• PL
  • EN
  • CZ
Niewidzialne połączenie Oblubienicy Chrystusa

Tytuł: Niewidzialne połączenie Oblubienicy Chrystusa

Data: 1965-11-25

Miejsce: Shreveport, Luizjana, USA

Długość: 146 min

Pobierz

Audio PDF

Pobierz

Audio PDF

Pomniejsz/ powiększ tekst:
A-
A+
  • Wybierz szybkość auto przewijania:
  • Powoli
  • Średnio
  • Szybko
  • Zatrzymaj

Niewidzialne połączenie Oblubienicy Chrystusa

1
Odwołałem polowanie, bym mógł usłużyć Panu. Więc to jest... Cieszymy się, że jesteśmy tutaj. Wydaje mi się, że kiedy byłem tu ostatnio, to mówiłem, że zawsze, gdy przyjeżdżamy, kogoś ubywa. I jeśli wrócimy tu za rok, a Pan będzie zwlekał, to znowu kogoś będzie brakowało.
Był ktoś bardzo, bardzo bliski memu sercu i memu duchowi. Był to brat Lyle. Witał mnie zawsze serdecznie, gdy wchodziłem. Stawałem tam z tyłu w gabinecie brata Jacka i słuchałem śpiewu tego starego kwartetu. A dziś wieczorem oni śpiewają w Chwale. Cóż, jeden z tych głosów jest już gdzieś tam, czekając na tych trzech pozostałych. Przypuszczam, że już nigdy więcej na tej ziemi tego nie usłyszę. Lecz oczywiście wyczekuję na to, że kiedyś znowu usłyszę brata i siostrę Moore, i was, w tym Kraju, gdzie oni... gdzie nie będzie więcej smutku.
2
Brat Palmer był wspaniałym sługą Chrystusa. Pamiętam, jak brat Jack opowiadał o jego życiu oddanym Bogu. Oni pracowali razem jako stolarze. Mówił, że tamten, kiedy jadł drugie śniadanie, to trzymał w ręku kanapkę i jedząc ją, czytał Biblię. Widzicie? Brat Palmer czynił pewne wielkie, wspaniałe rzeczy. Był dobrym stolarzem, dobrym ojcem dla swoich dzieci; miał sympatyczną rodzinę. Wychowywał je wszystkie tak, by służyły Panu. Na ile wiem, wszystkie są zbawione i napełnione Duchem Świętym. I jest to coś wielkiego, co można w tych dniach osiągnąć względem jakiegoś człowieka - względem chłopców i dziewcząt. Ale widzicie, obojętnie, co by w życiu nie zrobił, gdyby nie służył Panu, to byłoby to nic nie warte. A dziś wieczorem poszedł po swoją nagrodę za te dobre uczynki tu na ziemi. Bóg dał odpocznienie duszy naszego brata.
3
Wiem, że jak długo jest tutaj ta kaplica i... Ja wiem, że on... że jego głos ciągle będzie tu obecny. Możecie go słyszeć. Siostra Anna Jeanne i jej siostra, grające na organach i pianinie, nigdy nie musiały czekać. Brat Palmer po prostu stawał tutaj, podawał pieśń i śpiewał, a one się dołączały. I ja nigdy... Radowałem się, gdy słyszałem, jak prowadzi pieśni.
Jego dzieciom, jego żonie i bratu Jackowi, jego bliskiemu przyjacielowi (oni byli przyjaciółmi przez te wszystkie lata), i bratu Brown, i siostrze Brown, i wam wszystkim w tej kaplicy - niech wam Bóg błogosławi. Mi też go brakuje. Niechaj jego droga dusza odpoczywa w Bogu, dopóki nie spotkamy się w Chwale.
Skłońmy nasze głowy.
4
Łaskawy Niebieski Ojcze, dziś wieczorem odczuwam brak tego wspaniałego sługi, o którym właśnie mówiłem - uścisku jego ręki i tego uśmiechu, z jakim zawsze mówił: „Niech cię Bóg błogosławi, bracie Branham”, gdy przechodziliśmy przez drzwi. Wiem, że dzisiaj wieczorem on wszedł do Twego Domu. Modlę się, drogi Boże, byś pomnożył owoce jego pracy i by ona mogła być kontynuowana przez jego dzieci i żonę. Błogosław ją, Panie. Powiedziałeś, że będziesz mężem dla wdów, dla prawdziwych wdów. Modlę się teraz za naszą siostrę Palmer i za wszystkie dzieci. Wiem, jak jej współczuć, bo też straciłem swoją towarzyszkę życia, a także tatę.
5
Więc Ojcze, kiedy jesteśmy tu dziś wieczorem, modlimy się, byś przygotował także nasze serca na tę godzinę. My tego nie wiemy. To mogłoby przyjść tak nagle jak w jego przypadku. Nie wiemy, kiedy to nadejdzie, ale wiemy, że musi to nastąpić. Więc modlimy się, Boże, abyś przeniknął każde serce, które jest tutaj dziś wieczorem. Boże, nie omijaj mojego. Przeniknij też moje i wypróbuj mnie. Panie, jeśli jest w nas cokolwiek złego, zabierz to precz. Pragniemy Ci służyć. To jest nasz jedyny cel: służyć Tobie.
6
Wylewaj na nas Swego Ducha dzisiaj wieczorem i przez resztę tego tygodnia. Błogosław tę kaplicę, zwaną Kaplicą Życia. Niechby, stosownie do tej nazwy, otrzymała pełnię błogosławieństw i była w tym tygodniu pełna Bożego Życia, aby każda zgubiona dusza została zbawiona, a każdy wierzący został napełniony Duchem Świętym. I odnów, Panie, nasze nadzieje. Modlimy się też, byś uzdrowił wszystkich chorych i cierpiących, którzy są wśród nas. Niechby Twój wielki Duch Święty był tu obecny, Panie, i uzdrowił, namaścił każdego, aby mógł wierzyć. Spraw to, Ojcze.
Boże, pomóż mi teraz, kiedy przyszła na mnie kolej, by przynieść poselstwo. Modlę się, Boże, byś to, co jest z człowieka, odsunął na bok. Niechby Duch Święty przyszedł i poruszał się nad nami, Panie. Niechby Duch Święty przejął to zgromadzenie, Panie. Wiemy, że jesteśmy tacy niedostateczni. My nie potrafilibyśmy tego dokonać, żaden z nas. Nie rościmy sobie prawa do tego, by twierdzić, że bylibyśmy w stanie to zrobić. Ale wiemy, Panie, że to jesteś Ty. Więc wypatrujemy Ciebie. Działaj, Duchu Święty, i zlej się na nas na nowo. Prosimy o to w Imieniu Jezusa. Amen.
7
Chciałbym teraz przekazać pozdrowienia dla wszystkich zborów, które są podłączone do tej transmisji. Mamy transmisję telefoniczną. To jest fajny system. Mamy go dzięki bratu Pearry'emu Greenowi z Beaumont w Teksasie. I wszystkie zbory, w całych Stanach Zjednoczonych, które są temu Poselstwu zupełnie oddane, są dziś wieczorem podłączone. Przekazujemy pozdrowienia dla całego Zachodniego Wybrzeża, od Vancouver aż po Tijuanę, Meksyk, przez San Jose, Los Angeles, wszystkim tym grupom - pozdrawiamy was ze Shreveport. Również dla Prescott w Arizonie, tym grupom tam, które oczekują Pana - przesyłamy wam pozdrowienia. I dla Tuscon, i dla Sierra Vista, i dla wszystkich aż po Nowy Jork, wzdłuż i wszerz po całym kraju. Niech Bóg błogosławi każdego z was. Życzylibyśmy sobie, byście tu mogli być dzisiaj wieczorem w tym pięknym, starym stanie Luizjana, który jest moim drugim domem... Ja...
8
Wy w Nowym Jorku, wy wiecie, że ja się trochę śmieję z waszego sposobu mówienia. Naprawdę czuję się dziś wieczorem jak w domu. Wiecie, każdy tutaj mówi: „Witaj, drogi bracie Branham. Weź siostrę Branham, wszystkie dzieci i odwiedźcie nas”. Och! To sprawia, że czuję się dobrze. To jest prawdziwy angielski dla mnie. Nie pogardzam wami - ludźmi ze wschodu, z północy i z innych miejsc, lecz wiecie, ja wiem, że po prostu urodziłem się jako „stary wyga” i tak już musi być. Osobiście lubię to. To jest prawdziwy angielski.
Gdy byłem tu niedawno na śniadaniu Biznesmenów, ktoś powiedział: „Powstaniemy teraz i zaśpiewamy hymn państwowy”. A ja wstałem i zaśpiewałem: „Daleko od mojego starego domu w Kentucky...”. Cóż, dla mnie to był hymn państwowy. To wszystko, co wiedziałem na ten temat. Zatem, pozdrawiamy was. A więc...
9
Wydaje mi się, że spróbują transmitować to śniadanie Biznesmenów w sobotę rano. Brat Green was poinformuje. On teraz jest przy urządzeniach nagłaśniających tam na zewnątrz. On wam powie, o której to śniadanie się zaczyna i o której godzinie każdego wieczoru będzie połączenie. Serdecznie wam dziękujemy, módlcie się za nas.
10
Otóż, chcę tylko poprosić dzisiaj wieczorem to zgromadzenie oraz kaplicę brata Jacka o przysługę. Chciałem dziś wieczorem przynieść poselstwo na Święto Dziękczynienia dla wszystkich naszych lokalnych zborów, które są wierne temu Poselstwu. Może być ono nieco długie, może wygłoszę pewną naukę. Więc jeśli... A jeżeli byście się z tym nie zgadzali...
Zróbcie wtedy tak, jak zawsze mówiłem o jedzeniu ciasta z wiśniami: „Kiedy natknę się na pestkę, to nie wyrzucam ciasta. Wyrzucam tylko pestkę, a ciasto jem dalej”.
Więc gdybym dziś wieczorem powiedział coś takiego... Ja... Otóż, jednym z powodów, czemu przyjąłem to zaproszenie na dziś wieczór, by przynieść moje poselstwo na Święto Dziękczynienia dla społeczności w całym kraju, jest to, że brat Jack zawsze tak szeroko otwierał mi swoje drzwi i mówił: „Głoś, co masz na sercu”. Dlatego czuję się tu naprawdę jak w domu.
Może być tak, tutaj w lokalnym zborze brata Jacka, że są tu usługujący i niektórzy ludzie, którzy nie zgadzają się z tą nauką. Na ogół nie mam w zwyczaju głosić nauki za pulpitem kogoś, kto zaprosił mnie do usługi. Więc po dzisiejszym wieczorze, myślę że będę się tylko modlił za chorych i zwyczajnie usługiwał. Lecz mówiłem to już na wstępie, że jeśli powiedziałbym coś kontrowersyjnego, to robię to nieświadomie i tak jak to umiem najlepiej. Módlcie się za mnie.
11
Więc zwróćmy się teraz do rozdziału w Słowie, z którego dziś wieczorem chciałbym zaczerpnąć wiele miejsc. Mam kilka cytatów z Pisma i małe notatki tutaj.
Pamiętam, jak przed dwudziestu laty pierwszy raz wszedłem na podium w Kaplicy Życia. Nie musiałem mieć wtedy spisanych miejsc Pisma i odnośników do nich. Byłem wtedy dwadzieścia lat młodszy. Ale teraz przekroczyłem wiek dwudziestu pięciu lat... po raz drugi i nie mam już takiej pamięci jak wtedy. Muszę notować miejsca Pisma i czasem streścić sobie to i owo, z czego chciałbym zaczerpnąć.
A więc niech nas Pan błogosławi, kiedy czytamy ze Słowa Bożego, z Listu do Rzymian, z 7. rozdziału. Chciałbym, żebyśmy mieli coś w rodzaju lekcji szkoły niedzielnej.
12
Wiem, że ludzie stoją. Mamy tak zwykle w kaplicy w Jeffersonville. Chcemy też was tam teraz wszystkich pozdrowić. Wiemy, że jesteście podłączeni. Wydaje się, jak byśmy byli dzisiaj wieczorem w tej kaplicy. Gdybyście tu byli, widzielibyście tych ludzi pod ścianami, to przepełnienie. Więc przypuszczam, że wy, tak samo jak ludzie w tej części kraju, zebraliście się z powodu poselstwa.
13
Będziemy mieć zatem coś w rodzaju lekcji szkoły niedzielnej. A to nie jest kierowane do kogokolwiek osobiście, do żadnej konkretnej osoby, czy coś takiego, tylko do Kościoła, do Ciała Chrystusa, które staramy się prowadzić do głębszych myśli i do wyższych celów, wierząc, że Przyjście Pana Jezusa jest na wyciągnięcie ręki. Wierzymy w to tym bardziej, że teraz jest o dwadzieścia lat później niż było, gdy po raz pierwszy przyjechałem do Shreveport. O, tak wiele się wydarzyło od tego czasu! Wyglądamy zatem Przyjścia Pańskiego w naszej generacji. Nie wyglądam w naszej generacji przebudzenia. Wyglądam Przyjścia Pańskiego.
14
A teraz 7. rozdział Listu do Rzymian. Mam nadzieję, że wszędzie w całym kraju macie otwarte Biblie. Chcemy czytać uważnie. To poselstwo tutaj wygląda, jakby było o małżeństwie i rozwodzie, ale w rzeczywistości tak nie jest. Dla mnie jest to proroctwo dla kościoła ostatecznych dni. Czytajmy.
Czyż nie wiecie, bracia - mówię przecież do tych, którzy zakon znają - że zakon panuje nad człowiekiem, dopóki on żyje?
Albowiem zamężna kobieta za życia męża jest z nim związana prawem, ale gdy mąż umrze, wolna jest od związku prawnego z mężem.
A zatem, jeśli za życia męża przystanie do innego mężczyzny, będzie nazwana cudzołożnicą, jeśliby jednak mąż zmarł, wolna jest od przepisów prawa i nie jest cudzołożnicą, gdy zostanie żoną drugiego męża.
Przeto, bracia moi, i wy umarliście dla zakonu przez ciało Chrystusowe, by należeć do innego, do Tego, który został wzbudzony z martwych, abyśmy owoc wydawali dla Boga.
Albowiem gdy byliśmy w ciele, grzeszne namiętności rozbudzone przez zakon były czynne w członkach naszych, aby rodzić owoce śmierci;
Lecz teraz zostaliśmy uwolnieni od zakonu, gdy umarliśmy temu, przez co byliśmy opanowani, tak iż służymy w nowości ducha, a nie według przestarzałej litery.
15
A teraz pomódlmy się.
Drogi Boże, właśnie przeczytaliśmy to, w co wierzymy, że jest świętym Słowem Bożym. A to jest to, w co wierzymy: że ani jedna jota, ani jedna kreska z tego nie może przeminąć, dopóki się wszystko nie wypełni. I wierzymy, że nasz Pan powiedział nam w Objawieniu 22, że ktokolwiek ująłby jedno Słowo z tego, czy też dodałby jedno słowo do tego, wszystko jedno, jego dział będzie zabrany z Księgi Życia.
I widzimy, jak szatan błędnie wyłożył to Ewie przez błędny wykład tego Słowa i sprawił, że zwątpiła w jedno Słowo, co wtrąciło całą ludzką rasę w stan upadku, do chaosu. Tylko jedno Słowo!
Potem widzimy w środku tej Księgi, jak przyszedł nasz Pan i Zbawca i dał nam to Słowo odnośnie tego, że: „Nie samym chlebem człowiek żyć będzie, ale każdym Słowem, które wychodzi z ust Bożych”.
A później to poważne ostrzeżenie w ostatnim rozdziale Objawienia Jezusa Chrystusa: „Ktokolwiek doda słowo lub ujmie Słowo, jego dział będzie zabrany z Księgi Życia”.
16
O Boże, wiemy i widzimy, jak kruchymi istotami jesteśmy i że kroczymy po kruchym lodzie tego przemijającego życia. Nie wiemy, kiedy przyjdzie ten czas, gdy zostaniemy odwołani, by zdać rachunek tam w Górze. O Panie, pozwól nam odłożyć wszystko na bok - to co mamy w sercach, co mamy w swoich myślach, a spojrzeć dzisiaj wieczorem wprost do Twego Słowa i na Ciebie, byś przyszedł i wyłożył nam to w żywych proroctwach. Spraw to.
Niechby Twój Duch przypadł na nas i namaścił to Słowo dla naszych serc, abyśmy mogli odejść stąd dziś wieczorem lepszymi ludźmi niż jesteśmy teraz, abyśmy mogli lepiej widzieć Jezusa Chrystusa. Spraw to, Panie, byśmy mogli zrozumieć dzień, w którym żyjemy i to, jak Bóg przygotowuje Swój lud w tej godzinie, w tym wielkim, decydującym, mrocznym czasie, w jakim obecnie żyjemy. Boże, namaść nas. Nie tylko usługującego, ale też słuchaczy. Spraw, by nasze serca drżały na Twoje Słowo. Bowiem bojaźń Boża jest początkiem mądrości. Spraw to, Ojcze, bo prosimy w Imieniu Jezusa. Amen.
17
Temu poselstwu na Święto Dziękczynienia, tym paru myślom, które zamierzam tu wygłosić, i tym kilku miejscom Pisma, które chciałbym wykorzystać, jak Bóg pozwoli, chcę nadać tytuł: „Niewidzialne połączenie Oblubienicy Chrystusa”. Niewidzialne połączenie Oblubienicy Chrystusa. Nie brzmi to jak poselstwo na Święto Dziękczynienia. Ale jakiekolwiek miejsce Pisma by to nie było, jesteśmy wdzięczni za każde jedno.
Jestem Bogu wdzięczny, że mogę żyć w tym czasie końcowych scen historii świata. Nie wiem, ale gdybym przed założeniem świata miał coś do powiedzenia, a Bóg rozłożyłby przede mną cały Swój program i powiedziałby: „Pragnę, abyś głosił, więc w którym wieku chciałbyś pójść na ziemię usługiwać?”, to ja bym wybrał ten wiek, bo uważam, że to jest złoty wiek.
Oczywiście, chciałbym bardzo żyć w czasie, kiedy On był tu na ziemi. Ale i tak wierzę, że ten obecny czas jest wspanialszy, bowiem jest to czas, kiedy On przychodzi zabrać ten lud, który sam zbawił, i zbliżamy się do zmartwychwstania, gdy wszyscy odkupieni powstaną. Co za chwalebna okazja - móc mówić do ginącego ludu! Co za wspaniały czas! Jesteśmy tym oczarowani.
18
Wiemy, że historia dobiega końca. Historia tego świata wkrótce się zakończy. Wtedy wkroczymy do nowego dnia, do tego wspaniałego Tysiącletniego Królestwa. Należę do tych wierzących, którzy wierzą w Tysiąclecie, w Tysiącletnie Królestwo tu na ziemi, w którym Chrystus będzie rządził przez tysiąc lat. Wierzę w fizyczny powrót Pana Jezusa, który przyjdzie fizycznie zabrać ludzi uwielbionych przez Jego oczyszczającą Krew.
19
Tutaj Paweł w naszym miejscu Pisma pokazuje zakon i łaskę, a przedstawia to jako małżeństwo i rozwód. Z tego fragmentu Słowa głosi się rzadko, ponieważ mniej lub bardziej dotyczy on małżeństwa i rozwodu. Ale dotyczy on również tego ważniejszego małżeństwa i rozwodu, jak on to tutaj próbuje wyjaśnić, że my jako kościół nie możemy jednocześnie być zaślubieni z tym światem i z Chrystusem. Nawet prawo na to nie zezwala. To tak jakby kobieta miała jakiegoś męża, podczas gdy jej pierwszy mąż jeszcze by żył. Mam swoje własne zdanie na ten temat i wierzę, że to, co mówi Biblia, jest prawdą.
Lecz wierzę też... Jestem przekonany, że to odsłania jedną z wielkich tajemnic proroctwa. I mam nadzieję, że Pan nam pomoże dzisiaj wieczorem, kiedy głosimy te rzeczy ludziom oczekującym w całym kraju.
20
Ktoś kiedyś powiedział... Czytałem o tym, kiedy robiłem notatki. Nie mogę sobie przypomnieć, w której to było książce, ale jestem pewny, że czytałem to w jakiejś książce o panu Moody'm z Chicago. (A dziś wieczorem mamy wielki zbór z Chicago, który nas teraz słucha). Tak więc pan Moody, po przeczytaniu 7. rozdziału Listu do Rzymian, wybiegł na ulicę i spytał pierwszego napotkanego człowieka: „Czy znasz łaskę [grace]?”.
A ten człowiek zapytał: „Jaką Grace?” .
Pan Moody rzekł: „Bożą łaskę [grace]”.
A więc to go tak poruszyło, kiedy zobaczył, jak łaska oddzieliła nas od zakonu i jak to... co znaczy łaska. To, co chciałbym robić, kiedy... Zawsze mówiłem ludziom, że kiedy przejdę na tamtą stronę, chciałbym wstać i zaśpiewać:
Zdumiewająca łaska Twa zbawiła z grzechu mnie…
Łaska, kosztowna łaska, poznać więcej tę łaskę!
„Gdyż łaską zbawieni jesteśmy”, nie przez to, co możemy uczynić. Obojętnie co zrobimy, nie ma to znaczenia, bo to łaska nas zbawiła. „Łaską zbawieni jesteście, przez wiarę”.
21
Chcę jeszcze wspomnieć o tej Kobiecie, o Pani Łasce. Chciałbym pokazać ją w Biblii, tę Panią Łaskę, zwaną też Wybraną Panią. O niej zamierzam mówić. Wiecie, Biblia mówi: „Do Wybranej Pani...”. Jeśli zwrócicie uwagę, słowo wybrać pochodzi od Wybrana Pani. Jedna Pani, spośród tych wszystkich, została wybrana.
