• PL
  • EN
  • CZ
Wielki wojownik Jozue

Tytuł: Wielki wojownik Jozue

Data: 1955-01-19

Miejsce: Chicago, Illinois, USA

Długość: 68 min

Pobierz

Audio PDF

Pobierz

Audio PDF

Pomniejsz/ powiększ tekst:
A-
A+
  • Wybierz szybkość auto przewijania:
  • Powoli
  • Średnio
  • Szybko
  • Zatrzymaj

Wielki wojownik Jozue

1
Jozue... Ostatniego wieczoru mówiliśmy o wielkim wojowniku Dawidzie, o jego pozycji w Chrystusie i o tym jak z nią współdziałał. Tego wieczoru weźmiemy Jozuego. Jutro wieczorem, jeśli Bóg pozwoli, weźmiemy następnego wielkiego bohatera, albo kogoś takiego, by mówić o ich życiu.
Biorąc pod uwagę, że nie ma tutaj wielu ludzi, a większość z nich otrzymało uzdrowienie i tak dalej, poświęcam dużo czasu by przynieść Słowo, by zachęcić i umieścić ludzi na ich pozycje. Czuję prowadzenie Ducha Świętego, by to uczynić (widzicie?), aby poprowadzić ludzi, tych którzy są tutaj... Powiem to tak, ilu chrześcijan jest tutaj tego wieczoru? Podnieście swoje ręce. Chrześcijanie, nie ważne do jakiego kościoła należycie... Jest ich około dziewięćdziesiąt dziewięć procent, może dziewięćdziesiąt dziewięć i dziewięć dziesiątych (widzicie?). Może jest tutaj ośmiu lub dziesięciu ludzi, którzy nie są chrześcijanami. Widzicie?
Więc teraz i to... Co musisz uczynić dla tych ludzi? W porządku, musisz oznajmić im ich pozycje. Kim są (widzicie?), kim oni są i jak sobie mają poradzić z tym złym. Tego wieczoru w Chicago są tysiące takich, którzy nie są chrześcijanami. Tak więc możecie być wojownikami; jesteś kaznodzieją.
2
Ktoś taki jak ja mówił wam... Nigdy tego nie dokończyłem, mam na myśli te kilka słów, które ktoś mi napisał jako krytykę. (Nie w tym zgromadzeniu teraz, w innym zgromadzeniu). On powiedział: „Wielebny Branhamie, miałem wiele zaufania do ciebie jako męża Bożego, dopóki nie usłyszałem, kiedy powiedziałeś pod inspiracją, iż jesteś prorokiem”. Więc powiedział: „Powiedziałeś to tylko wtedy”. No cóż, nie byłem tym, który to wtedy powiedział, to był On. Tak więc możesz sprzeczać się z Nim o to. On jest tym Jedynym. Poza tym, mój drogi przyjacielu, wiesz kim jest prorok, prorok Nowego Testamentu? Słowo prorok znaczy przepowiedzieć lub powiedzieć do przodu albo głosić, albo przepowiadać. Jeśli nie możesz uwierzyć słownikowi, patrz, co o tym mówi Pismo. Biblia mówi: „Świadectwem Jezusa Chrystusa jest Duch proroctwa”. Czy to prawda? Tak więc każdy z was jest prorokiem, by świadczyć o Jezusie Chrystusie. Widzicie? To jest Duch proroctwa, świadectwo Jezusa Chrystusa jest Duchem proroctwa.
3
Niech Pan nas teraz pobłogosławi, kiedy czytamy Jego Słowo. Domyślam się, że przez ten czas otworzyliście już to miejsce Pisma. Księga Jozuego 3, wielki wojownik, którego zawsze podziwiałem tutaj w Pismach.
A Pan rzekł do Jozuego: Dzisiaj zacznę cię wywyższać na oczach całego izraela, który pozna, że jak byłem z Mojżeszem, tak będę i z tobą.
A teraz w 6. rozdziale albo 5. rozdziale Księgi Jozuego, w 12. wersecie czytamy:
Gdy jedli z płodów ziemi, rano ustała manna i synowie izraelscy nie otrzymywali już manny, lecz w tym roku jedli z plonów ziemi kanaanejskiej.
A gdy Jozue był pod Jerychem, zdarzyło się, że podniósł swoje oczy i ujrzał stojącego naprzeciw siebie męża z wydobytym mieczem w ręku. Jozue podszedł do niego i zapytał go: Czy należysz do nas, czy do naszych nieprzyjaciół?
