL
  • EN
  • CZ
List do Hebrajczyków rozdział 4

Tytuł: List do Hebrajczyków rozdział 4

Data: 1957-09-01

Miejsce: Jeffersonville, Indiana, USA

Długość: 112 min

Pobierz

Audio PDF

Pobierz

Audio PDF

Pomniejsz/ powiększ tekst:
A-
A+
  • Wybierz szybkość auto przewijania:
  • Powoli
  • Średnio
  • Szybko
  • Zatrzymaj

List do Hebrajczyków rozdział 4

1
…jest wiedzieć więcej o naszym najświętszym Panu. Dlatego zgromadzamy się tutaj, to znaczy, aby modlić się za chore dzieci Boże. A dziś rano przeżyliśmy cudowne błogosławieństwo z Pisma.
Podczas każdej usługi staramy się przerobić jakąś część... Przez parę ostatnich tygodni nauczam z Listu do Hebrajczyków. A jak Pan pozwoli, będziemy to kontynuować w środę wieczorem, a potem w niedzielę rano i w niedzielę wieczorem, dalej i dalej, tak długo, jak długo tu tym razem pozostanę. Nie są to jakieś specjalne zgromadzenia, lecz nasze regularne zgromadzenia wieczorne, tak jak zwykle. Jesteśmy więc bardzo, bardzo szczęśliwi, że mamy ten czas i możemy się spotkać z naszymi dobrymi przyjaciółmi z okolicznych miast i z okolic Falls Cities. A gdyby nam się przydarzyło, że coś zostałoby odwołane, czy coś takiego... Możliwe, że Pan nas tak prowadzi i wkrótce... może moglibyśmy mieć kilka wieczorów w sali gimnastycznej albo gdzieś, jeśli Pan nas tak pokieruje, na jakimś miejscu, gdzie moglibyśmy zgromadzić razem naszych ludzi.
Widzieliśmy jak ludzie wchodzili i wychodzili, mówiąc: „Nie ma miejsca, żeby wejść”. Rzeczywiście, ta kaplica jest okropnie mała. Miejsca jest dla naprawdę, naprawdę niewielkiej liczby osób. Cieszymy się że jesteście chętni wyjść, siedzieć w tym upale i słuchać Słowa Pańskiego. Modlimy się, by Bóg was naprawdę obficie błogosławił i dopomagał wam.
2
A dziś wieczorem chcemy... zaczynamy od 4. rozdziału... Ilu z was było tutaj rano? Chciałbym zobaczyć wasze ręce. Och, wspaniałe, praktycznie wszyscy. Jesteśmy przy… Zaczynamy od 4. rozdziału Listu do Hebrajczyków. Och, co za zdumiewająca Księga! Czy się nią radujecie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.] Porównujemy miejsca Pisma.
Paweł, zanim kiedykolwiek złożył świadectwo ze swojego przeżycia, musiał najpierw udać się do Arabii i dowiedzieć się, na podstawie Słowa, czy to była prawda. To mi się podoba. I dziś rano na porannej lekcji dowiedzieliśmy się podczas nauczania, że Chrystus jest ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki. Paweł odkrył, że ten sam Słup Ognia, który prowadził dzieci Izraela, spotkał się z nim w drodze do Damaszku. Dowiedzieliśmy się, że ten Słup Ognia, który prowadził dzieci Izraela przez pustynię do obiecanego kraju, spotkał się z Pawłem w drodze do Damaszku i nazwał samego Siebie Jezus.
3
Tak więc odkryliśmy tę rzeczywistą, najwyższą Boskość Jezusa Chrystusa. Cała ta Księga tutaj jest objawieniem Jezusa Chrystusa. I On przyszedł. Jak się dowiadujemy: „Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków; ostatnio, u kresu tych dni, przemówił przez Swego Syna, Jezusa Chrystusa”. On objawił samego Siebie. A Biblia, od 1 Księgi Mojżeszowej aż do Księgi Objawienia, jest niczym innym niż jednym, ciągłym, nieustannym objawieniem Pana Jezusa.
Tam odkrywamy, że On był właśnie Tym, który pojawił się w gorejącym krzaku. Dowiadujemy się, że On był właśnie Tym, który był z Bogiem przed założeniem świata. I odkrywamy, że w Nowym Testamencie On był zarówno Bogiem jak i człowiekiem. A potem, kiedy opuszczał Nowy Testament, aby odejść do nieba, powiedział: „Przyszedłem od Boga i wracam do Boga”.
4
A potem, kiedy spotkał Go Paweł, On był w tej samej postaci, jaką miał, gdy prowadził Izrael, w postaci Słupa Ognia. I Paweł patrzył prosto w tę twarz, nie będąc nawróconym, a to spowodowało, że do końca życia miał problemy z oczami. Odszedł ślepy i przez kilka dni zupełnie nic nie widział. Musiał być zaprowadzony na ulicę Prostą.
A Bóg miał tam proroka imieniem Ananiasz, do którego przemawiał, a który na podstawie widzenia wszedł tam, położył swoje ręce na Pawła i powiedział: „Bracie Saulu, przejrzyj”.
Następnie dowiadujemy się, że ten sam Duch Święty, ten sam Pan Jezus, przyszedł do Piotra w postaci światła i wyprowadził go z więzienia.
5
Widzimy też, że ten sam Pan Jezus w tych dniach jest ciągle w tym Słupie Ognia, świetle, które prowadzi Swój lud, Swój kościół, dokonujący tych samych dzieł, dając wizje... Przychodząc i kładąc ręce na ludzi, zgodnie z wizją. Ten Pan Jezus, który zeszłej niedzieli o poranku spotkał się ze mną w domu i powiedział: „Przychodzi tam mężczyzna, czarnowłosy, siwiejący. On jest Grekiem. Jego żona jest w średnim wieku i ona będzie płakać przy ołtarzu”.
Niektórym o tym opowiadałem i wiedziałem, że tak się stanie. On był obustronnie sparaliżowany. Nerw równowagi w jego głowie był zniszczony. Nie miał kontroli nad swoimi stopami, a właściwie nad nogami. I był niewidomy. Żeby podwójnie to potwierdzić: najpierw miałem tam pewną małą damę, która przyszła modlić się za chorych, następnie ona wróciła, a ja poprosiłem brata Tomsa, by przyszedł się modlić. A my, siedząc tutaj, obserwowaliśmy, jak to się będzie rozwijać. Później zszedłem w dół i modliłem się za chorych, a potem wróciłem. Wtedy ona przyszła, dokładnie według tej wizji, złapała mnie za rękę i zaczęła płakać. Powiedziała, że doktor Ackerman przysłał ich tutaj. Doktor Ackerman, katolik, jest moim serdecznym przyjacielem. Jego syn jest księdzem w klasztorze u Świętego Meinrada, tam w Indianie. A ten mężczyzna był z Jasper. Pan uzdrowił go, wyciągnął go z tego fotela. On wstał i chodził. I widział tak dobrze jak każdy inny. Wyszedł z budynku cały i zdrowy. Wszystko zgodnie z wizją!
6
„Bracie Saulu, Pan Jezus, który ci się pojawił w drodze, posłał mnie, żebym położył na ciebie ręce, byś odzyskał wzrok i został napełniony Duchem Świętym”. Coś wspaniałego!
Następnie dowiadujemy się, widzimy, że mamy to wielkie zbawienie, że nie ujdziemy karze ani gniewowi Bożemu, jeżeli zlekceważymy tak wielkie zbawienie.
A więc chcemy dziś wieczorem czytać dalej i zacząć od 4. rozdziału Listu do Hebrajczyków. Gdyby ktoś chciał sam to śledzić, mamy tutaj kilka Biblii. Jeżeli chcecie, to ktoś z porządkowych przyniesie wam te Biblie. Podnieście tylko ręce. Gdyby jakiś brat mógł wziąć... Myślę, że tam leżą dwie Biblie.
7
Teraz się pośpieszymy, bo zaraz potem mamy Wieczerzę. A w środę wieczorem będziemy kontynuować od miejsca, na którym dzisiaj skończymy. Zatem, jak mi się wydaje, dziś rano czytaliśmy... rozpoczęliśmy od 15. wersetu.
Nie wiem, czy wiecie, że do czytania zakładam okulary. Starzeję się. Potrafię jeszcze czytać, ale nie tak szybko, zwłaszcza kiedy jest takie drobne pismo, drobny druk.
Poszedłem zbadać sobie oczy, sprawdzić czy naprawdę nie tracę wzroku. Oczy miałem dziesięć na dziesięć. On mi powiedział: „Ależ, mój synu, przekroczyłeś czterdziestkę”. Miał dla mnie coś do czytania; rzekł: „Czytaj”. I czytałem, a w miarę jak przybliżałem to do siebie, czytało mi się coraz wolniej. A kiedy miałem to mniej więcej na takiej odległości, wtedy był koniec. Potem wyciągnął te dziesięć na dziesięć, a ja mogłem wszystko przeczytać. Powiedział: „Oto co ci dolega: przekroczyłeś czterdziestkę i twoje gałki oczne zaczynają wiotczeć”.
Tak więc mogę zmrużyć oczy i czytać dokładnie tak blisko siebie, ale muszę mrużyć oczy. Dlatego dał mi okulary. I widzę w nich wszystko, nawet jak to jest zupełnie blisko mnie. Lecz jak mi to odsunięcie, to ja w nich nic nie widzę. Ale do czytania używam tych okularów.
8
Zatem, dziś rano zajmowaliśmy się ostatnią częścią 3. rozdziału Listu do Hebrajczyków. I, ach, co za wartościowe ziarna znaleźliśmy! Teraz słuchajcie. Chcę to jeszcze raz przeczytać, żebyśmy mieli grunt. Nie tylko mówić o tym, ale trochę w to wejść.
Gdy się powiada: Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie,
Nie zatwardzajcie serc waszych, jak podczas buntu.
Kto to byli ci, (oni usłyszeli Słowo) którzy usłyszeli Słowo, a zbuntowali się? Czy nie wszyscy ci, którzy wyszli z Egiptu pod wodzą Mojżesza?
Więc dowiedzieliśmy się dziś rano, że On powiedział: „Nie zatwardzajcie teraz serc waszych, jak podczas buntu”. To znaczy wtedy, gdy sprowokowali Boga do gniewu, dlatego że On dał im Mojżesza, Swojego proroka i pewien znak, który był z Mojżeszem. Ilu z was dziś wieczorem wie, co to był za znak? Słup Ognia — List do Hebrajczyków, 13. rozdział.
9
Otóż, my nie wiemy, czy zgromadzeni widzieli ten znak, czy też nie. Ale Mojżesz to widział; Mojżesz spotkał go po raz pierwszy w gorejącym krzaku. On był ogniem. A dzieci Izraela były Mojżeszowi posłuszne i opuściły Egipt. I zaraz gdy wyszli z Egiptu, to Bóg, jak się dowiedzieliśmy, poprowadził ich wprost do pułapki. Z jednej strony była za nimi armia faraona, z drugiej strony Morze Czerwone. Bóg poddawał ich próbie, a oni byli przerażeni. Rozgniewało to Boga. Powiedział: „Dlaczego Mnie wołasz? Po prostu przemów i idź naprzód”. To mi się podoba.
Oni podążali za Mojżeszem, tak jak Mojżesz podążał za Słupem Ognia i Obłokiem. I oni byli w drodze do obiecanego kraju. Cudowny obraz kościoła dziś wieczorem, nas, którzy jesteśmy w drodze do obiecanego kraju, prowadzeni przez tego samego Ducha; te same znaki i cuda, o których mówił Bóg.
10
Otóż, zauważcie. Potem oni poszli na pustynię Szur. Woda była tam gorzka. Mara. Dlaczego Bóg zaprowadził ich do gorzkich wód? Wyglądało na to, że ich przyprowadzi do dobrej wody. Lecz On zaprowadził ich do gorzkiej wody, żeby mógł przetestować ich wiarę. On to lubi czynić. On lubi zesłać na ciebie utrapienia, aby ci pokazać, że może okazać ci Swoją miłość i Swoją moc. Jak mogą dzisiaj ludzie, którzy nie wierzą w cudowne działanie Boga... Kiedy przychodzą problemy, poddają się i odchodzą. Jednak my wierzymy, że Bóg czyni cuda. On nie może... Bóg ma …
Słuchajcie tego: Jeżeli Bóg nie działa zawsze w ten sam sposób, kiedy pojawiają się takie same okoliczności, wówczas Bóg jest winny tego, że nie traktuje Swoich ludzi jednakowo. Boża suwerenność wymaga od Niego, aby za każdym razem działał tak samo jak za pierwszym razem. W przeciwnym wypadku On już za tym pierwszym razem czynił źle. Jeżeli Bóg nie postępuje potem tak jak za pierwszym razem... To znaczy: jeżeli za drugim razem postąpi inaczej, wtedy za tym pierwszym razem On postąpił źle. Jeżeli Bóg uzdrawiał chorych w Starym Testamencie, On musi to czynić w Nowym Testamencie oraz dzisiaj, bo inaczej czynił źle, kiedy uzdrawiał ich tam na początku. On musi za każdym razem działać w taki sam sposób. I On to będzie czynił, kiedy spotka taką samą wiarę w takich samych okolicznościach. Wina leży w nas, nie w Bogu. Dlatego, że widzimy Go wielokrotnie czyniącego potężne, znakomite cuda. My to wiemy, a krytyk nie może powiedzieć: „Tak nie jest,” ponieważ widzimy, że to się potwierdza i że to tam jest.
11
Zwykle się mówiło: „Pokaż mi cud”. Teraz nie można już tak dłużej mówić. Nauka nie może już tak dalej mówić. Możemy to naukowemu światu absolutnie udowodnić. Świat nauki potwierdził to zresztą, że jakaś nadnaturalna Istota, w formie Słupa Ognia, jest z nami. Oto jest Jego zdjęcie, wprost tutaj, a jedno takie wisi w Waszyngtonie dziś wieczorem. To jest ten sam Chrystus.
Dlatego też, kiedy moi usługujący bracia mówili: „Och, bracie Branham, to jest diabeł, nie igraj z tym,” to mnie przestraszyło.
I nie głosiłem tego, dopóki Bóg nie przyszedł i mi nie objawił, że On jest tym samym Jezusem, dokładnie tym samym. Och, spróbujcie to potem ze mnie wytrząsnąć. To jest niemożliwe. Dlatego, że to jest Pismo. To jest Boże Słowo. To nie jest jakieś pierwsze lepsze przeżycie. To jest przeżycie potwierdzone przez Boże Słowo i przez Bożą, wieczną, błogosławioną obietnicę.
12
Zatem widzimy tutaj, że On powiedział:
Kto to byli ci, którzy usłyszeli, a zbuntowali się …
Oczywiście. Za każdym razem, kiedy doszli do miejsca ostatecznej rozrywki, byli znużeni. Co zatem robili? Biegali tam i z powrotem, byli znużeni i chcieli zawracać. Z ciągłym pytaniem: „Dlaczego mnie to spotkało?”
Dziwna rzecz, bo dziś rano, po tym, kiedy głosiłem tak twardo jak tylko mogłem, wielu przyszło do ołtarza i zapytywało: „Dlaczego mnie to spotkało?” Widzicie, jak to jest? To przechodzi ponad ludzkimi głowami. Ludzie są po prostu tacy sami.
Jezus powiedział: „Macie oczy, ale nie widzicie”. On powiedział tak do uczniów.