Tak jak ta dziewica, która miała przynieść ciało Boga na ziemię. Ona była wybraną niewiastą. Bóg wybrał Marię.
I Bóg wybrał również Wybraną Panią, która jest Jego Oblubienicą. Ona jest wybrana. Mam nadzieję, że dziś wieczorem jesteśmy jej członkami, wszyscy na całym świecie, to znaczy w całym kraju.
22
Ten obraz tutaj pokazuje stosunek Oblubienicy, Wybranej Pani, do Chrystusa - jak ona była przyprowadzona do Niego, skąd pochodziła i jak była do Niego przyprowadzona. Kościół tutaj, w tym obrazie, który widzimy, jest przedstawiony jako Niewiasta, ponieważ niewiasta zawsze jest typem kościoła. Kościół bowiem jest uważany za Oblubienicę. Oblubienica; ona jest Oblubienicą Pana Jezusa, Syna Bożego.
23
Za każdym razem, gdy będziecie patrzeć, gdy będziecie obserwować stan i zachowanie kobiet, to zobaczycie, gdzie znajduje się kościół.
Otóż, dla niektórych z was pewne moje uwagi mogą się wydawać dziwne, ale to jest zgodne z tym Poselstwem, jakie mam od Pana, a które staram się przekazać ludziom. Rozumiecie? Obserwujcie wszystko to co naturalne, jak to się dzieje. To naturalne, obserwujcie to. Tak samo jest z tym duchowym.
Jeśli widzisz dzisiejsze zachowanie kobiet w świecie, widzisz jednocześnie zachowanie świeckiego, naturalnego kościoła dzisiaj. Tylko obserwuj. Oczywiście duchowa Oblubienica, Kościół, też zachowuje się w określony sposób. Obserwujcie ją również. [Puste miejsce na taśmie]. Bo ten tak zwany naturalny twierdzi, że jest Oblubienicą.
24
Teraz pozwólcie mi to powtórzyć przed tym zgromadzeniem. Nie odbierzcie tego źle. Ja mówię do wszystkich w całym kraju, do tych, których uważam za Wybraną Panią. Więc jeśli zdarzyłoby się tak, że byliby tu kaznodzieje, którzy się z tym nie zgadzają, otóż, powstrzymajcie się tylko na chwilę. Rozumiecie? Zauważcie. Tylko słuchajcie.
Obserwujcie ten charakter. Kiedy widzicie, jak kobiety używają życia, robiąc po prostu to, co im się tylko podoba, to patrzcie - kościół czyni to samo. Zwróćcie uwagę.
Ale obserwujcie duchową Oblubienicę, kiedy ona zaczyna mieć przebudzenie, kiedy wraca do jednej linii ze Słowem Bożym. Obserwujcie znowu, a zobaczycie, jak to Pismo... W tym czasie zabrzmi Poselstwo, które zachwyci Oblubienicę, zachwyci tę Niewiastę, Wybrankę.
Tak jak świat, szatan, ten zwodziciel, który zwiódł pierwszą Oblubienicę, aby zgrzeszyła przeciwko Bogu przez niewiarę w Jego Słowo.
25
A więc dziś widzimy naturalny kościół w swojej intelektualnej ewangelii, oddalający się coraz bardziej i bardziej od Słowa w kierunku towarzyskiej ewangelii. Stwierdzamy, że jego członkowie są w takim samym stanie jak te świeckie kobiety na ulicach. Nic nie możesz im powiedzieć. Ludzie stracili wszelkie poczucie przyzwoitości. Widzicie? I tak samo jest z kościołem. Widzicie, że to idzie prosto do rady ekumenicznej, tak pewnie jak nic innego na świecie. I zmierza to wprost do Rzymu, tak szybko jak to tylko możliwe, rozumiecie, ponieważ tak było prorokowane. I tam ona jest. To jest jej zachowanie.
26
Ale potem patrzcie jeszcze raz na duchowy Kościół, jak ta grupa wywołanych była wybierana w każdym przebudzeniu. Za czasów Marcina Lutra, podczas reformacji, było tak samo. To samo miało miejsce w czasie Johna Wesleya. To samo się działo, kiedy rozpoczęli zielonoświątkowcy. Kobiety zostały przyprowadzone do jednej linii ze Słowem, a potem znowu zdryfowały. I tam one wracają wprost do chaosu. Ale potem, kiedy jest czas, że ludzie są gotowi wyrównać swój krok, wtedy wychodzi tam Poselstwo i oni dopasowują się do niego.
27
Luter był posłańcem dnia usprawiedliwienia. Kościół dopasował się do tego, to znaczy niektórzy z nich. Reszta postępowała jak dawniej. Wesley przyszedł z poświęceniem, a Kościół dopasował się do tego. Zielonoświątkowcy przyszli z przywróceniem darów, a Kościół dopasował się do tego, ci wybrani tamtego dnia. A potem to zanikło, weszło z powrotem w denominacjonalizm i poszło tam, gdzie cała reszta, jak wszyscy inni przedtem.
28
Lecz zwróćcie uwagę, kiedy ludzie próbują dopasować się do Słowa, wtedy od razu zostaje posłane do nich świeże Poselstwo ze Słowa Bożego. Ludzie przyjmują to Poselstwo i są przyprowadzani do jednej linii ze Słowem. Tak czyni Bóg. I my otrzymaliśmy to.
Mamy rodziny. Każda rodzina tutaj to zna. Czasami przez lata wszystko biegnie u was dobrze. Potem nagle przyjdzie taki czas, jak to często mówimy tutaj na Południu, że „nieszczęścia chodzą parami”. I wtedy wszystko idzie źle. Przechodzicie przez ciemny okres. Potem znowu zaświta, a potem znowu jest czas nocy. I tak w kółko.
29
Prorok Paweł mówi tutaj, że kobieta nie może powtórnie wyjść za mąż, dopóki jej pierwszy małżonek nie umrze. Jej nie wolno drugi raz wyjść za mąż tak długo, jak długo jej pierwszy mąż żyje. Pod żadnym warunkiem. Musi pozostać sama, dopóki jej pierwszy mąż żyje. A jeśli popełniłaby ten grzech, będzie nazwana cudzołożnicą. Mówię teraz o tym naturalnym, by zobrazować to duchowe. Jeśli ta kobieta popełniłaby taki grzech, wtedy jest napiętnowana jako cudzołożnica, jeżeli w tym samym czasie ma dwóch żyjących mężów. Dlatego czyniąc to, traci swoje prawa do Boga i do Nieba. Z pewnością. Zgodnie z Pismem, które właśnie przeczytałem, ona jest usunięta z Bożej ekonomii.
30
Tak to jest z kościołem, kiedy on próbuje zmieszać wyznania wiary i denominacje ze Słowem Bożym. On nie może być zaślubiony z denominacją i jednocześnie być Oblubienicą Chrystusa. Musi umrzeć albo dla jednego, albo dla drugiego. Tak mówi tutaj to prawo. Jest wiele praw w Bożym Słowie. A to jest Jego prawo. Paweł mówi tutaj o tym samym. Ona nie może być poślubiona kościołowi świeckich wyznań wiary i być Oblubienicą Chrystusa, bo jedno jest sprzeczne z drugim. Pamiętajcie zatem.
Mówicie: „Otóż my wierzymy w to, ale nie wierzymy w tamto”.
31
Jeśli jesteś zaślubiony Chrystusowi, to Chrystus jest Słowem Bożym. W 1. rozdziale Ewangelii Jana jest napisane: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. A to Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas”. Chrystus był żyjącym Słowem. On zawsze był Słowem, ciągle jest Słowem i zawsze będzie Słowem. On był po prostu manifestacją atrybutów Bożych, ponieważ był Synem Bożym.
A każdy syn ma cechy swojego ojca. Tak jak ty byłeś w genach swego ojca, w ciele swego ojca, podczas gdy on był młodym chłopcem. Ty byłeś w nim, ale on jeszcze nie mógł mieć z tobą społeczności, ponieważ cię nie znał. Ale potem, przez łono matki, przyszedłeś na świat i stałeś się wizerunkiem twego ojca. Później on mógł mieć z tobą społeczność.
Tak więc byliście synami i córkami Boga, zanim jeszcze pojawił się księżyc, gwiazdy czy jakakolwiek cząsteczka. Byliście synami i córkami Boga. Dlatego to, co widzimy, jest tylko fizyczną manifestacją atrybutów, które od początku były w Bogu. Bowiem jest tylko jedna forma Wiecznego Życia i ty tam kiedyś byłeś. Nic o tym nie wiedziałeś. Tak samo jak nie wiedziałeś, że byłeś w swym ziemskim ojcu, ale teraz jesteś zamanifestowany na jego obraz. Jesteś stworzony na obraz Boży. Zostałeś zamanifestowany dla chwały i społeczności z Bogiem.
I dlatego tak pewnie jak to, że twoje geny musiały być w twoim ojcu przed tym, zanim miało miejsce twoje naturalne narodzenie, tak samo twoje duchowe geny musiały być w Bogu, bo ty jesteś wyrażeniem atrybutów, które On miał w Swych myślach przed założeniem świata. Racja. Nie ma innej możliwości. To się zgadza. Widzimy, że to Życie, które jest w tobie, to Boże Życie, ono było w tobie od założenia świata.
32
Otóż, ty nie możesz mieszać denominacyjnego wyznania wiary ze Słowem, bo jedno do drugiego jest w zbyt dużej sprzeczności.
To jest dokładnie to, co szatan przez swój intelektualny wykład próbował uczynić z Ewą. Powiedział... On przyznał, że Bóg tak powiedział, jednak rzekł: „Z pewnością nie umrzecie”. Widzicie? A oni temu uwierzyli.
I to jest to, co dzisiaj wieczorem uczyniło wyznanie wiary. Denominacje odseparowały ludzi od Słowa Bożego. Czyż Jezus, gdy przyszedł, nie powiedział: „Przez wasze tradycje pozbawiliście przykazania Boże mocy dla ludzi”? [Zgromadzeni mówią: „Amen”]. A poprzez nasze wyznania wiary oddaliliśmy się od społeczności z Duchem Świętym, który namaszcza Słowo Boże, jakie było posłane dla tej generacji. Mamy ludzi tak odseparowanych przez denominacje, że nie mają nawet możliwości tego zobaczyć.
Otóż Bóg w każdym pokoleniu daje nową porcję Swojej Księgi. Na każdą rzecz przychodzi stosowny czas.
Tak jak było kształtowane moje ciało. Mówią, że najpierw był kręgosłup, ale kręgosłup to nie wszystko. To poszło dalej do żeber, płuc, dłoni, ramion, stóp i tak dalej, aż stało się to osobą, którą jestem ja.
33
A więc Bóg zamanifestował się na początku, pojawił się jako Jahwe, Bóg Ojciec. Potem pojawił się w Jezusie Chrystusie jako Bóg Syn. Teraz On pojawił się jako Bóg Duch Święty. Ten sam Bóg cały czas. Trzy manifestacje tego samego Boga.
Więc odkrywamy, że Bóg od początku, dla każdej generacji przewidział Swoje Słowo.
Podobnie jak było z ewolucją. Pierwszą rzeczą, jaką Bóg stworzył, było... Powiedzmy, że najpierw stworzył roślinność, potem zwierzęta, a następnie człowieka. Taki rodzaj ewolucji; rozwijało się to coraz bardziej.
Tak samo było z Bogiem i Jego Kościołem: usprawiedliwienie za czasów Lutra, poświęc... Teraz wyprowadza On Swoją Oblubienicę, kształtuje ją. Usprawiedliwienie za czasów Lutra, poświęcenie w czasach Wesleya i tak dalej. Rozumiecie? Ewolucja przez Ducha Świętego postępuje coraz bardziej naprzód, bo Ciało jest budowane, dochodzi do Głowy, którą jest Chrystus. Ciało Chrystusa.
34
Więc ona, jako Niewiasta, jeśli jest poślubiona Słowu Chrystusa, to nie może być jednocześnie zaślubiona z kościelną denominacją, ponieważ jest tym związana. Ona nie może żyć z dwoma mężami jednocześnie. Powstaje między nimi konflikt. Jeden jest posłany przez Boga, a ten drugi jest ludzkiej roboty, więc oni nie mają ze sobą nic wspólnego. On rzekł: „Niech każde ludzkie słowo jest kłamstwem, a Moje prawdą”. Tak powiedział Bóg.
Tak jak w sprzeczności do siebie były zakon i łaska, jak to tutaj mówi Paweł. Jeden musi umrzeć, by mogła wyjść za innego. A jeśli ona próbuje to pomieszać, będzie nazwana cudzołożnicą. Och! Pomyślcie o tym, wy w Nowym Jorku, w Arizonie, w całym kraju. Bóg powiedział, że jeśli ona spróbuje poślubić dwóch w jednym czasie, to nazwą ją cudzołożnicą. Jak by cudzołożnica mogła być wpuszczona do Nieba? Czy Bóg poślubiłby cudzołożnicę? Oczywiście, że nie. On prosi nas, byśmy tego nie czynili. Ona zostanie nazwana cudzołożnicą.
35
Jeżeli ona jest cudzołożnicą, to jej dzieci są nieślubne. Nieślubne! Nieślubne w stosunku do kogo? Nie wobec kościoła, lecz wobec Słowa. One są nieślubne. Co za przedobraz na 3. rozdział Objawienia, na ostatni dzień laodycejskiego wieku kościoła! Co za nieślubna grupa! Co za denominacyjna mieszanina! Są letni, tak się zachowują, a nazywają siebie chrześcijanami, choć zaprzeczają Słowu Bożemu. „Mają formę pobożności, ale zapierają się jej mocy” - tak jak prorok przepowiedział, tak się stanie.
36
Małżeństwo to najstarsza instytucja na świecie. Pierwsza ceremonia ślubna odbyła się już w ogrodzie Eden.
Kobiecie zostały dane pewne cechy, których nie wolno jej splamić. Kobiecie to zostało powierzone. Nie ma drugiej takiej istoty na ziemi jak kobieta. Żadna suczka, żadne inne stworzenie tego rodzaju nie ma takiego charakteru jak kobieta.
Kobieta nie była nawet w pierwotnym stworzeniu, bo Bóg wiedział, że ona upadnie. Żadna inna istota rodzaju żeńskiego nie mogłaby popełnić cudzołóstwa. Ona jest tą jedyną, która może popełnić cudzołóstwo. Gdyby była oryginalnym stworzeniem, wówczas nie byłoby to zgodne z wielką Bożą mądrością. Widzicie? Ona była stworzona jako uboczny produkt mężczyzny.
Jednak dlatego, że została wyrzucona na tę stronę, Bóg obdarzył ją świętą cechą ku wykupieniu. Ona ma takie cechy, których nie wolno jej skalać.
Gdyby to zniszczyła, do końca życia byłaby splamiona. Nie ważne, nawet jeśli jej przebaczono, nie może być usprawiedliwiona. Zaraz to bliżej wyjaśnię. Weźmy na chwilę Pismo. Ona może otrzymać przebaczenie za to zhańbienie, lecz nigdy, do końca życia nie może dostąpić usprawiedliwienia. Zawsze będzie nosiła piętno tego. Zauważcie, jej to było dane. Może być jej przebaczone, ale ona nie może być usprawiedliwiona.
37
Ciało jest jej powierzone jako coś świętego od Boga. Żadna suczka, ptak, żadne inne zwierzę, żadne podobne stworzenie. Nic. Tylko ona. Przez to ona jest... Powodem, czemu w jej przypadku jest to tak święte, jest to, że ona ma przynosić życie na ziemię. Jej ciało jest łonem dla życia, dlatego też to jest przyczyną, że ona otrzymała tę świętą cechę.
Otóż wielu z was, teologów, może się z tym nie zgadzać. Ale tym, co na początku skalało całą ludzką rasę, było cudzołóstwo. Jej łono zostało naruszone. Ona urodziła te bliźnięta, Kaina i Abla. Jeden akt - dwoje dzieci. Badajcie Pisma.
38
Zauważcie więc, stwierdzamy, że jej ciało jest łonem dla życia. I dlatego jest to święta cecha, której ona nie może skalać. Otóż, mówię teraz, daję to jako przykład, aby pokazać wam, gdzie stoi kościół. Nie mówię o was, niewiasty czy mężczyźni. Kimkolwiek jesteście, jest to sprawa między wami a Bogiem. Lecz mówię teraz o Kościele i Chrystusie.
Tak więc ona została tym obdarzona, by przynosić życie, które może dać tylko sam Bóg. Jej mąż może być nosicielem zarodka, lecz Bóg musi stworzyć życie. To prawda, to musi przyjść. Każde życie pochodzi od Boga. Każde życie musi pochodzić od Boga. Ale to zostało wypaczone i przez to stało się grzeszne. Jednak życie musi pochodzić od Boga. On jest autorem życia. Ona ma świętą...
39
Chcę wymienić tutaj trzy rzeczy, których nie wolno jej odrzucić. Otóż, kiedy mówię, miejcie na myśli kościół, chociaż mówię o tej naturalnej kobiecie, tak jak Paweł tutaj w 7. rozdziale Listu do Rzymian.
Jej została powierzona przez Pana święta cecha cnoty, określona cnota. Nikt inny tego nie posiada, tylko kobieta. Tak jest. To zostało jej powierzone przez Boga. Nie wolno jej tej cnoty splamić.
Jeśli uczyniła coś złego, musi to wyznać swemu mężowi, zanim ją sobie weźmie. Musi doprowadzić to do porządku. Dokładnie jak kościół, który był zaślubiony zakonowi i tak samo musi przyjść do Chrystusa, i wyznać to przed powtórnymi zaślubinami. Jeśli ona tego nie uczyni i przez dziesięć lat będzie żyła ze swoim mężem, a potem przyzna się do tego, to on ma prawo oddalić ją od siebie i poślubić inną kobietę. To jest Pismo. Wszeteczeństwo oznacza życie w nieczystości.
„Józefie, nie lękaj się przyjąć do siebie Marii, żony twojej, albowiem to, co się w niej poczęło, jest z Ducha Świętego”. Widzicie, on zamierzał potajemnie ją opuścić, po tym jak już był z nią zaręczony. Jeśli jesteś zaręczony, to z Bożego punktu widzenia już się z nią ożeniłeś.
40
Zauważcie, ona ma świętą cechę cnoty, która została jej powierzona, podarowana przez Pana. Bóg dał jej tę cnotę. Tak jak było w ogrodzie Eden; ona mogła powiedzieć „tak” lub „nie”. Ona ma świętą cechę kobiecości, która została jej powierzona. I nie wolno jej tego naruszyć. Ta kobiecość, o której tutaj mówię, przejawia się w jej zachowaniu, w jej stosunku do mężczyzn, nie pozwalając, by każdy mężczyzna...
41
Patrzcie na te ekrany i obserwujcie te gwiazdy filmowe, całujące i przytulające się, obłapiające te kobiety. Kobieta, która tak postępuje, ma zły charakter. Może nawet ona jest przyzwoita, ale widzicie, w sercu... Kiedy te gruczoły... Na ustach znajdują się gruczoły płciowe. Mężczyzna, kiedy całuje kobietę, to w rzeczywistości, potencjalnie popełnia z nią cudzołóstwo. Na ustach kobiety i na ustach mężczyzny znajdują się gruczoły płciowe. On mógłby pocałować ją w rękę i to by nie spowodowało zmieszania się tych gruczołów płciowych. Te gruczoły płciowe znajdują się na ustach. I patrzcie na cały ten nonsens, na ten dzisiejszy Hollywood z tym obłapywaniem się i aferami miłosnymi wśród kobiet i tak dalej. A małe dziewczynki patrzą na to wszystko. Nic dziwnego, że nasza moralność jest zgnita, upadła i brudna. Widzicie? Bo pokazuje się dzieciom takie rzeczy. To jest prawda. Tak musi być w tych ostatecznych czasach.
42
Przyrównajcie to do kościoła. Całuje się, obłapuje i miesza ze wszystkim, tylko nie ze Słowem. Dopuszcza do siebie diabła, wykształcenie, badania naukowe i tak dalej.
Wiedza, wykształcenie i wszystkie te rzeczy są absolutnie w sprzeczności z Bogiem. Cały system cywilizacji, który teraz mamy, jest całkowicie antychrystusowy. System kształcenia jest antychrystusowy, cywilizacja jest antychrystusowa. To jest przeciwko Bogu. Mówisz: „Przeciwko cywilizacji?”. Jednego z tych dni Bóg będzie miał cywilizację, w której nie będzie więcej śmierci. Ta nowoczesna cywilizacja pochodzi od szatana. Jeśli Pan pozwoli, udowodnię wam to dziś wieczorem na podstawie Biblii. Wszystkie te rzeczy są od szatana. W naszej nowej cywilizacji niczego takiego nie będzie.
Ona posiada tę świętą kobiecość.
43
Nic dziwnego, że mężczyźni zachowują się w stosunku do kobiet tak jak się zachowują. Dzieje się tak dlatego, że kobiety zachowują się w ten sposób wobec mężczyzn. Ona okazuje swój charakter przez to, że chodzi po ulicy w szortach, w obcisłej spódnicy i w męskim odzieniu, poruszając się przy tym wyzywająco. Nie ważne, co mówi. Ona może być tak czysta względem swego męża, jak tylko potrafi, ale w Bożych oczach jest cudzołożnicą. „Ktokolwiek by spojrzał na niewiastę i pożądał jej, już z nią popełnił cudzołóstwo w swoim sercu”. Ona się prezentowała w ten sposób.
I to jest dokładnie to, co uczynił kościół z tym światem.
44
Zauważcie. Jej była powierzona święta cnota, święta kobiecość, święte macierzyństwo i to, aby szanowała swojego męża.