A ten odpowiedział: Nie, ale jestem Wodzem wojska Pana; przyszedłem teraz. Wtedy Jozue upadł twarzą na ziemię, oddał mu pokłon i rzekł do niego: Co rozkaże mój pan słudze swemu?
A Wódz wojska Pana rzekł do Jozuego: Zdejm z nóg sandały swoje, bo miejsce, na którym stoisz, jest święte. I Jozue tak uczynił.
4
Teraz jeszcze krótka modlitwa. Ojcze, to są Twoje Słowa, więc modlimy się, byś wziął te Słowa i wywyższył je teraz. Połóż to przed każdym z nas, abyśmy mogli naprawdę widzieć prawdziwe znaczenie tych słów i Twojego wielkiego sługi Jozuego. Modlimy się, żebyś zasiał nasienie w każdym sercu; niechby Duch Święty wziął Słowo Boże i włożył je do każdego serca. Niechaj to w zamian przyniesie stokrotny owoc. Prosimy o to w imieniu Chrystusa. Amen.
5
Tego wieczoru rozmawiamy o wielkim wojowniku Jozue, był on... Dzieci Izraela wyszły z Egiptu i były w ostatnim stadium podróży. Są trzy stadia podróży. Pierwsze, usytuowane w Egipcie; drugie, na pustyni; trzecie, w Palestynie, obiecanej ziemi.
6
Wielu ludzi uważa, że typologowie, tacy jak ja, mówią, że to co było zaprezentowane po podróży przez pustynię, to odejście do chwały. Może ktoś jest tutaj tego wieczoru, który naucza w ten sposób. To nie robiłoby różnicy, bracie i siostro, czymkolwiek to jest. Mogę się mylić w mojej teorii odnośnie tego, ale nie mógłbym nigdy porównać ziemi obiecanej z niebem, bo w ziemi obiecanej były wojny. Jestem wyznawcą milenium. Wierzę, że będzie milenium, tysiąc lat na ziemi, że ludzkość pójdzie z powrotem do Boga, tak jak ona wyszła od Boga. Wierzę, że ziemia obiecana reprezentuje milenium, tysiąc lat w milenium.
7
Jeśli zauważyliście, kiedy oni tylko przekroczyli Jordan, co oznacza oddzielenie od ziemskiej podróży do innej ziemi, manna, która była duchową rzeczą, ustała, a oni zaczęli jeść dojrzałe ziarna. Znów jedli z płodów tej ziemi. A w milenium... Widzicie, jemy teraz duchową mannę, ale kiedy powrócimy, nie będziemy wtedy potrzebować duchowej manny. Będziemy znowu jeść owoc winorośli i owoc pola, ziarno. A Biblia powiedziała, że będziemy budować domy i mieszkać w nich, sadzić winnice i jeść jej owoce. Kiedy wejdziemy do milenium, tych tysiąca lat odpoczynku, kiedy wojny, kłopoty, choroba i śmierć uciekną ze świata, powrócimy tutaj na tę ziemię i będziemy z Chrystusem tysiąc lat, wprost przed tym, zanim pójdziemy do chwały. To jest nauczanie Pisma.
8
Widzicie, jak pięknie to jest napisane. To był typ Egiptu, usadowienia się w Egipcie. Wielu ludzi było pozostawionych w Egipcie. Wiemy, że Józef był wywieziony, jego ciało. Jednak w Egipcie miało być zmartwychwstanie, bo patriarchowie, o ile wiemy, są pogrzebani w Egipcie. Wielu wierzących było pogrzebanych w Egipcie.
A w drugiej fazie podróży, przez pustynię, wielu umarło. Wielu prawych ludzi, jak Miriam, Aaron i wielu innych, umarło w trakcie podróży i tam nastąpi zmartwychwstanie. A potem także w obiecanej ziemi, tam też nastąpi zmartwychwstanie.
Ale te trzy rzeczy są typami. Wiek Luthra, usprawiedliwienie przez wiarę. Luther wyprowadził ludzi z Egiptu, od garnków pełnych czosnku, cielesnego świata. Następnie John Wesley przez uświęcenie, a jako trzeci, chrzest Duchem Świętym, który na nowo czyni ich wolnymi.