Powiedzieli: „Oto teraz mówisz wyraźnie. Teraz wierzymy. Nikt nie może ci nic powiedzieć, ponieważ to pokazuje ci Bóg”.
On rzekł: „Teraz wierzycie, po tak długim czasie?” Rozumiecie?
Bogu nie powinniście zadawać żadnych pytań. „Bowiem kroki sprawiedliwego są kierowane przez Pana”. Każda próba nałożona jest na ciebie po to, aby cię sprawdzić. A w Biblii jest powiedziane: „One są dla ciebie cenniejsze niż złoto”. Jeśli więc Bóg dopuści na ciebie parę drobnych zmartwień, wtedy pamiętaj, że to jest po to, aby cię skorygować. „Każdy syn, który przychodzi do Boga, musi być najpierw skarcony przez Boga i wypróbowany”. Tu nie ma żadnych wyjątków. „Każdy syn, który przychodzi”. Te zmartwienia są stworzone, a raczej sprowadzone, żeby zobaczyć, jak się zachowasz. Rozumiecie? To jest Bóg na polu doświadczeń. To jest właśnie to, czym jest ta cała ziemia; to jest poligon doświadczalny, gdzie On próbuje cię doświadczać.
13
Tak więc słuchajcie, zanim udamy się dalej. Chciałbym wziąć tę ostatnią część.
A komu to On przysiągł, że nie wejdą do odpocznienia Jego …
To jest to, do czego dziś wieczorem przechodzimy.
… do odpocznienia Jego, jeśli nie tym, którzy nie wierzyli?
Widzimy więc, że nie mogli wejść z powodu niewiary.
Zatem co to jest grzech? Niewiara. Bóg do nich przyszedł w Słupie Ognia, posłał Swojego proroka i namaścił go, dał mu znaki, aby je czynił przed ludźmi. A potem ten Słup Ognia wyprowadził ich przez proroka. Przy każdej okazji, jaka się nadarzyła, oni zaczynali szemrać Mojżeszowi każde najmniejsze potknięcie, jakie znaleźli. Zaczynali go ganić i paplać przeciwko niemu. A Bóg był z tego niezadowolony, bo powiedział: „Oni grzeszyli”.
Powinni byli słuchać. Lecz zamiast tego oni posłuchali głosu rozsądku: „Jak to może być? Jak te rzeczy mogą się dziać?” Jeżeli On jest Bogiem, to wszystko jest możliwe. On sprawi, że wszystkie rzeczy będą współdziałać ku dobremu tym, którzy Go miłują.
14
Teraz kierujemy się tutaj do wspaniałego nauczania o odpocznieniu, sabacie. A więc oni byli pielgrzymami w podróży. Rozumiecie? Byli tam w niewoli, w Egipcie, przez czterysta lat. A teraz, dzięki Bożym cudom, byli wyprowadzani, zgodnie z Jego obietnicą. Byli w drodze do obiecanego kraju. Pojawiło się tutaj nadnaturalne światło, wprost pośród nich i zaczęło ich prowadzić.
No, niektórzy by powiedzieli: „Patrzcie tylko. Kim jest ten Mojżesz? Kto cię uczynił władcą nad nami? Czyż nie jesteś jednym z nas? Kto cię tu postawił, żebyś był naszym szefem? Myślisz, że wiesz więcej, niż nasz pastor? Myślisz, że wiesz więcej, niż wie ksiądz? Myślisz, że jesteś mądrzejszy od naszych religijnych mężów, których mamy dzisiaj?” To nie miało z tym nic wspólnego.
To był Bóg, w tym Słupie Ognia, który potwierdzał, że jest w działaniu. To nie miało żadnego znaczenia, kto był mądry, a kto nie był mądry. Był to postawiony przez Boga cel, za którym mieli podążać.
15
Mojżesz, cieleśnie patrząc, podjął się czegoś głupiego, kiedy próbował wyzwolić te dzieci, przez Boże Słowo, wyprowadzając całą masę ludzi na pustynię. Podczas gdy miał swój... Był przecież dziedzicem wszystkiego, co oni posiadali. Mógł zdobyć każdą armię, jaka wtedy była na świecie. On był wielkim wojskowym generałem. Niedługo mógłby zostać królem, faraonem Egiptu. Mógłby zasiąść na tronie i powiedzieć: „W porządku, dzieci, wracajcie do swojego domu”. To by załatwiło sprawę; on był faraonem. Jednak Mojżesz …
Och, tutaj to jest! Mojżesz, przez wiarę, widział Bożą obietnicę. A anioł Pański przyszedł do niego i on, będąc przez pięć minut w obecności tego anioła, dowiedział się o Bogu więcej, niż studiując przez czterdzieści lat u nauczycieli egipskich. Rozpoznał, że to był On. Widział, że działo się coś nadprzyrodzonego.
On powiedział: „Mojżeszu, będę z tobą. Będę szedł przed tobą”. I oni zrozumieli. A On dał mu znaki, które miały się dziać.
16
Tak więc byli w drodze do kraju odpocznienia. Bóg dał im odpocznienie, miejsce, gdzie nie musieli być... przez nadzorców, którzy nimi dyrygowali i zmuszali ich do pracy.
Co za cudowny obraz na dzisiaj, kiedy patrzymy na kościół i widzimy stan tego kościoła. Każdy człowiek, który jest narodzony z Ducha Świętego, gardzi tym światem. „A jeśli miłujesz ten świat lub rzeczy tego świata, nie ma w tobie miłości Bożej”. To jest to, co mówi Biblia. A prawdziwy pielgrzym po prostu nie może znieść na swej drodze rzeczy tego świata. Nie może znieść widoku pijących mężczyzn. Nie może znieść widoku palących mężczyzn. Nie może znieść widoku kobiet na ulicy, ubranych w skąpe ubrania. Nie może znieść widoku oszustów i karcianych przyjęć.
17
A wczoraj, kiedy brat Tony... a raczej brat Woods i ja szliśmy ulicą, i jeszcze paru mężczyzn... Przechodziła tam ulicami Louisville panienka, śliczna młoda kobieta, a jej ubranie było okropne. Okrywało tylko trochę jej biodra. Tylko jakaś mała przepaska na jej biodrach z każdej strony i niewielki, okrągły kawałek ubrania z przodu, związany z tyłu sznurkiem. Szła ulicą, coś okropnego, a każdy mężczyzna na drodze oglądał się za nią. Powiedziałem: „Ona nie zdaje sobie sprawy, że w oczach Bożych jest winna popełnienia cudzołóstwa z każdym mężczyzną, który na nią patrzył w ten sposób i ona będzie odpowiadać w dniu sądu za popełnienie cudzołóstwa z tymi mężczyznami”.
Jezus powiedział: „Ktokolwiek by spojrzał na kobietę pożądliwe, już popełnił z nią cudzołóstwo”. To jest prawda.
18
Więc widzicie, brat Woods powiedział do mnie: „Co o tym myślisz, bracie Branham?”
Odparłem: „Albo to jest upośledzenie umysłowe, albo ona jest opanowana przez diabła”. Są tylko te dwie rzeczy, które mogą to powodować. Przyzwoita, czysta kobieta nie ubierze takich rzeczy, chyba że jest opanowana przez diabła. To jest dokładnie prawda.
Tak więc pielgrzym, który jest w drodze do nieba, on żyje w innej atmosferze. Nie trzeba się o niego obawiać, że na nią będzie spoglądał. Jeżeli on ma Boga w swoim sercu, to odwróci głowę, dlatego że on żyje w innej atmosferze, oddalonej od tych rzeczy o miliony mil. To prawda. Ty nie chcesz być winny tych spraw na sądzie. Dlatego odwraca swoją głowę i mówi: „Boże, okaż miłosierdzie tej kobiecie,” i odchodzi. My jesteśmy w drodze. Jesteśmy w drodze do kraju Kanaan. Jesteśmy w drodze do tego wiecznego i pełnego błogosławieństw odpocznienia, które darował nam Bóg podczas tej drogi jesteśmy kuszeni. Jesteśmy kuszeni przez najróżniejsze rzeczy. Chociaż kuszeni, jednak nie grzeszymy.
19
Zwróćcie teraz uwagę, kiedy przechodzimy do 4. rozdziału: „Miejmy się na baczności”.
Gdy tedy obietnica wejścia do odpocznienia Jego jest jeszcze ważna, miejmy się na baczności …
Pragnę, żebyście pamiętali, że nie dowiemy się nic, dopóki nam tego Bóg nie objawi. Nie ważne jak często chodzimy do kościoła, to nie ma z tym nic wspólnego. Bóg musi przyjść przez objawienie i objawić nam samego Siebie tak, że odbierze od nas wszystkie te świeckie rzeczy. „Gdy się powiada: 'Dziś, jeśli wy …'”.
Zacznijmy od 4. rozdziału.
Gdy tedy obietnica wejścia do odpocznienia Jego jest jeszcze ważna, miejmy się na baczności …
Pamiętajcie więc, że kiedy oni byli w drodze do odpocznienia, prowadził ich Słup Ognia. Chcemy się teraz dowiedzieć, co jest tym odpocznieniem.
Gdy tedy ta obietnica wejścia do odpocznienia Jego jest jeszcze ważna, miejmy się na baczności, aby się nie okazało, że ktoś z was pozostał w tyle.
20
Zatem tutaj jest ta obietnica. Tutaj jest to, przed czym mielibyśmy się mieć na baczności, gdyby już nie było dla nas żadnej obietnicy. Ale tam jest obietnica. A potem, jako następnej rzeczy: żeby nie pozostać w tyle.
Powstaje więc pytanie: Jeżeli jesteśmy w drodze do odpocznienia, to czym to odpocznienie jest? Gdzie ono jest? Czy to jest przyłączenie się do zboru? Czy to jest ochrzczenie się we właściwy sposób? Czy to jest członkostwo w największym zborze w mieście? Noszenie lepszych ubrań? Wykształcenie? Czy są to takie pieniądze, że moglibyśmy, jak się to mówi, zrezygnować z pracy i tylko leżeć, odpoczywać resztę naszego życia? To nie to.
Posłuchajmy, jak nazywa to Biblia i jak to osiągnąć.
Gdy tedy obietnica wejścia do odpocznienia Jego jest jeszcze ważna, miejmy się na baczności, aby się nie okazało, że ktoś z was pozostał w tyle.
I nam (wówczas) była zwiastowana Ewangelia, jak i tamtym …
Co to jest Ewangelia? To jest dobra nowina. Dobra nowina dotarła do nich, do Egiptu, że „Bóg posłał wyzwoliciela i zamierza wyprowadzić ich i zabrać do obiecanego kraju”.
… nam bowiem była zwiastowana Ewangelia, jak i tamtym; lecz tamtym słowo słyszane nie przydało się na nic …
Zapamiętajcie:
… tamtym słowo słyszane nie przydało się na nic, gdyż nie zostało powiązane z wiarą tych, którzy je słyszeli.
O, bracia, pozwólcie, że się tu na chwilę zatrzymam. Nieważne jak bardzo to Słowo jest głoszone, jak bardzo podoba ci się sposób, w jaki było głoszone, bo dopóki ty sam nie będziesz miał działu w tym, wtedy ci to ani odrobinę nie pomoże.
… nie zostało powiązane z wiarą tych, którzy je słyszeli.
21
Dobra nowina przyszła teraz do nas, że „Bóg posłał Wyzwoliciela, Ducha Świętego, i jesteśmy w drodze do obiecanego kraju”. Otóż, ludzie zrobili z tego wyznania wiary i denominacje, jednak Bóg ciągle pozostaje przy tym, że naszym odpocznieniem jest Duch Święty.
Zwróćcie uwagę:
22
Oni widzieli cuda Mojżesza. Mówili: „To jest całkiem dobrze”. A przeszli obok tego. Widzieli jak dokonywał cudów. Widzieli może Słup Ognia, albo słyszeli jak o nim mówiono. „Och, to jest w porządku”.
Jednak to nie było połączone z ich osobistą wiarą. Dlatego, jak tylko znaleźli się na pustyni, zaczęli szemrać, każdy z nich i Bóg powiedział: „Dlatego, że zwątpili, to było grzechem”. Nie powątpiewajcie. Wierzcie. Nie wątpcie, nieważne jak trudna to sprawa, wierzcie w to.
Zatem zaczęli szemrać, a Bóg ich opuścił. A potem poprzysiągł w Swoim gniewie, że nigdy nie wejdą do Jego odpocznienia. Biblia tutaj mówi, myślę że to jest w 3. rozdziale, że „ich ciała legły na pustyni”.
23
Rozdział 3,17. werset:
Do kogo to miał wstręt przez czterdzieści lat? Czy nie do tych, którzy zgrzeszyli, a których ciała legły na pustyni?
I spośród tych wszystkich, którzy wyszli z Egiptu, tylko dwóch weszło do obiecanego kraju. Z całego przedpotopowego świata, w tych dawnych dniach, było uratowanych tylko osiem dusz, spośród tych miliardów. „Ciasna jest brama i wąska droga, a tylko niewielu będzie tych, którzy ją odnajdą”.
Niektórzy ludzie mówią: „Bracie Branham, a co z tymi wszystkimi tysiącami, o których Biblia mówi, że się tam pojawią?”
Pomyślcie tylko, jak wielu chrześcijan zmarło w każdej generacji, przez całe wieki. Oni wszyscy zmartwychwstaną. To ukształtuje to ciało. Oczekujecie, że z tej Ameryki, czy z jakiegoś innego... że z tego świata dzisiaj wyjdzie sto miliardów. Ich może być mniej niż pięćdziesięciu, tych którzy wyjdą. Lecz ten wielki, odkupiony kościół leży w prochu, czekając. To są Boże klejnoty, które odpoczywają w prochu. Lecz ich dusze są pod Bożym ołtarzem. Oni nie są w swoim właściwym stanie. Oni są w ciele, oczywiście, ale w teofanii. I oni krzyczą do Boga. „Jak długo jeszcze?” Oni się mogą nawzajem widzieć, ale nie mogą podać sobie ręki w tym ciele; jest to taki rodzaj ciała.
24
Spotkałbyś tego wieczoru swoją matkę w chwale, gdybyś odszedł, ale nie mógłbyś uścisnąć jej ręki, dlatego że ona nie ma takiej ręki. Nie mógłbyś tego odczuwać, tak jak czujesz teraz. Dlatego, że pięć zmysłów to jest coś, co zostało umieszczone w tym ciele, abyś mógł mieć nad nim władzę. Jej obecność byłaby odczuwana w innej atmosferze.
To jest tak jak z mężem i żoną. Tam w niebie nie będzie ślubów, to znaczy wychodzenia za mąż i żenienie się. Dlaczego? Ponieważ tam panuje inny rodzaj miłości. Tam nie ma seksualnego pożądania. Wszystkie doczesne rzeczy przeminęły. Jesteś oczyszczony, zupełnie czysty.
Ty nigdy dotąd nie żyłeś w takim stanie, dlatego że nie zostałeś tak stworzony. Ty tu tylko czekasz. Ale tęsknisz, by powrócić tam, gdzie byłeś stworzony jako mężczyzna czy kobieta. Bóg podniesie to ciało z prochu ziemi i je uwielbi. Potem będziesz mógł widzieć, smakować, czuć, wąchać i słyszeć oraz to wszystko, co się z tym wiąże. Nigdy się nie dowiemy.
