• PL
  • EN
  • CZ
Wczesny i późny deszcz

Tytuł: Wczesny i późny deszcz

Data: 1960-03-03

Miejsce: Phoenix, Arizona, USA

Długość: 72 min

Pobierz

Audio PDF

Pobierz

Audio PDF

Pomniejsz/ powiększ tekst:
A-
A+
  • Wybierz szybkość auto przewijania:
  • Powoli
  • Średnio
  • Szybko
  • Zatrzymaj

Wczesny i późny deszcz

1
Skłońmy na chwilę nasze głowy do modlitwy. Nasz niebiański Ojcze, jesteśmy Tobie tak wdzięczni, że możemy nazywać Cię Ojcem, wiedząc, że to oznacza, że jesteśmy synami i córkami. Tego wieczoru chcemy Cię prosić o Twoje błogosławieństwo na resztę tego zgromadzenia. Weź sobie z niego chwałę. Prosimy o to w imieniu Jezusa. Amen. Możecie usiąść.
2
Cóż, przepraszam bardzo, że zeszłego wieczoru zatrzymałem was trochę dłużej. Po prostu... Wygląda na to, że mam tyle do powiedzenia, a wy jesteście taką miłą publicznością, więc jest trudno wyrazić to w kilku chwilach.
Kilka razy byłem zapytany: „Bracie Branham, kiedy rozpoczniesz zgromadzenia uzdrowieniowe?” Mamy je każdego wieczoru. Właśnie teraz mówimy o uzdrowieniu duszy. Kiedy o tym mówimy, wtedy tamto dzieje się automatycznie. Skoro tylko uporządkujemy sprawę duszy, wtedy możemy posiadać wiarę.
Wiem, że w tym budynku jest niezbyt dobra akustyka, ale jestem pewien, że tego wieczoru jest już lepiej, gdyż to brzmienie wydaje mi się bardziej odpowiednie. Tam nie ma odbicia. Te głośniki znajdują się naprzeciwko i to jest powodem, że jest to trudne do zniesienia. Czy słyszycie jednak lepiej tego wieczoru, wy, znajdujący się tam poniżej? Czy możecie dobrze słyszeć tam z tyłu? Nie słyszycie? Tam z tyłu? Czy słyszycie dobrze tam poniżej? Uhm. W porządku. Jest dobrze.
3
Teraz chciałbym coś ogłosić. Jeśli Pan pozwoli, to wieczorem, w nadchodzącą sobotę, myślę, że nikt nie ma wtedy zgromadzeń, jesteśmy... Przyjechaliśmy tutaj w odwiedziny. Nie chcemy nikomu przeszkadzać w nabożeństwach, bo przybyliśmy tutaj szybko, niespodziewanie. Mam teraz trochę czasu, zanim pojadę w podróż zamorską. Jesteśmy tutaj, by mieć społeczność z kaznodziejami i tymi wspaniałymi ludźmi, którzy są w Phoenix, z naszymi cennymi przyjaciółmi, z którymi spodziewamy się spędzić całą wieczność.
Tak więc, w sobotę wieczorem, jeżeli Bóg pozwoli, chciałbym mieć, jeżeli jest to możliwe, taką staromodną kolejkę modlitwy, jaką mieliśmy, kiedy pierwszy raz byłem tutaj w Phoenix. Po prostu ustawcie ich wszystkich do kolejki i pozostańcie z nimi tutaj, aż pomodlę się za nimi. Podoba mi się to. Myślę, że czasami kładę tak wielki nacisk na objawienie i dary. Dary nie są czymś, co może cię uzdrowić. Dary nie uzdrawiają. Przy darach musisz się odprężyć, a jedyny sposób, jak możesz kiedykolwiek otrzymać coś od Boga, to umiejętność tego, by poddać się Duchowi Świętemu. Tak działają dary.
4
Chcę, żebyście tego wieczoru spojrzeli razem ze mną na krótki temat. Mam tutaj mały budzik w moim zegarku i postaram się patrzeć na niego naprawdę uważnie. Możecie tego nie usłyszeć, ale będzie on wirował na mojej ręce, żebym wiedział, kiedy jest czas, aby zakończyć. Tak więc postaram się wypuścić was wcześnie tego wieczoru i przez resztę tego tygodnia.
Myślę, że brat Dawid mówił mi coś o zastąpieniu go we wtorek na spotkaniu kaznodziejów. Fajnie byłoby spotkać się z kaznodziejami, ale nigdy nie mógłbym zająć miejsca nauczyciela, bo nim nie jestem. Chciałbym jednak spotkać się i mieć społeczność z tymi wszystkimi kaznodziejami w Phoenix, jeśli tylko uda mi się być tutaj we wtorek rano.
5
Teraz zwróćmy się do 14. rozdziału Księgi Zachariasza. A potem chciałbym wrócić z powrotem do 12. rozdział Izajasza. Przeczytajmy tę porcję Słowa. Najpierw 14. rozdział Zachariasza. Chcę przeczytać 6. i 7. werset. Dla tych, co notują: Zachariasz 14, 6 i 7.
W owym dniu stanie się tak: Nie będzie ani upału, ani zimna, ani mrozu.
I będzie tylko jeden ciągły dzień, zna go Pan, nie dzień i nie noc, a pod wieczór będzie światło.
A następnie Izajasz 21. rozdział. Izajasz 21,11-12.
Wypowiedź o Edomie. Woła na mnie ktoś z Seiru: Strażniku! Jaka to pora nocna? Strażniku! Jaka to pora nocna?
Strażnik odpowiedział: Nadszedł poranek, lecz także noc. Jeżeli musicie pytać, to przyjdźcie znowu i pytajcie!
6
To musiało być gdzieś o zachodzie słońca. Słońce zachodziło na zachodzie i był to niezwykły dzień. Zdawało się, że jest to niepewny dzień. Działo się tyle rzeczy. Z wieży nadchodziło ostrzeżenie za ostrzeżeniem: „Nadchodzi wróg”. Kiedy słońce zaczęło zamazywać się na zachodzie, światła wieczorne wskazywały, że minął dzień. Jest to zdecydowanie obrazem na nasz dzień. Świecą światła wieczorne i wskazują, że dzień niemal przeminął.
Na ulicy, przy miejskiej studni, gdzie ludzie przychodzili czerpać wodę, widzę przychodzące młode kobiety, aby według zwyczaju nabrać wodę na noc. W tym czasie mężczyźni przychodzili z pracy, a matki przygotowywały pokarm. Kiedy one nabierają tę wodę, rozmawiając, jak to potrafią młode panie, posłuchajmy przez kilka chwil ich rozmowy i porównajmy tamten dzień z tym dniem czasu wieczora.
7
Słyszę jak te młode panie rozmawiają o zabawie albo przyjęciu, na które pójdą, jaką ubiorą sukienkę i o ostatniej randce, na której były. Z trudnością mogłem porównać to, z naszym dniem, bo nie sądzę, że to, co one noszą, można nazwać sukienką. Jednak one się przygotowywały, opowiadając, jak będą się miały na zabawie tego wieczoru. W końcu jednak młoda pani powiedziała: „Dziewczyny, słyszałyście tego fanatyka i te wszystkie poselstwa, które przekazywał dzisiaj z tej wieży? Ten stary fanatyk tak mnie denerwuje, po prostu działa mi na nerwy, mamie też. On mówi, że powinniśmy zapuścić długie włosy i że jesteśmy zbyt niegodziwe i Bóg będzie sądził nas za nasze grzechy. On nie tylko jest Bogiem dobrym, lecz jest również Bogiem sądu. A przecież jesteśmy religijnymi ludźmi. Jesteśmy religijnym narodem. Jesteśmy znani na całym świecie jako religijny naród”.
Pozwólcie mi przerwać tutaj tę rozmowę. Religijny naród nie ma nic do czynienia z Bogiem. To musi być coś indywidualnego. To jesteś ty. My jesteśmy nazywani religijnym narodem, ale łaska i dobroć są z dala od niego.
8
Więc one mówią dalej: „Cóż, słyszałam jak mój tata mówił ostatniego wieczoru, że wkrótce będą mieli zebranie zarządu, a tego fanatyka, tam na wieży, który stale ostrzega nas o naszych grzechach, że one są tak wielkie, iż Bóg pośle na nas jakiś naród, który nas zaatakuje, oni na następnym zebraniu zarządu go ekskomunikują. Wyrzucą go z tego zarządu, gdyż on jest zbyt wielkim fanatykiem dla nas, nowoczesnych ludzi tego dnia. Po prostu nie możemy mieć takich ludzi. On nas trzyma w niepewności, ostrzegając nas przed sądem. Nie będziemy więcej tego tolerować. Mama mówi, że kiedy idzie na przyjęcie, na którym gra się w karty, to słyszy tego człowieka, jak krzyczy: To jest niewłaściwe, to jest niewłaściwe. Bóg będzie cię za to sądził. Mama i tata mają teraz wielką dyskusję w kościele. A pewnego dnia kaznodzieja powiedział, a raczej kapłani o tym mówili. Powiedział, że myśli, że ten człowiek jest tylko fanatykiem”. Był to kapłan, który musiał w pewnym sensie trzymać z tymi ludźmi, bo w przeciwnym razie straciłby swoją pracę za pulpitem. Cieszę się, że mamy ludzi Bożych, którzy są wolni i potrafią głosić Ewangelię mimo wszystko, nie będąc od kogoś uzależnieni. I cieszę się, że wiem, że są ludzie, którzy to przyjmują, kiedy jest to głoszone w swojej mocy.