9
Zauważcie, teraz Jozue, który był od początku powołany, wybrany przez Boga, kiedy był na pustyni, gdy wyszedł z Egiptu razem z Izraelitami... Oni mogli podróżować około pięć dni przez ten krótki, czterdziesto- lub pięćdziesięciomilowy odcinek do ziemi obiecanej. Kiedy wyszli, Bóg ich prowadził. Szli dobrze, dopóki nie zaczęli szemrać i narzekać. Bóg zaspokajał potrzeby, lecz potem oni doszli do miejsca sądu, Kadesz Barnea, i odrzucili Boży program. Odwrócili się, błąkając się przez czterdzieści lat, bo nie uwierzyli Bogu. Nie chcieli tego przyjąć.
Jaki to piękny typ na dzisiejszy kościół. Ten sam sposób postępowania. Bóg po prostu powtarza tę historię w innych okolicznościach.
Podobnie jak kościół, który był wywołany, teraz w tej podróży. Oni mogli pójść do obietnicy, ale odrzucili to. Teraz przed nami jest piękny obraz.
10
Otóż Jozue, lider. Na pustyni, było tysiące tysięcy wybitnych ludzi, lecz wydawało się, że Jozue zdawał sobie sprawę, że był na pozycji wybranego przez Boga. Kiedy zamierzali przekroczyć, a Mojżesz umarł, wtedy Bóg go powołał. Powołał, dał mu wizję i powiedział: „Jak byłem z Mojżeszem, tak będę i z tobą. I żaden człowiek nie ostoi się przed tobą przez wszystkie dni twojego życia. Nie bój się i nie bądź zniechęcony, bo Pan twój Bóg będzie z tobą gdziekolwiek pójdziesz”.
11
Kiedy wizja przeminęła, wtedy Jozue będąc wojownikiem, wybranym Bożym, wybranym przez Pana... Teraz, kiedy spotyka się z tym królem lub tym wielkim Mężem, stojącym przy murze, obok Jerycho, on był już umieszczony na swoją pozycję, był wojownikiem. A wtedy on zobaczył, czym była ta widzialna rzeczywista rzecz. Jak myślicie, kim był ten Mąż stojący przed murem? Cóż, Jozue wiedział, że miał wizję, że Bóg z nim rozmawiał, wiedział, że jest Bożym sługą i on się nie bał. Kiedy jednak wszedł do tej ziemi, wtedy manna ustała, a oni zaczęli jeść to dojrzałe ziarno.
Pewnego dnia, kiedy przechadzał się po pustyni, idąc z nad Jordanu w górę do Jerycha, przez skaliste, pagórkowate, pustynne miejsce, zobaczył Męża. A ten Mąż powstał i wyciągnął swój miecz. Po prostu jakiś człowiek. Wyglądał jak człowiek. A Jozue będąc naczelnym wodzem pewnie też wyciągnął swój miecz. Wyszedł mu na spotkanie i powiedział: „Kim jesteś? Czy należysz do nas czy do naszych nieprzyjaciół?”
Widzę jak ten Mąż podnosi Swój miecz i mówi: „Nie, ale jestem Wodzem wojska Pana, Boga Izraela”.
Ten Wódz wojska. Kim był ten Wódz wojska? Jozue schylił się i rozwiązał swoje buty. Upadł przed Nim na twarz i powiedział: „Co rozkaże Pan słudze swemu?”
12
Widzicie, dopiero wtedy, kiedy tam był, wskoczył na swoją pozycje. On był najważniejszym przywódcą wojskowym na obliczu całej ziemi. Nigdy nie było takiego wodza jak Jozue, w żadnym czasie, w żadnym wieku, nigdzie nie można nikogo porównać z Jozuem. Słowo Jozue pochodzi od słowa Jezus. Oznacza więc ono Jezus, Zbawiciel lub Wybawca.
Kim On był, kiedy Jozue Go zobaczył? To był Wódz, innymi słowy Przywódca wojska Izraela. A ten Wódz nie był nikim innym niż samym Chrystusem. W jakiej formie był On widziany najpierw? W Słupie Ognia. A teraz Słup Ognia stał się mężem. Mam nadzieję, że rozumiecie, o czym mówię. On stał się człowiekiem.
Sam Jozue zobaczył, co to było: ten Słup Ognia, który wiódł ich jak anioł, teraz On tam stał i nazwał siebie Wodzem wojska. On był Niewidzialnym. A on jest wciąż Wodzem wojska Pana, Niewidzialny, Niewidoczny, Wszechmogący. Taki realny tego wieczoru, jak tam, gdy stał obok murów Jerycha, ten sam Jezus Chrystus, oczywiście w znaczeniu przenośnym. On był Melchisedekiem, który spotkał Abrahama, wiele, wiele setek lat przed tym. Bez matki, bez ojca, nie miał początku dni ani końca dni - Melchisedek.