Patrzcie, jak jest dzisiaj. W niektórych miastach, w wielu miastach mają wielkie imprezy, w których uczestniczą nawet członkowie zboru. Stawiają na podłodze kapelusze, upijają się, a potem wrzucają do nich swoje klucze. Każda z kobiet podchodzi i wyciąga sobie jeden klucz z któregoś kapelusza. I z tym mężczyzną, do którego ten klucz należy, ona spędza weekend. Wszystkie te spotkania towarzyskie! Jeśli Pan pozwoli, będę miał jeszcze wiele do powiedzenia na ten temat, ale teraz nie mam czasu, by się w to wgłębiać. Co za brud!
A kościół wcale nie jest lepszy. Racja. Dopuszcza się cudzołóstwa ze wszystkimi, choć nie ma tam nic do szukania. On powinien trzymać się Słowa.
45
Budynki są w porządku, szpitale są w porządku, cała reszta jest w porządku. Programy nauczania, one są w porządku. Musimy przecież tutaj żyć, musimy czytać, pisać. To jest część naszej egzystencji.
Lecz tam na początku my nie potrzebowaliśmy żadnych ubrań. Jeśli Pan pozwoli, będę o tym później w tym tygodniu głosił. Musimy jednak nosić ubrania, bowiem Bóg dał nam odzienie. Ale na początku nie było nam to potrzebne, byliśmy zasłonięci.
A teraz ona jest zasłonięta przez swój grzech. Ona nawet nie wie, że grzeszy, widzicie? Tak jak wtedy. Przez... Teraz ona jest zasłonięta przez diabła; wtedy była zasłonięta przez Boga. To jest ta różnica.
46
Otóż widzimy, że została jej powierzona ta święta cecha, że nie może naruszyć swej kobiecości, że musi zważać na swoje zachowanie, mieć właściwy charakter, wychowywać dzieci i szanować swojego męża.
Obecnie w świecie prawie nie zwraca się na to uwagi. Mielibyście czasem siedzieć w moim biurze i widzieć, jak mężczyźni przyprowadzają swoje żony, jak próbują uporządkować swoje sprawy przed Bogiem i jak one wyznają, z iloma mężczyznami były, od czasu gdy są mężatkami, i wszystkie te sprawy. Och, powiecie: „To są...”. Nie, to są zielonoświątkowcy. Ci inni nawet nie przychodzą. Więc to jest...
Mówię o tym, jak daleko mogą zajść te sprawy, jeśli weźmiecie kościół i zmieszacie go ze światem i z całą tą modą, i wszystkim, co posiadamy. Z oryginalnymi zielonoświątkowcami mamy tyle wspólnego co dzień z nocą. Zdryfowaliśmy do jakiegoś czarnego chaosu i jesteśmy zgubieni.
47
Co za święta cecha! Cóż za odpowiedzialność, która ciąży na kobiecie! Widzicie więc, dlaczego ona jest typem kościoła. On ma taką samą odpowiedzialność jak kobieta przed swym mężem za jej macierzyństwo i cnotę. Kościół ma świętą odpowiedzialność za modlitwę i wobec Słowa, i względem Chrystusa. Dokładnie tak samo jak w przypadku kobiety.
I tak jak kobieta, która zdryfowała z innym mężczyzną, tak kościół skierował się do instytucji, programów budowlanych, szkół i tak dalej. Nie mam nic przeciwko temu. To wszystko jest w porządku. To wszystko ma jakiś cel. Ale to nie...
Jezus nigdy nie powiedział: „Idźcie i zakładajcie szkoły”. On rzekł: „Głoście Słowo”.
48
To jest to, co oni zaniedbali. Nie chodzi o to, by zakładać instytucje, szpitale i tak dalej. To jest w porządku, ale to nie jest sprawa kościoła. Jego zadaniem jest głosić ewangelię. Lecz my robiliśmy wszystko tylko nie to. I zdryfowaliśmy tam, tak samo jak szatan, mieszając ewangelię z czym tylko się da, aż to się stało niczym innym niż siedliskiem zepsucia. Jak z resztą cały nasz świat! Obserwujcie trend tego świata.
49
Czytałem niedawno w czasopiśmie „Reader's Digest”, że zdarza się, iż młode dziewczyny przechodzą menopauzę, i mężczyźni tak samo, już między dwudziestym a dwudziestym piątym rokiem życia, wkraczając w swój wiek średni. Zepsucie. Dlaczego? Bo przez badania naukowe nasz pokarm tak odbiega od tego, jaki powinniśmy spożywać, że jesteśmy niczym innym jak tylko umierającą, zepsutą masą.
A tak samo jest z kościołem. On jest w takim samym stanie.
Kobieta jest typem kościoła. Kościół ma te same kosztowne cnoty, dane mu przez Ducha, aby zachowywał Ducha i Słowo, by nigdy nie popełnił cudzołóstwa z rzeczami tego świata czy coś takiego. I aby pozostał czysty wobec Słowa, tak jak kobieta ma pozostać czystą wobec swojego męża. To jest święta cecha. On otrzymał tę świętą cechę: Czcić Słowo Pana ponad wszelkie wyznania wiary, mądrość i denominacje, jakie istnieją. Kościół otrzymał tę cechę.
Mówi się: „Otóż, mój kościół...”. Nie obchodzi mnie, w co wierzy twój kościół. Jeżeli jest to sprzeczne z Bożym Słowem, to trzymaj się od tego z daleka.
Biblia mówi: „Jezus Chrystus jest ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki”. A Ewangelia Marka 16: „Te znaki będą towarzyszyć tym, którzy wierzą”. Jeśli kościół głosi inaczej, to co ty na to? Umrzyj tym rzeczom, narodź się na nowo ze Słowa Bożego. „Idźcie na cały świat i głoście ewangelię wszelkiemu stworzeniu”. Tam to miało dojść. „Te znaki będą towarzyszyć tym, którzy wierzą, na całym świecie, i każdemu stworzeniu, które w to uwierzy”. Widzicie, jak bardzo oddaliliśmy się od tego? Lecz to na nas ciąży ta odpowiedzialność.
50
I patrzcie, jak Hollywood pozbawił nasze kobiety cnotliwości.
Siedząc tutaj, patrzyłem na drogą, starszą kobietę, siostrę Schrader. Wiele spośród obecnych tu starszych kobiet, jak siostra Moore, przypominają sobie, jak to było przed laty. Gdyby ich matki, czy którakolwiek z nich, chodziły tak po ulicy jak te kobiety dzisiaj, te członkinie zboru, to by je zamknięto jako obłąkane za to, że zapomniały włożyć sukienki. Więc jeśli to był obłęd wówczas, jest to obłęd i teraz.
Patrzcie, cały świat jest dowodem tego, że to jest obłęd. Patrzcie na te morderstwa i to wszystko, co się teraz dzieje na świecie. Widzicie? Obłęd!
Wszystkie te rzeczy są wypełnieniem Objawienia. Może wejdziemy jeszcze w tym tygodniu do tego, by mówić o tych ohydnych sprawach. To nie te naturalne, lecz te duchowe rzeczy doprowadzą ludzi do tego, że będą wzywać skały i góry, aby ich przykryły.
51
Ten świat popadnie prosto w zupełny, całkowity obłęd. On już prawie tam się znajduje. Już możecie widzieć ślady tego. Tutaj to jest. Zupełny obłęd przechadza się ulicami i wchodzi wprost do ławek w zborze, czyniąc rzeczy, o których cywilizowany człowiek nawet by nie pomyślał.
Patrzcie, co Hollywood zrobił z kobietami. Patrzcie, jak zrabował kobietom ich świętą cnotę. Moglibyśmy z tym iść dalej i dalej. Widzicie?
One zatraciły to wszystko. Jak to się stało? Przez wyrafinowany instrument, zwany kościołem, tak jak to było w Edenie. Ta przebiegła osoba, diabeł, wszedł do kościoła, jak to uczynił w ogrodzie Eden, i go tym zwiódł. On jest zwiedziony. Kobieta też myśli... Ona nie chce być w błędzie.
Ewa nie chciała zrobić nic złego. To nie było wcale celowe. Ale ona... Biblia mówi w 2 Liście do Tymoteusza... w 1 Liście do Tymoteusza 3, że ona została zwiedziona. A zwiedzenie nie oznacza, że uczyniłeś coś świadomie, lecz że zostałeś złapany w to podstępem.
52
I to jest dokładnie to, co ma miejsce dzisiaj. Ona jest zwiedziona przez telewizję, czasopisma i tych ludzi, którzy z tymi „fajnymi rzeczami” wychodzą na ulicę. Nowoczesne dziewczyny oglądają czasopisma i patrzą na te zdjęcia, obserwują ulice i widzą te stroje w sklepach. Jakże szatan, ten wielki instrument piekła, wszedł pomiędzy ludzi i zwiódł ich do tych rzeczy! Kobieta myśli sobie, że jest w porządku, a jest martwa i nawet o tym nie wie. Ona jest daleko od Boga. Czy widzicie, jak ona utraciła to wszystko i w jak przebiegły sposób to się stało?
53
Chcę wam dziś zwrócić na coś uwagę. Jezus o tym mówił. Możecie też to sobie przeczytać. Jezus wspomniał, że ta rzecz nastąpi. Wiedzieliście o tym? To było w Jego ostatnich godzinach, tuż przed ukrzyżowaniem. Przeczytajmy to. Ewangelia Łukasza 23. Tylko przez chwilę. Taka lekcja szkoły niedzielnej. Rozpocznijmy od 27. wiersza. Myślę, że mam to tu zanotowane. Jezus idzie na Golgotę. Słuchajcie, jak będę czytać. Tak, myślę, że to jest tutaj, w Ewangelii Łukasza 23:27. Tak to mam zanotowane. Tak, tutaj to jest.
A szła za Nim liczna rzesza ludu i niewiast, które biadały i płakały nad Nim.
Jezus zaś, zwróciwszy się do nich, rzekł: Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; lecz płaczcie nad sobą i nad dziećmi swoimi,
Bo oto idą dni, kiedy mówić będą: Błogosławione niepłodne i łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły.
Pomyślcie, dzisiaj jest to dla niej hańbą mieć dziecko.
Wtedy zaczną mówić do gór: Padnijcie na nas! A do pagórków: Przykryjcie nas!
Gdyż, jeśli się to na zielonym drzewie dzieje, co będzie na suchym?
54
Tu jest mowa o takim dniu, kiedy kobiety już więcej nie będą chciały mieć dzieci. Chcą kota lub psa, czy coś w tym rodzaju, ale już nie chcą mieć dzieci. Czemu? „Ona jest staroświecką matką, jeśli ma dziecko”. Rozumiecie? Ona nie chce. To jest określenie z Hollywoodu, który nie chce, aby jego kobiety były staromodnymi matkami. Więc ona... On, to znaczy ona, podda się raczej kilku operacjom, aby się ustrzec przed rodzeniem dzieci. One nie chcą żadnych dzieci.
Jezus o tym mówił. I co On powiedział? „W tym czasie będą wołać do gór i pagórków, aby ich przykryły”.
Ona będzie stosować antykoncepcję, by móc chodzić na przyjęcia. Nie może się przecież obciążać karmieniem dziecka. „To by zaszkodziło jej figurze. Gdyby zaszła w ciążę, zaszkodziłoby to jej figurze. Nie wyglądałaby już tak jak wcześniej”. A jej mąż jest tak tępy, że jej na to pozwala. Ona nie chce dać mu dziecka.
Jezus o tym mówił. I powiedział, że kiedy będzie się to działo, to nadszedł czas, kiedy „będą wołać do skał, aby ich przykryły”. To jest Przyjście Pańskie.
Wydają wielkie kwoty pieniędzy na koty i psy, aby im matkować. Zgadza się. Ona musi się czymś opiekować, bo taka jest jej natura, którą Bóg jej dał.
55
Kiedyś pod koniec roku polowałem na grubą zwierzynę i obserwowałem starą niedźwiedzicę, która po tym jak się złączyła z niedźwiedziem, urodziła młode. Były one już całkiem duże, miały wagę około 45 kilogramów albo nawet więcej. Więc ona je stamtąd wypłoszyła, żeby same przezimowały, gdyż spodziewała się następnych młodych. One przyjdą na świat w lutym, a niedźwiedzica nic nie będzie o tym wiedziała.
Urodzą się w takim małym worku. Jakże Bóg to sprawił, że one same otworzą ten woreczek, taki mały worek, podobny do celofanowego. Dobrze sobie przy tym radzą, podczas gdy ich matka smacznie śpi. Nic nie jadła od października, a to już luty. One są przy niej i będą ssać jej mleko do połowy maja.
Kiedy ona zobaczy swoje młode, będą już dość duże. Ważą wtedy może siedem... od czterech i pół do siedmiu kilogramów. One się przy niej wykarmiły. Jak to jest, że ona ma to mleko, wie tylko Bóg. Sama przeżyje i jeszcze ma mleko dla młodych.
Jeśli nie połączyła się z samcem i nie spodziewa się młodych, wtedy bierze te z poprzedniego roku i opiekuje się nimi przez całe lato, ponieważ jest to instynkt dany jej od Boga. Ona musi się czymś opiekować.
56
A jeśli kobieta nie chce dać swemu mężowi dziecka, to bierze sobie psa lub kota, albo coś innego. Ona musi się czymś opiekować. Taka jest jej natura. Ale to, by swemu mężowi urodzić dziecko i wychować je dla służby Bożej, jest to zupełnie poza jej pragnieniem. Gdyby to zrobiła, popadłaby w niełaskę swojego miłującego grzech damskiego towarzystwa 1965 roku.
To jest prawdziwy obraz nowoczesnego kościoła dzisiaj. Nowoczesny kościół też nie chce tego krzyku, wykrzykiwania, mówienia w językach. Nie chce Dziejów Apostolskich 2:38, tych młodych wokół siebie. Nie, nie chce nikogo takiego, kto krzyczy, płacze, woła: „Amen! Alleluja!”. Dlatego, że przez takie dziecko natychmiast wyłączonoby go z denominacji. Dlatego, że gdyby mieli kogoś takiego w którymś kościele, to by go zaraz stamtąd wyrzucili.
„Czemu w ogóle dopuszczacie do czegoś takiego?”
57
Widzicie więc, że on jest czymś zapłodniony, bo cały czas przynosi nowych członków. Jednak on nie chce żadnego z tych krzyczących, hałaśliwych, paplających - jak w Dziejach Apostolskich 2:38, tych „nędznych stworzeń”, jak je nazywa. To by go z pewnością wprawiło w zakłopotanie. To by zrujnowało ich wyszkolony, etyczny, naukowy, towarzyski kościół, do którego należą. Przy następnym soborze zostałby wykluczony. A on nie może do tego dopuścić. Więc nie chce być zapłodniony Słowem. A jedynie w taki sposób Słowo może zostać zrodzone.
Być narodzonym z Ducha Bożego oznacza mieć Ducha Bożego w sobie. Nie to intelektualne przyłączenie się do kościoła, pójście za wyznaniem wiary, ostrzyżone kobiety, pomalowane twarze - tego tam nigdzie nie ma, nie znajdziesz tego w Bożym Słowie. Znajdziesz tam staromodne, poświęcone, napełnione Duchem Świętym dzieci Boże, zrodzone z Bożego Ducha, które krzyczą i wykrzykują, chwaląc Boga.
58
Kościół nie jest tym zupełnie zainteresowany. On tego nie chce. Oczywiście, że nie! Z pewnością. Co zatem zrobi w zamian? Zrodzi trochę towarzystwa Jezabeli - z makijażem, ubranego w szortki. O ile się nie mylę, nazywa się je „wyluzowanymi laskami”. Mówi się na nie chyba „laski”. Widzicie? „Popatrz na tę laskę, która tam idzie”. Tak jakoś mówią, wiecie.
Ona była zrodzona, znaczy zaślubiona, złączona ze swym pierwszym mężem, pierwszym Adamem, przez cudzołożnicę Ewę, pierwszą żonę Adama. Powiecie: „Cudzołożnicę?”. Oczywiście, tym ona była. Ale... Och, ona mówi, że ten Adam, ten pierwszy Adam umarł! Mówi: „Oczywiście, on zmarł dawno temu. Jestem znowuzrodzona. Jestem z pewnością zaślubiona z drugim Adamem, Chrystusem, Słowem”.
59
Lecz zauważcie, co ona miłuje, kto jest jej kochankiem. Chcecie wiedzieć, kogo miłuje? Słowo mówi tak, ale ona powie: „Mój kościół twierdzi tak”. Więc kogo ona miłuje? Kto jest jej mężem? Jej własne owoce udowadniają to, kim ona jest. Dokładnie tak, one pokazują, kim jest. Zauważcie, najpierw była zrodzona z Adama, bo to było jej naturalne urodzenie. Widzicie? I nigdy tego nie porzuciła. To jest kochanka tego świata. Ona twierdzi, że jest powtórnie zrodzona - dla Chrystusa. Jednak jej kochankiem ciągle jeszcze jest Adam, ponieważ ona miłuje ten świat.
Następna rzecz: zauważcie, jaki rodzaj dzieci ona przynosi. To pokazuje, kto jest ich ojcem - czy to był pierwszy, czy drugi Adam. Jeśli Kościół zrodzi dziecko drugiego Adama, to ono postępuje jak drugi Adam, jak w dniu Zielonych Świąt. Takie są prawdziwe dzieci drugiego Adama. Widzicie? Racja. Oni mają naturę obojga rodziców. Oczywiście. Jej córki mają makijaż na twarzy, ostrzyżone włosy i noszą męskie ubranie, na przykład spodnie. A Biblia mówi, żeby ona tego nie czyniła. Jednak ona obcina swoje włosy. To jest hańba.
Powiesz: „Zamknij się”.
Jednak to jest to, co mówi Słowo. A ja tylko pokazuję tę naturę. To jest to, czym ona jest.
60
Jej synowie, którzy są z niej zrodzeni, oni polegają na wykształceniu, nauce, na jakichś tak zwanych szkołach biblijnych, wielkich uczelniach z długoletnią tradycją, gdzie jak w inkubatorze wylęgają się denominacyjni poszukiwacze, religijni jak Kain, tak nieślubni wobec Słowa jak Kain. To prawda. Po prostu tak nieślubni jak Kain. Oczywiście. Denominacyjni poszukiwacze. Widzicie, co to jest?
Bóg nigdy nie założył denominacji. On zawsze był przeciwko temu. I Słowo jest temu przeciwne.
Jednak oni się tego kurczowo trzymają. Widzicie, co oni przynoszą? To pokazuje, kto jest ich tatą i mamą. Dokładnie. Dokładnie tak. Oni są tak samo nieślubni jak Kain. Tego rodzaju dziecko zostało przyniesione przez Ewę. Oddalili się od Słowa i co ona przyniosła? To jest dokładnie to, co zrodził kościół; ta sama rzecz.
Mogę to udowodnić na podstawie Słowa, że wykształcenie i cywilizacja przyszły przez Kaina. To się dokładnie zgadza. Ponieważ oni twierdzą... Lecz... Oni twierdzą, że są synami Bożymi, jednak są wychowankami denominacji, wyszkolonymi przez denominacyjne szkoły i wszystko możliwe. Dokładnie tak. Wyrafinowani, bystrzy! Tak jak wąż, ich ojciec. To prawda. Ci kaznodzieje są tak samo sprytni i naukowo wyszkoleni jak Kain. Widzicie? To jest dokładnie to samo.
Powiecie: „Bracie Branham, czy to prawda?”.
61
Otwórzcie 1 Księgę Mojżeszową 4:16 i zobaczcie sami. Weźcie na chwilę 1 Księgę Mojżeszową 4:16. Zobaczycie, jak się to stało.
I odszedł Kain sprzed oblicza Pana, i zamieszkał w ziemi Nod, na wschód od Edenu.
I obcował Kain z żoną swoją, a ta poczęła i urodziła Henocha. Potem zbudował miasto i nazwał je imieniem syna swego: Henoch.
62
Od Jubala rozpoczęło się wytwarzanie instrumentów, muzyki i tak dalej. Cywilizacja pochodzi od Kaina, to prawda - budowanie miast, instrumenty muzyczne. Naukowi ludzie pochodzą od Kaina, tego nasienia węża. Zwróćcie teraz uwagę na 25. werset:
I obcował Adam jeszcze raz z żoną swoją...
Więc obcował z nią raz, a jednak ona miała potem dwoje dzieci. Badajcie Pismo. Ona miała Kaina i Abla. Jeden akt, a dwoje dzieci. Mówicie...
Powiedziano mi niedawno, że to niemożliwe. A mieliśmy właśnie w Hollywood taki przypadek... W Hollywood… to znaczy w Tuscon. Mieliśmy tam teraz w sądzie właśnie taki przypadek. Pewna kobieta urodziła w jednym czasie kolorowe i białe dziecko. Mówili, że to niemożliwe. Ale ona mogła mieć jednocześnie dwa zapłodnione jajeczka. Mają to właśnie tu w sądzie. Wiem, że jest to możliwe w przypadku psów. To się zdarza u zwierząt. I z nią jest tak samo. Ten biały mężczyzna powiedział: „Moje dziecko będę utrzymywał, ale to drugie nie”.
Ta kobieta wyznała, że rano obcowała ze swoim mężem, a po południu z tym kolorowym mężczyzną. A jeśli to się wydarzy w... Lekarz orzekł, że jeśli to się stanie w przeciągu dwudziestu czterech godzin, to jest to możliwe, o ile będzie tam jeszcze jedno płodne jajeczko. To właśnie ona zrobiła.
63
To jest dokładnie to samo, co tam się wydarzyło. Kain... Tamtego ranka szatan jako wąż, a potem po południu Adam. Kiedy ona... Potem ona miała dwoje dzieci. A więc:
I obcował Adam jeszcze raz z żoną swoją... (po raz drugi) …a ona urodziła syna...
Pamiętajcie, nigdzie w Biblii nie jest powiedziane, że Kain był synem Adama. Napisane jest: „On był z tego złośnika”. Nie z Adama lecz z diabła.