9
Kiedy mijał wieczór, te młode kobiety rozmawiały o tym, co ma się wydarzyć. Potem młodzi mężczyźni zaczęli zbierać się przy karczmie, a kiedy już się napili, mówiąc dzisiejszym językiem, odprawiali przyjęcie rockandrollowe, grzech był praktykowany.
Jest to dziwne, że gdy się ściemni, to zaczynają wychodzić stworzenia opętane przez demony. Jakiś czas temu, widziałem tutaj w gazecie, że jakaś gwiazda filmowa powiedziała, że noc jest stworzona, by żyć. Noc jest stworzona, żeby spać. Jeśli zwrócicie uwagę, wy ludzie z pustyni, że kiedy jest ciemno, to wychodzą węże, skorpiony, żmije, jaszczurki, pająki i wszystkie te paskudztwa. To, co skrada się w nocy jest złe. Noc jest bardzo zła, gdyż jest ciemnością. Niech będzie chwała Bogu, że jest światło, dzięki któremu możemy widzieć, aby w Nim chodzić. A ludzie, którzy chodzą w ciemności są ślepi i nie wiedzą, gdzie idą. Jednak dzieci światłości wiedzą, bo chodzą w świetle. A Jezus jest światłem. „Ja jestem światłem, prawdą, drogą i życiem”.
10
Kiedy oni rozmawiają tam w karczmie, po chwili słyszę, że tańce cichną, a zespół jazzowy przestaje grać na kilka minut. Ktoś mówi: „Czy słyszeliście tego starego fanatyka, tam na tej wieży? On znowu przemawia. Wymyśla sobie coś o jakimś sądzie, który ma nadejść. Wylecimy w powietrze albo będziemy zdmuchnięcia lub coś podobnego. Przyjdzie jakiś naród i nas podbije. Czy oni nie wiedzą, że jesteśmy najbardziej rozwiniętym narodem na świecie? Czy nie wiedzą, że jesteśmy lepiej wyposażeni niż inne narody? Możemy każdego, który tu przyjdzie zmieść z powierzchni ziemi”.
Nie wiedzieli, że przez cały czas wróg podkradał się niepostrzeżenie. Nic dziwnego, że są tacy nerwowi. Nic dziwnego, że dzień, w którym żyjemy jest taki szalony.
11
Jakiś czas temu, któregoś dnia, widziałem obraz, na którym lew skradał się w kierunku jagnięcia. Ten mały towarzysz był nerwowy, lecz nie widział tego lwa. Jednak ten lew mógł wyczuwać to jagnię, więc on czołgał się w tej wysokiej trawie i był coraz bliżej i bliżej. Ta mała owieczka nie widziała tego lwa, ale ona miała inny zmysł, który mówił jej, albo ją ostrzegał, że zbliżają się tarapaty. Taki sam problem jest dzisiaj z narodami. Taki problem jest ze światem, nawet z grzesznikami, panuje niepokój.
Jechałem dzisiaj samochodem, powracając z South Mountain, gdzie byłem, żeby odnaleźć miejsce, gdzie zwykle się modliłem. Jest tam teraz osiedle mieszkaniowe. Dobrze, że ocaleliście kilka łodyg kaktusów, bo Arizony już nie ma; tyle z niej zostało. Nie ma już więcej pustyń takich jak ten poszukiwacz... Wyobrażam sobie, że nie ma już w stanie Arizony żadnych dzikich osiołków, a jeżeli są, to w zagrodach. To wszystko jest poprzecinane drogami. Wschód przeniósł się tutaj. Cywilizacja przemieszcza się w tę stronę, a wszędzie gdzie idzie, zanieczyszcza kraj. Bóg... Chciałbym tutaj mieszkać, gdyby to była naprawdę prawdziwa Arizona, by zobaczyć jej piękno.
12
Kiedy jechałem z powrotem, mówię wam, trzy lub cztery razy chciało mi się uciekać, bo ludzie strzelają przez ulicę, w tę i tamtą stronę. Gdzie jest ograniczenie do 30 mil na godzinę, oni jadą 60 albo 70 mil i prują tak przez miasto. Policja ich zatrzymuje i aresztuje, a oni robią znów to samo. Gdzie oni zdążają? Oni nie wiedzą, gdzie idą. Mówię wam, powinniście wiedzieć, gdzie idziecie. Oni gdzieś się udają, ale nie wiedzą gdzie.
O, bracie, niepokój panuje wszędzie. Narody są niespokojne. Kościół nie wie, co robić. Ludzie nie wiedzą, co czynić. To jest niepokój. Co się dzieje? To jest nadchodzący sąd. Lepiej mnie posłuchajcie. Nadchodzące sądy...
Moglibyśmy posłać Billy Grahama do każdego stanu i mieć przebudzenia dzień i noc, ale zapamiętajcie, że to nie przyprowadzi kościoła z powrotem. Z pewnością nie. On udaje się na sąd, nic mu więcej nie zostało. Potem zastanawiamy się, dlaczego jesteśmy tacy nerwowi i smutni a tutejsze zakłady dla psychicznie chorych i inne miejsca są tak pełne. Dzieje się tak z powodu picia, grzechu, nerwowości, whisky, wałęsania się, nocnego życia, ignorowania Biblii i ignorowania Boga. Świat jest pełen nerwów, neurotyków i psychicznych załamań. Zakłady karne pękają w szwach. Zakłady dla psychicznie chorych, a nawet psychiatrzy potrzebują pomocy od innych psychiatrów. Możemy ich znaleźć w zakładach. To prawda.
Pewnego dnia dowiedziałem się o jakiś gwiazdach filmowych i piosenkarzach, którzy grają rockandrolla na tych wszystkich przyjęciach, że ten wybitny piosenkarz rock and rolla musi mieć ze sobą przez cały czas czterech psychiatrów. O, łaski, jestem szczęśliwy, że mamy Psychiatrę, zmysł Jezusa Chrystusa, moc Bożą, tego, który zna myśli duszy. On jest tym, który interesuje się chrześcijaninem. On jest naszą pociechą. On jest naszym przewodnikiem.
13
Widzimy ten niepokój. Wszystko wydaje się być w nerwowym, niespokojnym... Czas się zakończył, wschód i zachód spotkały się. On zmierzał ze wschodu na zachód, aż wschód i zachód spotkały się.
Biblia mówi w tym tekście, który przeczytałem, że będzie dzień z Panem, który nie może być nazwany ani dniem, ani nocą. Będzie to ponury dzień i będzie na tyle światła, by widzieć, co jest wokoło. To jest ten dzień, w którym żyliśmy od początku. Słońce wschodzi na wschodzie i zachodzi na zachodzie. To nie jest inne słońce. To jest to samo słońce, które wschodzi na wschodzie i zachodzi na zachodzie, a cywilizacja podąża zawsze z nim.
Tak więc Indie, albo raczej Chiny, są najstarszą cywilizacją, o której mamy jakieś wzmianki. My jesteśmy na zachodnim wybrzeżu, gdzie wschód i zachód spotkały się. Cywilizacja podążała razem z tym. A w tym czasie, na wschodzie, po raz pierwszy był wylany Duch Święty na ludzi wschodu. Zacytuję to jeszcze raz, żebyście tego nie zapomnieli. Oni mieli to pierwsze światło. Na początku s-ł-o-ń-c-e świeci na wschodzie, a również S-y-n zaświecił najpierw dla ludzi ze wschodu.
Teraz mieliśmy ponury dzień. Mieliśmy wystarczająco światła, by się w nim poruszać, wystarczająco, żeby wierzyć w Pana Jezusa i być zbawieni. Formowaliśmy kościoły: wielki kościół luterański, baptystyczny, metodystyczny, prezbiteriański. Wszystkie te wspaniałe kościoły powstały przez ten czas, ale nie mieliśmy tego obiecanego konkretnego późnego deszczu, o którym było prorokowane, że przyjdzie. W czasach ostatecznych ma przyjść późny deszcz, a wczesny i późny deszcz spadną razem. Pierwszy deszcz był na wschodzie, a późny jest na zachodzie. A w późnym deszczu, wczesny i późny deszcz spadnie razem.
14
Teraz jednak przyszło słońce, dając nikłe światło, z powodu słabej wiary ludzi. Jezus był Synem Bożym, tak jak to już dzisiaj mówiliśmy. On był w takiej samej mierze Bogiem jak i człowiekiem. W wieku trzydziestu lat... Nie mamy żadnych zapisków na Jego temat aż do czasu, gdy ukończył trzydzieści lat. Kiedy został ochrzczony w Jordanie przez Jana, Duch Święty zlał się na Niego bez miary. W Nim przebywała pełnia Bóstwa cieleśnie. On był Emanuelem. Bóg mieszkał w Nim. Dlaczego przebywał w Nim Bóg? Był tak, ponieważ był urodzony bez grzechu, potrafił się wydać Bogu i w Nim przebywała pełnia Boga.
Ty i ja nie możemy mieć w sobie więcej Boga, niż potrafimy się wydać. Tak długo jak stosujemy się... Im więcej potrafię Billego Branhama usunąć z drogi, tym w większej mierze Bóg może wstąpić. Lecz jak długo znajduje się tam William Branham, Bóg nie ma sposobu, żeby się tam dostać. Tak samo jest z tobą. Tu chodzi o to, żeby usunąć samych siebie z drogi. Nie patrzeć tak jak myślimy, nie robić, co myślimy, ale pozwolić Jemu, aby On za nas myślał. Pozwólmy Mu wziąć pod kontrolę nasz sposób patrzenia i słuchania Ducha Świętego.
15
Cóż, to już przeminęło i jest teraz czas wieczora. Biblia obiecała nam, że w czasie wieczora będzie światło. Jakiego rodzaju światło? To samo światło, które świeci na wschodzie, świeci na zachodzie. To samo światło świeci o poranku i wieczorem. Przeszliśmy przez całą tę drogę i w czasie wieczora przechodzą cienie. Mieliśmy światło.