13
Kim był ten wielki Król, który nie miał początku dni ani końca lat, nie miał pochodzenia, bez ojca i bez matki? Tutaj to mamy. Tam on jest. Pewnego dnia On spotkał Abrahama pod dębem. Jego ubranie było zakurzone. Powiedział, że jest z dalekiego i obcego kraju i jest w drodze do Sodomy i Gomory.
Abraham rozpoznał, że coś w tym było. Wziął tuczne cielę, zabił je i przyniósł. Dał Mu krowie mleko, mięso z cielęcia i placki. A On pił mleko, jadł mięso i placki. Kiedy Abraham złożył ofiarę, ten Mąż zniknął z jego oczu. Abraham powiedział: „Mówiłem z Bogiem twarzą w twarz”. Melchisedek, ten niewidzialny zastęp jest tak samo realny tego wieczoru, jak On był tam. On jest wszędzie tam, gdzie ludzie są zgromadzeni razem, bo to jest Jego duchowe ciało - Chrystus. Och, mam nadzieję, że uchwycicie to tego wieczoru i zobaczycie to naprawdę blisko.
14
Patrzcie. Jeśli mój duch byłby czymś takim jak mój cień, który jest cieniem substancji. Powiedzmy, że mój cień byłby duchem substancji. A to ciało, teraz posługując się nadprzyrodzonym zakresem, ciało Pana Jezusa jest cieniem, tak jak było cieniem naturalnego fizycznego ciała Pana. I zauważcie, jeśli uzdrowienia, jeśli moc, jeśli wizje, jeśli te rzeczy, które Chrystus miał w sobie, opuściłyby Jego cień, wtedy Chrystus byłby sparaliżowany. Wtedy również Jego naturalne ciało byłoby sparaliżowane, bo jeśli Jego fizyczne ciało się porusza, jego cień będzie musiał się poruszać razem z nim. Jeśli jesteśmy w Chrystusie przez chrzest Duchem Świętym a to jest sposób w jaki Chrystus się porusza i, w taki sam sposób to będzie się poruszać na ziemi, bo to jest cień Jego ciała. Amen. Zawsze było to w znaczeniu przenośnym i tak samo tego wieczoru - ciało Pana Jezusa Chrystusa.
Otóż, oddzielając to od rzeczy tego świata, predestynowane przez Boga, powołane przez Boga, obrane przez Boga, wybrane przez Boga, zbawione przez Boga, wechrzczone do ciała Chrystusa przez Ducha Świętego i uczynione członkiem Jego ciała: żywym, gotowym, ochotnym. Mój cień poruszy się za każdym razem, kiedy się coś poruszy w moim ciele. A ciało Chrystusa uczynione przez Ducha Świętego, będzie się poruszać za każdym razem, kiedy Chrystus się poruszy. Jeśli Chrystus jest w niebie, patrzcie się na rzeczy, które się staną.
To zaczyna powracać do życia. Oni są już wystarczająco długo sparaliżowani, ale Duch Święty przyprowadzi życie do tego. A to zaczyna się budzić i zaczyna poruszać się, bo widzi swoją pozycje.
15
Jozue, będąc przywódcą z Mojżeszem... Pierwszy raz słyszymy o nim, kiedy podtrzymywał ręce Mojżesza. Teraz, gdy oni podróżowali, jest to piękny obraz opuszczenia chaosu Egiptu, garnków pełnych czosnku, świata, przekroczenie Morza Czerwonego, zostawienie tamtych spraw za sobą, oswobodzenie od linii granicznej, jak to teraz nazywamy. Oni wyszli, by iść przez obcą ziemię, wśród obcych ludzi, służąc Panu. Jaki to typ nawrócenia, opuszczenie Egiptu, piaszczystej, jałowej ziemi i przebywanie pomiędzy obcymi ludźmi na pustyni, ale Boża obietnica was przeprowadza.