…obcował... jeszcze raz z żoną swoją, a ona urodziła syna, i dała mu imię Set, mówiąc: Bóg dał mi innego potomka zamiast Abla, którego zabił Kain (który nie był tym prawdziwym Nasieniem).
Setowi także urodził się syn i nazwał go Enosz. Wtedy zaczęto wzywać imienia Pana.
Nie potomstwo Kaina, lecz potomstwo Seta...
Więc Kain był tym złym. Tam przyszedł wąż.
64
Teraz zauważcie, Biblia mówi tutaj wyraźnie, że jej pierwszy mąż musi umrzeć; nie tylko odejść od niej, ale umrzeć.
Przerabiałem to, głosząc na temat małżeństwa i rozwodu, wszyscy o tym wiecie. Nie mówię teraz tylko do tego zgromadzenia tutaj, ale do tych w całym kraju. W porządku. Więc widzicie w tym poselstwie Małżeństwo i rozwód, co się tam stało. Kiedy to... Te Siedem Pieczęci zostało otwartych, a to przyniosło rzeczywistą prawdę na ten temat.
65
Więc, aby móc być zaślubionym z drugim Adamem, Chrystusem, Słowem, musisz oddzielić się przez śmierć od twojego pierwszego męża - denominacji, ponieważ nie ma ani jednej, która by mogła przyjąć całe Słowo Boże. Pokażcie mi choć jedną taką. „Och - powiesz - moja”. Inny też powie, że jego. Porównajcie jedną do drugiej, a stwierdzicie, że obaj mylicie się tak długo, jak długo jesteście denominacją. Czytaj Objawienie 17. Widzisz, musisz umrzeć dla tych rzeczy.
Nie mówię teraz do tego lokalnego zboru, lecz do wszystkich w całym kraju. Musisz być martwy dla swego pierwszego męża. Jeśli jesteś złączony z Chrystusem, a ciągle pozostajesz małżonką denominacji, to jesteś cudzołożnicą. Jesteś Laodyceą.
66
Kościół w całym kraju... My naśladujemy Jezusa Chrystusa - Słowo. Aby być Oblubienicą, musisz zostać na nowo zaślubiony ze Słowem Bożym, którym jest Chrystus. „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami”.
Tak długo, jak trzymasz się ludzkich, denominacyjnych tradycji, jesteś przez Boże Słowo nazywany cudzołożnicą. Tak długo, jak jesteś poszukiwaczem denominacyjnych wierzeń, należącym do denominacyjnego kościoła, który zaprzecza Słowu, jesteś cudzołożnicą. Tak mówi Biblia.
Jezus powiedział: „Nie możesz dwóm panom służyć w tym samym czasie. Albo służysz Bogu, albo mamonie”. Mamona znaczy świat. „Jeżeli ktoś miłuje świat albo rzeczy tego świata, to nie ma w nim miłości Bożej”. Nie może być w nim nasienia Bożego (miłości Bożej), kiedy jednocześnie jest w nim miłość do tego świata. Kiedy nasienie Boże działa przez ciebie, to jest to Boże Słowo. Wtedy nie może tam być jednocześnie miłości do tego świata. Więc gdzie się znajdują te krótkie włosy i szortki, i pomalowane twarze? Gdzie to zatem jest?
67
Nie możecie zachować cnoty dla Chrystusa, Słowa Bożego, i jednocześnie służyć denominacji ludzkiej roboty. To jest sprzeczne ze Słowem. Paweł pyta tutaj, w Liście do Rzymian 7: „Gdzie?”.
Tak samo nie możecie w tej nieślubnej, denominacyjnej grupie zrodzić synów Bożych, synów Jego Słowa. Nie możecie tego zrobić. W waszych „inkubatorach” nie możecie zrodzić synów Bożego Słowa. Mówię teraz do kościoła. Jednak ciągle twierdzicie, że jesteście bardzo religijni. Kain, syn nierządnicy Ewy, też taki był: bardzo religijny, budował ołtarze, składał ofiarę, płacił dziesięcinę i czynił to wszystko, co robiliby inni religijni ludzie. Ale nie trzymał się Słowa. On zawiódł w sprawie objawienia.
68
A objawienie jest tą jedyną rzeczą, objawienie Słowa. Czym jest objawienie? Jezus powiedział: „Na tej skale zbuduję Mój Kościół, a bramy piekielne nie przemogą go”. Wiara jest objawieniem, ponieważ wiara została ci objawiona.
Abel przez wiarę, przez objawienie, złożył Bogu bardziej wartościową ofiarę niż Kain.
Kain myślał, że oni zjedli jabłka. Nadal się tak sądzi, ale to tak nie było. To było cudzołóstwo, nasienie węża. I kiedy Siedem Pieczęci zostało otwartych, wtedy było to stwierdzone i udowodnione. Właśnie wyszła moja książka na ten temat. Wydaje mi się, że mamy jej tutaj jakieś tysiąc egzemplarzy. Zauważcie, to jest zgodne z Pismem - od 1 Mojżeszowej aż do Objawienia.
69
W czasie końca obydwa drzewa przynoszą swoje nasiona i udowadniają, kim są. Właśnie tu jesteśmy dzisiaj: Laodycea i Oblubienica. Jest to tu w Piśmie, wprost przed waszymi oczami, tak jasne i przejrzyste, jak to tylko możliwe. Nie możecie służyć Bogu i mamonie. Nie możesz jednocześnie być cnotliwym, biblijnie wierzącym chrześcijaninem i wdawać się w sprawy denominacji. Po prostu nie możesz tego robić w tym samym czasie. Jeden musi umrzeć, aby ten drugi mógł żyć.
Tak samo nie możesz zrodzić synów Bożego Słowa. Żaden kościół nie potrafi tego zrodzić. Wy nie chcecie żadnego z tych krzyczących dzieci, wykrzykujących i mówiących w językach, i tego wszystkiego. Nie możecie tego czynić w denominacyjnym kościele. Oni cię nie chcą. Oni ich nie przynoszą w ten sposób. Przyjmują ich tam, podają im rękę i mówią: „Jeśli wierzysz, wtedy to posiadasz”. Jak tylko dasz sobie wpisać swoje imię do ich księgi, to wystarczy. Widzicie? To są dzieci nieślubne względem Słowa: Stale twierdzą, że są religijni.
70
Kościół został zapłodniony szatańską wiedzą i poznaniem! Oni posyłają swoich ludzi do szkół, aby się uczyli, jak poprawnie mówić „amen”. Oni się uczą, jak wypowiadać wszystkie te rzeczy i jak być bardzo intelektualnymi. Co to jest? To jest zapłodnienie przez diabła. Czym szatan zapłodnił Ewę? Aby przez to, co intelektualne, przez rozum, nie wierzyła w Boże Słowo. A to zrujnowało całe stworzenie. To jest dokładnie to, co kościół uczynił dzisiaj ze Słowem. On się zapłodnił szkołami biblijnymi, seminariami i tym podobnymi rzeczami: czytaniem, pisaniem oraz liczeniem, ale o Bogu wie tyle, co krowa o gwiazdach. Oni znają wszystkie te swoje wyznania wiary, książeczki modlitewne i wszystko inne, ale o Bogu nie wiedzą nic.
Wiedzą przecież, że Słowo jest potwierdzone, gdyż Bóg je wypowiedział i przeznaczył Swoje Słowo dla każdej kolejnej generacji. Tutaj wystąpił Noe i głosił do tamtej generacji.
Zatem, co by było, gdyby Mojżesz przyszedł i powiedział: „Zbudujmy arkę”? To by do tego nie pasowało. Lecz On był prorokiem. On miał Boże objawienie.
A Bóg potwierdził, że to była prawda. Wyprowadził dzieci Izraela i pokazał przed nimi Słup Ognia, i potwierdził proroka, i powiedział, czego zamierza dokonać, i uczynił to.
Oni mówili: „Niech nie mówi do nas Bóg. Niech mówi Mojżesz, byśmy nie pomarli”.
On rzekł: „Nie będę już do nich mówić w ten sposób, ale będę wzbudzał im proroków i to oni będą mówić”.
71
Izajasz tam stał i rzekł: „Oto panna pocznie”. Taki człowiek jak on, w dniach kiedy... Jak może panna począć? „Albowiem Syn się nam... Dziecię się nam narodziło, Syn jest nam dany. Nazwą Go: Doradca, Książę Pokoju, Bóg Mocny, Ojciec Odwieczny. Będzie królować na tronie Swego ojca Dawida, a Królestwu Jego nie będzie końca”. Jak by to miało się stać? On tego nie wiedział. Wypowiadał tylko to, co mówił Bóg. To przewyższało wszystko, co można sobie wyobrazić, wytłumaczyć intelektualnie. To przewyższało wszystko, co można zbadać naukowo. To jest Boże Słowo.
72
My szkolimy w seminariach naszych uczniów we wszelkiego rodzaju biblijną teologię i tym podobne rzeczy, w ludzką teologię. Zrobiła się z tego banda kościołów, po prostu Laodycea, dokładnie tak jak Bóg powiedział, że będzie. Och! Gdy na to patrzę, to mnie ciarki przechodzą. Zapłodnieni intelektualnymi koncepcjami! Musisz ukończyć wyższą uczelnię, zanim w ogóle cię tam wpuszczą. Musisz pójść do psychologa, zanim możesz być ordynowany.
Czy potraficie sobie wyobrazić Piotra, Jakuba i Jana idących do psychologa? Pamiętajcie, że było ich tam stu dwudziestu, którzy nawet nie potrafili się podpisać. Myślicie, że oni by stanęli przed psychologiem, żeby sprawdził, czy ich odruchy są prawidłowe i tak dalej? Oni posiadali odruchy, ale one nie miały nic wspólnego z intelektualnymi koncepcjami czy badaniami naukowymi. To się działo przez Bożą moc. Kiedy to ich uchwyciło, nie wiedzieli, co robić, ale działali zgodnie z tym, co powiedział im Duch Święty. Nie przejmowali się wcale żadnymi intelektualistami, tym co powiedział kościół i co powiedział ksiądz, co powiedział ten i co powiedział tamten. Oni byli prowadzeni przez Ducha. Ci ludzie nie znali strachu.
73
W 1 Liście Jana 2:15 On powiedział: „Jeśli kto miłuje świat lub te rzeczy, które są na świecie, nie ma w nim miłości Ojca”. Więc jak możecie być zapłodnieni Słowem Bożym, które potępia świat, potępia Hollywood, całą tę modę, wszystkie te spotkania towarzyszkie i to, co się z tym wiąże, co jest czynione pod płaszczykiem religii? Ono to potępia. Jak może Słowo zapłodnić taką kobietę z obciętymi włosami, pomalowaną twarzą, ubraną w szortki?
Jak może kaznodzieja pójść do seminarium, patrzeć do Dziejów Apostolskich 2:38 i nie widzieć, że w Biblii nie ma nikogo, kto by był ochrzczony w tytuły, a mimo to ciągle twierdzić, że jest zapłodniony Słowem Bożym? On kłamie! On sprzedał swoje pierworództwo. Zdradził dokładnie to, co wyznaje. On został odprawiony, on jest rozwiedziony.
Bóg będzie miał cnotliwy Kościół, Oblubienicę. Właśnie tak.
Biblia mówi: „Jeśli Słowa nie ma w tobie”. Jaki zatem rodzaj dzieci przynosicie? Zapłodnieni denominacjonaliści. Nie nastała jeszcze śmierć, która by was oddzieliła od waszego pierwszego kochanka.
74
„Co by sobie pomyśleli Kowalscy, gdybym zaczął wykrzykiwać i mówić w językach? Co by sobie pomyśleli, gdybym się powtórnie ochrzcił?” Co za nonsens! Jesteście zaślubieni z Kowalskimi? Zaślubieni z kościołem? Czy raczej zaślubieni z Chrystusem, Słowem?
To jest powód, czemu on ciągle rodzi jego dzieci. Jakiego rodzaju dzieci on posiada? Oto jak ich dzisiaj nazywają: laski, Bitelsi, potworki, Ricky, Ricketty. Laski, Bitelsi - oto członkowie kościoła. Oczywiście. Widzicie, oni wszyscy są synami Kaina, który był synem bystrego zwierzęcia, tak przebiegli, jak to tylko możliwe.
75
Wejrzyjcie przez chwilę do swej duszy, z pomocą własnego duchowego zrozumienia. Rozejrzyjcie się tylko. Mówię teraz do wszystkich w tym kraju. Spójrzcie tylko przez parę minut, wy tam w Kaplicy Branhama, w kaplicach na Zachodnim Wybrzeżu i w Arizonie, gdziekolwiek jesteście. Spójrzcie do swego wnętrza przez chwilę. Mówicie: „To Poselstwo, które głosisz, bracie Branham, jest błędne”. Spójrzcie nieco do swego wnętrza. Pozwólcie Duchowi Świętemu sprawdzić wasze myśli ze Słowem. Potem będziecie się zgadzać z tym Poselstwem. Pozwólcie Chrystusowi, namaszczonemu Słowu, przebadać wasze sumienie. Pozwólcie Mu wejść do wnętrza. Zobaczcie, czy to się zgadza, czy nie. A to jest tylko jedna czy dwie sprawy, podczas gdy jest takich setki.
76
Czy to jest zgodne z Biblią, by kobieta obcinała włosy? [Zgromadzeni mówią: „Nie”]. Czy to jest biblijne, żeby chrzcić w potrójny chrzest w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego? [„Nie”]. Nie ma takich rzeczy. Czy Biblia pozwala, by kobieta nosiła męskie ubranie? [„Nie”]. Weźcie tylko te trzy kwestie, chociaż jest tego setki i więcej. Sprawdźcie to w świetle Bożego Słowa.
Mówisz: „Jestem członkiem kościoła”. Kain też nim był, Ewa także. Biblia przepowiedziała, że w czasach ostatecznych, w Laodycei, będzie tak samo.
77
Pozwól Duchowi Świętemu przebadać twoje sumienie, a zgodzisz się ze Słowem z Daniela 5:12, kiedy królowa przyszła przed Baltazara i powiedziała, że odkryła, że oto tutaj wśród nich jest prorok Daniel, który potrafi rozwiać wątpliwości. Dopuść Ducha Świętego, On jest Prorokiem tego dnia. Pozwól Mu wejść do serca właśnie teraz i jeśli przetestujesz się Słowem Bożym, to wątpliwości dotyczące tego Poselstwa się rozwieją. On rozwiewa wszelkie wątpliwości. Stwierdzicie, że to jest dokładnie w Słowie na ten dzień.
Nie możesz dzisiaj głosić poselstwa Lutra. Ono jest w tym zawarte, ale to są tylko stopy. Nie możesz głosić tego co Wesley, nie możesz głosić tego co zielonoświątkowcy. Jesteśmy całkowicie ponad tym. Oni stali się denominacjami i pomarli. Oni są łodygą.
Z łodygi wyrosło źdźbło w pierwszym stadium kościoła. Otóż, to nie wygląda jeszcze jak pierwotne ziarno pszenicy, które wpadło do ziemi.
Jako drugi pojawił się pyłek. Ciągle nie wyglądał jak ziarno, choć był już bardziej podobny. To staje się coraz bardziej podobne do prawdziwego ziarna. Ale źdźbło oczywiście nie wygląda jak to nasienie, które wpadło do ziemi. Ono jest tylko nosicielem tego życia, które było w ziarnie. Ale co ono uczyniło? Stało się denominacją, tak jak o tym świadczy cała przyroda. Ono umarło.
78
A potem? To Życie przechodzi dalej do kłosu. Na nim znajduje się pełno małych kuleczek i to wygląda, jakby tam w środku były ziarenka. Wygląda to jak prawdziwe ziarno, ale ono tym nie jest.
Potem to przechodzi dalej w łuskę i co powstaje? Łuska.
Zatem, weźcie ziarno pszenicy, kiedy ona wyrasta. Jezus powiedział: „Ziarno pszenicy...”. Bierzecie tę pszenicę i otwieracie. Odrywacie to od źdźbła, patrzycie i mówicie: „Mamy ziarno pszenicy”. Bądźcie ostrożni. To jest całkiem jak ziarno, ale tam w środku nie ma ani odrobiny ziarna. To jest łuska.
To są zielonoświątkowcy. „Gdyby tylko - mówi Mateusz 24:24 - było to możliwe, byliby w tych ostatecznych dniach zwiedzeni nawet wybrani”. Możecie ściągać płatek za płatkiem, a wcale nie macie jeszcze ziarna. Ziarno jest zupełnie na końcu. Rozumiecie?
79
Potem to Życie opuszcza denominację i przechodzi do ziarna. Co się dzieje potem? Kiedy ziarno zaczyna rosnąć i staje się coraz większe, wtedy denominacja oddala się od tego. Dlaczego nie powstała z tego jakaś denominacja? Nigdy jej nie będzie. To jest ziarno. To nie może pójść dalej. Jesteśmy w czasie końca. Co ono musi teraz robić? Leżeć w obecności słońca, aby dojrzeć. Dokładnie tak. Słowo w waszych sercach musi dojrzeć, aby przynieść Życie, o jakim mówimy. Oczywiście, że tak.
Kiedy pozwolicie Duchowi Świętemu, by wam to objawił, to nie macie już żadnych wątpliwości. Tak jak ta królowa, która powiedziała, kim jest Daniel.
80
Może powiecie: „Co to ma wspólnego ze Świętem Dziękczynienia? O czym ty mówisz, bracie Branham? Jest za kwadrans dziewiąta. Jeszcze nic nie powiedziałeś o Święcie Dziękczynienia”. Dla mnie to poselstwo jest dobre na tę okazję! Naprawdę.
Ojcowie - pielgrzymi byli bardzo wdzięczni za ten nowy sposób życia, który oddzielił ich od starych angielskich denominacji i wyznań wiary. Mogli być zaślubieni z nowym, namaszczonym Słowem na ich wiek. To prawda. Nowe, namaszczone Słowo w ich wieku, na ich dzień.
My też możemy być wdzięczni, my pielgrzymi jak Abraham, odłączeni od rzeczy tego świata i wszystkiego, co się z tym wiąże. Abraham był pielgrzymem. Bóg oddzielił nas od wszystkich martwych religii (mówię teraz do wszystkich w całym kraju), wszystkich martwych wyznań wiary. Do czego? Oddzielił nas i otworzył dla nas nowy Kraj, nowe Poselstwo na ten dzień.
Ruch zielonoświątkowy wysechł i umarł. Jak luteranie, metodyści i wszyscy pozostali, oni nie są niczym więcej niż paczką kościołów, które się połączyły. Jednak są tam jeszcze dobrzy ludzie, którzy muszą z tego wyjść.
81
Co On uczynił? Otworzył Siedem Pieczęci tego ostatniego Poselstwa. Zauważyliście? Siedem Pieczęci, wszystkie tajemnice siedmiu wieków kościoła, które były zapieczętowane Siedmioma Pieczęciami. Dni reformatorów to nie był czas, by to uczynić. Oni nie żyli wystarczająco długo. Ale to błogosławione objawienie Siedmiu Pieczęci jest dla nas otwarte w tych ostatecznych dniach przez proroctwo, które przyszło w Arizonie.
Pytałem Boga pewnego dnia: „Co robisz ze mną tutaj na tej pustyni?”.
Wiecie, że Mojżesz napisał Nowy, to znaczy Stary Testament? On, oczywiście. Pierwsze cztery księgi zawierają prawo i to wszystko - Księga Rodzaju, Wyjścia, Kapłańska i Powtórzonego Prawa. On napisał Stary Testament. By mógł to zrobić, musiał opuścić wszystkich swoich znajomych i umiłowanych, i pójść na pustynię.
82
Paweł napisał Nowy Testament. To prawda. On napisał List do Rzymian i te inne - do Hebrajczyków, do Tymoteusza i tak dalej. Aby mógł to uczynić, musiał oddzielić się i pójść na trzy lata do Arabii na pustynię i otrzymać objawienie od Boga.
„Och - powiecie - a co z Mateuszem, Markiem, Łukaszem i Janem?”. Oni byli pisarzami, którzy tylko spisali to, co uczynił Jezus.
Paweł się oddzielił i ułożył Słowo w całość. To się zgadza. Tak. Zatem patrzcie, czy tak nie było. I on musiał iść na pustynię z dala od swoich umiłowanych...
Pamiętacie poselstwo Panowie, czy to jest znak końca? Kto z was tego słuchał? Powiedzcie: „Amen”. [Zgromadzeni mówią: „Amen”]. Czy nie była to dokładnie prawda? [„Amen”]. Więc mamy objawienie w tych ostatecznych dniach przez Poselstwo Pana Boga, by zgromadzić Jego Oblubienicę. Żaden inny wiek nie miał takiej obietnicy. To jest obiecane na ten wiek. Malachiasz 4, Łukasz 17:30, Jan 14:12, Joel 2:38 - te obietnice to jest to samo, co w przypadku Jana Chrzciciela, który zidentyfikował samego siebie w Słowie.
83
Jezus zidentyfikował samego Siebie. A co oni mówili? „Precz z kimś takim. Jan to dzikus”. Kościół nie był w stanie tego przyjąć. To jest ten wzorzec. Tak samo dzisiaj kościół tego nie przyjmie.
84
Lecz wybranych wywołuje sam Bóg. Oni o tym wiedzą. On wywołuje cnotliwą Oblubienicę, Słowo, ten Kościół ostatecznych dni, Wybraną Panią naszego Pana Jezusa Chrystusa, Słowa. Jezus jest Słowem. Kto z was w to wierzy? [Zgromadzeni mówią: „Amen”]. W porządku. Zatem Oblubienica jest zawsze częścią Oblubieńca. Oblubienica nie będzie więc denominacją. Ona musi być zamanifestowanym Słowem, aby być Oblubienicą Chrystusa. On obiecał to uczynić. On powiedział, jak to zrobi. On nigdy nie posługuje się... nie zmienia Swojego sposobu działania. Zawsze wszystko czyni według wzoru. Za każdym razem postępował tak samo. On to czyni ponownie, wywołując w tych ostatecznych dniach Swoją cnotliwą Oblubienicę, śliczną Rebekę, czekającą na swego Izaaka. Co za cudowny czas!