Chcę, żebyście zauważyli, że to właśnie w tej godzinie, stał tam ten strażnik, który ostrzegał ludzi przed nadchodzącym sądem, lecz oni śmiali się i stroili sobie z niego żarty. Widzimy w Pismach, że kiedy budowano miasto, to najpierw budowano jego zabezpieczenie, którym był mur. Żeby upewnić się, że miasto jest bezpieczne, musieli zbudować na murze wysoką wieżę, gdzie dniem i nocą stał strażnik. Przez dwadzieścia cztery godziny obserwował on wschód, północ, zachód i południe. Był on wyżej niż reszta ludzi, więc mógł daleko widzieć. Jego zadaniem było ostrzegać ludzi, gdy widział nadchodzący sąd, armie, które się zbliżały, szpiegów, którzy się podkradali i wszystko inne, co nadchodziło. Nie ważne, co to było, jeśli był dobrym strażnikiem, donosił te wiadomości do miasta.
16
Chcę coś tutaj powiedzieć. Mam nadzieję, że mnie dobrze zrozumiecie. Czy chcecie mi powiedzieć, że oni wstawiliby na tę wieżę strażnika, który byłby krótkowidzem, jeżeli życie całego miasta zależało od niego? Czy by wstawili tam człowieka, który jest na wpół ślepy? Z pewnością nie. Powinien był to być człowiek o najlepszym wzroku, jakiego mogli tylko znaleźć.
Tak samo Bóg, gdy budował Swoje miasto, Swój kościół, to ogrodził go krwią Swojego własnego Syna, Jezusa Chrystusa. W tym mieście On postawił wieżę. A w tej wieży... Biblia przyrównuje swoich proroków do orłów. Orły potrafią się wzbijać wyżej niż inne ptaki. Jeśliby inny ptak próbował naśladować orła, to by zginął, ponieważ tylko orzeł jest specjalnie stworzony i potrafi wzbijać się tak wysoko. Gdyby jastrząb próbował za nim lecieć, to rozpadłby się w powietrzu. On po prostu nie potrafi lecieć za nim; wyleciałyby mu pióra i rozpadłby się. Jednak orzeł jest szczególnym ptakiem. Więc, co by mu to dało, gdyby wyleciał tak wysoko, a nie mógłby widzieć daleko? On sam byłby ślepy. Ale spójrzcie, natura dała orłowi oko, którym może widzieć z takiej wysokości, z której ty ledwo możesz go wypatrzyć. Niektóre z nich mają rozpiętość skrzydeł czternaście stóp [4,3 m — tł.] Z ledwością możesz zobaczyć orła swoim okiem, ale on potrafi zobaczyć każdą małą rzecz na ziemi, która się porusza. Bóg przyrównał Swoich proroków, Swoich kaznodziejów, do orłów. On nazywa samego Siebie: „Jahwe Orzeł”. On sam jest Orłem.
17
Tak więc Bóg ustanowił, nie człowiek, Bóg ustanowił w kościele najpierw apostołów, potem proroków, następnie pastorów i tak dalej. Bóg ich ustanowił w zborze. Jeżeli Bóg ich tam umieścił, to znaczy, że są upoważnieni do tej pracy. Bóg nie postawiłby na wieży takiego człowieka, na tej pozycji, który mówi: „Dni cudów przeminęły”. Bóg nie postawiły na pozycję proroka lub widzącego takiego człowieka, który mówiłby, że Jezus Chrystus nie jest ten sam wczoraj, dzisiaj i na wieki, kiedy Biblia mówi, że jest. Bóg nie postawiłby na wieży człowieka, który by głosił zniewieściałą ewangelię i nie mówiłby prawdy, i nie ostrzegał ludzi przed gniewem, który nadchodzi. On by tam postawił odważnego człowieka, który miałby tego Ducha, dzięki któremu widziałby nadchodzący sąd i bez względu na to, co mówiliby ludzie, on by i tak ich ostrzegał i wołał przeciwko temu. On nie umieszcza ślepych proroków na tę wieżę. On umieszcza tam proroków, kaznodziejów, którzy widzą nadchodzący sąd i ostrzegają ludzi, by uciekali.
18
Tak samo stało się tutaj. Ten człowiek na wieży ostrzegał ludzi przez cały dzień, mówiąc:
- Widzę tumany kurzu.
- Cóż, my nic nie widzimy.
- Wiem, że zbliża się tu armia.
Lecz oni nadal mówili to samo. Tak samo robią i dziś. Każdy człowiek może czytać gazetę, lecz jeśli ma duchowe rozeznanie, to zobaczy, że jesteśmy na końcu. Ta godzina nadeszła; nic już dla nas tu nie pozostało, oprócz przyjścia Pana Jezusa. Niektórzy ludzie wychodzą i mówią: „Lecz to może nastąpić nawet za tysiąc lat”.
Nie wierzę temu, lecz wierzę, że ta generacja będzie oglądać przyjście Pana Jezusa. Jednak, jeżeli się tak nie stanie, to pragnę głosić do tych młodych ludzi, aby wyglądali tego w ich generacji. Wciąż jednak wierzę, że będzie to miało miejsce w tej generacji, gdyż figowe drzewo wypuszcza pąki, a Jezus powiedział: „Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie”. Izrael jest odrestaurowany; znów jest narodem. Wszystkie znaki i cuda, które miały się wydarzyć w dniach ostatecznych — to już jest tutaj. Musimy wołać, ostrzegając ludzi z tej wieży, z tych wyżyn, na których Bóg cię postawił. Jednak wydaje się, że oni wciąż idą w osłupieniu dalej, tak jak czynili to w tamtym dniu.
19
Oni wszyscy tam byli, tańcząc i zachowując się jak w nowoczesnym Pearl Harbor. Kiedy młode panie tańczyły, rozbierają się i biegając w dół ulicami i tak dalej, nagle nastąpił atak. Wróg czeka, aż zapadnie noc, by zaatakować. Lubi przychodzić w nocy. Wielkie ataki w naszych armiach dzieją się w nocy. A to jest...
Mówicie o komunizmie. Komunizm czeka na jedną rzecz. Wiele o tym dzisiaj słyszymy. Komunizm czeka na jedno, narody są tego pełne, czeka on, aż umrze ta drobinka duchowego, którą jeszcze mamy, aż zapadnie zupełna ciemność w kościele. Tylko na tej podstawie może nastąpić ten atak. Niech Amerykanie, którzy twierdzą, że są chrześcijanami, powstaną w imieniu Pańskim na swoje nogi, wykrzykną, a komunizm nie będzie miał szans. Jednak my lawirujemy pomiędzy tym; nasze kościoły są tego pełne. Z pewnością. Jest to wszędzie. To jest skażone, całe ciało jest takie. Jest tylko jedna zdrowa rzecz, jeden fundament, a jest nim Jezus Chrystus. Jest On jedyną skałą zbawienia, którą znam. Jedyna droga ucieczki jest przez Jezusa Chrystusa. On jest tym jedynym.
20
Kiedy widzimy, że ta godzina się zbliża, była to dziwna rzecz, lecz nagle, na pozór, zostali schwytani bez ostrzeżenia. Oni zostali schwytani, bo nie przyjęli ostrzeżenia. Ten stróż ostrzegał, ostrzegał i ostrzegał, lecz oni zatykali palcami swoje uszy i wciąż chodzili w swojej własnej nieczystości. Nagle, gdy stało się ciemno, obcy wtargnęli, a tamci w momencie zostali zabici. Podobnie jak u króla Belsazara na jego podwieczorku lub imprezie, albo też w Pearl Harbor i na wielu innych wielkich popijawach, które mieliśmy, gdy wtargnął nieprzyjaciel.
My nie jesteśmy upici... Nie musicie być upici winem, lecz możecie być pijani rzeczami tego świata. Kościół jest upity rzeczami tego świata. Oni przynoszą te świeckie rzeczy do kościoła: przyjęcia hazardowe, gry w karty, tańce, a nawet uczą rock and rolla w kościołach i w Stowarzyszeniu Młodych Chrześcijańskich Mężczyzn. To jest hańbą. Mogę przejść do historii, o ile taka jeszcze będzie, jako fanatyk lub zrzęda, ale w dniu sądu będę mógł stanąć i powiedzieć, że ostrzegałem ludzi przed gniewem, który nadchodzi. To zależy od ciebie. To się może wydarzyć w każdej chwili. Sami bowiem widzicie jak świat jest uzależniony od bomb atomowych. Kościół jednak odejdzie, zanim będzie to miało miejsce. Jak blisko jest przyjście Pańskie?
21
Jest to dziwną rzeczą, lecz nasz Pan, kiedy był tutaj na ziemi, nauczał więcej na temat Swego drugiego przyjścia niż na temat Swego odejścia. Czytajcie Pisma i dowiedzcie się jak wiele mówił On o Swoim drugim przyjściu. Więcej niż 80 procent tego, co mówił, było poświęcone Jego powtórnemu przyjściu — nie temu, co miało miejsce wtedy, Jego ofierze, odejściu, lecz właśnie drugiemu przyjściu. Przekazał On ludziom ostrzeżenia. Nigdy nie obawiał się przekazać im ostrzeżenia. Spójrzmy na kilka rzeczy, które uczynił.