Bóg obiecał dzisiaj wieczorem... Kiedy wyjdziesz ze świata, to oddzielasz się od ziemskich powiązań i wszystkich tych starych przyjęć, na które chodziłeś, świeckich rozrywek, picia, palenia, hazardu. Wszystkie te rzeczy są oddzielone. A ty chodzisz pomiędzy obcych ludzi, których wcześniej nie widziałeś, którzy mówią amen i są napełnieni Duchem, wierząc we wszystkie rzeczy, mając nadzieję na wszystkie rzeczy, czekając na przyjście Pana, wyznając, że są pielgrzymami i obcymi. Nie chcą nic ze świata, nie pragną tego, a rzeczy tego świata odpadają od nich. Rozumiecie, co mam na myśli?
Dzieci Izraela zostawiły tych dumnych lekarzy Egiptu, by być z wielkim Lekarzem. Zostawili egipskie garnki pełne czosnku, żeby jeść anielski pokarm. Oni zostawili błotniste wody Egiptu, by pić z duchowej Skały. Amen. Uchwyciliście to? Wyruszyli w podróż, uwolnieni od Egiptu, który pozwolił im wyjść.
16
Kiedy przeszli przez te wody, zostali ochrzczeni w Mojżesza i w Boga. Kiedy przekroczyli Morze Czerwone, mieli okres radości. Miriam była tak podniecona, że pochwyciła tamburyn i zaczęła w nie uderzać i tańczyć. A córki izraelskie były również podniecone, mówiąc współczesnym językiem. One zaczęły uderzać w tamburyn i tańczyć. Dlaczego one tańczyły? Czemu były podnieconego? Bo popatrzyły i zobaczyły Egipcjan, którzy ich ścigali, martwych w Morzu Czerwonym, by ich więcej nie niepokoili.
Mówię ci, Miriam, nic dziwnego, że masz trochę dziwne uczucie tego wieczoru, kiedy te stare rzeczy, które pędziły cię na partyjkę kart i te towarzyskie imprezy, są martwe. Już ich więcej nie chcesz. Przekroczyłeś Morze Czerwone, a te kropelki krwi, którymi zostałeś skropiony, uodporniły cię (amen) i w tym samym czasie oczyściły też twój organizm. Amen. To prawda. To wyjęło z ciebie cały świat, zostałeś spryskany przez DDT [środek owadobójczy - wyd.], myślę, że tak się to nazywa. To usuwa te wszystkie robaki. A kiedy poddasz się Bożemu DDT, to usuwa rzeczy tego świata i zabija te wszystkie pasożyty.
To właśnie jest problem kościołów. Oni nie chcą się poddać tej dezynfekcji. Chcecie wziąć parę rzeczy ze sobą. Odetnijcie je, niech odejdą. Przejdź przez tę dezynfekcję, idź tą trudniejszą drogą. Oddziel się, a to zdławi wszystko wokół ciebie. Amen.
17
Oni przeszli przez Morze Czerwone. Potem, kiedy oni uzmysłowili sobie, że naprawdę je przeszli i poddali się DDT, to wychodząc, zobaczyli te pasożyty. Mam nadzieję, że to płonie głęboko. Jednak te pasożyty, próbują to podrobić, potonęły.
Ludzie, którzy próbują podrabiać chrześcijaństwo, żyjąc po świecku, chodząc na różnego rodzaju miejsca, gdzie nie powinni być, należąc do kościoła, nazywają się chrześcijanami. Bóg dzisiaj używa Swojego DDT, oddzielając Swój lud, wywołując go, napełniając ich Duchem Świętym i oddzielając ich.
Wiecie, że świat chce mieszających. Bóg powiedział: „Oddzielcie mi, Pawła i Barnabę”. Bóg chce oddzielających. Oddzielcie się od rzeczy tego świata, a wtedy Chrystus was przyjmie.
18
Zważajcie. Oni wyszli i byli w podróży. Mojżesz poczuł się naprawdę dobrze, a Duch spoczął na nim, więc powstał i zaśpiewał w Duchu o tym, jak Bóg powalił Faraona, jego jeźdźców i jego rydwany. Potem byli gotowi do podróży.
Tak samo jest z kościołem. Kiedy raz przejdziesz przez krew Jezusa Chrystusa, oczyścisz się od wszelkiej bezbożności, a wtedy jesteś gotów do podróży. Wtedy jesteś już na szlaku; idź dalej.
Oni szli i szli, będąc typem kościoła. A potem, porównując to z wiekiem Luthra, oni zbliżyli się do pewnego miejsca, ale nie mieli jeszcze pełnego poselstwa, oni podeszli do Kadesz Barnea. W Kadesz Barnea było jedno wielkie źródło i wiele małych wokoło. Kiedyś był to sędziowski tron świata, piękny przedobraz sądu. Prawdą jest, że sąd rozpoczyna się od domu Bożego. Oni rozłożyli tam swój obóz.