Nigdy nie moglibyśmy cieszyć się życiem jakiegoś anioła. Nie zostaliśmy stworzeni jako aniołowie. Bóg stworzył aniołów. Jednak was i mnie stworzył jako mężczyzn i kobiety. To jest ten stan, w którym będziemy zawsze, również przy Jego błogosławionym przyjściu.
25
Tak więc widzicie jak oni szybko upadli, dlatego że zgrzeszyli i nie do końca doszli do chwały. Bóg pokazał im Słup Ognia. On pokazał im znaki i cuda. On ich wyprowadził. Doprowadził ich do pokuszenia, aby ich wypróbować i sprawdzić.
Czy i wy nie mieliście wielu pokus? Nie uskarżacie się z ich powodu. Radujcie się. Bóg jest z wami. On próbuje sprawdzić twoją wiarę. Popatrzcie na Joba w Starym Testamencie, gdzie On powiedział o nim: „Czy widziałeś Mojego sługę Joba, sprawiedliwego męża, doskonałego męża? Nie ma drugiego takiego na ziemi jak on”.
„Och — odrzekł oczywiście, ogrodziłeś go żywopłotem: żadnych kłopotów, żadnych zmartwień. Nie ma żadnych obciążeń finansowych, wszystko jest w porządku. Nie ma żadnych chorób ani bólu. Daj mi go. Sprawię, że będzie Ci przeklinał prosto w twarz”.
On powiedział: „Jest w twoich rękach, lecz nie możesz mu zabrać życia”.
26
Och, On zabrał mu wszystko prócz życia, jednak nie mógł ruszyć samego Joba. Job wiedział, że stoi twardo na Słowie. To prawda. I żadne diabły z piekła nie mogły nim poruszyć, ponieważ wiedział, że złożył tamtą ofiarę. Był sprawiedliwy. A oni go obwiniali, mówiąc: „Ty zgrzeszyłeś, Jobie, i Bóg cię teraz każe”. Lecz on wiedział, że nie zgrzeszył przed Bogiem. Wiedział, że jest sprawiedliwy. Nie dlatego, że był dobrym człowiekiem, lecz dlatego, że On przyjął za niego tę całopalną ofiarę.
Dzisiaj wieczorem wiemy, że jego życie udowodniło, że był sprawiedliwy. A kiedy ty... Nie próbujesz dostać się do domu, do chwały, przez to, że starasz się pomagać swojemu sąsiadowi, chociaż to jest dobre, albo przez twoje przyłączenie się do zboru, chociaż to jest dobre. Jednak wchodzisz do domu, do chwały, dlatego że przyjąłeś sprawiedliwość Jezusa Chrystusa, a nie z tego powodu, że ty sam cokolwiek uczyniłeś.
Tak więc, jak czytamy dalej:
I nam bowiem była zwiastowana Ewangelia... (drugi werset)... jak i tamtym; lecz tamtym słowo słyszane nie przydało się na nic, gdyż nie zostało powiązane z wiarą tych, którzy je słyszeli.
Nie było wiary w tych, którzy słyszeli to Słowo.
27
Pomyślcie tylko, że przez taką małą usługę, jaką dał mi Pan, powinno dziś wieczorem być zbawionych czterdzieści milionów Amerykanów. A wiecie, co mówią? „Eee, to jest duchowa telepatia. On czyta w myślach. Nie ma czegoś takiego! Otóż, on nie należy do naszego kościoła”. Widzicie? To nie jest... Niezależnie od tego, jak bardzo oprzesz to na Słowie i udowodnisz, że to jest Boże Słowo, że to jest Boża obietnica, i jak bardzo by nauka potwierdziła, że to jest prawdą, jednak oni ciągle nie mogą uwierzyć. Biblia mówi, że nie potrafią.
Powiecie: „Więc po co jest to głoszone?” Bóg musi mieć świadka, aby ich potępić w owym dniu. To Słowo było głoszone i potwierdzone pomiędzy nimi, a oni ciągle obojętnie odwracają się od tego. Nie pozostało już nic oprócz sądu. Bóg nie może sprawiedliwie sądzić narodów, jeśliby nie okazał łaski, zanim przyjdzie sąd. On jest Bogiem. On tego nie może zrobić.
28
Co zatem powiemy?
Albowiem do odpocznienia wchodzimy my, którzy uwierzyliśmy, zgodnie z tym jak powiedział:
Jak przysiągłem w gniewie Moim: nie wejdą do Mego odpocznienia, chociaż dzieła Jego od założenia świata były dokonane.
O siódmym dniu bowiem powiedział gdzieś …
Nie chcę teraz zranić ludzkich uczuć, być przeciwko ich religii. To nie jest moim celem. Na zewnątrz, na polach misyjnych, głoszę zwykłe, wielkie, ewangeliczne, fundamentalne nauki. Ale tu w kaplicy, pomiędzy moimi dziećmi, odczuwam, że mam prawo głosić to, co uważam, że jest nauką i prawdą. Rozumiecie? Myślę, że to jest w porządku.
29
Mam tysiące dobrych przyjaciół wśród sabatystów, wśród ludzi, którzy są adwentystami dnia siódmego. Niektórzy z moich najdroższych przyjaciół, jakich mam, niektórzy z nich to adwentyści dnia siódmego.
Pomimo tego, że ten wielki ruch nazywa się Głosem Proroctwa, jest mi zdecydowanie przeciwny. Powiedzieli, że oświadczyłem zza pulpitu tak: „Ja jestem Bogiem. I ten... i to światło, które mi towarzyszyło, to był anioł, a ja jestem Bogiem. I przyszedłem na świat, aby czynić potężne rzeczy, by udowodnić ludziom, że jestem Bogiem”. Więc to jest to, co Głos Proroctwa rozpowiadał o mnie po całej Kalifornii. Niezależnie od tego, kto tak powiedział, wiecie, powiedział coś, co nie było prawdziwe.
Ale przede wszystkim nie chodzi mi o to, aby mówić przeciwko kościołowi Adwentystów Dnia Siódmego, czy przeciwko jakiemuś innemu kościołowi sabatystów, ale to jest tylko ze względu na tę Ewangelię. Zajmiemy się też za kilka minut zielonoświątkowcami. Tak. Naprawdę. Zajmiemy się baptystami i pokażemy, że Bóg nie faworyzuje żadnej denominacji. To jest prawda. On wybiera tylko jednostki. On nie zajmuje się żadną denominacją. On tego nigdy nie czynił, ani nie będzie czynił, zgodnie z Jego Słowem. Lecz On zajmuje się jednostkami w każdej denominacji. Tak, Bóg zajmuje się jednostkami.
30
Teraz słuchajcie tego naprawdę uważnie, a jeśli kiedykolwiek zrodzi ci się takie pytanie, to ta sprawa będzie załatwiona. Niechby Pan nam dopomógł.
Zatem uważajcie. „Bowiem …” 4. werset:
O siódmym dniu bowiem powiedział gdzieś tak …
Zobaczcie tutaj. On mówi o sabacie. Kto z was wie, że słowo sabat po hebr... że to jest hebrajskie słowo, które znaczy odpocznienie? Ilu z was zna to po angielsku? Oczywiście. Czy słowo sabat nie brzmi śmiesznie? No tak.
Czy słowo poświęcić nie brzmi śmiesznie? Poświęcić to greckie słowo. Poświęcić znaczy być uczynionym świętym. Po hebrajsku znaczy to uczyniony świętym. Po grecku znaczy to poświęcić. Po angielsku znaczy to oczyścić.
Sabat to inaczej dzień odpocznienia. To jest to, czym był ten dawny sabat: dniem odpocznienia. Kiedy widzicie słowo odpocznienie, oznacza to sabat. Zobaczcie w waszych oryginalnych rękopisach, jeśli przypadkiem macie grecką Biblię, i wyszukajcie, czy słowo... Jeśli macie Biblię Scofielda, to zwróćcie uwagę na napisane na marginesie uwagi o odpocznieniu i zobaczcie, czy to was nie prowadzi z powrotem do sabatu. Sabat znaczy odpocznienie. W porządku.
Teraz uważajcie.
Gdy tedy obietnica wejścia do sabatu, do odpocznienia Jego jest jeszcze dla nas ważna, miejmy się na baczności …
31
Otóż wielu ludzi obchodzi jakieś dni, tak jak obchodzą dzień sabatu w sobotę. Inni robią bożka z niedzieli jako dnia kultu. A z łaski Bożej oraz przez Słowo Boże (niechby mi Bóg dopomógł tego wieczoru), mogę wam udowodnić, że oni obaj są w błędzie. Zarówno czciciele niedzieli, jak i ci obchodzący sabat. Według Słowa obaj są absolutnie w błędzie. Jednakże my mamy się kierować Słowem, a nie tym, co mówią adwentyści albo tym, co mówią protestanci czy katolicy. Chodzi o to, co mówi Biblia.
32
Zatem, zwróćcie teraz uwagę.
O siódmym dniu bowiem powiedział gdzieś tak …
Chcemy teraz przedstawić to w taki sposób i nazwać to Bożym odpocznieniem, ten siódmy dzień.
Teraz uważajcie. „I Bóg …” Słuchajcie teraz tego miejsca Pisma.
I odpoczął Bóg dnia siódmego od wszystkich dzieł Swoich.
Bóg miał sabat, a ten siódmy dzień trwał tysiąc lat. To jest typ na Tysiącletnie Królestwo.
O siódmym dniu bowiem powiedział tak: I odpoczął Bóg od wszystkich dzieł Swoich. Swoich.
Zaimek osobowy: „wszystkich dzieł Swoich”. On odpoczął siódmego dnia. To jest Bóg.
A na tym miejscu znowu (pod zakonem): Nie wejdą do odpocznienia Mego.
Bóg odpoczął, fizycznie, bowiem On stworzył niebiosa i ziemię w ciągu sześciu dni, a na siódmy dzień odpoczął od wszystkich Swoich dzieł. Odpoczywał tysiąc lat, ponieważ Biblia mówi, że „jeden dzień na ziemi jest jak tysiąc lat w niebie, a tysiąc lat w niebie jak jeden dzień na ziemi”. Ilu z was wie, że Pismo mówi tak w II Liście Piotra? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.] W porządku. „Bóg odpoczął siódmego dnia. I powiedział tak na pewnym miejscu”.
33
Teraz słuchajcie uważnie.
O siódmym dniu bowiem powiedział gdzieś tak: I odpoczął Bóg od wszystkich dzieł Swoich.
A na tym miejscu znowu (pod zakonem): Nie wejdą do odpocznienia Mego.
On dał Żydom sabat na siódmy dzień, na ich drogę z obiecanego kraju... a raczej z Egiptu do obiecanego kraju.
Słuchajcie teraz.
Skoro więc jest tak, że niektórzy do niego wejdą, a ci, którym najpierw była zwiastowana dobra nowina …
Odpocznienie! Bóg dał im zakon, a sabat to było czwarte przykazanie.
… z powodu niewiary nie weszli …
Zwróćcie więc uwagę: On mówi o zakonie, jak oni weszli, ale nie powiązali tego z wiarą. Oni nie trzymali się tego. Przestrzegali sabat na przypomnienie tego, że zdążają do kraju odpocznienia, gdzie będą mieć niekończące się odpocznienie od swoich wszystkich kłopotów i wszelkich zmartwień. Żadnych nadzorców więcej, żadnych niespokojnych nocy. Oni byli w drodze do obiecanego kraju odpocznienia, mlekiem i miodem płynącego. Winogrona były tak wielkie, że jedną kiść niosło na swych ramionach dwóch mężczyzn. Och, co za kraj błogosławionego odpocznienia! Jednak kiedy tam dotarli, to zawiedli z powodu swojej niewiary. Oni zboczyli, w drodze do obiecanego kraju, już po czterdziestu milach, od kiedy opuścili Egipt. I byli tam trzymani przez czterdzieści lat, z powodu ich niewiary. Bóg im dał proroka, dał im Swoje znaki, dał im Słup Ognia, okazywał im znaki i cuda i głosił Ewangelię. A oni odeszli, po tych rybach i bochenkach chleba, i zagubili się na pustyni. „A ich ciała zasłały pustynię”.
34
Jezus przy studni powiedział …
Mówiono: „Nasi ojcowie jedli mannę na pustyni przez czterdzieści lat”.
On rzekł: „Ja jestem chlebem żywota, który zstąpił z nieba od Boga. Ja jestem chlebem żywota. Mojżesz nie dał wam tego chleba. To Mój Ojciec daje ten chleb. Ja jestem chlebem, który zstąpił z nieba od Boga. Człowiek, który go spożywa, nigdy nie umrze”. To jest ta różnica.
Patrzcie, mówili, że On... „Oni pili ze Skały, która była na pustyni, przez tak wiele lat”.
On powiedział: „Ja jestem tą skałą”. Niech będzie błogosławione Jego święte imię! „Ja jestem tą skałą”.
Jak On mógł być tą skałą? Ta skała była duchową skałą. Ona szła z dziećmi Izraela. A Mojżesz miał laskę w ręce, która była laską Bożego sądu. I Bóg powiedział mu, aby uderzył w tę skałę. I on uderzył w tę skałę. A kiedy to uczynił, wody wypłynęły z tej skały. Chrystus był tą skałą, i On został uderzony wyrokiem Boże kary za grzech. Bóg złożył na Niego wszystkie nasze nieprawości, a te nieprawości złamały Mu serce. Z Jego serca wylał się Duch Święty, jak strumienie wód, na konających, umierających ludzi.
„Jam jest tą skałą, która była na pustyni”.
„Cóż... - odparł — chcesz nam powiedzieć …”
35
On rzekł: „Mojżesz, ten który wam to powiedział, on tęsknił za tym, żeby widzieć Mój dzień. I on po części go oglądał”.
Mówiono: „No, chcesz nam powiedzieć, że jesteś kimś większym od Mojżesza? Że widziałeś Mojżesza? Przecież Mojżesz nie żyje od ośmiuset lat”. Stwierdzili: „Teraz wiemy, że masz diabła,” innymi słowy szalony. „Wiemy, że jesteś szalony”.
Rzekł: „Zanim Abraham był, Jam jest. Ja byłem tym wielkim Jam jest, który był w gorejącym krzaku. Ja jestem tym ogniem, który był w gorejącym krzaku. Ja jestem tym aniołem, który szedł przed nimi”. Powiedział jeszcze: „Przyszedłem od Boga i wracam do Boga”. I On przyszedł od Boga, stał się ciałem i On przyszedł od Boga, stał się ciałem i zamieszkał między nami, i powrócił do tego samego Słupa Ognia.
I tutaj On jest dziś wieczorem, po dwóch tysiącach lat „ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki,” czyniąc tę samą rzecz, prowadząc Swoje błogosławione dzieci.
36
A wielu przychodzi... i z powodu niewiary... Otóż on powiedział: „On wyznaczył dzień,” dzień, kiedy Bóg zakończył Swoją pracę. Potem: „On wyznaczył następny dzień, w ten sposób, że jeśli oni usłyszą, jeśli przyjdą, ci którzy święcą sabaty, przeżywają nowie księżyca i tak dalej”. To jest to, do czego z powrotem chcą was prowadzić bracia adwentyści.
Teraz czytajmy. Zwróćcie uwagę.
Skoro więc jest tak, że niektórzy do niego wejdą, a ci, którym najpierw była zwiastowana dobra nowina, z powodu niewiary nie weszli …
Teraz 7. werset. O jej! Mówię wam, Pismo jest matematycznie natchnione. Mówię wam, Pismo jest natchnione pod każdym względem. Matematyka Biblii jest perfekcyjny.