Jeśli Jezus poświęcił 80 procent Swego czasu, mówiąc na temat drugiego przyjścia, wtedy wypada nam słuchać tego, co On wypowiedział, że się stanie. On powiedział, że: „Powstanie naród przeciwko narodowi, królestwo przeciwko królestwu i usłyszycie o takich rzeczach. Świątynia zostanie zburzona i nie pozostanie kamień na kamieniu. Lecz to jeszcze nie koniec”. On sięga w przyszłość i mówi o rzeczach, które będą miały miejsce. Potem powiedział odnośnie samego końca: „Lecz, kiedy ujrzycie drzewo figowe, jak wypuszcza swoje pączki, a także wszystkie inne drzewa, wtedy jest to znakiem, że wkrótce nastanie lato. Kiedy to ujrzycie, wiedzcie, że jest to tuż u drzwi i zaprawdę powiadam wam, że to pokolenie nie przeminie, aż to wszystko się wypełni”.
22
Spójrzcie, baptyści mają przebudzenie: Billy Graham. Katolicy mają przebudzenie. Metodyści mają przebudzenie, niektórzy z nich, i niektórzy z baptystów. Zielonoświątkowcy mają przebudzenie: Oral Roberts i pozostali, wielcy Boży mężowie, którzy wystąpili w przebudzeniu. Także Izrael otrzymał przebudzenie. Bóg zajmuje się poganami jako jednostkami, zaś Izraelem jako narodem. Po raz pierwszy po 2500 latach Izraelowi została przywrócona Jerozolima. Ludzie, nie przeoczcie tego. To jest figowe drzewo, które wypuszcza swoje pączki. To pokolenie, a za pokolenie uznaje się 40 lat. Minęło już wiele czasu, 12 lat. Weszliśmy do ostatniego pokolenia.
Zwróćcie uwagę na to, co On powiedział, że będzie miało miejsce. Tak jak było w dniach Noego, kiedy żenili się i za mąż wychodzili. Spójrzcie na Reno, Newadę i wszystkie dalsze miejsca. Nawet usługujący opuszczają swoją jedyną żonę, poślubiają żonę diakona i tak dalej. Dzieje się to przez cały czas, a pozwalają na to w swoich kościołach. Och, ludzie, przyjmijcie ostrzeżenie. „Wielu będzie to badać i poznanie wzrośnie”. Nadszedł taki czas, kiedy ostrzeżenie przekazane kościołowi, ma taką formę: „Popędliwi, wysokomyślni, raczej rozkosz miłujący niż Boga, niedotrzymujący przymierza, fałszywi oskarżyciele, niepowściągliwi, gardzący tymi, którzy są dobrzy; mający formę pobożności”. Chodząc do zboru, mają formę pobożności.
Nie mówię tego, mając na myśli jakiś konkretny kościół. Każdy z nas jest winien. Zielonoświątkowcy są winni. Prezbiterianie są winni. Baptyści są winni. Wszyscy są winni. „Wszyscy zgrzeszyliśmy i brak nam chwały Bożej”. Dokładnie tak.
23
Jakieś dwa wieczory temu, kiedy przyjechałem tutaj, myślę, że był to brat Leo, który zadzwonił do mnie lub raczej przyszedł i powiedział: „Zbiegnij do swojej mamy i szybko włącz radio”. Wielki metodystyczny kościół z Indiany transmitować w telewizji rock and rollowe przyjęcie. Patrzyłem na to własnymi oczami, kiedy odgrywali oni ukrzyżowanie, a kaznodzieja z koloratki został zapytany przez redaktora: „Dlaczego w taki sposób?” On odrzekł: „Metodystyczny kościół dawno temu o tym zapomniał i nigdy nie powinien rozumieć błędnie piękna rock and rolla”. Och, to hańba. Gdyby John Wesley dowiedział się o tym, obróciły się w grobie. Porównując to z tymi starymi, poświęconymi matkami i ojcami, którzy ubierali się, żyli i postępowali jak święci, dziś jest to hańbą dla imienia metodystycznego kościoła. Nie tylko dla nich, lecz baptyści, zielonoświątkowcy i my wszyscy jesteśmy winni. To hańba. Jezus powiedział, że to będzie miało miejsce w czasie końca.
24
Kolejną rzeczą, którą on powiedział, było to, że: „Będą trzęsienia ziemi na różnych miejscach”. Czytałem o jednym wczoraj w gazecie, która ukazuje się w Phoenix, gdzie jak sądzę, tysiące zostało zabitych. Pojawią się rozszalałe fale, straszliwe widoki. Spójrzcie, czego dokonała ta potężna fala. Zauważcie, co się wydarzyło niedawno w Chicago, kiedy te kąpiące się piękności zostały zmyte z plaży przez tę potężną falę. Oni do dziś nie odkryli, skąd ona się pojawiła. Zapomniałem ile trzęsień ziemi ma miejsce na świecie każdej godziny. A wzrasta to przez cały czas. Ta stara łupina stała się cienka. Przyjście Pańskie jest blisko. Boże sądy zostały wypowiedziane. On powiedział, że ludzie odpadną, a gęste ciemności pokryją ziemię. Kiedy duchowa ciemność przychodzi na ziemię, wtedy przychodzi czas, by nieprzyjaciel uderzył. Jesteśmy w tym czasie — gęste ciemności.
25
Otóż, zwróćcie uwagę. To jest ten czas. Kiedy widzimy, jak mają miejsce te rzeczy, które Jezus przepowiedział, patrzmy na Niego, jak cytowałem to ostatniego wieczoru: „Jak było w dniach Sodomy, tak będzie w przyjściu Syna Człowieczego”. Tuż przed zniszczeniem Sodomy, Abraham, ten wywołany kościół, duchowy, może przytoczę to ponownie... Tutaj oni zmagali się, prowadząc ciężkie życie. Byli oni jednak w porządku z Bogiem, utrzymując Go na pierwszym miejscu. Lot zażywał rozkoszy grzechu przez jakiś czas, jak większość tych ludzi, którzy nazywają się chrześcijanami. Jest powiedziane w Piśmie: „Jeśli miłujesz ten świat, albo rzeczy tego świata, to nie ma w tobie nawet miłości Bożej”. Te rzeczy mają miejsce. Mamy je, są tutaj i teraz. Spotykamy się z nimi każdego dnia. Wyjdź tego wieczoru na ulicę, a zobaczysz je. Dlatego, że jest to jasne... Ten napis jest na ścianie, na ulicach, na niebiosach, wszędzie. Nadszedł koniec. Jesteśmy na końcu czasu. Przyjaciele, nie ulegajcie zwiedzeniu. „Bóg się nie da z siebie naśmiewać. Cokolwiek człowiek sieje, to i zbierać będzie”. Jesteśmy w czasie końca.
26
Widzimy więc te straszliwe widoki: trzęsienia ziemi, potężne fale, odpadnięcie (upadki), gęste ciemności, popędliwość, wysokomyślność, miłość do rozkoszy. Otóż, to jest dla świata. To jest właśnie to, na co wskazuje ten świat. Lecz kościół posiada inny znak. Och, ten błogosławiony, powołujący znak... On obiecał, że w tym duchowym kościele pojawi się późny deszcz. W tych ostatnich dniach wyleje On zarówno wczesny jak i późny deszcz. Zapamiętajcie, wczesny deszcz spada jako pierwszy, późny deszcz spada jako drugi. Zarówno wczesny jak i późny deszcz w tym samym sezonie. On go obiecał. Zwrócimy teraz uwagę na to, czym są te deszcze.
27
Otóż, dowiadujemy się, że On... Prorok rzekł: „Nastanie dzień, który nie będzie ani dniem, ani nocą, lecz czasu wieczora będzie światło”. Jakiego rodzaju światło? To samo światło słońca, które zaświeciło na wschodzie, w dniu ostatecznym świecić będzie na zachodzie. Jest to ostatnia godzina tego dnia, słońce będzie tutaj świecić, Syn będzie tutaj świecić.
Otóż, mieliśmy taki czas, w którym mieliśmy małe wieczorne światło, lecz jak brzmi rozporządzenie? Izajasz był perfekcyjny w stosunku do Pisma, gdy powiedział: „Nadchodzi poranek, a także noc”. Zauważyliście to? „Nadchodzi poranek, a także noc”. Nadchodzi poranek, „Strażniku, jaka pora nocna?” Zobaczymy te rzeczy, o których Jezus mówił, że mają wypełnić się w czasach ostatecznych, a On przepowiedział tę ostatnią generację. Widzimy to teraz fizycznie: widzimy fizycznie Izraela oraz te wszystkie znaki. Świat tonie, jest to wiek atomowy, koniec wieków, koniec czasu. Możemy to wszystko widzieć w tych Pismach; to sprawia, że pragniemy zawołać: „Strażniku, jaka pora nocna?” Mamy stróża, który wspiął się na szczyty chwały. Duch Święty został posłany do tych wież, które są w mężczyznach i kobietach, którzy wierzą Bogu. To jest ten stróż, Duch Święty posłany do nas, jako stróż, który nas pilnuje. On jest naszym opiekunem. Duch Święty został posłany do człowieka, by być strażnikiem twojej duszy. To jest właśnie prawda. Człowiek nie jest stworzony, by czuwać jeden nad drugim, to ma być Duch Święty, który ma nad nami czuwać. On jest naszym wychowawcą, naszym nauczycielem. Duch Święty jest po to, aby uczyć. A wtedy patrząc na te rzeczy, wołamy do Ducha Świętego: „Stróżu, jaka godzina nocna?”
On odpowiada tak samo jak tutaj: „Nadchodzi poranek, a także noc”. Co to jest? Obserwujcie, jak to się dzieje dzisiaj.