19
Teraz, Bóg powiedział Jozuemu, a raczej Mojżeszowi: „Wyjdź, rozejrzyj się i weź po jednym mężu z każdego plemienia i poślij ich do ziemi obiecanej”. Miało to miejsce tylko parę dni po tym, jak opuścili Egipt. „Wyślij ich teraz i niech przeszpiegują tę ziemię. Następnie przyjdźcie i zdajcie mi raport”.
Kiedy oni przekroczyli tę niedużą rzekę Jordan i weszli do ziemi obiecanej, wtedy zaczęli się rozglądać dokoła, aby zobaczyć czy jest ona nieurodzajna, czy żyzna, czy są tam winogrona albo inne owoce. Kiedy powracali, wspięli się i ucięli kiść winogron, którą musieli nieść dwaj mężowie. Co za kiść... Myślę, że jeśli przeklęta ziemia rodziła takie coś, to co dopiero będzie, gdy przekleństwo przeminie?
20
Oto tutaj wracają, ale kiedy obejrzeli tę ziemię i zobaczyli tych Filistynów, Amorejczyków, Hiwijczyków, Perezejczyków i wszystkich pozostałych, obwarowanych i rozmieszczonych w swoich wielkich królestwach i tak dalej, byli przestraszeni na śmierć. Oni powrócili i powiedzieli: „Ojej”. To jest teraz wspaniały typ. Zwołali radę i zgromadzili dzieci Izraela. Oni powstali i powiedzieli: „Ta ziemia jest piękna. Jest wspaniała. Dobrze byłoby, gdybyśmy mieli takie przebudzenie. Nie możemy jednak tego osiągnąć. To wszystko”. Powiedzieli: „Och stalibyśmy się dla nich tylko łupem”. Powiedzieli: „Och, oni są o tyle od nas wyżsi. Przecież to są olbrzymi, i tak dalej. Oni są otoczeni murami. Jest dla nas rzeczą niemożliwą, by ich pokonać. Och, czemu wyprowadziłeś nas z naszych kościołów do takiej ziemi?”
21
Chcę, żebyście zauważyli... Wtedy to właśnie przyszło do mnie. Gdy Mojżesz wysłał tam tych dziesięciu szpiegów, był to czas winobrania - doskonały typ na Zielone święta, pierwociny. Zielone święta były zgromadzeniem się na czas pierwszego żniwa. A kiedy oni byli w Kadesz Barnea, na sądzie, wtedy musiano zadecydować, czy mogę iść naprzód do ziemi, która im była obiecana i przyjąć Ducha Świętego, albo nie. Powiesz: „Czy to jest obietnica?” Tak. Piotr powiedział: „Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego. Obietnica ta bowiem odnosi się do was i do dzieci waszych oraz do wszystkich, którzy są z dala, nawet z Chicago, ilu ich Pan Bóg nasz, powoła”.
Słyszymy dzisiaj wielu ludzi, mówiących: „To jest zbyt trudne, nie możemy tego zrobić”. Możemy. Czas żniwa...
Dlatego oni wzięli tę wielką kiść winogron i przynieśli ją jako dowód. Widzę Jozuego i Kaleba maszerujących w dół z tymi kiściami na ramionach, śpiewających pieśń jubileuszową. Pewnie, oni mieli dowód. Mogli udowodnić, że to dobra ziemia. Oni przynieśli to i dali wszystkim dzieciom po winogronie, każdemu, który chciał, jedno z tej kiści. Tylko popatrzcie jaką mieli wielką kiść winogron.
22
Kiedy Jozue i Kaleb usłyszeli te wszystkie narzekania i tych ludzi mówiących: „Och, tego nie można uczynić, tego nie można uczynić,” Kaleb pobiegł pomiędzy nich i uciszał ich: „Tak, możemy to osiągnąć”.
Jozue stał obok niego i powiedział: „Z pewnością możemy to uczynić. Bóg nam go dał”. Amen. Podoba mi się to. Tak, panowie. Co to było? Oni byli narodzeni na swoją pozycję w Chrystusie. Oni mieli poznanie Słowa i to Słowo zamanifestowało się. Pamiętajcie, każdemu jednemu Izraelicie było głoszone to Boże Słowo. Lecz to wywarło wpływ tylko na Kaleba i Jozuego, tak że rozpoznali, o co w tym chodziło.