Tutaj odnosi się to do tych dwóch ksiąg, które będą wam się wydawały tajemnicze, gdy będziecie czytać książkę Wykład Siedmiu Wieków Kościoła. Dwie księgi, Księga Życia... Jedna mówi, że kiedy raz twoje imię się tam znajdzie, nigdy nie zostanie stamtąd wymazane, a druga, Księga Życia, że można z niej usunąć czyjeś imię. To jest doskonale przedstawione wprost tutaj. Zaraz będę kończyć, może tylko te parę uwag i wyjaśnię to, zanim zakończymy.
85
Życie jest dla Boga czymś świętym i ono jest zapisane w księdze. Bóg jest autorem życia. Wierzycie w to? [Zgromadzeni mówią: „Amen”].
Nasze naturalne życie jest po prostu wypaczone. A tak naprawdę powinno być ono od początku tym właściwym życiem. Ale zostało wypaczone przez naturalne urodzenie. Wasze pierwsze życie, a raczej pierwszy związek, wywodzi się z naturalnego urodzenia. Naturalny akt, towarzyszył temu naturalny, ludzki akt. Mężczyzna i kobieta połączyli się w stosunku płciowym, co zaowocowało tym, że powstało twoje pierwsze życie, które jest związane z grzechem i śmiercią. Jak możecie nie dostrzegać nasienia węża?
86
Kiedy widzicie, że kobieta jest produktem ubocznym i że nie ma drugiej takiej istoty rodzaju żeńskiego, która byłaby ukształtowana w taki sposób, by mogła być zwiedziona... Bóg o tym wiedział. Gdyby On nie znał końca przed początkiem, to nie byłby Bogiem. Gdyby nie był nieskończony, gdyby nie był... Nie mógłby być nieskończonym, nie będąc wszechwiedzącym, wszechobecnym, wiedzącym o wszystkim, wiecznym. Więc On wie wszystko i dlatego tak ukształtował kobietę.
Mężczyzna nie miał jeszcze żony. Żona i mężczyzna byli w jednym ciele. On miał w sobie żeńskiego i męskiego ducha.
On musiał je rozdzielić - wyjąć ten produkt uboczny, chociaż całe stworzenie było już stworzone. Żadne oryginalne stworzenie Boże rodzaju żeńskiego nie może uczynić czegoś takiego. Ona została ukształtowana tak, by mogła to robić. On wiedział, że ona to uczyni. Gdyby nie wiedział, nie byłby Bogiem.
Lecz, patrzcie, te atrybuty, które były w Bogu, musiały się zamanifestować. W Nim było to, by być Zbawicielem. I gdyby On wszystko uczynił doskonałym, to nic nie mogłoby być zgubione. Och, nie bądźcie dziećmi. Bądźcie mężczyznami i kobietami. Jesteśmy na końcu drogi. Zauważcie.
87
To była natura związana ze śmiercią. Wasz pierwszy mąż, który panował nad wami, to była wasza natura, która wynikała z naturalnego urodzenia. Z natury miłujecie świat, bo pochodzicie ze świata i jesteście częścią tego świata. Zgadza się? [Zgromadzeni mówią: „Amen”]. Waszym naturalnym pragnieniem było miłować świat, którego częścią jesteście. Jesteście częścią natury. Wierzycie w to? [„Amen”]. I to jest naturalne.
To jest przyczyną, dlaczego musicie się narodzić na nowo. Musicie się oddzielić, umrzeć dla tego pierwszego męża. Nie możecie żyć z nim. Nie możecie tak po prostu mówić: „Ot, rozwiodę się z nim i odstawię go na bok, gdyby miał się jeszcze przydać”. Oczywiście, że nie. To przecież nie jest spisanie listu rozwodowego! On umiera. Natura tego świata musi umrzeć. Każda jego cząstka musi umrzeć. Musicie być na nowo złączeni z inną naturą.
88
Imię, pod którym urodziłeś się ze swą pierwszą naturą, było umieszczone w Księdze Życia. Wszystkie twoje uczynki też tam zostały zapisane. Wszystko, co uczyniliście, mając tę naturę, zostało umieszczone w księdze zwanej Księgą Życia.
Zauważcie w Księdze Daniela, jak on stał przed tym Sędziwym, którego włosy były białe jak wełna. Dziesięć tysięcy razy dziesięć tysięcy przyszło z Nim, by Mu służyć - Oblubienica. I wtedy księgi zostały otwarte, i inna księga została otwarta, to znaczy Księga Życia. Rozumiecie? Tam byli święci, Kościół, Oblubienica. Co? Następna księga została otwarta, mianowicie Księga Życia.
89
W twoim wypadku nastąpiła duchowa śmierć, która oddzieliła cię od tego związku. Twoim naturalnym pragnieniem jest obcinanie włosów, noszenie szortków, malowanie twarzy. To normalne, że chcesz być bystrym i rozwiniętym intelektualnie człowiekiem, i wiedzieć coś lepiej niż inni. Tego wszystkiego pragnęła Ewa. Dokładnie to chciała mieć.
Powiesz: „Ty mały kaznodziejo, stoisz tam i pleciesz głupstwa. Co ty w ogóle chcesz mi powiedzieć? Ja mam stopień magistra i doktora”. To tylko oddala cię od Boga za każdym razem, gdy zdobywasz następny stopień naukowy. Rozumiesz? Tak jest. To prawda. Rozumiesz?
90
Widzicie, to jest to, co przyjęła Ewa. Ona została takim czymś zapłodniona. To jest to, czym kościół stał się dzisiaj przez szkoły biblijne i wykształcenie. Spójrzcie, nikt się z nikim nie zgadza. Wielkie zamieszanie, dokładnie tak jak to mówi Biblia - Babilon.
Ale Oblubienica wie, gdzie stoi. Ona jest bardzo nieliczna. Niewielu będzie zbawionych, tylko naprawdę, naprawdę niewielu. Mówicie: „Otóż, tam jest mowa o tysiącach”. Tak, ale oni pochodzą z tych dwóch tysięcy lat i to są ci, którzy wyszli z każdego wieku. Wszyscy...
Grupa z wieku Lutra, ona potem umarła i stała się denominacją, potem Wesley, potem przyszli zielonoświątkowcy i tak dalej. I wszystkie te małe gałęzie baptystów, prezbiterian, metodystów, nazarejczyków, pielgrzymów świątobliwości i tak dalej. Patrzcie, wszystkie one rozgałęziły się jak liść.
91
Lecz pamiętaj, kiedy to obumarło, a ziarno zaczyna dojrzewać, to ty odkrywasz, że zanim ziarno może dojrzeć, wszystko w tej łodydze musi być martwe. Alleluja! Nie widzisz, gdzie się znajdujemy? Życie na nowo jest w ziarnie. Co to jest? Dokładnie takie samo ziarno, jakie wpadło do ziemi. Ten sam Jezus w postaci Oblubienicy, ta sama moc, taki sam Kościół, ta sama rzecz, to samo Słowo. To samo Słowo, które zostało przez nich wchłonięte i wyszło tutaj, aż dotarło do Głowy. I całe to Życie, które przeszło tutaj, uchwyciło tych ludzi i teraz kształtuje się to dalej aż do Głowy na zachwycenie. Będę o tym mówił jutro wieczorem lub pojutrze, jeśli Pan pozwoli.
Duchowa śmierć oddzieliła cię od twojego pierwszego związku. Jesteś zrodzony na nowo, na nowo zaślubiony do nowego duchowego związku. Nie tak jak w twoim naturalnym życiu - z rzeczami tego świata, lecz z Życiem Wiecznym. Ten zarodek, który był w tobie od początku, teraz cię odnalazł.
92
Twoja stara księga zawierająca twój stary związek przeminęła. Twoje imię w twojej starej księdze, w twojej... zostało przeniesione. Mówisz: „Czy chcesz mi powiedzieć, że moja stara księga...?”. Bóg umieścił ją w morzu Jego zapomnienia. Ty stoisz przed Bogiem doskonały.
A więc twoje imię jest teraz w nowej księdze, nie w Księdze Życia, lecz w Barankowej Księdze Życia. Tego, co Baranek odkupił, nie ma już w starej księdze twego naturalnego związku. Jesteś nową Oblubienicą. Alleluja! Twoje nowe życie znajduje się w Barankowej Księdze Życia, w twoim akcie małżeństwa, gdzie twój prawdziwy, wieczny zarodek był już od początku. Alleluja! Nie tylko ci przebaczono, lecz jesteś usprawiedliwiony. Chwała! „Usprawiedliwiony”, jak jest napisane w Liście do Rzymian 5:1. Tak. Rzymian 5:1 mówi: „Będąc tedy usprawiedliwieni z wiary”.
93
Przypatrzcie się temu słowu. To słowo nie znaczy przebaczono. To słowo oznacza usprawiedliwiony. Nie mam na myśli tego, że ci przebaczono.
Na przykład, gdybyś usłyszał, że ja się upiłem i uczyniłem coś złego, cokolwiek, a potem przyszedłbyś do mnie i powiedziałbyś... zorientowałbyś się, że jednak tego nie zrobiłem. Potem byś przyszedł i powiedział: „Bracie Branham, przebaczam ci”. „Przebaczasz mi? Przede wszystkim ja tego nigdy nie zrobiłem”. Widzicie?
Gdybym to uczynił, byłbym winnym. Lecz ty możesz mi przebaczyć, a ja mógłbym zostać uniewinniony, jednak nie usprawiedliwiony, ponieważ w rzeczywistości dopuściłem się tego.
Ale słowo usprawiedliwiony oznacza, że tego nigdy nie zrobiłeś. Amen. To nie będzie w ogóle brane pod uwagę. Jak to się stało? W Bożej Księdze jest morze zapomnienia; twoja stara księga i małżeństwo są zakończone i martwe. Nie ma tego nawet w Bożych myślach. Amen. Jesteś usprawiedliwiony. „Będąc tedy usprawiedliwieni”. To było... Byłeś oskarżony, ale przede wszystkim ty tego nigdy nie uczyniłeś. Stary związek jest w morzu Bożego zapomnienia. Nie byłeś w ogóle temu poślubiony. On, Oblubieniec, zajmując twoje miejsce, wziął na Siebie twoją hańbę. On zajął twoje miejsce, gdyż przed założeniem świata zostałeś przeznaczony dla Niego, by być w Jego Oblubienicy. Tak mówi Biblia. Jesteś przeznaczonym Nasieniem.
94
Jak w ogóle mogło się to stać, że się tego dopuściłeś? Zostałeś zwiedziony przez swoje pierwsze małżeństwo, przez twoją cudzołożną matkę Ewę. To nie twoja wina. Przez swoje naturalne urodzenie przyszedłeś tak jak Ewa, która popełniła cudzołóstwo. To jest powód, dlaczego urodziłeś się jako cudzołożnica. Od początku byłeś grzesznikiem. To prawda. Zostałeś zwiedziony. Ty nie... Nie, to nie twoja wina.
Ty nigdy tego nie zrobiłeś, ponieważ ten mały zarodek, który miałeś w sobie, był w tobie od założenia świata. Bóg umieścił twoje imię do Barankowej Księgi Życia.
95
Tak jak ta moja historia o małym orle. Słyszeliście to wszyscy. Kura... Pewnego razu stary farmer podłożył pod kurę... Widzicie, on nie miał wystarczająco dużo kur... to znaczy jaj, aby podłożyć pod kurę, więc znalazł orle jajo i podłożył je pod kurę. A kiedy ten orzeł się urodził, wyglądał jak najśmieszniejszy kurczak, jakiego kiedykolwiek kurczęta widziały. Orlątko biegało, a kura za nim: „Ko, ko, ko, ko”.
Mały orzeł stwierdził: „Nie wiem, co ten dźwięk oznacza, ale tak czy owak będę ją naśladował”.
I wyszedł na podwórko, i zaczął grzebać w kupie gnoju. A ona przyszła i: „Ko, ko, ko. To jest dobre. To jest dobre. Przyłącz się do nas. To jest...”.
Ten mały orzeł, on nie potrafił jeść czegoś takiego. On po prostu chodził z kurczętami tylko dlatego, że nie znał nic innego. Nie wiedział, co robić. A potem ona tam wychodziła, brała to i tamto, a ten mały orzeł musiał to jeść. Nie wiedział, jak się do tego zabrać. Obserwował wszystkie te kurczęta, jak to robią, jednak z nim było inaczej. On tego nie lubił.
96
Otóż pewnego dnia ta matka odkryła, że zniosła dwa jajka. Więc zaczęła szukać tego drugiego, latając wokół, wypatrując, tak jak wielki Duch Święty. Pewnego dnia przelatywała nad kurnikiem, nad denominacją. Spojrzała w dół i zobaczyła swoje dziecko. Wydała okrzyk. To był taki Głos, że odbił się echem w jego wnętrzu. [Puste miejsce na taśmie]. Och, to brzmi naprawdę właściwie! Och! Och, pozwólmy prawdziwemu, predestynowanemu, zrodzonemu Nasieniu, predestynowanemu przez Boga, usłyszeć Boże Słowo. To jest dla niego muzyka. On wie, że to jest prawda.
Tak czy inaczej jest zmęczony tymi denominacyjnymi sprawami: „Przyłącz się do nas. Chodź, pójdź z nami. Mamy spotkanie towarzyskie. Mamy to, mamy...”. To nie brzmiało dobrze dla tego małego.
Ona rzekła: „Synu, ty nie należysz do tej grupy. Należysz do mnie. Jesteś mój”.
On powiedział: „Mamo, to brzmi prawdziwie. Jak mam się stąd wydostać?”.
„Po prostu podskocz. Ja cię złapię. To wszystko, co musisz zrobić”.
97
Jeśli to namaszczone Słowo Boże zostanie potwierdzone przed jakimś człowiekiem, który się narodził, aby być synem Boga, jeśli predestynowany na tę godzinę zarodek jest w nim, to on zobaczy Boże Poselstwo, z taką pewnością jak to, że Bóg jest w Niebie. Marcin Luter zobaczył to dla siebie. Wesley zobaczył to dla siebie. Zielonoświątkowcy zobaczyli to dla siebie. A co z tobą? Oni stali się denominacją. To Słowo tutaj to potępia, mówiąc ci, co dzisiaj posiadamy: to z Malachiasza 4 i wszystkie inne obietnice na tę godzinę. Co widzicie? Czego wyglądacie? Amen. Tutaj się znajdujemy. Prawdziwy, autentyczny Orzeł jest tutaj. „Moje owce znają Mój Głos, a za obcym nie pójdą”.
Dlaczego? Bo to było tam umieszczone przez predestynację. Ty zostałeś wcześniej przeznaczony na to, aby być synem Bożym. Byłeś w Bogu jeszcze przed założeniem świata. Zostałeś tylko zamanifestowany w tym dniu dla Jego czci i chwały. Jak mógłbyś to czynić, nie szanując Jego Słowa i nie stojąc na każdym Bożym Słowie? O, tak. Jesteś częścią tego Słowa przez predestynację, bo patrz, Bóg jest Słowem. Wierzycie w to? [Zgromadzeni mówią: „Amen”]. Zatem, jeśli... On zawsze jest Słowem. Na początku było Słowo. A jeśli Słowo było Bogiem, wtedy ty byłeś w Bogu. Słowo, ta cząstka, która jest twoim udziałem, była w Bogu przed założeniem świata. On cię widział. On wiedział o tobie. On cię do tego przeznaczył.
98
Mówię wam, tak jak tamten orzeł rozpoznał ten Głos, tak samo rzeczywiście znowuzrodzony chrześcijanin rozpoznaje Głos Boga mówiącego przez to Słowo, kiedy on widzi je namaszczone i potwierdzone. Widzicie, on spoglądał tam w górę. Nie patrzył tutaj na tę starą kurę, która gdakała wokoło: „Ko, ko, przyłącz się do nas. Chodź tutaj i idź tam. Idź tu i idź tam”. Zobaczył istotę, jaką sam chciał być, szybującą w przestworzach, wykrzykującą, wolną, wzbijającą się wysoko ponad wszystkie te sępy i ziemskie sprawy. Alleluja! On chciał być takim, bo w nim było to, aby takim być.
99
I człowiek, który jest zrodzony z Boga, syn Boży, musi mieć naturę Boga. On musi być taki jak Bóg. On czci Boga. On jest częścią Bożego Słowa. I w tych ostatecznych dniach, kiedy formowana jest Oblubienica, obecna jest dokładnie ta sama moc, jaką On miał na początku. On wyszedł z tych wszystkich organizacji i tak dalej i przyszedł do Oblubienicy. On nie może być niczym innym tylko tym.
100
Ci Żydzi, oni powinni byli to dostrzec w swoim dniu, kiedy widzieli, jak się tam przed nimi manifestuje to, co prorok mówił o Nim. On powiedział: „Badacie Pisma, bo sądzicie, że w nich macie Żywot Wieczny. A one składają świadectwo o Mnie. Jeśli nie czynię dzieł Mego Ojca, to Mi nie wierzcie, ale jeśli je czynię, to jeśli nie Mnie samemu, to Moim uczynkom wierzcie”.
Oni mówili: „Nasi ojcowie jedli przez czterdzieści lat mannę na pustyni. Wiemy, na czym stoimy”.
On rzekł: „I oni wszyscy pomarli”. To znaczy: Zostali na zawsze oddzieleni. Wszyscy pomarli. Było ich tylko trzech. Dwóch z miliona, a raczej z dwóch milionów. To oznacza jednego na milion.
101
Wiecie, do zapłodnienia potrzeba nasienia mężczyzny i zwykle jednego płodnego jajeczka kobiety. Jest jedno jajeczko i jeden plemnik, który jest płodny. Widzieliście kiedyś krzyżowanie bydła? Zauważcie, tutaj jest milion jajeczek, a tutaj milion plemników. Kiedy zostaną uwolnione, by razem podążać do macicy, one idą przez jajowód do macicy, gdzie się spotkają. Jedne z nich to jajeczka. Milion jajeczek i milion plemników. Tylko jedno jajeczko jest płodne i tylko jeden plemnik dokonuje zapłodnienia, choć one wszystkie są żywe. Możesz dostrzec w nich te małe cielaczki, poruszające się tam dookoła, takie małe punkciki, że mogłyby się zmieścić na zapałce.
Demos i ci inni słuchają tego dziś wieczorem. A on pamięta, jak zabraliśmy ich, to znaczy jak on zabrał mnie i pokazywał mi próbówki, jak to funkcjonuje. Włożył tam tego zaledwie tyle, że można by to zmieścić na końcu zapałki, a jednak było tam tysiące małych cielaczków i byków. Lecz tylko jeden z nich może przeżyć. Tylko jeden z nich! A tutaj jest ich wielka kropla. I zauważcie, że jeden z nich przepłynie stąd dotąd, ominie jednego plemnika, a potem drugiego. A jajeczko wyjdzie spośród tych innych jajeczek i tak dojdzie do połączenia. Lecz reszta z nich umrze. Chociaż one są żywe, to i tak poumierają.
102
Ponieważ coś musi tym sterować. Ktoś uczynił tego płodnym i przeznaczył też tamtego. To jest predestynacja, bracie. Oczywiście. To Bóg musi zdecydować, czy to będzie chłopiec czy dziewczynka, rude włosy czy czarne, czy też cokolwiek to jest. To zależy od Boga. Dla mnie jest to większa tajemnica niż narodzenie z dziewicy. Lecz zauważcie, że reszta z nich umiera.
Było ich dwa miliony, tych ludzi, którzy wyszli. Oni śpiewali, wykrzykiwali, czynili to wszystko. Mówili w... Nie mówili w językach, tylko wykrzykiwali i oddawali Bogu chwałę, i tańczyli nad morzem. Oni wszyscy to czynili. Ale tylko dwóch weszło do obiecanego kraju: Kaleb i Jozue, tylko dwóch. To jest jeden na milion. To jest jeden na milion przy naturalnym urodzeniu. Każdy z nich miał takie samo błogosławieństwo.
O wy zielonoświątkowcy. Ufam, że nie obudzicie się zbyt późno.
Jeden na milion. Patrzcie, przypuszczalnie na świecie jest dzisiaj pięćset milionów tak zwanych chrześcijan. Jeśli te dane są prawdziwe, to gdyby Jezus przyszedł, wówczas byłoby z Nim zabranych tylko pięciuset. Każdego dnia na świecie ginie nawet więcej ludzi, a nic się o tym nie wie.
103
„Rozumiemy” - mówili uczeni w Piśmie. „Wiesz, że...”. Dlaczego uczeni w Piśmie mówili, że „Eliasz musi przyjść najpierw”? Takie pytanie zadali Jezusowi.
On rzekł: „Eliasz już przyszedł, a wy o tym nie wiecie”. Widzicie? On czynił dokładnie to, co Pisma o Nim mówiły. „Tak musi Syn Człowieczy wycierpieć”. Oni Go nie rozpoznali, chociaż należeli do kościoła i twierdzili, że są żywi.
I tak jak wam powiedziałem: Rzeczywiście znowuzrodzony chrześcijanin, prawdziwy sługa Boży, on wyjdzie z każdej denominacji w kierunku tej żyznej gleby Słowa, odżywczej gleby. On to po prostu uczyni. Nie wiem, jak to zrobi, ale Bóg postanowił, że to się stanie.
104
Zostałeś zwiedziony już na początku przy twoim pierwszym małżeństwie. Teraz wiesz, co to jest prawda. Tak jak mówiłem o tym małym orle. Kiedy usłyszał Głos Oblubieńca, on w to wszedł, do tego namaszczonego, potwierdzonego Słowa Bożego na te ostateczne dni.