37
Czy zauważyliście, że Stany Zjednoczone mają we wszystkim liczbę trzynaście? Wiecie, że były utworzone z trzynastu kolonii? Wiecie, że na początku flaga miała trzynaście gwiazd? Wiecie, że cokolwiek by nie robiły Stany Zjednoczone, jest to związane z liczbą trzynaście? A wiecie, że one się pojawiają w Biblii w 13. rozdziale Objawienia? Oczywiście. To małe zwierzę, baranek, który wyszedł z wody, nie z czegoś wielkiego czy z mas ludzkich... to znaczy nie z wody, tylko z ziemi, gdzie nie było nikogo. On miał dwa małe rogi: państwową i religijną moc. I to był baranek: wolność religijna. A po chwili kroczyli już razem. On mówił jak smok i używał całej tej mocy, jaką miał przedtem Rzym. Tu chodzi o nasze państwo. Zanotujcie to sobie. Zobaczycie, jak konfederacja kościołów i kościół katolicki się połączą. Obserwujcie, co się dzieje.
Ludzie, którzy naśladują ten Słup Ognia, z pewnością będą mieli trudny czas, jednak w tym czasie oni są gotowi na przemianę. To prawda, po prostu gotowi, aby odejść. „Bowiem Baranek przezwyciężył dla nich — mówi Biblia — dla tych, którzy idą za Nim, ponieważ zostali nazwani jako wybrani i wierni, wybrani Boży”. Pominę teraz to proroctwo, żebyśmy mogli iść dalej.
38
Słuchajcie uważnie: 7. rozdział... Mam na myśli 4. rozdział, 7. werset. Siedem to liczba zupełności. Trzy to liczba życia. Siedem to liczba zupełności, a to daje zupełny sabat.
„Przeto znowu …” Pamiętajcie, on powiedział o Bogu w ten sposób, potem mówił o zakonie w ten sposób. A potem znowu „On wyznaczył dzień,” trzeci dzień, trzeci raz.
Przeto znowu wyznacza pewien dzień, „dzisiaj,” po tak długim czasie mówiąc przez Dawida... „dzisiaj,” po tak długim czasie, mówiąc: Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie.
Nie zatwardzajcie serc waszych.
Patrzcie.
Gdyby bowiem Jozue wprowadził ich był do odpocznienia (do sabatu), nie mówiłby Bóg później o innym dniu.
Ta zmiana czasu nastąpiła wraz z Jezusem Chrystusem: z zakonu na łaskę, z uczynków na łaskę, z czegoś, co ty czynisz, na coś, co uczynił Bóg. Nie z powodu twoich własnych zasług, lecz z powodu Jego zasług — to się zmieniło.
39
Kiedy Mojżesz przyszedł z pustyni, z zakonem, powiedział: „Nie będziesz cudzołożyć. Nie będziesz kraść. Nie będziesz zabijać. Święć dzień sabatu”. Kiedy Jezus wyszedł z pustyni... Kiedy przyszedł Mojżesz, kusił go diabeł. A jak tylko diabeł go skusił, on o tym rozważał. Mojżesz miał pewien słaby punkt. Ilu z was wie, co to było? Temperament. Kiedy zobaczył ich, jak oddają cześć złotemu cielcowi, wtedy rzucił tymi przykazaniami i rozbił je, pokazując wam, że to kapłaństwo będzie rozbite. A Bóg dał mu je raz jeszcze.
Jednak kiedy Jezus przyszedł z pustyni, po tym jak przez czterdzieści dni pościł, On był głodny, to była jedyna słabość, jaką miał. A diabeł przyszedł do Niego i powiedział: „Jeśli jesteś Synem Bożym, przemień te kamienie w chleb. Uczyń tutaj cud. Pozwól mi to zobaczyć, a ci uwierzę”.
Jezus rzekł: „Jest napisane: ‚Nie samym chlebem człowiek żyć będzie, ale każdym Słowem, które wychodzi z ust Bożych'„. On wiedział, że nie spotkał tam Mojżesza, dlatego że ten Ktoś udał się do Słowa.
40
Zabrał Go na szczyt świątyni i powiedział: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół”. I przyozdobił to, nie zacytował, lecz przyozdobił te miejsca Pisma. Rzekł: „Jest napisane: ‚Aniołom swoim przykazał, aby cię strzegli, abyś nie uraził o kamień nogi swojej'„.
A Jezus udał się wprost do Słowa i zgromił go.
Wziął Jezusa na szczyt góry i pokazał Mu Stany Zjednoczone i Niemcy, i Szwajcarię, i wszystkie narody na świecie, jakie kiedykolwiek miały być, i rzekł: „One wszystkie są moje. Robię z nimi wszystko, co mi się podoba”. Nic dziwnego, że mamy wojny i trudności. Powiedział: „Robię z nimi …” Nic dziwnego, że kobiety ubierają się... i nie przeszkadza im to. One wszystkie są opanowane przez diabła. To jest to, co mówi Biblia. Szatan powiedział: „One są moje. Robię z nimi wszystko, co mi się podoba”. Mówił: „Jeśli mi się pokłonisz, uczynię cię takim królem jak ja”.
Jezus rzekł: „Jest napisane: ‚Panu Bogu swemu będziesz oddawał pokłon i tylko Jemu służyć będziesz.' Idź precz ode Mnie, szatanie”.
Dlaczego? Jezus wiedział, że one przypadną Mu w udziale w tym wielkim Tysiącletnim Królestwie, kiedy nastanie Jego królestwo. „Bądź wola Twoja, jako w niebie, tak i na ziemi”. Tam nie będzie się już nosić krótkich szortek. Tam nie będzie więcej upijania się. Nie będzie tam już pożądliwości. Tam nie będzie więcej rozwodów. Tam już nie będzie śmierci. Nie będzie więcej smutku. On odziedziczy każdy naród. Oni należą do Niego. Tak jest. Oni są Jego i oni przypadną Mu w dziedzictwie. Jednak szatan ma ich chwilowo, a to jest ten dzień, w którym żyjemy.
41
Jednak On wyznaczył pewien dzień, mówiąc: „Dzisiaj, po tak długim czasie” i „Nie zatwardzajcie serc waszych”.
Gdyby bowiem Jozue wprowadził ich był do odpocznienia, nie mówiłby później o innym dniu.
Mój bracie adwentysto, popatrz na to, co Paweł tutaj mówi. Paweł powiedział w Liście do Galacjan 1,8... Jeśli notujecie miejsca Pisma, jest to List do Galacjan 1,8: „Choćby nawet anioł z nieba przyszedł i zwiastował wam Ewangelię odmienną od tej, którą ja głosiłem, niech będzie przeklęty”. Paweł powiedział: „Gdyby bowiem Jozue wprowadził ich do odpocznienia …”
Patrzcie, potem On zstąpił z góry. Zatem On zstąpił. Przezwyciężył diabła. On był namaszczony, gotowy do Swej usługi. Rzekł: „Słyszeliście, że powiedziano starszym: ‚Nie będziesz zabijał,' lecz Ja wam powiadam, że każdy, kto się gniewa na brata swego bez powodu, już zabił. Słyszeliście, że powiedziano przodkom …” a obecnie: tym, którzy zachowują sabat. „Słyszeliście, że powiedziano starszym, którzy byli pod zakonem: ‚Nie będziesz cudzołożył'„. Musiał nastąpić ten akt, aby był winny. „Lecz Ja wam powiadam, że każdy, kto patrzy na niewiastę pożądliwie, już z nią popełnił cudzołóstwo w swoim sercu”. Niesamowite! Przechodzimy wprost przez to czwarte przykazanie. Lecz czy On dał im odpocznienie?
42
Spójrzmy, co on powiedział. „Dawid rzekł: ‚Po długim czasie przyjdzie tam doskonałe odpocznienie.' ‚Siódmego dnia odpoczął Bóg od dzieł Swoich.' Bóg pobłogosławił dzień sabatu w ten sposób, że dał go Żydom na pustyni. Oni nie weszli z powodu niedowiarstwa ‚ponieważ Słowo nie zostało połączone z wiarą. Przeto znowu wyznaczył pewien dzień, dzisiaj, mówiąc przez Dawida po tak długim czasie'„.
Setki lat po tym jak Dawid umarł, został wzbudzony Syn Dawida, Jezus. „Jeśli słyszą Mój głos, niechaj nie zatwardzają swoich serc”. Bóg będzie mówił do serc.
Spójrzcie teraz na 9. werset, wy którzy czytacie ze mną. „Gdyby bowiem Jozue dał im odpocznienie …” 8. werset... „On by nie mówił później o innym dniu”.
43
Gdyby to chodziło o sabat, gdyby to chodziło o święcenie niedzieli, wtedy On by o tym mówił. Gdyby miał powiedzieć: „Teraz już nie ma więcej sabatu, ani żadnego święcenia siódmego dnia. To co pragnę, abyście świecili, jest to niedziela,” wówczas by to powiedział. Paweł mówił, że tak by uczynił. On by powiedział: „Świętujcie wszyscy w niedzielę. To będzie tym odpocznieniem”. Otóż, gdyby chciał, aby święcić sabat, wtedy by powiedział: „Pamiętajcie o tym, aby święcić siódmy dzień”. „Chciałbym teraz, abyście jednak święcili niedzielę, ósmy dzień”. Nie, On tak nigdy nie powiedział.
On rzekł: „Gdyby Jozue dał im jakiś dzień, to czy by im o tym nie powiedział?”
44
Teraz 9. werset. Przygotujcie się.
A tak pozostaje jeszcze odpocznienie dla ludu Bożego (święcenie sabatu dla ludu Bożego);
Kto bowiem wszedł do odpocznienia Jego (Chrystusa), ten sam odpoczął od dzieł swoich, jak Bóg od Swoich (w sabat).
Widzicie to? Weźmy teraz parę miejsc Pisma, by to podsumować. W porządku. Kiedy Bóg stworzył świat w ciągu sześciu dni, wtedy siódmego dnia odpoczął i nigdy więcej już nie pracował. Niech będzie błogosławione imię Pańskie. On zbudował świat, umieścił na nim stworzenie, potem odpoczął i nigdy już nie wracał do tego, by budować świat. Zakończył pracę i odpoczął. Potem, po tym tysiącu lat, wtedy pojawił się grzech. Potem został przedstawiony Chrystus, Baranek. Więc Żydom zostało to dane jako przedobraz na odpocznienie w siódmym dniu.
Przeto znowu wyznacza pewien dzień, „dzisiaj,” mówiąc przez Dawida po tak długim czasie... (tutaj przychodzi inne odpocznienie).
45
Czym zatem jest to odpocznienie? Otwórzcie ze mną Mateusza, 11. rozdział... ostatni fragment 11. rozdziału [5. rozdziału — tł.] Ewangelii Mateusza. Tam Jezus kończył Swoje kazanie na górze. Zobaczycie, co On powiedział.
On rzekł: „Każdy, kto popatrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim. Każdy, kto się gniewa na brata swego bez powodu, już zabił tego brata”. I wszystkie te sprawy, lecz On nigdy nie dotknął się tego czwartego przykazania, sabatu.
46
Więc On to kończy. A sabat jest wielką obietnicą Bożą. To jest odpocznienie. Zatem patrzcie tutaj, gdzie On kończy te błogosławieństwa. On tutaj mówi, w 27. wersecie 11. rozdziału Ewangelii Mateusza. To miejsce, gdzie On nauczał o tych błogosławieństwach, znajduje się w 5. rozdziale.
Wszystko zostało Mi przekazane przez Ojca Mego i nikt nie zna Syna tylko Ojciec …
Widzisz, nie możesz znać Jednego, nie znając tego Drugiego, ponieważ On był Ojcem zamanifestowanym w ciele.
i nikt nie zna Ojca, tylko Syn …
Wygląda na to, że ludzie mogliby to zobaczyć bez żadnej dyskusji. Z pewnością. Bóg nie jest trzema osobami. Jeśli On jest trzema bogami, to my pozostajemy poganami. Który z nich jest Bogiem? Wszyscy trzej są Bogiem. To są trzy urzędy tego samego Boga. W tym Słupie Ognia na pustyni On był Ojcem w formie Ducha Świętego. On był Synem, kiedy piastował urząd Syna. „Jeszcze krótki czas, a świat Mnie oglądać nie będzie. Odejdę, lecz przyjdę znowu i będę z wami, a nawet w was, aż do skończenia świata”. Rozumiecie? On ma urząd Ojcostwa, Synowstwa, a także urząd Ducha Świętego. To jest ciągle ten sam Bóg, działający w trzech różnych urzędach: Ojcostwa, Synostwa, Ducha Świętego.
W I Liście Jana 5,7 jest powiedziane: „Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Syn, Duch Święty. Ci trzej są jedno”.
47
Tomasz powiedział do Niego: „Panie, pokaż nam Ojca, a to wystarczy”.
On rzekł: „Tak długo jestem z wami, a nie poznałeś Mnie? Jak możesz mówić: ‚Pokaż nam Ojca'?”
A więc jednościowcy to wzięli, ci ludzie z grup jednościowców, i próbują uczynić z Ojca, Syna i Ducha Świętego po prostu jeden urząd i jedno miejsce, tak jak twój palec: jeden. To jest błędne. Bóg nie mógłby... Jezus nie mógłby być Swoim własnym Ojcem. Gdyby tak było, wtedy On by był... A więc, jak On by mógł być Swoim własnym Ojcem?
A gdyby Bóg był człowiekiem, kimś niezależnym od Ducha Świętego, wówczas On by miał dwóch Ojców. Dlatego, że Biblia mówi: „Duch Święty zacienił Marię i ona poczęła”. A w Ewangelii Mateusza 1,18 jest napisane: „To, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego”. Zatem który z nich jest Jego Ojcem? Duch Święty czy Bóg? Obaj są tym samym Duchem, w przeciwnym razie On był nieślubnie urodzony z dwóch duchów.
To jest katolicki dogmat i to nigdy nie było biblijnym nauczaniem. Martin Luter to wprowadził razem z innymi katolickimi dogmatami, które są w kościele luterańskim. Wesley to kontynuował. Idzie to ciągle dalej, ale to jest błąd. To nie jest prawdą. To nigdy nie było, nie było to biblijną doktryną. Nigdy nie było takiego polecenia w Biblii, by nauczać o trzech bogach.
Jest jeden Bóg. Jezus powiedział: „Słuchaj, Izraelu! Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest”. Jeden Bóg, nie trzech bogów.
48
W Afryce chrzczą raz za Ojca, raz za Syna i raz za Ducha Świętego. Przechodził tam kiedyś biedny Żyd i powiedział: „Który z nich jest waszym Bogiem? Który z nich? Ojciec? Syn? Czy może Duch Święty?” Wszyscy trzej są jedno. Biblia mówi, że oni są jedno.
Jezus był domem, w którym mieszkał Bóg. Biblia mówi w 1. Liście do Tymoteusza 3,16., że: „Bezsprzecznie — jest to argument — wielka jest tajemnica pobożności. Bowiem Bóg zamanifestował się w ciele, ukazał się aniołom, wzięty... zwiastowany, uwierzono w Niego i wzięty został w górę do chwały”. Był to Bóg. W Biblii jest powiedziane: „Nazwą Go imieniem Emmanuel, co się wykłada: Bóg z nami”. Biblia mówi: „Jezus — w Nim przebywała cieleśnie cała pełnia Boskości”.