Tamci powiedzieli: „Och, my tego nie potrafimy osiągnąć”. A wtedy ci ludzie zaczęli płakać i narzekać: „Och, czemu nas tu przyprowadziłeś? Powinniśmy umrzeć. Teraz nasze dzieci będą zabite i tak dalej. Pójdziemy tam i zostaniemy przez nich posiekani. Tak to będzie wyglądać”.
W taki sposób mówią dzisiaj: „Och, nie możemy zaakceptować poselstwa Pełnej Ewangelii, nie możemy zaakceptować Boskiego uzdrowienia”. Wielkie, olbrzymie instytucje i tak dalej. Niech tylko jeden z ich członków uwierzy w Boskie uzdrowienie i zostanie uzdrowiony, oni go wyrzucą. Nie mówcie mi, bo wiem jak to jest.
23
Znam instytucję, nie tak daleko stąd, która pomagała pewnej wdowie. Ona była misjonarką wśród Żydów. A ta kobieta miała córkę. Ona leżała w szpitalu na łożu śmierci, nieprzytomna, mając uremię [uszkodzenie nerki, powodujące zatrucie krwi - wyd.], po porodzie. Ona poślubiła katolika. A ten chłopak wierzył w Pana i jego dziecko, jedno z jego pierwszych dzieci, zostało uzdrowione. W tym czasie byłem poza miastem. Gdy powróciłem, oni poprosili, czy nie przyszedłbym pomodlić się za tę kobietę. Cóż, poszedłem, a tam był ksiądz. Teściowa poprosiła tego księdza, żeby tam przyszedł. Oni więc się kłócili. Jeden był protestantem, a drugi katolikiem i robili awanturę. Jeden powiedział. „Cóż..”. Ta teściowa, która przyprowadziła tam tego księdza, powiedziała: „Cóż, to jest mój wnuczek i ja nie chcę, żeby ta matka poszła do piekła”. Powiedziała: „Chcę, by ten ksiądz tu wszedł i namaścił ją przed śmiercią”.
24
Ja w tym czasie wszedłem na górę, a tam był lekarz. Poszedłem tam, aby namaścić ją ku życiu, a on ją chciał namaścić ku śmierci. Lekarz tam stał, gotowy, aby nas obu zwymyślać, tak sądzę. Co za scena. Powiedziałem: „Jeśli on idzie namaścić ją ku śmierci, co za pożytek z tego, że pójdę tam namaścić ją ku życiu? Dojdzie do zamieszania”.
On powiedział: „Cóż, te dwie babcie kłócą się o to”.
Rzekłem: „Cóż, nie... Powinieneś pozwolić zadecydować ojcu”. Ten ojciec powiedział: „Cóż..”. On był katolikiem i rzekł: „Spójrz. Wielebny Branham modlił się za moje dziecko. Wierzę, że jeśli on wejdzie i pomodli się za nią... Mówię, niech wejdzie”.
Wszyscy więc cofnęli się. Lekarz zrobił mi miejsce. Ten chłopak wszedł tam ze mną. Ta kobieta była nieprzytomna. Uklęknąłem, aby się pomodlić. A kiedy tam stałem i modliłem się, tak pokornie jak również i ty byś się modlił, albo ktoś inny, ktoś zapukał do drzwi i ten chłopak poszedł, porozmawiać z nimi. Tam przyszedł jeszcze ktoś. Jakiś inny lekarz, oni chcieli mieć naradę lub coś takiego. Oni odstawili ją na bok, by umarła, więc zamierzali się na to przygotować. Ten chłopak wyszedł.
25
A ja modliłem się przez około dziesięć minut. Powstałem i powiedziałem: „Panie nie pozwól umrzeć tej małej, biednej matce”. Wstałem z podłogi, gdzie się modliłem. Podniosłem się i przetarłem swoje oczy (trochę płakałem), obróciłem się i zobaczyłem tę kobietę w domu, patrzącą na swoje dziecko, mówiącą: „ciii,” o tak. Krzątała się i robiła obiad. Popatrzyłem na nią przez moment. Och, co za uczucie.
Wizja mnie opuściła. Wyszedłem, uśmiechając się. Płaszcz miałem przerzucony przez ramię. Stał tam ten ojciec i pozostali, ten ksiądz i ten lekarz. Wszyscy stali tam na zewnątrz. Wyszedłem, a ten mąż powiedział: „Wielebny Branhamie, czy masz jakieś wieści?”