Noe był potwierdzonym Słowem na swój dzień. Wierzycie w to? [Zgromadzeni mówią: „Amen”]. Ale dziś jego poselstwo by nie funkcjonowało.
Mojżesz był potwierdzonym Słowem na swój dzień. Czy w to wierzycie? [Zgromadzeni mówią: „Amen”]. Jednak teraz to nie działa. Jezus był...
Jan był potwierdzonym Słowem. Wierzycie w to? [Zgromadzeni mówią: „Amen”]. Lecz to nie działało w dniach Jezusa. Z pewnością. Oczywiście, że nie. „Prawo i prorocy byli aż do Jana, ale od tamtej pory mamy Królestwo Niebieskie”.
105
Apostołowie, ci którzy napisali Biblię... W czasie reformacji powstał Luter, ale dzisiaj jego słowa i jego kościół nie będą działać. Tak samo kościół Wesleya czy zielonoświątkowców. To działało w ich dniu.
Ale teraz mamy inny dzień. To jest otwarcie Siedmiu Pieczęci. Wiem, że brzmi to dla was dziwnie, lecz Bóg tak doskonale to potwierdził. Nie ma w związku z tym żadnych pytań. Po prostu doskonale! Nie narzucam tego temu lokalnemu zgromadzeniu. Mówię do wszystkich w całym kraju. Rozumiecie? Zróbcie z tym, co chcecie.
106
Zwracaj uwagę na to namaszczone Słowo na ten dzień, którego jesteś częścią przez predestynację. Kiedy tylko je usłyszałeś, to od razu wiedziałeś, że jesteś orłem. Rozpoznałeś również, że nigdy nie byłeś denominacyjnym kurczakiem. Wiedziałeś, że coś tam się nie zgadza. Tam było coś nie tak. To prawda. Wiedziałeś, że na początku byłeś złapany w tę pułapkę.
107
On, Oblubieniec, wziął twoją hańbę i wrzucił ją w morze zapomnienia przez kąpiel w wodzie Słowa i przez Krew Życia. Tak mówi Biblia. Twoim pierwszym mężem był świat. A potem ten namaszczony Oblubieniec, który cię przeznaczył - czy On cię obmył przez kąpiel wodą kościoła? [Zgromadzeni mówią: „Nie”]. Nie brzmi to właściwie, prawda? [„Nie”]. Może znajdziesz coś takiego w poradniku, ale nie w Bożej Biblii. Przez kąpiel w wodzie Słowa. W Słowie! Rozumiesz?
Stoisz zupełnie usprawiedliwiony, tak jak gdybyś tego nigdy nie uczynił. To jest teraz moje poselstwo do kościoła, jako że za chwilę kończy się nam transmisja. Stoisz... Jeśli stoisz na Bożym Słowie, to stoisz z Bożym Słowem, z każdym amen, z każdą jotą, z każdym rozdziałem. Na czym stoisz? Próbuję ci powiedzieć: Oddal się od tych łusek i wejdź tutaj do pszenicy, gdzie możesz dojrzewać w obecności słońca. Słyszę nadjeżdżający kombajn. Stoisz kompletny, usprawiedliwiony, tak jak byś nigdy tego nie uczynił. Alleluja!
Mówię o Święcie Dziękczynienia. Czuję się naprawdę dobrze. Jestem za to wdzięczny bardziej niż za cokolwiek innego, co znam.
Jesteś niewinną, cnotliwą, bezgrzeszną Oblubienicą Syna żywego Boga. Każdy mężczyzna i każda kobieta, którzy są zrodzeni z Ducha Bożego i są obmyci w Krwi Jezusa Chrystusa, i wierzą każdemu Słowu Bożemu, stoją tu, jak by nigdy nie zgrzeszyli. Jesteś doskonały. Krew Jezusa Chrystusa! Jak możesz... Jeśliby jakiś człowiek...
108
Gdybym miał tego poranka umrzeć, a jakiś człowiek zająłby moje miejsce, to ja nie mógłbym już umrzeć za ten grzech. Ktoś zajął moje miejsce.
I to Jezus, Słowo, zajął moje miejsce. On stał się mną, żebym ja, grzesznik, mógł stać się Nim, Słowem. Amen. Pozwólcie mi się tego wiernie trzymać: nie kościoła lecz Słowa! Amen.
O, to duchowe połączenie Chrystusa z Jego Kościołem przebiega teraz, kiedy ciało staje się Słowem, a Słowo staje się ciałem. To Słowo jest zamanifestowane i potwierdzone. To, co Biblia przepowiedziała odnośnie naszych dni, to właśnie się dzieje. Wypełnia się to dzień po dniu. To się tak odsłania, kiedy jestem na pustyni i mają miejsce takie rzeczy, że aż nie mogę za tym wszystkim nadążyć. Jesteśmy blisko Przyjścia Jezusa, aby być zjednoczonymi z Jego Kościołem, gdzie Słowo staje się Słowem. To jest wołanie Ducha Świętego, który bada każde serce!
109
Ty stoisz doskonały. Przede wszystkim nigdy nie zgrzeszyłeś. Bóg nic o tym nie wie, ponieważ jest to w morzu zapomnienia. Nigdy tego nie uczyniłeś. Co prawda oskarżyciel cię o to oskarża, ale w rzeczywistości byłeś od początku przeznaczony do tego, aby być synem czy córką Boga. Stoisz tam obmyty, a twoja stara książka rozwodowa jest wyrzucona i martwa; w ogóle już nie istnieje. Nie ma jej nawet w Bożych myślach.
Jesteś cnotliwą Oblubienicą Chrystusa, obmytą we Krwi Chrystusa. Nasz umiłowany, cnotliwy, bezgrzeszny Syn Boży stoi z czystą, nieskalaną Oblubienicą Słowa, którą obmył wodą Swej własnej Krwi. On stał się ciałem, zamanifestował się, żeby wziąć do Siebie tych, którzy byli predestynowani na łonie Ojca przed założeniem świata i którzy byli tacy sami jak On. On był tym powołanym wielkim atrybutem Bożym, zwanym miłością.
110
Kimkolwiek jesteś, jesteś sługą Bożym. Cokolwiek Bóg chce, abyś czynił, gdzie jest twoje miejsce... Bóg ustanowił w kościele jednych apostołami, innych prorokami, nauczycielami, pastorami. On to uczynił ze względu na Swoją własną predestynację. I ty byłeś taki od początku.
Twój pierwszy ślub został anulowany. Tak. Przede wszystkim nigdy tego nie zrobiłeś. Jest tylko jeden sposób, jak to się mogło stać, a mianowicie tak, że Bóg sam zstąpił i zajął twoje miejsce jako Syn Boży, Jezus Chrystus, i obmył cię wodą - przez kąpiel w wodzie Słowa. Słowo, nie denominacja! To Słowo cię obmyło. Ale jeśli nie staniesz w wodzie Słowa, jak potem chcesz zostać obmyty? Jesteś ciągle tak samo splamiony jak Ewa.
Baranku Boży, Twoja Krew nie traci mocy swej,
obficie płynie na ten świat, zbawienie tylko w niej.
111
Co to takiego jest grzech? Grzech to niewiara. Niewiara w co? W Słowo. Niewiara w Boga, który jest Słowem.
Czyści i nieskalani. Och, alleluja! Wkrótce podniesiemy się do Niebios. Amen. Stoimy gotowi. Pomyśl, twoje szaty obmyte wodą krwawiącego Słowa! Słowo stało się Krwią. To Słowo krwawiło dla ciebie i ty jesteś obmyty krwawiącym Słowem. Krwawiącym Słowem! Życie Boga w Słowie. To Słowo krwawiło dla ciebie, abyś mógł być obmyty z nieczystości tych nierządnic i być oczyszczony i poświęcony przez kąpiel w wodzie Słowa, która sprawia, że twoje myśli i twoje serce jest oparte na Bogu i Jego Słowie.
112
Skąd zatem wiesz, czy to jest prawdą? Przez to, że Bóg przychodzi, potwierdza i udowadnia to.
Mówisz: „Nie wierzę w ten sposób”. Oni też nie wierzyli w to, co głosił Jezus, lecz Bóg to potwierdził. Oni nie wierzyli w to, co głosił Noe, nie wierzyli w to, co głosił Mojżesz. Byli skłonni raczej przyjąć słowo Balaama: „Wszyscy jesteśmy tacy sami, więc zejdźmy się razem”.
„Oddziel się od niewiary” - mówi Biblia.
113
Alleluja! Zauważ więc, nie tylko jesteś tym, ale podążasz na wesele do Nieba i masz założoną ślubną obrączkę predestynowanej, niezasłużonej łaski, ślubną obrączkę łaski, na którą ty sam nie zasłużyłeś. Bóg tego dokonał osobiście. On znał cię przed założeniem świata, dlatego tam On założył ci tę ślubną obrączkę: Umieścił twoje imię w tej księdze. Co za Święto Dziękczynienia! Alleluja! Chwała naszemu Bogu!
114
Kończąc, chciałbym coś powiedzieć. Wszyscy wiemy, że nowoczesny, zielonoświątkowy kościół w swoim obecnym stanie... Właściwie to wrzucę wszystkie denominacje do jednego worka, bo i tak jedna nie różni się od drugiej. Pamiętajcie, On najpierw zwiąże i spali chwasty. On bierze... Najpierw wiąże wszystkie plewy i pali je, a potem przychodzi, bierze Swoją pszenicę i zabiera ją do Domu. Oni wszyscy gromadzą się w wiązki: wiązka metodystów, baptystów, zielonoświątkowców; wszyscy zmierzają do rady ekumenicznej. To prawda. Oni wszyscy będą spaleni. Rozumiecie?
115
Wiemy to wszyscy, że nowoczesny kościół w swej obecnej kondycji, w swoim obecnym stanie nie potrafi wypełnić tego wielkiego polecenia, które Bóg dał kościołowi na ten dzień. Kto spośród zielonoświątkowców może powiedzieć na to: „Amen”? [Zgromadzeni mówią: „Amen”]. To prawda. Widzicie? On jest w...
Jednościowcy, wyznawcy dwójcy, trynitarianie, to, tamto i owamto - wszyscy kłócą się i walczą. Jeden jest tym, drugi tamtym albo owamtym. A każdy z nich boi się stanąć twarzą w twarz ze Słowem, aby poddać się próbie. Widzicie? Oni wiedzą. Możesz im o tym mówić, a oni i tak powiedzą: „Nic nie poradzę. Nie wierzę w to. Nie interesuje mnie, co ktoś robi”. Widzicie? Widzicie? To pokazuje, kto jest waszą mamą i waszym tatą. „Mógłbyś kiedyś zostać okręgowym prezbiterem. Mógłbyś być tym, tamtym czy owamtym”. Bądź lepiej synem Bożym.
116
Wiemy, że kościół nie może, że Kościół zielonoświątkowy w swoim obecnym stanie w żaden sposób, w żaden sposób nie może wypełnić Poselstwa czasów ostatecznych. Mógłby? [Zgromadzeni mówią: „Nie”]. Przecież on nie potrafi zgodzić się nawet z jednym czy dwoma słowami z Biblii. Więc jak chcecie to osiągnąć? To niemożliwe. Widzicie więc, że denominacja nie wchodzi w rachubę. To prawda.
To będą wybrani ludzie, którzy są do tego przeznaczeni. Widzicie?
Wszyscy to wiemy, że cały szereg denominacji, zielonoświątkowców i tych wszystkich, oni są martwi dla znowuzrodzonych chrześcijan tego Poselstwa. Twój pierwszy mąż jest martwy. Wiesz, że on nie żyje. Bóg sprawił, że jest martwy. To jest zakończone. Wszystkie te naukowe, intelektualne, edukacyjne metody tych tak zwanych szkół biblijnych i tym podobnych, one przeminęły. Co to sprawiło? Podziały. Jednościowcy tu, trynitarianie tam, wyznawcy dwójcy tu, a inni tam i tak dalej. Takie zamieszanie, a nazywają siebie zielonoświątkowcami.
Rzekłem: „Och, przykro mi. Jesteś katoliczką?”.
Ona odparła: „Nie”. Powiedziała mi, że kościół, do którego należy, to kościół zielonoświątkowy.
Zwróciłem się do niego: „A ty kim jesteś?” On też był zielonoświątkowcem, ale należał do innego kierunku. Och!
Czy wiecie, że Kościół rzymsko-katolicki zaczynał jako zielonoświątkowy? Kto z was wie, że to prawda? [Zgromadzeni mówią: „Amen”]. Trwało to dwa tysiące lat, zanim doszedł do miejsca, w którym znajduje się dzisiaj. Po prostu wcale nie trzymają się Pisma. W ogóle. A zielonoświątkowcy, jak tak dalej pójdzie, za dwadzieścia lat będą gorsi niż teraz tamci. Na pewno. Widzicie? Co to jest? Co to jest? Patrzcie, kto jest ich ojcem, kto jest ich matką. Pozwalają swoim kobietom ścinać włosy i robić niemalże wszystko, na co mają ochotę. Byleby tylko należały do kościoła - to wszystko, czego się wymaga.
117
Odwiedziłem kiedyś pewnego młodego mężczyznę, który teraz właśnie mnie słucha, i młodą kobietę. Ona należała do pewnego kościoła. Powiedziała... Ja powiedziałem... Oni żyli w separacji. Rzekłem: „Co się stało?”.
Powiedziała: „No, wierzymy inaczej”.
118
Och, nic dziwnego, że Boży gniew tak się nagromadził! Bóg umieścił to wprost przed waszymi oczami, a wy je zamykacie, by tego nie widzieć. Tak. Zamykacie swoje serce, chociaż widzicie w tych Siedmiu Pieczęciach prawdziwe Słowo Boże, potwierdzone i udowodnione, że to tak jest. Było wam dane świadectwo na niebie, a w całym kraju dzieją się wielkie znaki i cuda, tak jak On obiecał, że będzie czynił. A wy wolicie siedzieć cicho i mówicie: „Nie wiem, nic na to nie poradzę. Ja...”. Widzicie? Och, jesteście martwi, a nie wiecie o tym. Umarli w grzechach i upadkach! Och!
119
Wszyscy wiemy, że kościół w takim stanie nie mógłby zakończyć tego ostatniego wieku. Jak mógłby wypełnić się dla nich Malachiasz 4? Jak by to było możliwe? Oni nawet nie wierzą w coś takiego. Jak mogliby mieć na tyle wiary, by wypełnił się Łukasz 17:30? Jak mogłoby się wypełnić to wszystko, co jest w innych miejscach Pisma, które zawierają obietnice na te ostateczne dni? Nie mógłby tego dokonać, ponieważ zaprzecza temu. „Jak było za dni Lota, tak będzie w czasie Przyjścia Syna Człowieczego”.
Patrzcie na ten stan, w jakim była Sodoma w tamtym dniu. Patrzcie na ten dzisiejszy stan kościoła. Patrzcie, co się stało z Abrahamem, tym wybranym.
Patrzcie, co się stało z Lotem i tymi w Sodomie. Patrzcie na Billy'ego Grahama i Orala Robertsa, na tych w denominacjach. Patrzcie na wybrany kościół Abrahama, który został wyprowadzony.
120
Patrzcie, co za znak, że sam Jezus, Bóg w ciele, stał tam w ludzkiej postaci... Mówicie: „To był anioł”. Biblia mówi, że to był Bóg.
Pan, Bóg, Elohim, stojący tam w ludzkim ciele, pokazujący, że w ostatecznych dniach On tak namaści Swój Kościół, iż będzie to ponownie Bóg działający w ludzkim ciele. „Tak jak było w dniach Sodomy, tak samo będzie w czasie Przyjścia Syna Człowieczego”. Ta sama rzecz. Możecie widzieć to wprost tutaj w Pismach. Czytajcie... „Badacie Pisma, bo sądzicie, że macie w nich Żywot Wieczny”. A one składają świadectwo o tym. Widzicie? Widzicie?
121
Więc widzimy, że oni są martwi. Bóg pozwolił, by umarli w swoich własnych egoistycznych, naukowych, edukacyjnych programach.
Wszyscy zielonoświątkowcy mówili zwykle o posyłaniu ich dzieci do szkoły biblijnej, podczas gdy za czasów starego brata Lyle'a i tych innych oni by was za to wyrzucili z kościoła. „Lecz, och, to jest najważniejsze. Mój syn uczęszcza do szkoły biblijnej”. On sobie kopie własny grób. Czy myślicie zatem, że oni by potrafili dzisiaj to przyjąć?
Myślicie, że ja popieram nieuctwo? Nie. Chcę wam tylko pokazać, czym różni się ten intelektualny wiek, w którym żyjemy, gdy kościół został zapłodniony nauką i tymi wszystkimi tak zwanymi „naukowymi wywodami” i tym podobnym. Boga nie da się wyjaśnić.
Otóż oni... Ci kapłani mieli Go tak doskonale rozpracowanego; oni wiedzieli, jak ma przyjść Mesjasz. Lecz On przyszedł w zupełnie inny sposób, niż oni to mieli zaplanowane, bo to nie było naukowe. „Jak mógłby ten człowiek, będący nieślubnym dzieckiem... Gdzie chodził do szkoły? Gdzie się kształcił? Gdzie się tego nauczył?”.
„Dlaczego próbujesz nas nauczać? Przecież urodziłeś się jako bękart”. Widzicie? O, litości.
122
Czy widzicie tę samą rzecz ponownie? [Zgromadzeni mówią: „Amen”]. Widzicie, że to się znów powtarza? Wszystko w ich religijnej nauce ma być zgodne z tym, co powiedziała ich szkoła biblijna. W taki sposób oni chcą to mieć. „Ma to być albo tak albo wcale”.
Bóg po prostu ich ogłupia, za każdym razem. To zawsze dzieje się odwrotnie niż oni myślą. Tak się działo w czasie Noego, tak się działo w czasie Mojżesza, tak się działo w czasie Chrystusa, tak się działo w czasie Jana, tak się działo w czasie uczniów, w czasie Wesleya, w czasie Lutra. Tak się działo w czasie zielonoświątkowców i tak to jest tym razem. On nie zmienia Swego wzorca. On zawsze przychodzi w ten sam sposób. W ciągu tych siedmiu... Przez sześć wieków byli to tylko reformatorzy, aż do tego siódmego w Objawieniu 10, gdzie jest powiedziane, że w tej godzinie nastanie zmiana. I tak się stało.
123
Otóż, mówiąc na zakończenie: Jak by oni mogli wypełnić to wielkie polecenie? Wiemy przecież, że są martwi. Bóg pozwolił, by umarli w swoim naukowym wieku wszystkich tych... Więc co On mógł zrobić? Otworzyć dla niedenominacyjnej Oblubienicy tajemnicę Siedmiu Pieczęci. Jak może jakaś denominacja zaakceptować te Siedem Pieczęci, skoro to jest w zupełnej sprzeczności z ich nauką? Nasienie węża i to wszystko, te pełne siedem tajemnic - one są w sprzeczności do tego, co ich nauczano, bo oni tę starą szkołę usunęli ze szkoły biblijnej.
A kiedy te Siedem Pieczęci Bożych zostało otwartych tam w górach, niech Bóg… Niech padnę martwy za tym pulpitem, jeśli to nie jest prawda. A ja wam przepowiedziałem to rok i sześć miesięcy przed tym, zanim się to wydarzyło, kiedy On polecił mi udać się do Arizony i powiedział mi, co się stanie tam na tej pustyni. Dziś wieczorem siedzą tu ludzie, którzy tam stali i byli obecni, kiedy zstąpiło tych siedmiu aniołów. Nawet opublikowano o tym artykuł w magazynie „Life”. To wszystko było tam widoczne wprost w tym obserwatorium. A teraz oni nawet nie wiedzą, czym to wszystko było.
A wszystko zostało powiedziane, nawet o zniszczeniu Kalifornii, które teraz nadchodzi, i wszystkie te inne sprawy. I powiedziałem im, jak to będzie wyglądać i za ile dni to wielkie trzęsienie ziemi zatrzęsie Alaską, a także, że to będzie początek znaków czasu tego, co ma nadejść. I wypowiadane było słowo za słowem. To nigdy nie zawiodło, ani razu. Nigdy nie widzieliście, żeby to zawiodło. I to nie może zawieść, bo to jest Boże Słowo. Ziemia i niebo przeminą, ale to nigdy nie zawiedzie. To prawda.
124
Bóg musiał otworzyć te Siedem Pieczęci, lecz nie w denominacji. Zawsze byłem jej przeciwny. Jednak z denominacji On Sobie wybiera Oblubienicę, ale nie jakąś denominacyjną Oblubienicę, tego On nie może zrobić. To jest sprzeczne z Jego własnym Słowem. On otworzył tam te siedem tajemnic i to pokazuje, odkrywa te sprawy, które były ukryte od założenia świata, a które musiały być w tych ostatecznych dniach objawione synom Bożym. One zostały teraz darowane takim ludziom, którzy to zobaczą. Wiecie, Jego niedenominacyjnej Oblubienicy. Ach!
Tutaj macie te dwie księgi. Jedna z nich to Barankowa Księga Życia. Twoje imię znajduje się w niej przez predestynację. Ono nie może być wykreślone, ani nic podobnego, gdyż nie masz żadnej możliwości, aby je stamtąd usunąć, bowiem ono od początku było przeznaczone do tego, by tam było. Ale z tej zwykłej Księgi Życia ono może być usunięte w jakimkolwiek czasie. Rozumiecie? Jeśli nie pokutujesz, to ono jest usunięte, dlatego też będziesz musiał stanąć przed sądem. Lecz Oblubienica wcale nie idzie na sąd. Ona odchodzi w zachwyceniu. Tak jak…
125
Na zakończenie powiem coś jeszcze. Robi się późno. Jest już prawie 21:30. Będziemy chcieli opuścić to miejsce o 21:30, jeśli Pan pozwoli. Bądźcie teraz skupieni. Słuchajcie. Pewnego razu...