49
Tak jak to przerabialiśmy kiedyś wieczorem. Na początku Bóg był Duchem. A potem z Niego wyszło to Logos, a raczej teofania, która miała kształt człowieka, przepowiedzianego, zwanego Synem Bożym. On przyszedł na ziemię w ciele, jeszcze zanim przyszedł w Jezusie Chrystusie. Raczej w to uwierz, bracie. Udowodnię ci to.
Otóż, kiedy Mojżesz Go zobaczył, rzekł: „Pozwól mi zobaczyć Twoją postać, Panie”. I Bóg ukrył go w skale. A kiedy On przechodził, tamten powiedział: „To były plecy mężczyzny”. To była ta teofania. Dokładnie tak.
Potem ta teofania musiała stać się ciałem. Nie następną Osobą, lecz ta sama Osoba musiała stać się ciałem, aby wyrwać żądło śmierci.
Tak jak pszczoła, kiedy użądli, ona traci swoje żądło. A on nigdy nie stracił tego... On mógł wbijać żądło w ludzkie ciało, gdyż ono było grzeszne. Lecz, bracie, kiedy on użądlił ciało tego Emmanuela, wtedy stracił swe żądło. Oczywiście, że tak. On może bzyczeć, jednak on już wcale nie ma żądła.
50
Nic dziwnego, że Paweł, kiedy przyszli, by ściąć mu głowę, powiedział: „O śmierci, gdzież jest żądło twoje? Możesz bzyczeć i brzęczeć, ile tylko chcesz. Grobie, gdzież jest twoje zwycięstwo? Ale dzięki niech będą Bogu, który daje nam zwycięstwo przez Jezusa Chrystusa”. Tutaj to mamy.
To wymagało samego Boga, aby tego dokonać. On przyszedł i został zamanifestowany w ciele. Następnie powrócił z powrotem w Duchu.
Powiecie: „Bracie Branham, wciąż jeszcze nam nie powiedziałeś, kiedy Bóg był ciałem, zanim przyszedł w Chrystusie”.
Pewnego dnia, gdy Abraham siedział w swoim namiocie, przyszli tam dwaj aniołowie i Bóg. Podeszli do niego, a mieli ludzkie ciała. Mieli zakurzone ubrania, byli zmęczeni i usiedli. A Abraham wyszedł, wziął cielaka od krowy i go zabił. Przyrządził kilka kotletów z jagnięcia. Wyszedł i przyniósł... Kazał Sarze wziąć trochę mąki kukurydzianej, żeby ją przesiała i przyrządziła parę placków. Wziął trochę krowiego masła, wziął też maślankę, wyniósł to tam na zewnątrz i postawił, a Bóg to spożywał.
51
Alleluja! Oto powód, dlaczego: „Wzrok wiary wznoszę wzwyż, Baranku, na Twój krzyż”.
Jak myślicie: czy to było dla Boga coś trudnego? Bóg, który stworzył cały ten potas i wapń, i wszystko na tym świecie, On zstąpił, by odwiedzić Abrahama. Powiedział: „Myślisz, że będę ukrywał to przed tobą, skoro wiem, że jesteś dziedzicem tego świata?” Amen. „Nie będę tego ukrywał przed tobą”. Bóg wziął po prostu …
Jesteśmy stworzeni z szesnastu pierwiastków. On wziął po prostu trochę potasu i trochę wapnia, trochę związków organicznych, światła kosmicznego i... „Fiuu!... Wstąp do tego, Gabrielu” — ciało.
„Fiuu!... Wstąp do tego, Wormwood”. I on wstąpił do tego. Dwaj aniołowie z niebios.
Bóg podniósł tego pełną garść... „Fiuu!” I sam do tego wstąpił. Zszedł w dół i odczuwał głód. Chwała! Co z tym, bracia adwentyści, którzy nie chcecie jeść mięsa? Zamierzamy wejść do tego za chwilę. Wszechmogący Bóg, Jehowa. Sprawdźmy, czy to imię przy gorejącym krzaku nie zostało tak samo przetłumaczone. Alleluja!
Potem On stanął na ziemi i powiedział: „Zanim Abraham był, Jam jest, ten sam, co przy gorejącym krzaku”. To prawda. Elohim — patrzcie, czyż to nie jest to samo? On był tym, który był w gorejącym krzaku.
52
On był Tym tutaj w obecności Abrahama, w ciele. Jadł cielęcinę, pił krowie mleko i zjadł placek kukurydziany z masłem. Niech będzie błogosławione święte imię Boże! Zszedł wprost tam i powiedział: „Nie opuszczę…”
On był obrócony tyłem. Rzekł: „Abrahamie, odwiedzę cię, a ty będziesz miał to dziecko. Masz teraz sto lat, Sara ma dziewięćdziesiąt”. A Sara, będąc w namiocie, zaśmiała się. On powiedział: „Dlaczego Sara się zaśmiała?” Była z tyłu, oddzielał ich namiot.
Abraham rzekł: „Saro, czy ty się śmiałaś?”
„Wcale nie”.
On odparł: „Owszem, śmiałaś się”. Cóż to za rodzaj telepatii? Co to za rodzaj czytania w myślach?
To samo On czyni dzisiaj. On jest Jahwe Jireh, Jahwe Rafa, ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki. On nigdy nie zawodzi.
Popatrzcie na Niego. Tutaj On stoi. Wychodzi, rozmawia z Abrahamem i znika mu z widoku. A ten wielki patriarcha Abraham powiedział, że rozmawiał z Bogiem twarzą w twarz, z Elohimem, z samym Bogiem. Uchwyciliście to? Nie, nie trzech ludzi, bracie! Trzy urzędy tej samej Osoby.
53
Na początku było tak samo. On był tym potężnym Duchem. Źródłem wszelkiej prawdy, wszelkiej miłości, wszelkiego pokoju. Wszystko, co nieskalane, było w tym źródle. To zaczęło formować ciało, teofanię. Taki rodzaj ciała, do jakiego my zmierzamy. Nie jakieś uwielbione ciało, lecz ciało anielskie, mające kształt, formę.
Za każdym razem, kiedy widzę drzewo, myślę: „To drzewo jest negatywem. Gdzieś znajduje się pozytyw”. To drzewo było z czegoś uczynione. Zrobiła je jakaś inteligencja. A wszystko, co się dzieje na tej ziemi, jest odzwierciedleniem tego niebiańskiego. Biblia tak mówi. Jeżeli tutaj jest drzewo, które musí przeminąć, to tam w chwale jest takie, które nie przeminie.
Kiedy widzę człowieka... Widzę śliczną, młodą parę, mężczyznę i jego żonę, idących ulicą, zakochanych w sobie... Co to odzwierciedla? Niech będzie błogosławione imię Pańskie! Ponieważ tam w niebie jest jeden, który nigdy nie przeminie. „Jeśli ten ziemski przybytek się rozpadnie, mamy drugi, który już na nas czeka, teofanię”.
54
Potem macie trójcę: ten wielki Duch przebywający w Synu, w Jezusie; Jezus przebywający w kościele. „Owego dnia poznacie, że Ja jestem w Ojcu, Ojciec we Mnie, a Ja w was”. Wszystko, czym Bóg był, On przelał do Jezusa; wszystko, czym był Jezus, przelał do kościoła. Tutaj to macie. „Ja w Ojcu, Ojciec we Mnie, Ja w was, a wy we Mnie”. Tam jest to ciało.
Tak właśnie ma się sprawa z kościołem. Oni byli nauczani takiej słabej, zwyczajne, małostkowej, zniewieściałej, wspierane przez stare babcie doktryny. Biegają wszędzie, mają wieczorki przy zupie i karciane spotkania. Nic dziwnego, że to, co mamy, to po prostu chaos. Nie potrzebujemy programów dla dzieci, czy wieczorów przy zupie. To, czego potrzebujemy, to szorstkiej, starej Ewangelii i mężów wiary, stojących tam z mieczem i nawołujących. Czego nam dziś potrzeba? Nie jakiejś małostkowej teologii, czy jakiejś teorii ludzkiego pochodzenia. Potrzebujemy szorstkiej Ewangelii, głoszonej w świetle i mocy, i demonstracji Ducha Świętego.
55
Zwróćcie teraz uwagę.
Tak jak powiedział, że wyznaczył pewien dzień, mówiąc przez Dawida …
Gdyby bowiem Jozue wprowadził ich był do odpocznienia, nie mówiłby później o innym dniu.
A tak pozostaje jeszcze odpocznienie dla ludu Bożego;
Kto bowiem wszedł do odpocznienia Jego, ten sam odpoczął od dzieł swoich, jak Bóg od Swoich.
Gdzie teraz zamierzamy czytać? Ewangelia Mateusza 20, to znaczy 11. rozdział, 27. werset:
Wszystko zostało Mi przekazane przez Ojca Mego... a teraz to:... i nikt nie zna Syna, tylko Ojciec... w porządku... i nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić.
Widzicie, nie chodzi o to, jak dużo się uczycie, jak bardzo biskup chce, abyś wiedział. Chodzi o to, jak bardzo chce Bóg, abyś wiedział. Jeśli nie widzisz tego objawienia, to nie pytaj biskupa. Zapytaj Boga. Nie pytaj swojego pastora. Pytaj Boga. „Syn objawia Jego”. Jego — zaimek osobowy.
56
Słuchajcie. To was zaszokuje. Tutaj jest to przykazanie. Paweł powiedział: „Gdyby On zostawił jeszcze jakiś dzień, musiałby o tym powiedzieć”. Tutaj jest to, co On powiedział:
Pójdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam sabat, odpocznienie.
Weźcie na siebie Moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie sabat dla dusz waszych.
Albowiem jarzmo Moje jest miłe, a brzemię Moje lekkie.
Obserwujcie, co Paweł powiedział:
Gdyby bowiem Jozue wprowadził ich był do odpocznienia, nie mówiłby później o innym dniu.
Przeto znowu wyznacza pewien dzień, „dzisiaj,” mówiąc przez Dawida po tak długim czasie …
Dziś jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych.
A tak pozostaje jeszcze …
Słuchajcie teraz 9. wersetu:
A tak pozostaje jeszcze odpocznienie, sabat, dla ludu Bożego …
… dla tych, dla mężczyzn i kobiet, którzy weszli do Jego odpocznienia. „Pójdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam odpocznienie”.
… ten sam odpoczął od dzieł swoich, jak Bóg od Swoich.
57
Możesz mieć dwadzieścia lat, może mieć trzydzieści lat, możesz mieć pięćdziesiąt lat. Jednak w tej minucie, kiedy słyszysz Boży głos, który puka do twego serca, nie zatwardzaj go.
Wtedy wchodzi... „Kto słucha słowa Mego i wierzy Temu, który Mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł z śmierci do żywota”.
„Powiedz, bracie Branham, co się dzieje?” Ty otrzymujesz Ducha Świętego. Chrystus przychodzi do twego wnętrza. Czy się to zgadza?
58
Otwórzcie ze mną 28. rozdział Izajasza. Przeczytajmy to. Izajasz, 28. rozdział. Zobaczmy, co prorok o tym mówi. Mateusz, 28 [Księga Izajasza, 28 — tł.]... Zacznijmy od 8. wersetu. Tutaj jest przepowiednia dotycząca czasów ostatecznych. Niedługo zakończymy.
Bo wszystkie stoły aż do ostatniego miejsca są pełne plugawych wymiocin.
Pozwólcie, że się na chwilę zatrzymam, jak to kiedyś wieczorem powiedział Ernie. Właśnie mówił do kogoś. Ernie Fandler, ten brat tutaj, ze Szwajcarii. On powiedział: „Zatrzymałem się i pozwoliłem, by to wsiąkło”.
A więc chcę, by to wsiąkło.
Bo wszystkie stoły aż do ostatniego miejsca są pełne plugawych wymiocin.
„Jak pies wraca do swoich wymiocin i jak świnia powraca do tarzania w błocie,” tak samo i ludzie wracają.
59
Co z wami, metodyści? Mieliście przecież to światło. Co się stało? Bóg zabrał to z waszych rąk i dał to nazarejczykom.
Co stało się z wami, nazarejczycy? Kiedyś mieliście to światło. Bóg zabrał to z waszych rąk i dał to zielonoświątkowcom. Dokładnie. Wy, zbory Boże, i pozostali poświęceniowi ludzie, ponieważ odrzuciliście to światło, zorganizowaliście się i powiedzieliście: „Nie będziemy wierzyć w nic więcej niż to,” Bóg od was odszedł i pokazał wam, że On ma lud, który pragnie Go naśladować.
Co się z wami stało, zielonoświątkowcy? Mieliście to światło. Jednak Bóg zabrał to od was.
Słup Ognia porusza się dalej. Za każdym razem, gdy Słup Ognia się poruszał, kościół poruszał się razem z Nim.
Kiedy Luter zorganizował swój własny kościół, poza kościołem katolickim, Słup Ognia się przesunął i Wesley podążał za tym.
Wesley się zorganizował i założył swoją denominację, a Słup Ognia się przesunął i podążyli za Nim nazarejczycy.
Nazarejczycy się zorganizowali, a wtedy zbory Boże podążyły za Nim. I mówili, że nie są denominacją, jednak nią byli.
60
Co się potem stało? Następna rzecz, jaka się wydarzyła, to że zielonoświątkowcy zobaczyli ten ogień i odeszli. I co uczyniliście? Zrobiliście doktrynę z mówienia w językach i zorganizowaliście to: „Każdy musi mówić w językach, zanim otrzyma Ducha Świętego”. Więc Bóg posunął się dalej i zostawił was w tym miejscu, przy którym tkwicie.
Co się stało z wami, jednościowcy? Odkryliście chrzest w imieniu Jezusa. Zrobiliście z tego doktrynę i oddzieliliście się od reszty tego. A Bóg posunął się dalej i zostawił was w tym miejscu. Tak jest.
Co z wami, zbory Boże, stary Soborze Generalny? Zorganizowaliście się, a Bóg posunął się dalej i zostawił was w tym miejscu. A teraz nie jesteście niczym innym niż zimną, formalną grupą, tak samo jak ci pozostali.
A Słup Ognia się przesunął. Alleluja!
… wszystkie stoły są pełne plugawych wymiocin.
61
Patrzcie na wieczerzę Pańską. Ależ, oni nawet mają miejsce, skąd biorą stary bochenek chleba. A chleb powinien być zrobiony bez zapasu. I oni dzielą go pomiędzy grzeszników, palaczy papierosów, prostytutki, nierządnice, tak długo, jak długo mają ich imiona w swojej księdze.
A wy, baptyści, nazywacie to nawet zamkniętą wieczerzą. Baptyści, wy trąbicie jeszcze trochę, ale Bóg zabierze wam wasz róg. To jest dokładnie prawdą. Nie będziecie już w stanie dać w niego. Zamknięta wieczerza — sami się oddzielacie, udajecie bardziej świętych niż jesteście.
Pamiętajcie, to jest kaplica baptystyczna. Oto co zrobiliście: zorganizowaliście się. „Och — mówicie — my nie jesteśmy organizacją”. Ależ jesteście. Oczywiście, że tak. Mówicie: „Jesteśmy społecznością”. Tak, zgadzacie się z każdym, kto do was przychodzi i naucza, tak jak wy wierzycie. Lecz ten... wy go nie wyrzucicie, ale go oddzielicie od braterstwa z wami. To się dokładnie zgadza. Och, macie swoje sposoby. Ale Bóg też ma Swoje sposoby. Bowiem Boży kościół będzie się poruszał. Słup Ognia nie pozostanie z czymś takim.