28
Cóż, On mówił o tym naturalnym, o tych ludziach, o tym, co mogli widzieć. On mówi do kościoła, że będzie późny deszcz; ten deszcz spadnie w czasach ostatecznych. Mieliśmy już późny deszcz. Pamiętacie, ale w... Co się tam stało? Najpierw ma miejsce Jutrzenka, a zanim ona wschodzi, staje się ciemniej niż kiedykolwiek w ciągu nocy. Potem dopiero świta. Najpierw jednak jest Jutrzenka, dzień, potem noc i Jutrzenka.
Teraz, zwróćcie uwagę na to, co On powiedział: „Nadchodzi poranek, a także noc”. Ciemność, ta mała ciemność przed rozpoczęciem się dnia; co się wtedy dzieje? Mieliśmy to pierwsze malutkie światło; mamy to światło. Widzimy te ziemskie znaki. Różnego rodzaju rzeczy się dzieją: trzęsienia ziemi, ludzie się odwracają, niemoralność kobiet i mężczyzn. Jak oni postępują, kobiety zachowują się przewrotnie względem mężczyzn, a mężczyźni tak samo próbują względem kobiet, nosząc to odmienne odzienie. A Biblia mówi, że jest to ohydą dla kobiety nosić męskie ubrania. We wszystkie te rzeczy, oni wchodzą z tak szeroko otwartymi oczami, jak się tylko da, a potykają się w gęste ciemności. Ludzie nazywają się chrześcijanami, kobiety, mężczyźni palą papierosy i piją, chodzą na alkoholowe przyjęcia, noszą szorty, ścinają włosy, nakładają makijaż, manicure i wszystko to, co jest na ich twarzach, a mimo to, oni nadal w tym chodzą. Tak to właśnie jest.
29
Zakrzyczysz: „Bracie Branham, ty stary pierniku”. Któregoś dnia przypomni ci się to. Zważaj na to. Bóg buduje Swoją wieżę. On ustanawia kogoś tam na górze. Twój pastor będzie krzyczał przeciw temu, każdy człowiek pełnej Ewangelii, baptysta, prezbiterianin lub ktokolwiek napełniony Duchem Świętym będzie przeciw temu krzyczał. Nieważne, kto to jest, lecz on jest Bożym mężem, a jego duch będzie jak Duch Święty, ponieważ jest tam cześć Ducha Świętego. Duch Święty napisał to Słowo i On także potwierdza to Słowo. On się troszczy o wszystko, co obiecał. Z pewnością musi tak być. Jesteśmy w dniach ostatecznych, w czasie końca.
30
Zauważcie, nadchodzi poranek, a także noc. Mieliśmy wielkie przebudzenie pomiędzy ludźmi Pełnej Ewangelii. Była to wielka rzecz. Widzieliśmy uzdrowienia, znaki i cuda. Pamiętajcie jednak, On powiedział: „Nadchodzi poranek, a także noc”. Teraz zaczęło się znowu ściemniać.
Byłem tutaj dwanaście lat temu, cóż, nie mieliśmy nawet miejsca, by zgromadzić tych wszystkich ludzi razem. Ludzie przychodzili z różnych miejsc. Był to czas, kiedy pani Waldrop, siedząca tam (Cóż, wierzę, myślę, że to pani Waldrop, siedząca pod tym światłem. Nie widzę stąd tak dobrze, tylko zarysy), ona była wzbudzona z martwych; ta, myślę, że to był rak płuca albo serce lub coś innego. Wielkie znaki i cuda miały miejsce. Ludzie tak się tu tłoczyli, tak że nie można było się poruszać. Kiedy byliśmy tu z bratem Garcia w różnych miejscach, w szkole i wszędzie...
31
Widzimy z bratem Robertsem, z bratem Hicksem i wieloma innymi wielkimi mężami, że to po prostu obumiera. Nie można ludzi z tego wyciągnąć. Głosisz przez dwadzieścia minut, a oni już mają tego dość. Oni odchodzą; jest coś nie w porządku. Co to jest? Budzik dzwoni, a wy obróciliście się i wyłączacie go; chcecie trochę dłużej pospać. Nadchodzi poranek, lecz najpierw noc. Nie wyłączaj tego budzika; niech dzwoni. Wyskocz na równe nogi; jest czas, aby wstawać. Kiedy kaznodzieje ostrzegają was przed przyjściem Bożym i przyjściem Syna Bożego, nie wyłączaj tego budzika, nie próbuj tego zagłuszyć. Nie idźcie z powrotem do tego świata, mówiąc: „Chcę żyć po świecku przez jakiś, potem będę pokutować i powrócę”. Wy, którzy macie 35 lat oraz wy nastolatki, nie próbujcie tego. Wstańcie na równe nogi; niech ten budzik dzwoni. To jest Boży Duch Święty, który ostrzega cię, byś uciekał przed nadchodzącym gniewem.
Kiedy widzisz chorych, którzy zostają uzdrowieni, ślepe oczy otwarte, głuche uszy otwarte... Wiązało się z tym wiele fanatyzmu, tak jak zawsze. Mamy to na każdym zgromadzeniu, które kiedykolwiek się odbyło; to zawsze tam jest. Spójrzcie na to...
Niedawno czytałem o Marcinie Lutrze. Tam było powiedziane, iż nie to było największą tajemnicą, że Marcin Luter zdołał protestować przeciwko kościołowi katolickiemu i uszło mu to bezkarnie. Lecz największą tajemnicą było to, że on potrafił utrzymać swą głowę ponad całym tym fanatyzmem, który towarzyszył temu przebudzeniu i wciąż iść dalej. To jest to. Miej swój umysł skierowany na Chrystusa, a swoje oczy na Golgotę — idź naprzód. Niech nic nie zatrzymuje was w łóżku. Powiesz: „Och, cóż, spójrz tutaj, to i tamto się stało”. Nie masz rozpoznania Ducha. Nie wyłączaj budzika; słuchaj go.
32
A pamiętacie, co się stało przed rozpoczęciem dnia? Kiedy przychodzi czas ciemności, wtedy wschodzi gwiazda Poranna, a jest to najjaśniejsza gwiazda na całym nieboskłonie — gwiazda Poranna. Nie przeoczcie tego teraz. Gwiazda Poranna wschodzi pomiędzy okresem niewielkiej jasności, a rzeczywistym rozpoczęciem się dnia. Jak tylko stanie się naprawdę ciemno, zaraz przed świtem, wtedy to gwiazda Poranna świeci najjaśniej. Co ona robi? Ona odzwierciedla światło nadchodzącego słońca. Czy to uchwyciliście? Co czyni...
Nauka mówi, iż powodem, że robi się tak ciemno, jest to, że światło naciska na ciemność. One się zderzają i dlatego staje się tak ciemno; jest to nadchodzące światło. Kto jest światłością świata? Jezus. Nie jakiś nowoczesny ONZ albo program światowy; nie myślcie o tym. Skierujcie swoje umysły na przyjście Jezusa. Czym ono jest? Poranną Gwiazdą.
33
Zwróćmy się do Objawienia. Sam Jezus powiedział: „Temu, kto zwycięży, dam gwiazdę Poranną”. Biblia to mówi. Co to jest? Zwycięzca, to ten, który przezwyciężył świat, przezwyciężył samego siebie, przezwyciężył pychę. „Uczynię go gwiazdą Poranną”. Co to ma z tym wspólnego? „Rozświecę i postawię go tam, abym mógł... przez moc Mojego przyjścia, on będzie odzwierciedlał Moją obecność (alleluja) w tej ciemności. Temu, kto zwycięży, Ja dam gwiazdę Poranną”. Po co znajduje się tam ta gwiazda Poranna? Aby odzwierciedlać nadchodzące słońce. Czym jest gwiazda Poranna? Jest to słońce, które świeci na nią, odzwierciedlając swoje nadejście. To jest najjaśniejsza rzecz na niebie. Najjaśniejszą rzeczą dzisiaj powinien być, a raczej jest, kaznodzieja lub chrześcijanin, albo raczej człowiek, który tak jest napełniony Duchem Świętym, że porzuca ten świat i wszystko inne. A Bóg przez niego odzwierciedla Swoje światło, ostrzegając świat, iż przyjście S-y-n-a jest tuż tuż. O, jaka godzina...
34
Kończąc, mógłbym powiedzieć: „Strażniku, jaka godzina nocna?” Gwiazda Poranna to odzwierciedli. Gwiazda Poranna odzwierciedla słońce. Teraz nawołuję was. Poranne gwiazdy, każdą jedną z was. Nie gaście swoich świateł; nie wyłączajcie swojego budzika. Jeżeli stajecie się nieprzyzwoicie, a wasze oczy są przyćmione przez rzeczy tego świata, oczyśćcie się. Poranne Gwiazdy. Wyrzuć grzech ze swojego życia. Wyrzuć niewiarę z siebie, aby Syn Boży... żebyś ty mógł odzwierciedlać Jego obecność. Wy, wszystkie gwiazdy Poranne, odzwierciedlacie Jezusa w swoim sąsiedztwie.
Jako jeden z Jego stróżów, którego postawił w jednej z tych wież, mówię wam tego wieczoru, że zbliża się nadejście Syna. Odzwierciedlając Jego przyjście...
35
Tę małą usługę, którą On mi dał... Jaki był ostatni znak Sodomy? Było to wtedy, gdy ten anioł odwrócił się plecami do namiotu i powiedział, co robiła Sara. Jaki był ostatni znak dla Izraela i dla Sodomy? Jaki był ostatni znak dla Samarytan? On nie działał dla pogan. Poganie nigdy nie byli nauczani. Teraz, mieliście dwa tysiące lat nauczania. Co się dzieje? Wczesny i późny deszcz spadają razem. Poranne gwiazdy są polerowane przez krew Jezusa Chrystusa.