Kiedy teraz to mówię, rozchodzi się to na cały kraj. W Nowym Jorku jest teraz godzina 23:25. W zborach w Filadelfii i w okolicach, tamci drodzy święci siedzą i właśnie teraz słuchają. I tam na południu, w okolicach Meksyku, i na północy, w całej Kanadzie, wszędzie. W obrębie Ameryki Północnej, w promieniu ponad 300 kilometrów stąd, ludzie właśnie teraz tam słuchają. Tysiące słuchaczy.
To jest moje poselstwo dla ciebie, zborze. Wy, którzy jesteście zjednoczeni duchowym połączeniem przez Słowo, którzy jesteście martwi dla tego starego męża. Jesteście narodzeni na nowo. Nie próbujcie go odkopywać. On jest martwy. Jeśli jesteś znowuzrodzonym chrześcijaninem i ten mały, predestynowany zarodek znajduje się w tobie, wtedy to jest Słowo przychodzące do Słowa, do Słowa, do Słowa i do Słowa, aż dojdzie to do pełnej postawy Chrystusa. To się zgadza. A potem On może przyjść i zabrać Swoją Oblubienicę. A więc teraz jesteśmy gotowi tylko na jedno, to jest na Przyjście Pańskie.
126
Twoje imię znajduje się w Księdze Życia. Księga Życia to jest Boże Słowo, bo Słowo to Bóg, a jedynie Bóg jest życiem. Tak więc twoje imię było umieszczone w Biblii, zanim jeszcze Biblia stała się Słowem. I jeśli jesteś tutaj, by to czynić, to czy to nie potwierdzi tego Słowa? [Zgromadzeni mówią: „Amen”]. Czyż Kościół nie potwierdzi samego siebie? Czyż Malachiasz 4 oraz wszystkie te inne sprawy dokładnie, dokładnie się nie potwierdzają i czyż one nie pokazują, że to jest to? [„Amen”].
Gdy Jezus przyszedł, to rzekł: „Jeśli nie czynię spraw, które były obiecane, że będę je czynił, to Mi nie wierzcie”. Do której z tych grup On się przyłączył? On powiedział: „Oni wszyscy... Wy jesteście z waszego ojca diabła i czynicie jego dzieła”. Widzicie, widzicie?
Jesteśmy w ostatecznych dniach, kościele. To jest moje poselstwo dla was na Święto Dziękczynienia.
127
Teraz, zanim zakończymy: Pewnego razu byłem w Parku Narodowym Glacier. Przez cały dzień słyszeliśmy, że gdy nadejdzie noc, to będzie pokaz sztucznych ogni. Więc ludzie przez cały dzień przygotowywali się na to, bowiem zamierzali tego wieczoru zapalić te sztuczne ognie. Rozlali więc ciekły ogień, który po zapaleniu sprawiał wrażenie, jakby cały lodowiec zamienił się w wodę. Wyglądało to prawie jak tęcza, kiedy ten lodowiec buchał ogniem. Chodziłem z żoną i dziećmi cały dzień po tym parku. Chcieliśmy tam zostać, żeby zobaczyć ten pokaz sztucznych ogni. I to... Zapewniono nas, że będziemy mogli to zobaczyć. Było to pewne. Mówiono, że to się odbywa każdego... w sezonie letnim i tak dalej. Zapytałem: „Więc będziemy mogli to zobaczyć?”.
Odpowiedzieli mi: „Odbędzie się to dziś wieczorem. Proszę się nie martwić”. Powiedzieli: „Oni tam na górze teraz wszystko przygotowują”.
128
Potem byłem gotowy na to wydarzenie! To jest to, co ma miejsce właśnie teraz. Wszystko zostało przygotowane na to wydarzenie. Jest wywoływany Kościół dla Jego Imienia; On wyciąga Swoją Oblubienicę ze świata, z tych denominacji, z całego świata, z nieczystości i rzeczy tego świata.
I każdy... Wszystko było gotowe na to wydarzenie. Wszyscy tam stali i mówili: „No, patrzcie teraz tylko tam na szczyt góry”.
To jest sposób, w jaki to zawsze przychodzi. To jest sposób, w jaki to przychodzi w tym czasie. To jest sposób, w jaki zawsze to przychodzi. Nie przez denominację. Bóg nigdy nie posługiwał się denominacją. Nigdy.
Występuje reformator. On otrzymuje Słowo od Pana, a potem kiedy umiera, oni budują na tym denominację. To jest to, co uczynili zielonoświątkowcy i cała reszta. Kiedy nowa sporna kwestia i wszystko... Tak właśnie to wszystko się dzieje. Dodali nowe słowo, a potem zbudowali na tym kościół, utworzyli denominację i oddzielili się. Ale to musi się tak dziać.
Nie możesz przeciwstawić się naturze. Przyroda cały czas działa w ten sam sposób: źdźbło, liść, kłos, dalej łuska, a potem pszenica.
129
Zwróćcie teraz uwagę. Wszystko było gotowe. Wszystko zostało zapalone, przygotowane. Wszyscy tam stali. Miałem głowę podniesioną do góry, ramieniem obejmowałem żonę. Patrzyliśmy. Dzieci też tam stały i wszystkie patrzyły w górę w ten sposób. Och! To było coś, ponieważ na to oczekiwaliśmy. Obiecano nam to.
Amen! Słowo to obiecuje. „Oto Ja poślę wam proroka Eliasza, zanim przyjdzie wielki i straszny dzień Pana. On zwróci serca dzieci do ich ojców”. „A stanie się w ostatecznych dniach, że wyleję Mego Ducha. Wczesny i późny deszcz nadejdzie w ostatecznych dniach jednocześnie”. Wszystkie te obietnice zostały dane przez Pisma. Spoglądamy ku Górze, patrząc w całym kraju na prawdziwą Oblubienicę tej godziny; patrząc w Górę. Kościele, jednego z tych dni On przyjdzie. To jest tak pewne, jak wtedy, kiedy przyszedł po raz pierwszy. On przychodzi znowu. Przygotujcie wszystko. Oddzielcie się od łuski, leżcie w słońcu. Spoglądajcie ciągle w Górę. Bądźcie w oczekiwaniu.
130
Nagle usłyszeliśmy coś z wierzchołka wzgórza. Z głośnika odezwał się jakiś donośny głos: „Wszystko przygotowane”.
Potem mężczyzna, który stał obok mnie, zawołał: „Zapalcie ogień”. I się zaczęło. Lodowiec tryskał w dół językami ognia. Co za widok!
Bracie, przygotuj wszystko, bo jednego dnia spadnie ogień. Odchodzimy do Góry. Więc przygotuj się na ten czas, kiedy spadnie ogień. Znajdujemy się w ostatecznych dniach. Wiemy to wszyscy. I jesteśmy gotowi na Przyjście Pana. To, co trzeba uczynić, to oddzielić się od wszelkiego grzechu. Oddzielcie się od wszystkiego, co jest związane z tym światem. Nie miłujcie tego świata ani rzeczy tego świata.
Nie pozwólcie, by ktokolwiek zwiódł was przez swoje wyznania wiary. Stójcie wprost na Bożej obietnicy, na Słowie Bożym. A to Słowo, o ile jest ono Słowem na ten dzień, to Bóg je potwierdzi. Jeśli On tego nie potwierdzi, wtedy to nie jest Słowo na ten dzień.
Słowo, które przyszło w dniu Zielonych Świąt, dzisiaj nie działa. Oczywiście, że nie. To było dla zielonoświątkowców. Dla Oblubienicy jest to: odejście Oblubienicy do Domu. My mamy coś innego. Zielonoświątkowcy znowu to zaprezentowali. Lecz my znajdujemy się teraz w wieku Oblubienicy. Tak samo jak Słowo z czasów Noego nie działało w dniach Mojżesza. Tak samo jak zakon Mojżesza nie był skuteczny tutaj w czasie Pawła. On próbował im powiedzieć: „Jesteście martwi wobec tego. Nie możecie tego zatrzymać”.
131
Kościele w całym kraju, ty do którego mówię dziś wieczorem, jeśli oddzieliłeś się od denominacji i od wszystkich brudów tego świata, i od wszystkich tych rzeczy, które trzymają cię w ludzkich wyznaniach wiary, instrukcjach i tym podobnych sprawach, jeśli się od tego odseparowałeś, to spoglądaj w Górę. Bądź gotowy. Pewnego z tych dni spadnie ogień. Bóg pozwoli, aby on przyszedł. Cóż to będzie za widok! Czy pragniecie być gotowi, kiedy On przyjdzie? Czy chcielibyście być gotowi, aby odejść z Nim w Górę, kiedy On przyjdzie? Tajemnicze pochwycenie nadnaturalnej Oblubienicy. Ona zostanie przemieniona z czegoś, co jest śmiertelne, w coś nieśmiertelnego. Będzie przemieniona w ciągu jednej chwili, w mgnieniu oka. My, którzy żyjemy, którzy pozostaliśmy, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli.
132
Pewnego dnia byłem w Tuscon na uroczystości z okazji rocznicy zakończenia I wojny światowej, bo mój synek chciał zobaczyć defiladę. Nie miałem czasu na takie rzeczy, bo przygotowywałem się i miałem wiele telefonów w sprawie chorych oraz inne sprawy. Ale on powiedział: „Tato, nikt nie chce mnie tam zabrać”. I dodał: „Zabierz mnie tam”.
Odparłem więc: „W porządku”. Brat Simpson (myślę, że on tutaj jest) też chciał iść ze swoim synkiem, więc wziąłem ich do samochodu i pojechaliśmy.
Stałem tam w rogu i patrzyłem. Po jakimś czasie usłyszałem nadchodzący z oddali jakiś przytłumiony dźwięk. Bębny brzmiały: „Bum, bum”. Stałem tam i myślałem: „No, ci mali chłopcy, oni na pewno czytali wszystkie te książki o wojsku; z pewnością będzie im się podobało”. Zauważyłem, że jako pierwszy jechał stary czołg z I wojny światowej. Następnie szły małe dzieci. Potem, jako następne... Następnie po tamtych jechał duży, nowy czołg z okresu II wojny światowej, wielki „Sherman” z uszkodzoną lufą. Potem przejeżdżały następne i następne. A po jakimś czasie przechodziły kobiety oznaczone Złotą Gwiazdą.
A potem szło dwunastu weteranów z I wojny światowej, jacy jeszcze pozostali w Arizonie; dwunastu weteranów. Za nimi jechał grób z nieznanym żołnierzem, z małym białym krzyżem. Stali tam marynarz z żołnierzem i trzymali straż. Na małym skrawku tego podium... Na drugiej stronie stali: stara siwowłosa matka z przypiętą Złotą Gwiazdą, a dalej drobna, śliczna żona, która płakała z powodu śmierci męża, a także mały, obszarpany chłopiec z odwróconą głową, któremu zabito tatę. A później przechodziło tam ich jeszcze więcej i więcej, aż do nowoczesnego wojska. Stałem tam. Cóż za widok, ale jaki smutny!
133
Pomyślałem: „O Boże, pewnego dnia będę oglądał coś innego”.
Nastanie dzień zmartwychwstania, kiedy pierwsi będą ostatnimi, a ostatni pierwszymi. Najpierw wyjdą starzy prorocy i zobaczą ten pochód maszerujący w górę. I my, którzy żyjemy, którzy pozostaliśmy, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli, dlatego że Trąba Boża zabrzmi i jako pierwsi powstaną umarli w Chrystusie, a my dołączymy do nich, aby razem wejść. Alleluja! Wszyscy: ci z wieku Lutra, Wesleya, metodystów, prezbiterian, aż do tych z ostatniego wieku, którzy przyjęli Słowo Boże w swoim wieku.
Niech Bóg was błogosławi. Przygotujcie wszystko, a potem spadnie ogień.
134
Skłońmy nasze głowy, tylko na chwilę. Zastanawiam się, podczas gdy trzymam was tu aż do 21:30, czy wśród obecnych dziś wieczorem jest tutaj ktoś, czy jest tu choćby tuzin, to znaczy: Jak wielu spośród was obecnych powie: „Bracie Branham, wstyd mi za siebie, za to, jakim życiem żyłem. Za bardzo starałem się o ludzką denominację. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jestem w zgodności ze Słowem Bożym. Proszę cię tylko, bracie Branham, módl się za mnie”. Podnieś swoje ręce. Niech cię Bóg błogosławi. Niech cię Bóg błogosławi. Patrzcie: nawet na balkonach i wszędzie dookoła. Niech cię Bóg błogosławi. „Ja wiem...”. No, nie wstydźcie się, nie.
135
I wszędzie w całym kraju, od Nowego Jorku aż po Kalifornię i od Kanady aż po Meksyk, wy, ludzie zgromadzeni w zborach, (w tych wiernych, małych grupach, które całym sercem uwierzyły temu Poselstwu; oni wyszli z tych wielkich ucisków, z tych denominacji, i w nich jest zarodek Życia), czy odczuwacie dziś wieczorem wezwanie tak jak ten mały orzeł, przez to, że usłyszeliście coś, co jest trochę inne od tego, czego słuchaliście dotychczas, a jednak w głębi serca wiecie, że to jest prawda? Do was, którzy tam jesteście. Tam gdzieś stoi pastor. Wy, którzy macie podniesione ręce, będę się za was modlił.
Te sprawy nie działy się gdzieś pokątnie. Pamiętajcie: „Ciasna jest brama i wąska jest droga, i niewielu jest tych, którzy ją znajdują”. Przyjaciele, nie podążajcie z tym tłumem, który tak postępuje w tym laodycejskim wieku kościoła. Oni potrafią skakać w górę i w dół, i tańczyć w rytm muzyki, lecz są letni. Nie jest powiedziane o nich, że byli lodowato zimni. Powiedziane jest, że byli letni. To są zielonoświątkowcy. Nie wiedzą, że są biedni, pożałowania godni i ślepi. Na co ślepi? Na Słowo, na manifestację Słowa. Ponieważ to nigdy nie przychodzi przez organizacje. One tego nie potrafią przyjąć.
136
A wy, kaznodzieje tam w Tucson, to nie ja czynię was odpowiedzialnymi za to. To Bóg. Byłem tam przez trzy lata. Mówiłem wam, że nie założę zboru. I nie zrobiłem tego. Brat Perry Green to zrobił. Byłem tam przez trzy lata i ani razu nie zaprosiliście mnie za swoją kazalnicę. A przebywałem w Tucson przez prawie trzy lata. Pewnego dnia Bóg zabierze mnie z tej pustyni. To Poselstwo musi żyć. I ja starałem się, jak tylko mogłem, aby ono do was dotarło. Ja wiem, dlaczego tak postępowaliście. Wiecie, co było powodem, że to robiliście? Wasza denominacja by was wyrzuciła. A wy, którym to mówiłem w restauracji Furra, wy wiecie, że to prawda. Wstydźcie się.
Wyjdźcie z tego. Opuśćcie to, bracia. Jeśli jest w was choć odrobina Życia, to będziecie jak ten mały orzeł, o którym opowiadałem... Usłyszycie Boże Słowo. Pamiętajcie, jednego z tych dni będziecie to słyszeć po raz ostatni. Jesteśmy teraz naprawdę blisko tego. Czy nie zechcecie przyjść dziś wieczorem?
137
Drogi Boże, trwamy tu w skupieniu. To jest teraz naprawdę Święto Dziękczynienia, Panie. Jestem Ci wdzięczny, Panie, że żyję w tym dniu. To jest najwspanialszy dzień. Apostoł Paweł pragnął ujrzeć ten dzień. Ci dawni, wielcy mężowie pragnęli to oglądać. Prorocy pragnęli to widzieć. Oni wyglądali tego dnia. Abraham wyglądał tego dnia, ponieważ szukał Miasta, którego budowniczym i twórcą jest Bóg. Dziś wieczorem znajduje się ono wprost nad nami. Jan widział Ducha Bożego zstępującego z Nieba. Przyniósł o tym świadectwo i wiedział, że to był Syn Boży. I pomyślcie, teraz On wybiera Swoją Oblubienicę.
Drogi Boże, mów do tych serc wszędzie w całym kraju. Tylko Ty możesz przemienić ich serca. Jeśli na początku nie zostało tam włożone nasienie, to oni tego nigdy nie zobaczą, Panie. Oni są po prostu… Ślepi będą prowadzić ślepych i wpadną w przepaść. A jest to pewne, ponieważ tak mówi Twoje Słowo.
138
Zatem, Ojcze, widzimy tutaj w kraju i na całym świecie, dziesiątki i dziesiątki ludzi w Afryce. Południowa Afryka, Mozambik i wszystkie te małe zgromadzenia w całym kraju biorące taśmy. A taka taśma jest potem wysyłana do jakichś dwudziestu innych krajów. I oni zaczynają to dostrzegać, a jednak wycofują się, setki i setki z nich. Nie zabierzesz wielu, Panie. A kiedy ostatni członek zostanie przyjęty do Ciała, Chrystus przyjdzie.
Panie Boże, proszę dziś wieczorem Oblubienicę, tych, co do których czuję, że się wycofali i czekają: Niechby się odseparowali od wszystkich rzeczy tego świata. Oni muszą leżeć w obecności ciepłych promieni słonecznych Syna Bożego, zanurzeni w Jego Słowie i w Jego miłości. Spraw to, drogi Boże.
139
Niechby ci ludzie tutaj, tuziny w tej wielkiej kaplicy, którzy dzisiaj wieczorem podnieśli ręce, ja proszę Boga, aby wstąpiło w nich nowe Życie. Modlę się o to, aby w całym kraju, a nawet na całym świecie, wszędzie, gdzie będzie puszczana ta taśma, aby oni także mogli przyjąć to poselstwo Święta Dziękczynienia i wiedzieli, dzięki tym wskazówkom, które były podane, co mają robić. Modlę się o to, Ojcze. Spraw to. Błogosław ich. Oni są Twoi.
Wiem, że jest to w zwyczaju, Ojcze, żebyśmy teraz zrobili wezwanie do ołtarza. Modlę się, drogi Boże, aby w każdej misji, wszędzie dookoła, na całym świecie, aby oni przyszli do ołtarza - czarni, biali, żółci, brązowi, gdziekolwiek oni są, bogaci, biedni, zobojętniali, żebracy, kimkolwiek są.
Członkowie denominacji, ci zapatrzeni w siebie, egoiści... O Boże - nadzy, nędzni, pożałowania godni, ślepi, a nawet o tym nie wiedzą. Ty powiedziałeś, że tak będzie, i tak jest.
Więc modlę się, Ojcze, abyś dzisiaj wieczorem zawołał każde Nasienie. Wszędzie, na całym świecie, gdzie tylko może to dotrzeć, niechby to uchwyciło tego małego orła, który rozpoznaje Głos swego Pana. Spraw to, Panie. Powierzam ich Tobie w Imieniu Jezusa. Amen.
140
Teraz, kiedy mamy pochylone głowy: Czy jest tutaj wśród zgromadzonych jeszcze ktoś nie zbawiony, kto jeszcze nie oddał swego serca Bogu? Czy nie sądzisz, że powinieneś być wdzięczny za to, co Jezus dla ciebie uczynił? Pomyśl, że jesteś grzesznikiem, że jesteś oddalony od Boga, a jednak coś puka do twego serca. [Brat Branham stuka w pulpit]. Jak inaczej mógłbyś się dowiedzieć, czy nie jesteś jednym z tych małych orłów?! Jesteś żałosny i będziesz żałosny, dopóki się temu nie poddasz. Czemu nie miałbyś tego Święta Dziękczynienia uczynić tym najwspanialszym, jakie dotąd miałeś, przyjmując Jezusa Chrystusa jako swego Zbawiciela?
Czy podejdziecie do ołtarza? Będę się za wami modlił, jak tu przyjdziecie. Każdy grzesznik, mężczyzna czy kobieta, chłopiec czy dziewczyna, ten, kto jest członkiem zboru i ten, kto nim nie jest. Przynależność do zboru nie czyni cię chrześcijaninem. Ołtarz stoi otworem. Czy przyjdziecie? Każdy grzesznik, który zechce przyjść, może przyjąć Pana Jezusa Chrystusa. Chcielibyście naprawdę...
Wy z denominacji, którzy chcielibyście porzucić ten pokarm dla kurczaków, przestańcie mówić, że należycie gdzieś tam i że to jest w porządku. Chcecie rzeczywiście wiedzieć, co to jest prawdziwy chrzest Duchem Świętym? Chodźcie i przekonajcie się.
141
Ołtarz stoi otworem. Jesteśmy gotowi. Po prostu wstańcie ze swoich miejsc i podejdźcie. A ty, bracie, który właśnie podszedłeś, chodź tutaj i uklęknij przy ołtarzu.
„Dziękczynienie. O Boże, jestem Ci tak wdzięczny. Całe życie wiedziałem, że tam coś jest, Panie. Nigdy nie byłem zadowolony. Próbowałem. Myślałem, że osiągnę to w przyszłym roku, że osiągnę to w przyszłym tygodniu, że następnym razem pójdę na wezwanie do ołtarza, że uczynię to pewnego dnia. Odkładałem to i odkładałem. Lecz, Panie, wiedziałem, że coś jest ze mną nie tak. Zawsze będę wierzył, że było tam coś więcej. A teraz, Panie, dziś wieczorem, jestem Ci tak wdzięczny za to, co uczynił dla mnie Syn Boży - że zmył ze mnie moje grzechy, to znaczy moją niewiarę. Przychodzę dzisiaj wieczorem i klękam, by przyjąć to wielkie błogosławieństwo dziękczynienia, którym Jezus Chrystus mnie obdarzył, kiedy zmarł na Golgocie”.
142
Przyjdziecie? Ludzie klęczą tu wokół ołtarza. Czemu nie miałbyś powstać i podejść? Chciałeś przecież to zrobić. Próbowałeś.