… wszystkie stoły... są pełne plugawych wymiocin.
62
Teraz słuchajcie. To wami przez chwilę wstrząśnie. Słuchajcie. Będę czytał Słowo. Kto to był? Izajasz, prorok.
… wszystkie stoły aż do ostatniego miejsca są pełne plugawych wymiocin.
Tak jak pies pożerający psa.
Pójdźcie do zboru: kobiety wystrzyżona, z krótko obciętymi włosami, ubrane w szorty. Wychodzą na zewnątrz i chodząc ulicami, oglądają się za mężczyznami, koszącymi swoje trawniki. Młode dziewczyny chcą słyszeć, jak ktoś gwiżdże na nie jak na buldoga czy wilczura, cokolwiek to jest. Wiecie: „Fiu, fiu”. Och, myślicie, że jesteście urocze, co?
A wy mężczyźni, którzy chodzicie po ulicy z papierosem w ustach, a macie urząd diakona, wyglądacie jak pozbawiony rogów wół z Teksasu. A uważacie się za kogoś. To się dokładnie zgadza. Nic dziwnego, że wszystkie stoły... Przychodzisz i przyjmujesz wieczerzę Pańską, i zachowujesz się tak, jak byś był kimś. A oszukujesz, kradniesz i kłamiesz przez resztę tygodnia. Co jest z tobą?
… wszystkie stoły są pełne plugawych wymiocin.
63
„Och, ja przyjmuję wieczerzę Pańską. Oczywiście, praktykujemy to w naszym kościele. Jezus powiedział, że nas wzbudzi w ostatecznych dniach, jeśli będziemy przyjmować wieczerzę Pańską”.
Jednakże: „Ten, kto je i pije niegodnie, sąd własny je i pije, nie rozróżniając ciała Pańskiego. Dlatego jest między wami wielu chorych i słabych, a niemało też zasnęło”. Stare, umarłe, formalne kościoły. Duch Boży was opuścił. Nie ma tam więcej Słupa Ognia. Zaprzeczacie Bożemu uzdrowieniu, zaprzeczacie zmartwychwstaniu.
„Och — mówicie — On zmartwychwstał, ale z historycznego punktu widzenia”. Ale co z tym, że On jest tym samym dzisiaj, skoro powstał z martwych? Mówicie: „Och, to tak nie jest”. A więc tutaj cię mam. Przyjmujesz zmartwychwstanie, tak jak ci się podoba. Bóg jednak czyni to w Swój własny sposób.
Rzecz w tym, jak to mówi Biblia (a wiemy, że ona jest prawdą), że On potwierdza Swoje Słowo. „Sprawy, które Ja czynię i wy czynić będziecie” i: „Ja będę z wami aż do skończenia świata” oraz: „Jezus Chrystus ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki” — oto, co mówi Słowo.
64
Zatem, co to jest sabat?
… wszystkie stoły aż do ostatniego miejsca są pełne plugawych wymiocin.
Kogóż to chce uczyć poznania i komu tłumaczyć objawienie?
„Och, chwała Bogu, nasza organizacja w to nie wierzy. To jest nie do przyjęcia”. Uważaj, w co wierzy twoja organizacja, a co mówi o tym Boże Słowo. „Och, no wiesz, nasi pastorzy, oni są wykształceni”. Pewnie, że tak. Oczywiście, oni są tak bardzo naszpikowani edukacją, że Boga zostawili na zewnątrz. Naprawdę, możesz podawać im Słowo, a oni będą chodzić, dookoła tego i mówić: „Otóż, ja nie wierzę w to w taki sposób”. Och, ty maminsynku, coś ci powiem.
65
Spójrz tutaj:
... komu chce tłumaczyć objawienie? Czy odwykłym od mleka, odstawionym od piersi?
Któregoś dnia przyszedł do mnie sąsiad. Powiedział: „Billy, pewien pastor z tutejszego miasta, najbardziej miła osoba, jaką w życiu widziałeś ..”. Mówił: „Siedzieliśmy z żoną w piżamach, około północy, a ten mały pastor wpadł i wypił z nami trochę kawy. Potem poszedł do domu następnego sąsiada i uścisnął sobie z nim rękę. Akurat mieli małą partyjkę gry w karty, a on usiadł i grał dalej z nimi”. Rzekł: „Och, to był najbardziej towarzyski mały jegomość, jakiego kiedykolwiek w życiu widziałeś”. Powiedział też: „Och, my go miłujemy. Za nic nie chcielibyśmy go stracić”.
Stałem tam chwilę i myślałem sobie: „Czyżby?”
On powiedział: „Czy nie sądzisz, że każdy zbór potrzebuje kogoś takiego jak On?” Ach,. nie potrafiłem nic odpowiedzieć. Mówił: „Na innym miejscu... Mają tam takie urocze miejsce. Ten duchowny i jego żona, przemili ludzie, rozdali dzieciom tyle dziecięcych Biblii, ile tylko mieli”. I powiedział: „Oni tam mieli tyle tych rzeczy dla małych dzieci”. Rzekł: „Och, on potrafił opowiadać tyle różnych historyjek tym małym dzieciom”.
Odparłem: „To miłe. To jest strasznie miłe”.
66
Wyszedłem z powrotem. A tyle co wróciłem z Kanady. Pomyślałem: „Jestem tutaj. Och! Ludzie... Co jest ze mną? Ja takiego czegoś nie robię”. Poszedłem myć mój samochód. Pomyślałem: „Boże, starzeję się. Oto jestem. Walczyłem. Płakałem. Błagałem. A wszystko, co za to otrzymałem, to tylko wielkie obelżywe słowa.
Och, niech tylko ktoś powie o tobie coś złego: „Ty stary świętoszku,” czy coś takiego.
Rozmyślałem o tym. Wtem jakiś Głos przyszedł do mnie i powiedział: „Tamci ludzie, jeśli to czynią, oni są w porządku, ale ja ciebie nie powołałem do czegoś takiego. Powołałem cię, żebyś wziął miecz i stał tam tak jak Jozue, i rzucał wyzwanie, bracie. Nie zawracaj sobie głowy jakimś starym towarzystwem, czy jakąś kościelną organizacją, tylko rzucaj wyzwanie diabłu. Stój w pierwszej linii, nazywaj prawdziwym to, co prawdziwe i złym to, co złe. Głoś Słowo i znajdź tych, którzy mają wiarę, by temu wierzyć. Zostaw to tam”.
Pośpieszyłem się z tym autem, które cały czas przecież myłem. Powiedziałem: „Dziękuję Ci, Panie. Dziękuję Ci, Panie”. Poczułem się dobrze. „Wszystko w porządku, Panie. Będę go trzymał jeszcze mocniej i pragnę umrzeć z nim w dłoni”.
... komu tłumaczyć objawienie? Słuchajcie.
... stoły aż do ostatniego miejsca są pełne wymiocin...
... czy odwykłym od mleka, odstawionym od piersi?
Uważajcie teraz:
Bo paple przepis za przepisem, przepis za przepisem, nakaz za nakazem, nakaz za nakazem, trochę tu, trochę tam.
Zaiste, przez jąkających się i mówiących obcym językiem przemówi do tego ludu Ten,
Który im rzekł: To jest odpoczynek, dajcie odpoczynek zmęczonemu, i to jest wytchnienie! Lecz nie chcieli słuchać.
Dlatego dojdzie ich słowo Pana: Przepis za przepisem, przepis za przepisem, nakaz za nakazem, nakaz za nakazem, trochę tam — aby idąc, padli na wznak i potłukli się, uwikłali się i zostali złapani.
67
Czym jest odpocznienie? Kiedy to odpocznienie przyszło? Gdy ludzie mówili obcymi językami i mieli jąkające usta. Jąkające usta — one nie mówiły, one jąkały. Kiedy się to wydarzyło? W dniu Zielonych Świąt, gdy przyszedł Duch Święty. Oto jest odpocznienie: Duch Święty. Jezus rzekł: „Pójdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam odpocznienie. Dam wam życie, żywot wieczny”. Zoe — własne życie Boga. Bóg zstąpi do twego wnętrza i będzie częścią ciebie. On ci da nowe narodzenie i uczyni z ciebie syna czy córkę.
68
Uważajcie. To było trzecie odpocznienie, jakie On dał. Pierwsze: Otrzymał je Bóg po Swojej pracy. Drugie: Otrzymał je Izrael w zakonie. Trzecie: Otrzymał je kościół, jako cząstkę Boga.
Trzy to liczba życia. Ilu z was o tym wie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.] Za każdym razem, gdy widzisz trójkę, to oznacza życie. Zauważcie, że kiedy Bóg stwarzał ziemię, to trzeciego dnia pojawiło się życie. Ilu z was o tym wie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.] Trzeciego dnia, życie pojawiło się w trzecim dniu stwarzania.
Trójca: Ojciec był nad tym ludem w Słupie Ognia; Syn był Człowiekiem, który przemawiał do ludzi i przygotowywał ich; Duch Święty był trzecim stopniem, to był Duch Święty — Bóg w ludziach. Życie! Ojciec, Syn...
Odpocznienie Boga, odpocznienie Izraela i odpocznienie kościoła — przestrzeganie sabatu.
69
Tak więc jeśli jeszcze nie otrzymałeś Ducha Świętego, to nigdy nie wszedłeś do Bożego odpocznienia. Nie musisz mówić: „Och, ja nie mogę. Chce mi się palić. Ja po prostu nie mogę. Jestem chrześcijaninem. Naprawdę nie chcę pić, przecież jestem chrześcijaninem. Po prostu nie potrafię — nie chcę pić, ale wciąż mam na to ochotę”.
Jeżeli odczuwasz pożądanie do kobiet, jeśli czynisz wszystkie te bezbożne rzeczy, to znaczy, że jeszcze nigdy nie osiągnąłeś tej fazy swojego odpocznienia.
Lecz kiedy wejdziesz do tego odpocznienia, wówczas odpoczniesz od swych ziemskich prac, tak jak Bóg odpoczął od Swoich. Dlaczego? Ponieważ jesteś wtedy częścią Boga. Odpoczywasz, wiecznie. Tutaj to macie. To jest ten sabat. „Pójdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani.
Przeto znowu wyznacza pewien dzień, „dzisiaj,” mówiąc przez Dawida po tak długim czasie, jak to przedtem zostało powiedziane:
Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych.
70
Jeszcze tylko słówko lub dwa i będziemy kończyć.
Kto bowiem wszedł do odpocznienia Jego …
„Pójdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni …”
… ten sam odpoczął od dzieł swoich, jak Bóg od Swoich, siódmego dnia.
Może w twoim przypadku było w trzydziestym, czterdziestym czy pięćdziesiątym roku życia. Nie ważne. Odpocząłeś od swoich prac, tak jak Bóg odpoczął od Swoich, na zawsze. Nie pragniesz już więcej rzeczy tego świata. Świat jest dla ciebie martwy.
Teraz 11. werset, uważnie:
Starajmy się tedy usilnie wejść do owego odpocznienia (nie tego, czy tamtego, ale tego), aby nikt nie upadł, idąc za tym przykładem niewiary.
Co to jest? Słup Ognia jest tutaj. Anioł Pański jest z nami. On teraz czyni dokładnie te rzeczy, o których mówił, że będzie je czynił. A ludzie kręcą się wokoło, mówiąc: „Och, myślę, że to jest w porządku. To jest całkiem dobrze. Och, to jest chyba w porządku”. Bądź ostrożny, żebyś nie popadł w takie same sidła niewiary. Podejdź do tego z sercem.
71
Uważajcie.
Bo Słowo Boże (nie doktryna kościoła)... Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny (słuchajcie), przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne (słuchajcie) osądzić zamiary i myśli serca.
Co to jest? Duch Święty może przyjść i powiedzieć: „Zrobiłeś taką a taką rzecz. Uczyniłeś to i tamto. Chorujesz na taką a taką chorobę. Jeśli to przyprowadzisz do porządku, wtedy to osiągniesz. Rozumiecie? Rozeznający myśli.
A ludzie mówią: „Cóż to jest? Otóż, to jest mentalna telepatia. Otóż to jest wróżbita. Rozumiecie, co mam na myśli? To jest ten grzeszny, stary, cudzołożny świat, który nie zna Boga.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było to Słowo …
A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas.
Bóg rozeznaje myśli. Abraham był odwrócony tyłem, a również Bóg był odwrócony tyłem do namiotu. Sara się zaśmiała, a Bóg się odwrócił i powiedział: „Dlaczego Sara się śmiała?” Ten, który rozeznaje myśli serca! Chcę, żeby to trochę wsiąkło.
Kiedy zostaje wzbudzona tego rodzaju usługa, którą Bóg obiecał na te ostateczne dni, co się potem dzieje? „Mentalna telepatia”.
Czyż samego Pana nie nazywano Belzebubem? On powiedział: „Jeżeli samego Pana domu nazywają Belzebubem, to o ileż więcej będą tak nazywać Jego uczniów”.
72
„Ono jest szybsze, potężniejsze, mające więcej mocy niż obosieczny miecz. Rozpoznaje myśli i zamiary serca”.
Zatem, co to jest, co zna zamiary serca? Bóg. Powiesz: „Ale Biblia mówi: ‚Słowo Boże'”.
Słowo Boże to Bóg.
73
Miłuję was. Wygląda na to, że jesteście dostatecznie zainteresowani, bo nie potrzebujecie klimatyzowanego pomieszczenia, aby przyjść posłuchać Ewangelii. Jesteście wystarczająco głodni, by przyjść do takiego budynku jak ten. Bóg nam nigdy nie dał zbudować innego budynku niż tylko taki. Właśnie w ten sposób to miłujemy. Po prostu mała, stara buda, ale my to lubimy. Bóg nie mieszka w przepychu. Bóg przebywa w skromności. Lubimy to miejsce. Cieszymy się, że możemy tu przychodzić, a także, że wy przychodzicie do miejsca takiego jak to. Nieważne jak bardzo jest gorąco, jak bardzo się pocicie w swoich nowych ubraniach, to nie zmienia niczego.
Ty słuchasz wiecznego życia, Słowa Bożego, które rozeznaje myśli twego serca. Słup Ognia, który wisiał nad dziećmi Izraela, wisi tutaj dziś wieczorem. Mógłbym zrobić temu wyzwanie: Nie ma takiej możliwości, aby człowiek stanął tutaj pod mocą Ducha Świętego, a Bóg nie wylałby się na niego i nie powiedziałby mu, kim on jest. To prawda. Tutaj to macie.
Co to jest? Co to jest? To jest ten sam Duch, który prowadził dzieci Izraela do odpocznienia, a oni upadli z powodu niedowiarstwa. Nie upadaj. To jest ostatnia szansa. Ojciec, Syn i Duch Święty — przez to przepływa życie.
74
Usprawiedliwienie, Martin Luter — to ciągle religijna forma. Poświęcenie... Martin Luter, John Wesley, chrzest Duchem Świętym, życie. Usprawiedliwienie to uwierzenie, poświęcenie to oczyszczenie, a Duch Święty to napełnienie. Życie. Nie w wieku Lutra ani Wesley'a; oni Go mieli w pewnej mierze. Nie w wieku Wesley'a; oni mieli Go w pewnej mierze. Ale oto jest wiek, kiedy przychodzi Duch Święty, On sam.