Usłyszałem w jakimś programie tego poranku; gdzieś coś jadłem lub coś podobnego. Słyszałem o pewnej kobiecie, która miała jakieś dzwoneczki, na których dzwoniła. Może to słyszeliście. Myślę, że to było w telewizji. Usłyszałem to; nie oglądałem tego, ale w tym programie ona dzwoniła tymi dzwoneczkami, oni to mieli w tym programu. Jeden z nich miał najczystszy dźwięk; tak mówiła. Ten dzwoneczek był zrobiony z krwi ludzkiej. Och, mój bracie, jeżeli jest coś, co będzie dzisiaj wydzwaniało tę Ewangelię, to będzie to krew Jezusa Chrystusa, która została wprowadzona do tego dzwoneczki Ewangelii, by wydzwaniać to światło przyjścia Syna Bożego.
36
Oglądajcie tę usługę Ducha Świętego. Oglądajcie ją dzisiaj. Kiedy to powraca... Kościół stopniowo malał liczebnie. Kiedy to... Pierwszym reformatorem był Luter. Miał on wielkie, szerokie pole do popisu: Usprawiedliwienie przez wiarę. Kościół został wstrząśnięty. Potem przyszedł Wesley, drugie wielkie przebudzenie. To wstrząsnęło kościół do uświęcenia. Kościół stał się mniejszością, zupełną mniejszością. Potem przyszli zielonoświątkowcy, przywrócenie darów. To strząsnął ich do bardzo malutkiej grupy, tak jak koniec piramidy. Ale co z końcem czasów, kiedy ten kamień szczytowy przychodzi, aby nakryć tę piramidę? Co to jest? Wtedy kościół naprawdę jest w mniejszości. Tak jak było za dni Noego, tak samo będzie w dniach przyjścia Syna Człowieczego, kiedy osiem dusz było zbawionych przez wodę.
Otóż, co to jest przyjście Syna Człowieczego? Kościół wyszedł z usprawiedliwienia, poświęcenia, chrztu Duchem Świętym, a teraz oba, wczesny i późny deszcz przychodzą. Są już bardzo blisko, tak jak cień mojej dłoni, który przybliża się, staje się coraz ciemniejszy, coraz ciemniejszy, aż w końcu moja dłoń i ten cień stają się tym samym.
37
Kościół i wszystkie jego duchowe dary, światła, i tak dalej oraz te wszystkie znaki, które On dał kościołowi, by na nie spoglądał... Tam jest ten świat; drzewo figowe wypuszcza swoje pąki. Wszędzie mają miejsce trzęsienia ziemi. Wszystkie te rzeczy są napisem na ścianie dla tego świata. Lecz widzicie te znaki, które się pojawiają. „Te rzeczy, które Ja czynię i wy czynić będziecie. Jeszcze chwila i świat mnie więcej nie ujrzy, ale wy oglądać Mnie będziecie, bo Ja będę z wami, a nawet w was, aż do skończenia świata”. Te wielkie znaki się dzieją. Co to jest? Duch w kościele staje się tak bardzo podobny do Jezusa, aż kościół i Duch zjednoczą się razem, a wtedy nastanie zmartwychwstanie.
Światła poranne... Och, wy gwiazdy Poranne. Włączcie znów swój budzik. Powstańcie i umyjcie swoją twarz. Usuńcie noc ze swych oczu i świecie przyjściem Syna Bożego. Tych długich kolejek modlitwy już dawno nie powinno być. Te cuda i Boże wyniki są o wiele większe w tym dniu, aż stało się to końcową sprawą, ponieważ mamy wczesny i późny deszcz spadający razem. To jest ta godzina. Czy temu wierzycie? Pochylmy swoje głowy.
38
O niebiański Ojcze, jesteśmy teraz w czasie końca. Zbliżamy się do tej wielkiej godziny przyjścia Syna Bożego. O Boże, niechby te gwiazdy Poranne tu zgromadzone, które być może sposępniał w ostatnich dniach... Myślą, że przebudzenie zanika. To jest dokładnie to, co Ty powiedziałeś, że się wydarzy: okropna ciemność. Jednak gwiazda Poranna odzwierciedla to światło. „Temu, który przezwycięży, Ja dam gwiazdę Poranną”. A ja modlę się Ojcze, abyś pozwolił każdemu z nas stać się zwycięzcami tego wieczoru. Zwycięzcami nad niewiarą i nad wszystkim, co jest w nas, aby Chrystus mógł w nas żyć.
Panie, daj nam Twego Ducha dzisiaj wieczorem. To całe głoszenie i wszystko, co wypowiadamy, nad czym wielu mogłoby się zastanawiać i mówić: „Och, no cóż, nie wiem. Słyszałem już wcześniej, jak ktoś głosił”. Niechby to się nie zatrzymało na tym, Panie. Złącz ten wczesny i późny deszcz razem. Wczesny deszcz, który zesłałeś na ziemię w Twoich dniach, a powiedziałeś też, że on przyjdzie także z późnym deszczem. Tak, późny deszcz już spadł. Niechaj także ten wczesny deszcz pada, a to już uczyniłeś, pokazując znaki zmartwychwstania, że jesteś tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Prosimy Cię o to w imieniu Chrystusa. Amen.
39
Wiem, że to szorowanie jest ostre. Bracie i siostro, ja nie stoję tutaj, lubiąc to robić. Jedyną rzeczą, która sprawia mi radość to społeczność z Duchem Świętym i z waszymi duchami, które są częścią Ducha Świętego. Rozpoznaję to ponownie. Czuję to.
Zaśpiewajmy teraz krótką pieśń. Nie wiem, co zrobię. Nie rozdaliśmy kart modlitwy. Nie miałem takich kolejek; powstrzymuję je. Chcę zrobić wezwanie do ołtarza. Czy jest tutaj ktoś, kto jest grzesznikiem? Czy nie podniósłbyś swojej ręki i powiedział: „Bracie Branham, jestem grzesznikiem, a chcę być w porządku z Bogiem przed przyjściem Pana Jezusa. Ja...” Czy jest tu ktoś taki? Po prostu podnieś swoją rękę i powiedz: „Módl się za mnie bracie Branham. Chcę przyjąć Chrystusa, jako swojego Zbawiciela”. Jesteśmy małą grupą, może jest tu stu lub dwustu (albo coś takiego, nie wiem), którzy tutaj siedzą. Mam trudności z oszacowaniem liczby zgromadzonych, ale czy jest tutaj ktoś, kto byłby... Nie potrzebujemy jakiegoś miłego wzywania do ołtarza. Jeżeli jesteś prawdziwie... „Wszystkich, których dał mi Ojciec przyjdą do mnie, a nikt do mnie przyjść nie może, jeśli go Ojciec nie pociągnie”. A więc tutaj jesteś. Czy czujesz pociągnięcie w swoim sercu? Pytam się ciebie jako brata, chrześcijanina. Jeśli jest coś takiego, to powstań na swoje nogi i powiedz: „Chcę, abyś się za mnie modlił, bracie Branham”. Bądź... Próbuję odzwierciedlić to światło przyjścia Syna Bożego. Rozmawiałem z tobą jako Jego sługa. Przemawiam.
40
Może jest tu jakiś odstępca, który by powiedział: „Kiedy będziesz się modlił bracie Branham, pamiętaj o mnie”. Jeszcze nie jesteś wystarczająco wypolerowany i masz tak wiele świata na sobie, że Bóg nie może odzwierciedlać samego Siebie przez ciebie. Kiedyś wyglądało na to, że zostałeś wezwany przez tę poranną Gwiazdę, ale byłeś cały osłonięty dymem, a twoje światła też były w dymie. Duch Święty może na ciebie świecić, a jednak ty jesteś taki przyćmiony, że siadasz i mówisz: „Jestem zbyt zmęczony. Już byłem wcześniej na zgromadzeniach. Nie wiem”. Och, jaką biedną osobą jesteś. Pozwól krwi Jezusa Chrystusa, by obmyła twą duszę, przyjacielu, abyś mógł odzwierciedlać światło Syna Bożego. Starzy i młodzi, uczyńcie tak, czyż nie? Skłońmy jeszcze raz na chwilę nasze głowy. Zaśpiewajmy pieśń.
Miłuję Go, miłuję Go,
bo On wpierw umiłował mnie,
i wykupił zbawienie me
na Golgocie.
Miłuję Go, miłuję Go,
bo On wpierw umiłował mnie,
i wykupił zbawienie me
na Golgocie.
[Brat Branham nuci — wyd.]
41
O Boże Ojcze, w cichości Ducha, przechadzaj się w naszych sercach. Poprosiłem dziś wieczorem tych, którzy Ciebie nie znają, by zidentyfikowali samych siebie z Tobą, jako poranne gwiazdy. Proszę Cię teraz. Ojcze, abyś wprowadził tych ludzi, albo obcych, do Twoich bram, bo wiemy, że jesteś tu obecny tego wieczoru. To było ustanowione przez Ciebie. Jest to łatwą rzeczą dla człowieka wypowiedzieć coś, ale jeżeli Bóg nie potwierdziłby tego, co on mówi, Ojcze... Tak jak powiedział stary Mojżesz: „Jak oni mi uwierzą?”
A Ty dałeś mu znak, by pokazał go przed nimi, mówiąc: „To poznają”. A ty ciągle jesteś Bogiem, i godzina wyzwolenia jest blisko. Modlę się, Boże, aby ci ludzie wyszli z duchowego Egiptu i Sodomy. Niechby ten sam znak, który był dany Sodomie, tak jak obiecałeś... w Sodomie. Proszę, abyś pokazał ten sam znak przed nimi tego wieczoru, żeby było wiadomo, że to jest prawdą, i że ta godzina jest blisko. Powierzam to wszystko Tobie, Ojcze, oddając siebie, moich przyjaciół, moich braci i siostry, kiedy mamy razem społeczność w imieniu Jezusa. Amen.