Pomyślcie tylko, nasz brat Lyle Palmer, nasz drogi brat… Z tego co wiem, siedział na podwórku i przyglądał się swojej córeczce grającej w krokieta, kiedy nagle przewrócił się na krześle i był martwy, zanim zdążył się choćby poruszyć. Nie wiesz, kiedy stąd odejdziesz. Po prostu nie wiesz, kiedy odejdziesz. To się może stać tej nocy. Czemu więc nie przyjść i nie uporządkować tego teraz.
Ludzie, podejdźcie. Czy nie czujesz w sobie jakiegoś ciągnięcia? Wiem, że jeszcze wielu z was powinno być tu przy ołtarzu. Tych raptem sześciu czy siedmiu, którzy tu są, to jeszcze nie wszyscy. Więc, jeśli mi wierzycie i obserwujecie te rzeczy, które dzieją się na podium, to uwierzcie mi także teraz. Pewnego dnia mój głos zamilknie i więcej go nie usłyszycie. Potem będziecie chcieli przyjść.
Mówicie: „Ależ, bracie Branham, byłem członkiem zboru”. To nic nie zmienia, nie chodzi o to, kim byłeś. Nikodem też był członkiem zboru. Tak samo Jan, Piotr, Jakub, Paweł i reszta z nich, oni byli członkami zboru.
143
Paweł był członkiem zboru, dopóki pewnej nocy, a raczej pewnego dnia, coś się nie wydarzyło. A wtedy on przyszedł i został przemieniony z członka zboru na syna Bożego. Nie przyjdziecie? Och, on był wyszkolony, on był intelektualistą. On wiedział, że szkolił się w jednej z największych szkół, jakie wówczas istniały - u Gamaliela, jednego z najlepszych nauczycieli w kraju. Jednak wiedział, że potrzebuje czegoś jeszcze.
Nie przyjdziecie? Jeszcze raz was spytam... Jeszcze raz zapytam was tutaj, czy też was w całym kraju, obojętnie gdzie się znajdujecie lub w jakim zgromadzeniu jesteście podczas tego Święta Dziękczynienia... Pamiętajcie, ja jestem nagrywany na taśmę; nie tylko tutaj, lecz w Niebie także.
Wiecie, że naukowcy stwierdzili, że każdy wasz ruch jest nagrywany? Zostało to udowodnione. Pamiętajcie, telewizja to potwierdza. Telewizja nie produkuje obrazu. Wy jesteście obrazem, a ona tylko transmituje do kanału to, co wy robicie. Tak czy owak jesteście tam. Widzicie, kiedy ruszycie palcem, to ten obraz obiega świat dookoła. Za każdym razem, gdy wkładasz ubranie, twój obraz obiega cały świat; to jest nagrywane. Każda myśl, która przechodzi ci przez umysł, jest nagrywana. I pewnego dnia to nagranie się skończy i będzie włożone do albumu.
144
A potem na sądzie zostanie przyniesione z powrotem. Będziesz tam później stać z obciętymi włosami, roszcząc sobie prawo do bycia chrześcijanką. Będziesz tam stać z głową pełną myśli sprzecznych ze Słowem, a będzie to wprost w twoim umyśle. Nie będziesz mógł tego ukryć. Pamiętaj, że nawet telewizja i nauka wiedzą, że to prawda. Właśnie teraz stoisz, zdając sobie sprawę z tego, że masz tutaj być. Pamiętaj, że kiedy to nagranie będzie odtwarzane w dzień sądu, to ta sama myśl, którą masz teraz, wróci znowu wprost do twojego umysłu. Będzie to odtwarzane, a cały świat będzie na to patrzył. Dlaczego świat nie... W dniu sądu wszyscy aniołowie będą na ciebie patrzeć.
„Jeśli ty się Mnie wstydzisz tutaj, gdy twoje zdjęcie jest teraz robione, to Ja będę się tam wstydził ciebie. Dlatego, że namaściłem Swoje Słowo i posłałem je tobie, a ty w nie nie uwierzyłeś. Wykręcałeś się czymś”.
„Och - powiesz - to brzmi naprawdę dobrze. Ja robiłem to. Ja tańczyłem w Duchu, ja mówiłem językami”. Poganie też to praktykują. „Wykrzykiwałem”. Tak samo robią poganie. Jak potem możesz odwracać się od Bożego Słowa?
Dlaczego nie?
Dlaczego teraz nie przyjdziesz do Niego?
Dlaczego, dlaczego?
Dlaczego nie chcesz do Niego teraz przyjść?
Dlaczego czekasz, drogi bracie?
Och, dlaczego tak długo zwlekasz?
Jezus czeka, by ci darować
miejsce w Jego świętym Domu.
On sprawi, że będziesz jednym z członków Jego Ciała!
Dlaczego nie?
Och mały orle, chodź.
Dlaczego nie przyjdziesz?
145
Panie, jestem Ci wdzięczny. Jestem Ci tak bardzo wdzięczny. Niech Ci będą dzięki, Panie, nie tylko za to naturalne pożywienie. Lecz, Panie, czas końca jest tutaj i jestem Ci tak wdzięczny za ten duchowy pokarm, Panie, duchowy pokarm Siedmiu Pieczęci, co do których było obiecane, że zostaną otworzone.
Mówisz: „To będzie coś innego”. Nie, nie.
Nie możecie ani dodać słowa, ani też odjąć jednego Słowa... To wszystko już się tam znajduje. To po prostu jest ukryte, to jest zapieczętowane. Ilu z was to rozumie? Powiedzcie: „Amen”. [Zgromadzeni mówią: „Amen”]. Widzisz?
Powiesz: „No, to jest tajemnica, która nadejdzie”. O nie.
To już zostało napisane. Nie możecie dodać ani słowa do tego, czy też odjąć choćby jednego. Rozumiecie? To już tam jest. To tylko miało być objawione w ostatecznych czasach.
146
Nie przyjdziecie? Chodźcie teraz, przyjaciele. Jeżeli nie potrafisz tego zrozumieć, to przyjdź i uklęknij, i powiedz Mu o tym. Jeśli ja tego nie potrafię wam wyjaśnić, wtedy On to uczyni, ponieważ On jest tym, który rozwiązuje każdą wątpliwość.
…na Jego świętym tronie.
Och, dlaczego nie?
(Nie przyjdziesz?)
Dlaczego nie?
Dlaczego nie chcesz do Niego teraz przyjść?
Pamiętajcie, to jest nagrywane. Nie tylko na tej taśmie, ale ma tu także miejsce wielkie Boże nagrywanie każdego jednego z was, każdego waszego ruchu; kiedy pochylacie głowy, kiedy macie skruszone serca i to, jakie myśli przychodzą wam do głowy. Pamiętajcie, to wszystko jest teraz nagrywane w Chwale, a ten zapis będzie odtworzony w dniu sądu. I jaka jest wasza decyzja? Och, jak bardzo będziecie chcieli to zmienić w owym dniu.
147
Jeszcze trochę poczekam, bo jest tu teraz tak wielu wokół ołtarza. Widzicie, może jeśli zaczekam chwilę dłużej, to jeszcze jeden, jeszcze jakiś następny przyjdzie. Może jest on gdzieś w Nowym Jorku, może gdzieś w Filadelfii, Kalifornii czy Arizonie. Gdzieś tam może być ktoś, kto jeszcze przychodzi. Pastorze, gdziekolwiek jesteś, nie przestawaj wzywać do ołtarza.
Możemy nie dożyć kolejnego Święta Dziękczynienia. To może być nasze ostatnie. Może dziś wieczorem robione są ostatnie nagrania. Jednego z tych dni to nagranie dobiegnie końca. Będzie zakończone i włożone do Bożego albumu. Rozumiecie? Wtedy zostanie odtworzone to, co teraz jest w waszych myślach. Nie mówcie, że nie widzicie różnicy, bo ją widzicie. „Ale nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli go najpierw Mój Ojciec nie pociągnie. A wszyscy, których dał Mi Ojciec, przyjdą do Mnie”.
...do Niego przyjść?
148
Bracie, wierzę, że gdybym teraz tam gdzieś siedział i miałbym choćby najmniejszą wątpliwość, wtedy bym wstał i przyszedł tak szybko, jak tylko bym mógł.
...dlaczego nie? Dlaczego?
Czy to już wszyscy? Jesteś pewny, że nie zasmucasz teraz Jego Ducha? Miejmy teraz skłonione głowy. Jesteś pewny, że nie zasmuciłeś Jego Ducha? Masz pewność, że zrobiłeś dokładnie to, co On polecił ci uczynić? Jesteś teraz o tym przekonany? Pamiętaj, możesz nie mieć już następnej szansy. To nagranie może się skończyć dziś wieczorem. To może być już koniec. To może być twoja ostatnia taśma. Masz tę pewność, że jesteś gotowy? Jeśli tak, to składam to w twoje ręce w Imieniu Pana Jezusa.
149
Teraz, podczas gdy chór jeszcze delikatnie śpiewa, będę się modlił za tych, którzy tu stoją. Jestem po prostu takim dziwnym chrześcijaninem. Ja wierzę, że Bóg musi zbawiać. Wierzę, że Bóg musi siać Słowo. „Ja, Pan - mówi Biblia u Izajasza - Ja, Pan, zasadziłem ją. Ja będę ją nawadniał dniem i nocą, żeby nikt nie wyrwał jej z Mojej ręki”. Zanim poproszę kogokolwiek do ołtarza, chcę się najpierw sam pomodlić za tych ludzi.
Skłońmy nasze głowy.
150
Drogi Jezu, powołuję się tylko na Twoje Słowo, które wypowiedział Twój prorok, a ja wiem, że słowa tego proroka są prawdą. Ty powiedziałeś: „Ja, Pan, zasadziłem ją”. Dlatego z pewnością Ty umieściłeś ją w Barankowej Księdze Życia przed założeniem świata. „Ja, Pan, zasadziłem ją i Ja będę nawadniał ją dniem i nocą. I nikt nie wyrwie jej z Mojej ręki”. Panie, może oni już wiele razy słyszeli wezwanie do ołtarza. Jednak Ty ciągle ją nawadniasz, Panie.
Oto dziś wieczorem oni są tutaj. Ojcze, niechby się teraz oderwali od wszystkich rzeczy tego świata, grzechów i problemów, które noszą w sercach. Niechby z rozsądkiem i pełni poszanowania w swoich sercach zwrócili się do Twego Słowa i powiedzieli: „Panie Jezu, w głębi serca zawsze wierzyłem, że jest dla mnie przygotowane coś, czego jeszcze nie otrzymałem. Próbowałem naśladować tę kurę, tak jak to było przedstawione dzisiaj wieczorem. Jednak było tam coś, co wydawało mi się dziwne. To nie brzmiało właściwie. A dziś wieczorem czuję, że wchodzę teraz bliżej w ramiona żywego Słowa. Przychodzę tutaj pełny czci w swoich myślach i klęczę przy tym ołtarzu. Tak niesamowicie pragnę zbawienia, Panie. Jestem taki zgłodniały. Pragnę, Panie, abyś trzymał mnie w Swoich ramionach dzisiaj wieczorem. Nie przez jakąś emocję, lecz przez Ducha miłości. Weź mnie w Swoje ramiona, drogi Boże”.
„Jestem Twoim dzieckiem. Odczuwam, że jestem tym orłem, o którym było mówione. Uchwyć mnie, Panie, ja skaczę. Wstałem ze swojego siedzenia i uklęknąłem tutaj. Uchwyć mnie, Panie, ja skaczę. Zabierz mnie, Panie, na Swoich skrzydłach z dala od rzeczy tego świata. Pozwól mi latać z dala od nieczystości tego świata, od moich złych nawyków, od wszystkich moich denominacyjnych tradycji. Pozwól mi tylko przyjść do Ciebie, drogi Boże, żeby Twój Święty Duch mógł wlać we mnie przebaczenie wszystkich moich zwątpień. Pozwól mi dziś wieczorem stać się Twoim dzieckiem, znowuzrodzonym, nowym stworzeniem. Uchwyć mnie i zabierz mnie precz od tego gdakania kury. Zabierz mnie do orlego gniazda, gdzie mogę się karmić Bożym Słowem, dopóki nie nauczę się latać”.
Spraw to, drogi Boże. Przyjmij ich. Oni są Twoi. To jest moją szczerą modlitwą za tych umierających ludzi. Spraw to, Ojcze. Przynoszę tę modlitwę za nimi. Proszę o to dla chwały Bożej.
Skłońmy teraz nasze głowy.
151
Zastanawiam się nad wami, klęczącymi tu przy ołtarzu. Wielu z was rości sobie prawo do tego, by być chrześcijanami, lecz odczuliście, że zawsze było gdzieś coś, czego jeszcze nie posiadacie. Może uczyniliście wszystko, co w religijnych sprawach można zrobić. Być może wykrzykiwaliście. Może robiliście wszystkie te rzeczy. Być może tańczyliście w Duchu, może mówiliście w językach. Nie można powiedzieć przeciwko temu ani Słowa. To prawda. To wszystko jest dobre. Lecz widzicie, to są dary Ducha, ale bez Ducha. Gdyby tam był Duch Święty, wtedy nie czulibyście się... Nie odczuwalibyście takiego potępienia.
Czy wy tu przy ołtarzu wierzycie naprawdę szczerze, że właśnie teraz, kiedy tu jesteście, że poprzez odwrócenie się od wszystkiego, nie poprzez emocje, lecz poprzez autentyczną, niezmieszaną wiarę, że przez to Bóg was przyjmie i będzie karmił Swoim Słowem, dopóki nie staniecie się orłami, które potrafią latać? Jeśli wierzycie i jeśli chcecie, by Bóg to uczynił, to podnieście ręce, wy tutaj przy ołtarzu. Niech Bóg was błogosławi. Wszyscy mają podniesione ręce.
152
Teraz bądźmy cicho. Chciałbym poprosić tu poświęconych mężczyzn i kobiety, którzy rzeczywiście znają Boga.
Większość z nich tutaj, to bardzo dziwne... Wygląda na to, że na moje wezwanie do ołtarza przyszli prawie sami mężczyźni. Wiecie, najczęściej są to kobiety, lecz tutaj mamy samych mężczyzn. Dziś wieczorem jest tu chyba przy ołtarzu jedna kobieta, może dwie. A zwykle są to kobiety. Lecz wydaje mi się, że teraz jest tak dlatego, bo kobiety sądzą, że ja mówię przeciwko nim. To nie prawda, siostry. Zdaje mi się, że ktoś powiedział, że są trzy. Nie widzę, kto tam jest za ołtarzem. W porządku.
Chodźcie tutaj, kilku z was poświęconych chrześcijan, i stańcie ze mną w modlitwie na minutę. Przy ołtarzu, gdziekolwiek jesteście, na podium, ci którzy znają Boga, którzy wiedzą, jak stanąć tutaj i modlić się przez parę minut za nich. Potem się rozejdziemy. Niech każdy będzie teraz naprawdę skupiony. Nie odchodźcie, przyjdźcie po prostu i stańcie wokoło.
Wy którzy wierzycie, że to jest prawdą, że wchodzimy do innego wieku, wieku zachwycenia. Wy wiecie, że kościół ze swoją kondycją nie może tam wejść i że już lepiej nie będzie, lecz będzie coraz gorzej. Ilu z was o tym wie? Powiedzcie: „Amen”. [Zgromadzeni mówią: „Amen”]. On jest coraz gorszy, a w tym stanie on nie może wejść. Widzicie, musi się coś stać. I to się już porusza właśnie teraz, przyjaciele. To jest... To znaczy dla Oblubienicy to już się rozpoczęło. To prawda. To jest TAK MÓWI PAN.
Podejdźcie teraz, poświęceni chrześcijanie, którzy chcecie, aby wasze nagranie... Ci, którzy szczerze tu przyszli, ci za którymi zechcieliście przyjść się modlić, są waszymi braćmi i siostrami. Podejdźcie do ołtarza. Stańcie tu dookoła dosłownie na chwilę, aby się pomodlić. Czy ktoś jeszcze chciałby przyjść? Stańcie tutaj. Po prostu uklęknijcie przy nich. Przejdźcie, wy mężczyźni za tamtymi mężczyznami, a wy kobiety za kobietami. Łagodnie i z pokorą módlcie się za nimi.
Drogi Boże, dopomóż...
153
„Oddaję Ci wszystko. Oddaję moją denominację. Oddaję mój pierwszy ślub. Oddaję mojego pierwszego męża. Wszystko Ci oddaję, Panie”.
…wszystko daję dziś,
Jezusowi, memu Zbawcy, wszystko daję dziś.
Wszystko daję dziś, wszystko…
Czy możesz oddać swe własne poglądy? Czy możesz oddać swe własne poglądy pod zwierzchnictwo Słowa Bożego?
Jezusowi, memu Zbawcy, wszystko daję dziś.
Wszystko daję dziś, wszystko daję dziś,
Jezusowi, memu Zbawcy, wszystko daję dziś.
154
Wszyscy w tym zgromadzeniu, którzy wierzycie, wstańcie. Zaśpiewajmy to teraz razem.
Wszystko...
Oddajesz wszystko? Jesteś gotów to śpiewać?
Jezusowi, memu Zbawcy, wszys…
Wy wokół ołtarza, jeśli naprawdę oddajecie Mu wszystko, to podnieście ręce do Niego i śpiewajcie: „Wszystko daję dziś. Oddaję denominację. Oddaję denominację, oddaję kościół. Oddaję samego siebie. Oddaję moje wyobrażenia. Jezusowi, memu Zbawcy, wszystko daję dziś”.
Wszystko daję dziś, wszystko daję dziś.
Jezusowi, memu Zbawcy, wszystko daję dziś.
Czy naprawdę tak myślicie?
Wszystko daję dziś…
[Puste miejsce na taśmie].
155
Wy tu przy ołtarzu, którzy modliliście się - zbór modlił się za was i wy sami się modliliście. Więc jest tylko jedna możliwość, jak możecie być zbawieni, a to jest przez łaskę, na podstawie wiary. Łaska Boża przemówiła do was i przyprowadziła was do ołtarza. Poszukujecie Bożego błogosławieństwa. Szukacie Jego Słowa. Szukacie Ducha Świętego. Szukacie Bożej przychylności. Jeśli to czynicie i pragniecie tego z całego serca, to wydajcie Mu to. Nie wyglądajcie emocji. Wypatrujcie prawdy, tej prawdy, która na podstawie wiary wychodzi z waszych serc. „Panie, jestem chętny zrobić wszystko, cokolwiek Twoje Słowo nakazuje mi czynić. Powierzam Ci samego siebie wraz ze wszystkim, co jest we mnie”.
Jeśli wierzycie w to z całego serca, to chcę, abyście powstali, obrócili się w stronę zboru, do zgromadzonych, i abyście podnieśli swoje ręce i zaśpiewali razem ze wszystkimi: „Wszystko, co jest we mnie, oddaję Ci, Boże. Zgodnie z moim najlepszym zrozumieniem, oddaję Ci wszystko, czym jestem”.
Wejdźcie na podium, wy którzy jesteście tu przy ołtarzu. Wejdźcie tu na podium, bracia, wprost tutaj, wszyscy bracia i siostry.
Popatrz tutaj, zborze.
[Jakaś siostra mówi: „Bracie Branham, należę do kościoła, ale ostatnio wcale już do niego nie chodzę”]. Chcesz się Jemu oddać? [„Pan wie, gdzie ja pragnę być prowadzona przez Niego. Ja chcę… do kościoła. I pragnę Ducha Świętego, chcę być napełniona Duchem Świętym. I jeżeli trzeba za to zapłacić cenę śmierci, to z chęcią ją zapłacę”]. Tak, to prawda. Czy oddałaś zupełnie wszystko Jemu i Jego Słowu?
156
Jedna siostra, która jest w denominacji, ona mi powiedziała: „Należę do denominacji”. Nie musimy mówić, do jakiej. Ona tam pracuje, jednak powiedziała: „Bracie Branham, chcę dotrzeć do prawdy. Chcę czegoś głębszego niż to”. Widzicie?
Pozwólcie, że zacytuję Jego Słowo: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni”.
Więc wy tutaj na podium, którzy właśnie przyszliście, jeśli jesteście gotowi oddać Mu wszystko, czym jesteście, wszystko, aby być posłuszni Słowu Bożemu... Powiedzieliśmy wam w tym tygodniu, co należy zrobić. Więc jeśli jesteście właśnie teraz gotowi, by Mu się oddać, podnieście ręce przed zgromadzonymi. Wy na podium, śpiewajcie teraz ze wszystkimi Wszystko daję dziś. Wszyscy razem. W porządku.
Wszystko daję dziś…
Bierzcie to poważnie.
157
Naprawdę tak uważacie? Powiedzcie: „Amen”. [Zgromadzeni mówią: „Amen”]. Powiedzcie jeszcze raz: „Amen”. [„Amen”]. Powiedzcie: „Panie”. [„Panie”]. „Sprawdź mnie”. [„Sprawdź mnie”]. „Wypróbuj mnie”. [„Wypróbuj mnie”]. „I daj mi tę możliwość”. [„I daj mi tę możliwość”]. „Wszystko, co mogę zrobić dziś wieczorem, to oddać się Tobie” [„Wszystko, co mogę zrobić dziś wieczorem, to oddać się Tobie”]. „Ty znasz głód mego serca”. [„Ty znasz głód mego serca”]. „Wiesz, czego pragnę”. [„Wiesz, czego pragnę”]. „Obiecałeś, że zaspokoisz to pragnienie”. [„Obiecałeś, że zaspokoisz to pragnienie”]. „Więc ja to przyjmuję”. [„Więc ja to przyjmuję”]. „I oddaję się Tobie”. [„I oddaję się Tobie”]. A teraz wszyscy razem:
Wszystko daję dziś, wszystko daję dziś.
Jezusowi, memu Zbawcy, wszystko daję dziś.
Wróć do czytelni Następne kazanie