A jeśli Go nie otrzymaliście, to jak moglibyście wierzyć w cuda? Musicie mieć Boga w swoim wnętrzu, abyście mogli wierzyć. Postępujecie jak Bóg, rozumujecie jak Bóg, myślicie jak Bóg. Biblia mówi, że jesteście małymi bogami — amatorami. Jezus tak powiedział. Dlatego, że jesteście częścią Boga.
Tak samo jak to, że ja jestem niewielkim Branhamem, a wy jesteście niewielkimi takimi a takimi, ponieważ tak się nazywają wasi rodzice. Natura, jaką posiadacie, wynika z tego, jacy są wasi rodzice, ponieważ wy jesteście z nich zrodzeni.
A powodem, dlaczego wierzycie Bogu i wierzycie w cuda i znaki, jest to, że jesteście synami i córkami Bożymi. Otrzymaliście życie. Życie przychodzi jako trzecie. W porządku.
Kiedy Jezus poszedł na górę... tam, gdzie szedł, zabrał ze sobą Piotra, Jakuba i Jana; trzech świadków. Trzy jest liczbą życia. Pojmujecie to? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.] Miłość, radość, pokój.
75
Przejdźmy teraz szybko na koniec rozdziału, przeczytajmy to szybko.
Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny... zdolne osądzić zamiary i myśli serca.
I nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed Nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami Tego, przed którym musimy zdać sprawę.
Bracie, żadna mucha nie mogłaby usiąść na skrzynce pocztowej, żeby On o tym nie wiedział. „Wszystko jest odsłonięte”. Bracie, On wie o wszystkim, co kiedykolwiek zrobiłeś, o wszystkim, o czym kiedykolwiek pomyślałeś. To jest to, jaki On jest. My wierzymy w Niego w ten sposób.
A kiedy Bóg przychodzi do naszego wnętrza i wprowadza nas do kościoła, wtedy On umieszcza dary i inne rzeczy w tym kościele, aby Jego istota działała. Jeśli Bóg jest nieskończonym Bogiem, wtedy On uzdrawia chorych. On wzbudza z martwych. On może oczyszczać trędowatych i przywracać ślepym wzrok. On może dawać wizje. On może czynić różnego rodzaju rzeczy, działając przez Swój kościół, ponieważ to jest Bóg w tobie. To jest pozycja kościoła.
76
Jak ten kościół może stać się kościołem? Przez przyłączenie się? Oczywiście, że nie. Przez uściśnięcie ręki? Oczywiście, że nie. Przez chrzest wodny? Oczywiście, że nie. Przez członkostwo? Oczywiście, że nie. Jak można więc to osiągnąć? „Bowiem przez jednego Ducha wszyscy jesteśmy ochrzczeni w jedno ciało”. To jest to.
List do Rzymian, 8. rozdział, 1. werset:
Przeto teraz nie ma żadnego potępienia …
Żadnego ziemskiego potępienia. Nie można was o nic obwinić.
Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie... którzy nie według ciała postępujemy, lecz według Ducha.
Tutaj to macie. W taki sposób ocenia się twoje chrześcijaństwo. To jest sposób, jak możesz się dowiedzieć, czy już wszedłeś do tego odpocznienia: świat nie może cię dłużej niepokoić. Oczywiście. Widzisz go i odchodzisz od niego. Masz coś lepszego, o czym możesz rozmyślać. Tutaj to macie. „Żadnego potępienia”. W taki sposób dostajemy się do tego ciała.
77
Jesteś na zawsze bezpieczny. Biblia tak mówi. Spójrzcie tam do Listu do Hebrajczyków, do 10. rozdziału. On powiedział:
Bowiem tam, gdzie jest składana ofiara z wołów i kozłów, one właśnie przywodzą na pamięć grzechy co roku.
Lecz gdy On raz na zawsze jedną ofiarą …
Niech będzie błogosławione imię Pańskie!
Albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych …
Alleluja! Nie do następnego przebudzenia, lecz na zawsze. „Stare rzeczy przeminęły. Oto wszystko stało się nowe”. Kroczymy w świetle, w cudownym świetle. Ptaki śpiewają inaczej.
Siedząc tutaj, patrząc na tę małą alkoholiczkę... Myślę, że to było jakieś pięć lat temu. Rosella, jak zezowaty nietoperz, włócząca się ulicami Chicago, pijana, zataczająca się, próbująca każdego rodzaju grzechu, jaki tam był dostępny; picie i wszystko, co tylko możliwe. A pewnego wieczoru Duch Święty, który był żywszy i skuteczniejszy niż obosieczny miecz, powiedział: „Kobieto, ty jesteś alkoholiczką”. Alleluja! Jeżeli to nie jest ten sam Bóg, co przedtem, który wiedział, że Sara się zaśmiała, to ja nie wiem, kto to jest.
78
Jeszcze jedna kobieta w zgromadzeniu; ona wyszła i przyprowadziła kogoś. A On powiedział: „Ty jesteś narkomanką”. Jakże On rozeznał jej myśli?
A znakomici, wielcy, arystokratyczni kaznodzieje, którzy podróżowali z Ewangelią po całym świecie, siedzieli tam z założonymi rękami, w sportowych koszulkach, myśląc, że ich nie rozpoznajemy, że mogą się wmieszać w zgromadzenie takie jak to, a Bóg nie mógłby objawić, kim są. Siedzieli tam, wyglądając inaczej niż zwykle, jakby byli kimś innym. Lecz Duch Święty wiedział, kim oni są. A oni tam siedzieli, myśląc w swoich sercach, że to jest tylko mentalna telepatia. Nie wiedzieli o Bogu więcej niż jakiś Hotentot o dostojniku egipskim. To prawda. Oni znają Go według litery, ale nie według Ducha. „Litera zabija, lecz Duch daje życie”. Tak to jest. To jest ta myśl. „Żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, zdolne osądzić zamiary i myśli serca”.
79
Słuchajcie uważnie.
I nie ma stworzenia, które by się mogło ukryć przed Nim, przeciwnie, wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami Tego, przed którym musimy zdać sprawę.
Mając więc wielkiego arcykapłana... Słuchajcie teraz, to jest dla chorych... który przyszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trzymajmy się mocno wyznania.
Trzymać się mocno — to nie znaczy tylko, że dalej świadczysz. Jeśli nie żyjesz tym życiem, to nie trzymasz się tego mocno, żyjesz w obłudny sposób. Bądź lepiej na zewnątrz i mów po prostu, że jesteś grzesznikiem, i zapomnij o tym. Nie wyznawaj chrześcijaństwa, żyjąc inaczej, bo jesteś wtedy największym kamieniem obrażenia, jaki kiedykolwiek był na świecie. Jeśli jesteś grzesznikiem, przyznaj się do tego i idź, przyprowadź to do porządku z Bogiem. Jeśli jesteś chrześcijaninem, to trzymaj się mocno wyznania, trwaj w nim.
80
Zauważcie teraz to. Chcę to przerobić, zanim się rozejdziemy.
Nie mamy bowiem arcykapłana, który by nie mógł współczuć ze słabościami naszymi, lecz doświadczonego we wszystkim, podobnie jak my, z wyjątkiem grzechu.
Słuchajcie:
Przystąpmy tedy z ufną odwagą do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej porze.
Niech będzie błogosławione imię Boże!
Słuchajcie, baptyści, prezbiterianie, luteranie. Chcecie zadać mi pytanie: „Abraham uwierzył Bogu i poczytane mu to zostało za sprawiedliwość”. Wiem, to jest to, do czego zawsze dążycie. To prawda: „Co może człowiek uczynić więcej, niż uwierzyć Bogu?” To się dokładnie zgadza. To jest wszystko, co może zrobić. Lecz kiedy Bóg zauważy tę wiarę, da ci Ducha Świętego.
„Więc co właściwie będę robił bracie Branham? Wykrzykiwał?” Nie, niekoniecznie. „Mówił w językach?” Nie, niekoniecznie. Możesz wykrzykiwać i mówić w językach, jedno i drugie, a ciągle żyć jak poganin i ciągle pożądać kobiet. Możesz nadal palić i pić, i wszystko inne. Widziałem ludzi mówiących w językach, a potem prowadzących jakiś najbrudniejszy, najbardziej nieuczciwy interes, jaki w życiu widziałem. Widziałem jak wykrzykują, płaczą krokodylimi łzami, a ukradną wszystko, czego się dotkną. Widziałem, jak idą i oglądają się za każdą dziewczyną, która idzie po ulicy. Uhm... To jest najlepszy dowód na to, że Go nie posiadasz. To prawda.
81
Lecz, bracie, kiedy przeszedłeś ze śmierci do życia, wszystkie tamte sprawy są martwe, a ty jesteś nowym stworzeniem w Jezusie Chrystusie. Kiedy widzisz coś złego, modlisz się w tej sprawie: „Boże, bądź miłościw”. A kiedy pojawiają się problemy, to nie idziesz, by rozgadywać o tym, czyniąc to jeszcze gorszym, lecz starasz się z tą osobą szybko to wyjaśnić i szybko to uciszyć. To jest Duch Boży w tobie.
Co jeśli popełnisz jakiś błąd? Ty jesteś na nie narażony. Jeśli popełnisz błąd, ty go zaraz naprawisz. „Nie pozwólcie, aby słońce zaszło nad waszym gniewem”. Oto, jak poznasz, czy przeszedłeś ze śmierci do życia; posiadasz miłość, pokój, radość, cierpliwość, dobroć, uprzejmość. My mamy w niebie najwyższego Kapłana, który jest gotów wstawiać się za naszym wyznaniem. Co to jest? To jest wtedy, kiedy Jezus powrócił do Logos, do tego Słupa Ognia, który prowadził dzieci Izraela, siedząc w obecności tych wielkich wspaniałych tęczowych pochodni, które wyszły, tych siedem doskonałych duchów, doskonałego Ducha miłości.
82
Zwróćcie teraz uwagę. Pierwsze, to doskonała miłość, to jest Boża miłość, czysta i niesfałszowana. Następnie, to co tam przychodzi, to miłość phileo, taka miłość, jaką masz wobec swojej żony i dzieci. Potem, jeden stopień niżej, jest miłość — pożądanie. Następnie bezbożna miłość. A idąc jeszcze niżej jest to nieprzyzwoite, po prostu zboczenie, zboczenie.
A wszystko, co miało jakiś początek, ma też jakiś koniec. To wszystko zostanie po prostu zabrane i nie będzie się tego wspominać, wcale, bo pewnego dnia powróci to do doskonałości. A jedyny sposób... Nie możesz się zatrzymać tam w połowie drogi, a jednocześnie osiągnąć to na górze. Masz być stale w tym, ufając, odpoczywając zupełnie w zbawieniu, które przez wiarę dał ci Jezus Chrystus.
Jest też Duch uczciwości, który pochodzi od Boga. To jest to główne. Jest to uczciwość. Potem jest człowiek, który spełnia dobre uczynki względem swojego sąsiada. Następnie jest facet, którego musisz mieć na oku. Potem gość... jest to złodziej. A po nim morderca, uważajcie. Widzicie, jak to coraz bardziej jest zniekształcane? Ale wszystkie te rzeczy świadczą o tym prawdziwym.
83
To jest to, o czym mówię. Za każdym razem, gdy widzę kogoś, kto... Widzisz idących ulicą dwoje kochających się ludzi; mają może po osiemdziesiąt lat. To tylko mówi o tym, że tam w niebie jest jakaś młoda para, która ich uosabia; w niebie. „Jeśli ten ziemski namiot się rozpadnie, mamy inny tam w górze”.
Kiedy widzisz człowieka, który oszukuje, kradnie, kłamie, to pamiętajcie: jego dział czeka na niego w piekle, w miejscu ognia i siarki, gdzie będzie dręczony w obecności Boga i świętych aniołów. On będzie tam męczony. Nie wiecznie, bo on nie może być męczony wiecznie. Na wieki nie znaczy wiecznie. Wieczność jest wieczna. Wieczność jest... nie ma początku ani końca. Ale na wieki oznacza pewien odcinek czasu. Biblia mówi: „na wieki”. Jonasz powiedział, że był w brzuchu wieloryba przez wieki. To znaczy przez pewien odcinek czasu.
84
Patrzcie, jest tylko jedno wieczne życie, a to jest Bóg. A gdybyś miał być męczony wiecznie i nigdy nie miałbyś umrzeć, to byś miał wieczne życie. Nie możesz być męczony wiecznie... Możesz być dręczony w ogniu i siarce przez sto milionów lat, w obecności Boga i świętych aniołów. Nie wiem, jak długo to ma trwać. Ale w końcu to dojdzie do końca, ponieważ to miało swój początek. Tylko i wyłącznie Bóg ma życie wieczne. „Kto słucha Słów Moich i wierzy Temu, który Mnie posłał” nie: „będzie żył na wieki,” lecz: „ma żywot wieczny”. To życie, które się zaczyna, a nie to tutaj. Takie jakie jest tam w górze, wieczne życie, Zoe, własne życie Boga zstępuje w dół i mieszka w człowieku, i on jest wieczny razem z Bogiem, i nie może umrzeć. Oto, co mówi Słowo.
85
Tylko o tym pomyślcie. Czy są dwa rodzaje wiecznego życia? Nie możesz tak powiedzieć, prawda? Jest jedno wieczne życie i to jest życie Boga. Ten drugi rodzaj życia, nie ważne co to jest, ono przemija. I wszystko, co miało początek, ma też koniec. A wszystko to, co nie miało początku, nie ma również końca. Bóg powiedział, że da nam wieczne życie, bez początku, bo zostaliśmy uczynieni Jego częścią. A tak naprawdę, życie które jest w nas, nie było tu przyniesione przez ludzką naturę. Ta natura dała nam ducha, ale ten duch umarł, a my posiadamy Ducha Bożego. Chwała Bogu!
Czy Bóg był człowiekiem? Oczywiście. „Uczyńmy człowieka na swoje podobieństwo”. Kim był Bóg? Teofanią, jakimś ciałem. Tam człowiek został stworzony w taki sposób i był postawiony nad tym ogrodem. Lecz nie było tam nikogo, kto by uprawiał ziemię. Potem On stworzył człowieka z prochu ziemi, jako zwierzęce życie, i ten człowiek uprawiał ziemię. Ten człowiek upadł przez grzech. Dokładnie. A Bóg, ta teofania, zstąpił w dół i stał się ciałem, i zamieszkał pomiędzy nami, aby odkupić człowieka.
86
A więc to, co ty mógłbyś uczynić, jest niczym. Jesteś grzesznikiem od początku. Byłeś ukształtowany w nieprawości, narodzony w grzechu. Przyszedłeś na świat, mówiąc kłamstwa. Urodziłeś się tutaj na tym świecie przez seksualną pożądliwość twojego ojca i twojej matki. Jesteś tylko powiązany z piekłem, niezależnie od tego, co robisz. Możesz nigdy nie kłamać, nie kraść, możesz zachowywać każde przykazanie, i co tylko, ale i tak zdążasz do piekła, tak jak jaskółka do swego gniazda. Jedyny sposób, jak możesz kiedykolwiek znowu ożyć, to przyjąć Ducha Świętego, Boże wieczne życie.
Co uczyniło cię tym, czym jesteś? Na początku, kiedy Duch Święty unosił się nad ziemią, nie było tam niczego z wyjątkiem erupcji wulkanicznych. Wtedy pokazał się mały wielkanocny kwiatek. Bóg powiedział: „To wygląda ślicznie. Po prostu unoś się dalej”. Pojawiły się kwiaty. Pojawiła się trawa. Pojawiły się drzewa. Ptaki wyfrunęły z prochu. Pojawiły się zwierzęta. Pojawił się człowiek.