42
[Brat Branham zaczyna nucić — wyd.]
Miłuję Go, bo On wpierw umiłował...
Niech każdy będzie teraz naprawdę cicho. Poprosimy Boga, by coś uczynił. Pewnego razu — widzimy w Biblii małą kobietę. Ona widziała, jak Jezus przeprawia się przez ocean, a raczej małe jezioro. Ona powiedziała: „Jeżeli tylko dotknę się Jego szaty, będę uzdrowiona”. Ona miała przez długi czas krwotok. Rzekła: „To święty mąż. To jest Syn Boży. Jeśli dotknę się Jego szaty, zostanę uzdrowiona”. Ona przecisnęła się przez ten tłum i dotknęła się Jego szaty.
On odwrócił się i powiedział: „Kto się Mnie dotknął?” Nikt się nie przyznał, lecz ta mała kobieta nie mogła się ukryć. Jezus rozejrzał się wśród tego tłumu ludzi. Powiedział jej, że została uzdrowiona z tego krwotoku, ponieważ uwierzyła.
43
Natanael poszedł, a raczej Filip poszedł po Natanaela i przyprowadził go do miejsca, gdzie był Jezus. A On rzekł do niego: „Oto Izraelita, w którym nie ma fałszu”.
Ten odpowiedział: „Nauczycielu, skąd mnie znasz?”
Zanim Filip cię zawołał, kiedy byłeś pod drzewem, widziałem cię„. Dzień wcześniej, piętnaście mil w górach.
On rzekł: „Nauczycielu, Ty jesteś Synem Bożym”.
44
On poszedł do Samarii i powiedział tej kobiecie przy studni o jej mężu. Ona powiedziała: „Panie, musisz być prorokiem. Wiemy, że kiedy Mesjasz przyjdzie, to będzie czynił te rzeczy”.
Odpowiadając jej, rzekł: „Jest nim Ten, który z tobą rozmawia”.
Ona pobiegła i opowiedziała to mężom tego miasta, mówiąc: „Chodźcie i zobaczcie męża, który objawił mi sprawy mojego serca, czyż to nie jest Mesjasz?” Tak było z pewnością.
Teraz, On obiecał... Powiedział: „Nie idźcie do pogan”. Otóż, On nigdy nie uczynił tego przed poganami. Widzicie? My byliśmy... W tych czasach Anglosasi byli poganami. Teraz jednak nadszedł nasz czas, światła wieczorne są tutaj. „Stróżu, jaka godzina nocna?” Och, poranne Gwiazdy...
45
Ilu jest tu takich, którzy cierpią, mają coś z sercem i wiedzą, że jedynie Bóg może to objawić? Po prostu podnieś swoją rękę i powiedz: „Boże, pozwól mi się dotknąć Twojej szaty. Pozwól mi się dotknąć rąbka szaty Jezusa Chrystusa”. Gdziekolwiek jesteś i kimkolwiek jesteś.
Wiedząc... Widzę tutaj tylko dwie osoby, które znam. To jest brat Pat Tyler i ten niski towarzysz tutaj, przyjaciel ze społeczności brata Pata. To wszyscy, których widzę tu w tym audytorium, a których znam. Chyba, że... Przed chwilą widziałem gdzieś tutaj siostrę Waldrop. Siostra Hettie Waldrop, widziałem ją gdzieś tutaj w tym budynku; o tak, jest tam. O ile wiem, to wszyscy, których znam. Módlcie się.
46
Czy Biblia mówi... Spójrzcie teraz. Mógłbym tu stać i głosić, już to słyszeliście. Lecz Biblia powiedziała, że w czasach ostatecznych, w tym czasie, przed przyjściem Pana, że przyjdzie Duch na ziemię, zasłonięty w ludzkim ciele, tak samo jak było w Sodomie. On będzie w stanie rozpoznawać myśli umysłu, tak jak ten anioł czynił, za dni Sodomy. Ilu z was to rozumie? Po prostu podnieście swoje ręce, jeżeli to uchwyciliście, wiecie. Czy to widzicie? Tak jest dokładnie. Kto to był? To był Chrystus w tym człowieku. On był człowiekiem; nie teofanią. On nie był mitem. On nie był mitem. On był człowiekiem. On jadł mięso, pił mleko, jadł chleb.
Ja nie jestem tym człowiekiem. Lecz Duch Jezusa Chrystusa jest tutaj, a ty możesz być tym człowiekiem, albo kogo tylko On sobie wybierze, by przez niego działać. Ja będę... „Temu, kto przezwycięży (przezwycięży samego siebie, swoje własne myśli, świat i przezwycięży wszystkie te rzeczy), temu dam gwiazdę Poranną, by odzwierciedlać to światło”. Jakie światło? Światło przychodzącego Syna.
47
Jeśli masz jakąś niemoc, czy Biblia naucza... Zapytam się tutaj tych kaznodziejów i was wszystkich. Czy Biblia naucza, że właśnie teraz Jezus Chrystus jest Arcykapłanem, który może współczuć z naszymi uczuciami i naszymi niemocami? Czy Biblia tak mówi? Wszyscy, którzy temu wierzą, niech podniosą swoje ręce. Czy to się zgadza, usługujący? Jeżeli On jest tym samym Arcykapłanem, jakim był wtedy, za wyjątkiem Jego fizycznego ciała, które siedzi po prawicy Boga Ojca, ale Jego Duch jest tutaj i działa w Jego kościele. Czy w to wierzycie? A kościół, ta gwiazda Poranna, odzwierciedla Jego blask. Kiedy ta gwiazda świeci? Tylko... Nie w nocy, ale tylko w świetle dnia, zaraz przed rozpoczęciem się dnia. To przychodzące słońce przynosi to światło.
48
Od tamtego czasu nigdy tak nie było, aż do dzisiaj, ponieważ tak powiedział Jezus. To prawda. Lecz teraz jesteśmy tutaj. Niechby teraz Bóg nieba, który napisał to dzieło, Syn Boży, który zmarł i powstał na nowo, niechby Jego obecność, ten Arcykapłan, który jest Bożym Synem, przyszedł do mnie, przemawiał oraz posłużył się moim ciałem, moimi ustami. Gdyż jedyne usta, jakie On posiada to moje i twoje. Spójrzcie, Jego ciało jest po prawicy Boga, ono tutaj nie powróci. Kiedy ono powróci, to będzie już po wszystkim, ale Jego Duch działa teraz tutaj. On powiedział: „Ja jestem krzewem winnym; a wy jesteście latoroślami”. Krzew winny nie wydaje owoców. On przekazuje tylko życie tym latoroślom, by wydawały owoce. To przyniesie tego samego rodzaju owoce, zgodnie z rodzajem życia w tym krzewie. A jeżeli Jezus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki, to będzie to rodzić to życie.
49
Cóż, jeśli On jest tym Arcykapłanem i możesz dotknąć się Jego szaty... Powiesz: „No cóż, wierzę, że mogę się Go dotknąć”. Tak, tak wierzę... Kiedy On był tutaj, to On się tak nie zachowywał. Ta kobieta dotknęła się Jego szaty, a On odwrócił się i zawołał ją. Czy to się zgadza? Jeżeli On jest tym samym Arcykapłanem, On będzie tak samo postępował, jeśli Jezus jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. Módlcie się teraz. Niech Bóg nieba, nasz kosztowny niebieski Ojciec da... A jeżeli On to uczyni, to ilu z was będzie szczęśliwych i będzie Go miłować? Podnieście rękę i powiedzcie...
Widzisz, musimy coś mieć... Nie byłem... Ja tylko głosiłem. Za parę wieczorów dojdziemy do tego. Pozwólcie mi przyjaciele powiedzieć wam to, że ta usługa będzie się dalej rozwijać, ale jest coś, co ludzie, którzy mnie znają, wiedzą, że to jest prawdą, iż coś wydarzyło się parę tygodni temu, a to było takie wielkie. Nie będę tego nawet tu mówił, ale są tutaj ludzie, którzy to wiedzą. To już się stało. Widzicie? To prawda. To prawda. To jest daleko za...
Pamiętacie, kiedy przybyłem tutaj po raz pierwszy, mówiąc, co się stanie? To już się stało. Wtedy przyjechałem i powiedziałem coś innego, że to rozeznawanie przyjdzie, a On powiedział... To się teraz dzieje. Mówię wam; to już przyszło. To jest godzina oczekiwania, tuż przed rozpoczęciem się następnego dnia. To się zbliży i wszystko się zakończy. Niech was Bóg błogosławi. Teraz módl się i powiedz: „O Boży Arcykapłanie, och, pozwól”... [Puste miejsce na taśmie — wyd.]
50
Możecie na chwilę podnieść swoje głowy. Myślałem, że to ta pani tam z tyłu. To jest ta pani, która tam siedzi. Ona modli się za swój problem, którym jest puchlina wodna. To prawda. Nie znam cię. Bóg cię zna. Ale o to właśnie się modlisz. Teraz czujesz się naprawdę dziwnie; masz takie słodkie uczucie wokół siebie. Czy to nie jest prawdą? Czy nie powstałabyś na chwilę? Czy to prawda, co powiedziałem? To jest prawda.