Więc jak to wszystko się stało? Przez powiew Ducha Świętego, który zgromadził te materiały razem: potas, wapń... stwarzając z nich kwiaty, stwarzając zwierzęta, stwarzając ciebie.
87
A teraz, masz wolny wybór. Bóg powiał znowu, tym razem nad tobą i powiedział: „Słyszysz Mój głos? Nie zatwardzaj swojego serca, jak podczas buntu”. Zstąpił tutaj i głosił Słowo.
Ewangelia, która była im głoszona, nie była połączona z żadną wiarą, dlatego im nie pomogła. Oni ją słyszeli, ale w nią nie uwierzyli.
Bóg zstąpił. Pokazał im Słup Ognia. Pokazywał im przez Swoich proroków, przez znaki i cuda, że jest z nimi. Ale oni nie wierzyli. Och, oni lubili oglądać cuda. Lubili słuchać proroka. Ale jeśli chodzi o wiarę, to oni nie wierzyli. Ich życie udowadnia, że nie wierzyli.
88
A teraz On mówi: „Nie popadajcie w ten sam przykład niewiary”. W tych ostatecznych dniach Bóg się znowu zjawił w kościele z pogan. Te same znaki, te same cuda, ten sam Słup Ognia, potwierdzony, udowodniony. Nie zatwardzajmy swoich serc. W tym pokuszeniu nie wracajmy do niewiary, bo wtedy zgnijemy na ziemi i będzie po wszystkim.
A kiedy Duch Święty puka do twego serca [Brat Branham stuka w pulpit — wyd.], to: „Po tak długim czasie... dziś, jeśli głos Mój słyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych”. Mówi: „Moje dziecię, to jest prawda”. Nie patrz na posłańca, słuchaj poselstwa. Uwierz w nie. „Nie zatwardzajcie serc waszych, jak podczas buntu”.
89
Kiedy słyszysz ten głos, nie zatwardzaj swojego serca. Potem mówisz: „Tak, Panie, ja wierzę”. Potem wchodzisz do życia, Duch Święty wstępuje do ciebie. Twój stary duch umiera, ten który sprawiał, że pożądałeś, nienawidziłeś, byłeś złośliwy i wrogo nastawiony, i byłeś niechętny, i wszystkie te sprawy. To umarło. A ty stałeś się pełen miłości, radości, pokoju, odpocznienia. Nie ważne, jak wieją wiatry, wszystko jest w porządku.
Moja kotwica trzyma za zasłoną,
Poprzez każdy silny sztorm,
Moja kotwica trzyma za zasłoną,
Bo stoję na Chrystusie, tej mocnej Skale,
Wszystkie inne grunty są sypkim piaskiem.
90
To jest to. Tak jak Eddie Pruitt napisał w tej znanej pieśni: „wszystkie inne grunty,” wszystkie denominacje, wszystkie wyznania wiary, wszystkie doktryny — one przeminą. Chrystus!
Mówisz: „No, ja znam Biblię”. Ale przez poznanie Biblii nie masz życia.
„Znam mój katechizm”. przez poznanie katechizmu nie masz życia.
„Otóż, jestem chrześcijaninem”. Przez samo wyznawanie chrześcijaństwa nie masz życia.
Posiadasz życie dlatego, że znasz Jego. Poznając Jego, masz życie. Potem wchodzisz do Jego odpocznienia. Odpoczywasz od swoich dzieł, tak jak Bóg od Swoich. Jesteś synem Bożym, wspólnikiem Boga. I jeśli ten Duch Święty cię ogarnia, ty to odwzajemniasz i mówisz: „Tak, Panie”.
A On grucha: „Chodźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam dam odpocznienie”.
Mówisz: „Och, jestem młody. Mój pastor nie... Wszystko, co mam zrobić …” Widzisz, ty tego nigdy nie znajdziesz.
91
Lecz kiedy powiesz: „Tak, Panie, słyszę Twój głos. Nie zatwardzam swego serca. Nie troszczę się, Panie. To jest Twoje Słowo i ja Ci wierzę. Weź mnie, Jezu. Tak, jakim jestem, bez jakiegokolwiek usprawiedliwienia, lecz Twoja krew była dla mnie przelana. Obiecuję, że będę wierzył. Och, Baranku Boży, przychodzę”. Połóż swoje ręce na Jego umierającą głowę i powiedz: „Panie, jestem grzesznikiem, a Ty mnie zawołałeś”.
„Wszyscy, których dał Mi Ojciec, przyjdą do Mnie, a Ja ich wzbudzę w dniu ostatecznym”.
„Tak, Panie, przychodzę. Nie zatwardzam mojego serca, tak jak to zrobili oni podczas buntu. Ja naprawdę wierzę”.
Co On potem czyni? Daje ci Swoje życie, zoe, wieczny żywot. A jeśli Bóg mógł nas wzbudzić z prochu ziemi, skąd pochodzimy... Czy pochodzimy z prochu? [Zgromadzeni mówią: „Amen” — wyd.] Wszystko, co widzicie, pochodzi z prochu. Jeżeli Bóg mógł mnie uczynić tym, czym jestem dzisiaj, bez mojego udziału, to po prostu dlatego, że On miał pragnienie stworzyć mnie i dać mi możliwość spotkania się z Golgotą i podjąć decyzję. A ja podjąłem decyzję i uwierzyłem w Niego. O ileż więcej On wzbudzi mnie! Jeżeli On mnie uczynił tym, czym jestem, bez mojego udziału, to ja dokonałem wyboru i przyjąłem Go. Kiedy On sam położył Swoje ręce i przysiągł na samego Siebie, że wzbudzi mnie w dniu ostatecznym, to ja będę odpoczywał w tej pewności.
Mam odpocznienie nie dlatego, że w niedzielę oddaję Mu chwałę, nie dlatego, że uwielbiam Go w sabat. To nie ma z tym nic wspólnego. Uwielbiam Go, ponieważ wszedłem w Jego pokój i odpocznienie: pokój, odpocznienie, miłość, radość. Niechaj uderzają sztormy. Moja kotwica trzyma.
92
Mój przyjacielu, który siedzisz tutaj w tej dusznej kaplicy, czy dziś wieczorem masz to przeżycie? Nie przyszedłeś tu po to, by słuchać mnie. Nie. Przyszedłeś tu, aby słuchać Słowa. Słuchaj, mój przyjacielu.
Zatem, jeśli nie posiadasz tego odpocznienia, możesz je znaleźć właśnie teraz. Nie musisz podchodzić tutaj do ołtarza. Siedź dokładnie tam, gdzie jesteś. Bądź szczery i powiedz: „Chrystusie, mów do mojego serca. Wiem, że jest tu gorąco. Jestem zgrzany, spocony. Okropnie. Lecz, Panie, naprawdę może będę się pocił z bólu, czy coś jeszcze gorszego, zanim nastanie poranek. A doktor może potrząśnie głową i powie: ‚To jest atak serca. On nie żyje.' I co wtedy?”
Co wtedy? Kiedy ta wielka Księga zostanie otwarta, co wtedy? Słyszeliście tę pieśń pod tytułem Co wtedy? „Kiedy ci, którzy odrzucili to poselstwo, zostaną zapytani: ‚Dlaczego?', co wtedy?” Co wówczas? Pomyślcie teraz o tym naprawdę głęboko.
Kiedy pochylamy nasze głowy, myślcie o tym.
Kiedy ci, którzy odrzucają to poselstwo dziś wieczorem,
zostaną zapytani: „Dlaczego?”, co wtedy?
Co wtedy? Co wtedy?
Kiedy ta wielka Księga zostanie otwarta, co wtedy?
Kiedy wy, którzy odrzucacie to poselstwo dziś wieczorem,
zostaniecie zapytani: „Dlaczego?”, co wtedy?
93
Ojcze niebieski, to wszystko jest teraz w Twoich rękach. Tutaj przed tymi ludźmi leży prawdziwy sabat. Tutaj znajduje się anioł Boży, który przez ostatnich parę lat grzmiał nad całym światem. Krytycy i wszyscy inni próbowali to potępić. Lecz za każdym razem udowadniałeś, że to Ty sam jesteś Bogiem.
Naukowy świat, kościelny świat — czy oni są ślepi, Panie? Może jest tutaj dziś wieczorem ktoś, kto chce otrzymać wzrok, by iść do przodu i nie kusić Boga, tak jak podczas buntu. Nie próbuj Go prowokować przez to, że będziesz dobry w niedzielę albo że będziesz przestrzegał jakiegoś dnia, albo jakiegoś wierzenia, albo że należysz do jakiegoś kościoła. Lecz czy nie zechcesz wyjść i zostać obrzezanym w sercu, i przyjąć Ducha Świętego. Oni chcą Jego. Teraz przez wiarę próbują przyjąć Go do swych serc, próbują znaleźć łaskę u Ciebie, Panie.
94
Och, oni mogli mówić w językach. Mogli wykrzykiwać. A mają ciągle ten sam stary charakter. Mają ciągle tę samą starą złośliwość. Ciągle paplają, mówią i czynią rzeczy, których nie powinni czynić. Nie chcą tego, Panie. Co wtedy, kiedy ta wielka Księga zostanie otwarta? „Lecz — rzekł — tacy nie wejdą do królestwa”. Bądźcie tedy doskonali, tak jak Ojciec Mój w niebie doskonały jest„. Nic innego tam nie wejdzie. Czy dziś wieczorem zupełnie ufają w ukrzyżowanie? Jeżeli nie, Panie, to niechby mogli właśnie teraz powiedzieć to jedno wieczne: „Tak”.
Powiedz: „Panie, to nie jest żadna emocja, ale czuję coś głęboko w sercu i to coś mi mówi, że mogę to uczynić właśnie teraz, dzięki Twojej łasce. Przyjmuję Ciebie teraz jako mojego osobistego zbawiciela, odrzucam wszystkie rzeczy tego świata i wchodzę do Twego odpocznienia. Wierzę, że czynię to właśnie teraz. Wierzę, że Duch Święty przenosi mnie właśnie do tego miejsca”.
95
Podczas gdy każda głowa jest pochylona, czy ktokolwiek czuje się teraz właśnie w ten sposób? Podnieś swoją rękę: „Duch Święty przenosi mnie właśnie do tego miejsca, gdzie już nie będę więcej paplał”. Niech cię Bóg błogosławi. „Nie będę czynił tych rzeczy. Mój stary charakter przeminął. Odtąd mogę żyć w pokoju, radości i cierpliwości. Wierzę, że Bóg mówi do mnie właśnie teraz i przez jego łaskę mogę od teraz tak żyć”. Czy nie zechciałbyś podnieść ręki? Niech ci Bóg błogosławi. Niech ci Bóg błogosławi, młoda damo. Czy ktoś jeszcze? „Teraz wierzę”.
Nie kuś Go, jak podczas buntu. Nie myśl sobie, że przez to, iż chodzimy w niedzielę do zboru, czy że przestrzegamy sabat... Paweł powiedział: „Wy, którzy przestrzegacie dni i miesięcy, i tak dalej, obawiam się o was. Zakon, mając tylko cień tych rzeczy, które miały przyjść, a nie sam obraz rzeczy, nie może w żadnym wypadku uczynić chwalę doskonałym”. Lecz Chrystus czyni cię doskonałym, doskonałym w Bożych oczach. Zabiera twoje grzechy, zabiera potępienie, a daje ci Swoją miłości radość.
96
Czy zechcesz teraz wejść do tego odpocznienia? Niechby ktoś jeszcze podniósł rękę i powiedział: „Uczyniłem tak”. Niech cię Bóg błogosławi, młoda damo, tutaj po mojej lewej stronie. Niech Bóg błogosławi tego mężczyznę, siedzącego tutaj po mojej prawej stronie. Wchodząc do Jego odpocznienia, pomyślcie teraz o tym.
Módlcie się: „Taki jakim jestem, Panie, nie mając nic, nie jestem dobry, nie mam nic, co mógłbym Ci zaoferować, tylko moje stare, zużyte, grzeszne życie — Czy mnie przyjmiesz? Obmyjesz? Uwolnisz? Ponieważ obiecałem, że będę wierzył. O, Baranku Boży, przychodzę. Teraz przychodzę, wierząc, że przeszedłem ze śmierci do życia. Ponieważ wprost tutaj, na moim miejscu, przyjąłem Ciebie jako mojego Zbawiciela i odczuwam pokój w moim sercu”.
Pięć osób podniosło ręce. Czy jest jeszcze ktoś, kto odczuwa to tak samo? Podnieś swoją rękę. Jeśli nie jesteś chrześcijaninem, przyjmij Go teraz.
97
Jeśli wyznajesz, że jesteś chrześcijaninem, ale nie takim, jakim miałbyś być, jesteś ciągle grzesznikiem. Nie ważne, jakie życie prowadzisz, czy jak bardzo się do tego zmuszasz, bo nie to, co ty czynisz, jest przyjmowane, tylko to, co On uczynił. Twoja własna sprawiedliwość nie zostanie przyjęta. Jeżeli przestaniesz palić tylko dlatego, że powiesz: „No, cóż, lepiej przestanę palić, bo wyznaję chrześcijaństwo,” wówczas Bóg tego nie przyjmie. Jeżeli przestaniesz pożądać kobiety tylko dlatego, że próbujesz to czynić sam z siebie, Bóg tego nie przyjmie. To jest coś, co czynisz ty. To są uczynki. Lecz to, co cię zbawia, to łaska. Czy Bóg przyszedł do ciebie i zabrał te rzeczy od ciebie? Och, to jest coś innego.
Mówisz: „Przyłączyłem się do zboru, więc musiałem przestać to czynić”. Bóg tego nie przyjmuje; niczego, co ty możesz zaoferować. On przyjmuje tylko to, co daje Chrystus. On daje ci życie wieczne i zabiera te rzeczy od ciebie. Czy możesz to przyjąć?
… na burzliwym, dzikim morzu,
Chodź, zakotwicz swoją duszę w przystani odpocznienia
I powiedz: „Mój Umiłowany jest mój”.
Zakotwiczyłem moją duszę …
W porządku. Możecie podnieść głowy. Poselstwo dobiegło końca. Uwielbiajmy Go teraz.
Już nie żegluję dzikim morzem;
Pokuszenia mogą mnie ogarniać jak burza,
Lecz w Jezusie jestem na zawsze bezpieczny.
A teraz wszyscy uwielbiajmy:
Zakotwiczyłem moją duszę w przystani odpocznienia (w sabacie),
Już nie żegluję dzikim morzem;
Pokuszenia mogą mnie ogarniać jak burza,
Lecz w Jezusie jestem na zawsze bezpieczny.
Oświeć mnie …
Po prostu rozluźnijcie się. Zamknijcie oczy. Czy odczuwacie tego słodkiego Ducha? To jest uwielbianie. Poselstwo się zakończyło. To jest uwielbianie.
Niechaj światło Twej latarni oświeci mnie,
Oświeć mnie, Panie, oświeć mnie,
Niechaj światło Twej latarni oświeci mnie.
Ilu z was czuje się naprawdę dobrze? Podnieście rękę. Ten słodki, pokorny Duch, to jest to.
By być jak Jezus, by być jak Jezus,
Tu na ziemi chcę być jak On.
W całej pielgrzymce z ziemi do chwały
Tego pragnę, by być jak On.
Po prostu uwielbiajmy.
Wróć do czytelni Następne kazanie