Poczekajcie. Jest coś jeszcze odnośnie tej kobiety. Widzę ją zacienioną. Ona była... Śmierć była wokół niej. Tak, ty byłaś już wcześniej na moim zgromadzeniu. Miałaś wtedy raka, a on był w twoich płucach. Modliłem się za tobą, a następnego dnia wykrztusiła tego raka i od tego czasu byłaś zdrowa. To jest TAK MÓWI PAN. Czy te rzeczy się zgadzają? Tam jesteś. W porządku. Dobrze, możesz teraz usiąść. Otrzymałaś to, o co prosiłaś. Niech cię Bóg błogosławi. Miej po prostu wiarę w Boga. Otóż, kto to mógł uczynić, jak nie Jezus Chrystus?
51
Widzę tutaj niską kobietę. Ona się modli. Ona ma brzemię na sercu. Nie znam jej. Nie wiem, czy ona to otrzyma, czy też nie. Tak... Tu jest jej imię. Nazywa się pani Sand. Ona modli się o córkę, która ma problemy psychicznie. Czy wierzycie, że Bóg uzdrowi tę kobietę? Jeżeli tak się nazywasz i jest to prawdą, to powstań i wierz z całego swojego serca. W porządku. Nie znam tej kobiety. O ile wiem, nigdy nie widziałem jej w moim życiu. Ale cokolwiek było wypowiedziane, to była prawda. Czyż nie tak, proszę pani? Jeżeli tak... Widzisz? W porządku. Idź do domu. Modlę się, aby Bóg zaspokoił twoje pragnienie. Po prostu miej wiarę. Nie wątp; wierz.
52
Tutaj siedzi mężczyzna. On się modli. Nie znam go, nigdy go nie widziałem, ale to światło wisi nad nim. Coś się stało przed chwilą. Ten człowiek ma ciężar na sercu. On ma problem z kręgami. Ma też problem z płucami. Modli się o swoją córkę, która też ma problemy psychiczne. Pan Langfar, albo jakoś tak. To prawda, proszę pana. Powstań na swoje nogi i przyjmij to w imieniu Pana Jezusa. Niech cię Bóg błogosławi, proszę pana. Widzicie, co się stało? Od tej kobiety do tego mężczyzny, obaj modlili się o tę samą rzecz, a ten zły duch... Pamiętaj, nie znam cię, nieprawdaż? Nikogo... Nie znam was. To jest prawda. A widzicie, jest tu Duch Święty... Diabeł próbował zerwać to połączenie, ale Duch Święty udaremnił to. Gdy tylko zobaczyłeś, co zostało uczynione dla tej pani, to od razu uchwyciłeś tę samą rzecz. Jeżeli to prawda, to pomachaj ręką. O, tak. To... Kim jest... Ten mężczyzna został wywołany... W porządku, to się zgadza. Jak... Ja nie czytam jego umysłu. Nie znam go, lecz to jest dokładnie tak. Taka jest prawda.
53
Nie potrafię uzdrawiać, ale ty nie możesz teraz ukryć swojego życia. Duch Święty jest tutaj. To jest dar. Jeśli będziesz wierzył z całego... Tutaj, widzę kobietę, która się teraz modli. Tylko chwileczkę, to światło Ducha Świętego, ten Słup Ognia jest ponad tą kobietą. Cóż, to dziwna rzecz. Ona ma brzemię. Modli się za inną kobietą, a ta kobieta ma nieposłusznego syna, za którego się modli. Jeżeli będziesz wierzyć z całego swojego serca, to on się poprawi.
Ta mała kobieta, siedząca tutaj ze skłonioną głową, ma problem z okiem i ona modli się. Ona już raz została uzdrowiona na jednym ze zgromadzeń; widzę ją w kolejce modlitwy. Jeśli będziesz wierzyła z całego swojego serca, to otrzymasz to, o co prosisz. Amen.
54
Tam z tyłu ta pani... Martwisz się tak... Och, to jest z powodu tej modlitewnej, modlitewnej chusteczki, która tutaj leży. Właściwie ty ją tutaj przyniosła, a chcesz jutro wyjechać. Musisz wyjechać. A więc chcesz wziąć tę chusteczkę, te chusteczki, do tych ludzi, o których się modlisz. Czy wierzysz, że nastąpi uzdrowienie? Jeżeli wierzysz z całego serca, możesz to otrzymać. Amen.
55
Co to jest? Duch Święty. A co z tobą? Wierzysz, że jestem prorokiem Bożym, Jego sługą, ty tutaj, leżąca na tych noszach? Nie mogę pani uzdrowić. Jesteś poważnie chora, bardziej chora, niż ci powiedziano. Jeżeli jednak powiem ci, jaki jest twój problem, albo gdzie on się znajduje, czy to sprawi, że będziesz wierzyć Bogu i zaakceptujesz Go jako swojego Uzdrowiciela? To jedyna nadzieja, jaką masz, przez Chrystusa. To znajduje się w twojej krwi. To się zgadza. Zbyt poważnie... Jeśli powiem ci, kim jesteś... Czy wierzysz, że wiem kim jesteś przez Ducha Świętego? Masz kontakt z Bogiem. Jeśli w to wierzysz pani Smith, możesz powstać i iść do domu. Wierzysz w to? To jest prawdą, czyż nie tak? A więc powstań, weź swoje łóżko, idź do domu i bądź uzdrowiona w imieniu Jezusa Chrystusa. On da ci siłę. Powstań, weź swoje łoże i idź do domu; wierz temu. Czy wierzysz Panu Jezusowi Chrystusowi? Nie bój się. On dostarczy ci siły i On... Bóg zaczyna działać na tym, co oni... W porządku.
56
Wierzycie teraz, wy wszyscy? Ilu z was pragnie być teraz uzdrowionych? Ilu z was wierzy, że Duch Święty jest tutaj? Czy jest to dokładnie tak, jak On powiedział, że będzie w czasach ostatecznych? Niech się stanie światło. Jakie światło? Ten sam Arcykapłan, który powstał na wschodzie, świeci teraz na zachodzie, ten sam Bóg, ta sama moc. „Stróżu, jaka godzina nocna?” Och, gwiazdy Poranne, każdy z was, który jest wierzącym, podnieście swoją rękę. Połóżcie swoje ręce na swoim sąsiedzie. Pozwólcie mi zacytować wam Jego Słowa. Pozwólcie mi powiedzieć wam, co On rzekł: „Te znaki będą towarzyszyć tym, którzy wierzą; jeśli...” Kto to powiedział? Ten sam, który jest tutaj; ten sam, który udowadnia samego siebie. „Te znaki będą towarzyszyć tym, którzy wierzą; gdy ręce na chorych kłaść będą, oni wyzdrowieją”. Czy jest tu więcej wózków inwalidzkich, łóżek polowych, czy noszy? Gdzie one są? W porządku. Połóżcie swoje ręce, jedni na drugich.
57
O, niebiański Ojcze, przynosimy to audytorium Tobie, jako gwiazdy Poranne, które odzwierciedlają wiarę Jezusa Chrystusa, który powiedział, że: „Cokolwiek Ojciec Mi pokaże, to czynię”. Oni kładą ręce jedni na drugich, wierząc w swoje uzdrowienie. Niech oni świecą. Panie, tak jak Duch Święty świeci i potwierdził samego siebie tutaj. On jest tym Synem, który świeci na te gwiazdy. Niechby otrzymali światło tej mocy zmartwychwstania Pana Jezusa i niechby zostali teraz uzdrowieni. Potępiam każdą chorobę w tym budynku, w obecności Ducha Świętego. W obecności tego anioła Bożego, który jest tutaj. Potępiam każdą chorobę. O, wy diabły, które próbujecie zatrzymać te poranne Gwiazdy, próbujecie zadymić ich życie... Oni powstają, napełniają swoje lampy, oporządzają je i zapalają je nową wiarą. Niechby wypalił każdą chorobę. Niechby to światło świeciło. Niechby powstali, zajaśnieli i sporządzili swoje światło. Przeczyść ich kominy, aby światło ich świadectwa zmartwychwstania Chrystusa, mogło świecić. Szatanie, jesteś pokonany. Jesteś obnażony. Każdy wie, w oparciu o zwykłą ludzką inteligencję, że człowiek nie potrafi tego czynić. To wymaga mocy Ducha Świętego. A to jest Jego obietnica; to Jego Słowo. On to wypełnił i ty, szatanie, jesteś pokonany. Wyjdź, w imieniu Jezusa Chrystusa. Opuść tych ludzi. Niech odejdą uzdrowieni, ponieważ proszę, by się to stało w imieniu Jezusa Chrystusa, Syna Bożego.
58
Wierzysz w Niego? Przyjmujesz Go? Czy akceptujesz swoje uzdrowienie? Zatem nigdy nie miej negatywnego świadectwa. Ten Duch Święty, który dał tę obietnice, ten sam Chrystus, który zmarł, ta sama gwiazda Poranna, ten sam Słup Ognia, który prowadził dzieci Izraela, ten sam, który działał przez Jezusa, który powrócił do Boga i zaślepił Pawła, jako ta wielka światłość, która szła za dziećmi Izraela, w drodze do Damaszku... Ta sama istota jest tutaj tego wieczoru, czyniąc przez ludzkie ciała to samo, co czyniła przez ludzkie ciała, które jadły mięso w dniach Sodomy. On rzekł: „Tak samo będzie w przyjściu Syna Bożego”. To jest Duch Święty. On jest tutaj. Przyjmij Go. On jest twój. Wy jesteście gwiazdami Porannymi. Nie bądź upity rzeczami tego świata. Nie bądź rozproszony tymi małymi rzeczami, które się dzieją. Poruszaj się ponad tym; przyjmij Chrystusa tego wieczoru i bądź uzdrowiony, każdy jeden z was. Powierzam was Jemu, w imieniu Chrystusa, kiedy przekazuję to zgromadzenie pastorowi. Niech cię Bóg błogosławi, bracie... Amen.
Wróć do czytelni Następne kazanie