Powiedziałem: „Tak, proszę pana. Mam dla pana dobre wiadomości. TAK MÓWI PAN: twoja żona idzie zdrowa do domu”. Powiedziałem: „Teraz jednak, jej stan się pogorszy. Zanim minie ta noc, oni podłączą ją do respiratora, bo będzie z nią tak źle”. Powiedziałem jednak: „Lecz potem ona z tego wyjdzie. O tym czasie, jutro wieczorem, twoja żona będzie w domu, to jest TAK MÓWI PAN”.
26
A on zaczął się radować. Ten ksiądz potrząsnął swoją głową i popatrzył na tego lekarza. Lekarz popatrzył, potrząsnął swoją głową i odszedł, jakby oszołomiony. Spojrzałem na nich, gdy mnie mijali. A ojciec tego chłopaka podszedł i powiedział: „Synu, czy nie wystarczy już tych nonsensów?”
On odpowiedział: „Popatrz tatusiu, zabrałem moje pierwsze dziecko (a ty wiesz, że to jest prawda) do brata Branhama, a on modlił się za nie przynajmniej cztery lub pięć razy. Ja je tam przynosiłem, jednak ono wtedy nie zostało uzdrowione”. To dziecko miało wrodzone zniekształcenie stóp. Mówił dalej: „Pewnego dnia byłem tam z kimś, a kiedy siedzieliśmy w pokoju, brat Branham powiedział mi, że w przeciągu dwudziestu czterech godzin, stopy mojego dziecka będą proste. Następnego poranku moja żona i ja wyskoczyliśmy z łóżka i pobiegliśmy do kołyski”. Powiedział: „Obie stopy były takie normalne, jak tylko mogły być”. I mówił: „Jeśli brat Branham mówi TAK MÓWI PAN, że moja żona pójdzie do domu w przeciągu dwudziestu czterech godzin, wtedy mówię, do widzenia i idę do domu, aby posprzątać, aby ją tam przyjąć”. To prawda. On poszedł do domu, by go posprzątał i za dwadzieścia cztery godziny ona była w domu, i jest tam nadal. To było dwa lata temu.
27
A ta kobieta, babcia tej... Cóż, to była babcia tego dziecka, matka tej dziewczyny, która powiedziała to tym ludziom z jej instytucji. Oni posyłali jej tak wiele pieniędzy, każdego miesiąca, by wspierała Żydów. Kiedy ona zobaczyła i przyjęła Boskie uzdrowienie, oni przestali ją wspierać i powiedzieli: „My mamy... Nie chodzi o to, że nie zgadzamy się z bratem Branhamem; nic nie mamy przeciwko temu człowiekowi, ale nie możemy wplątać Boskiego uzdrowienia do naszego programu”.
Cóż, więc wtedy jesteś poza Bożym programem jeśli ten... Wolę być fanatykiem dla tego świata i być w porządku przed Bogiem niż przyjąć cokolwiek innego. Tak panowie. To prawda. Gdy Bóg udowadnia swoje czyny i potwierdza je przez znaki i cuda... On zawsze tak czynił i zawsze będzie tak czynić. Dopóki istnieje świat, będzie to nadprzyrodzony Bóg, który będzie miał nad nim kontrolę. A on zawsze będzie miał kogoś, na kim będzie mógł położyć Swoją rękę.
28
Tego wieczoru On ma kościół na obliczu całej ziemi. On ma wiele rzeczy, które muszą być rozwiązane. Ja nie umiem ich rozwiązać i nie mógłbym ich rozwiązać. Nie wiem jak je rozwiązać. Żaden człowiek tego nie potrafi. Ale to jest Boża sprawa. On się o ciebie zatroszczy. To nie jest w rękach człowieka. Nie ważne ile ludzkich programów wzniesiemy, bo każdy jeden z nich rozsypie się tak pewnie jak go wznieśliście. Ale sam Bóg ustanowi swój własny program. A jego programem jest Jezus Chrystus. O ile wiem, to trzeba być ochrzczonym w Chrystusa, być prowadzonym Duchem Świętym, wolnym od potępienia.
29
Kiedy Jozue zobaczył, że Bóg był w stanie otworzyć Morze Czerwone, wtedy powiedział: „Dla mnie sprawa jest załatwiona. Bóg otworzył Morze Czerwone”. Zanim oni opuścili Egipt, Pan w formie tego dużego Słupa Ognia, który wirował nad Mojżeszem i nad tymi, którzy tam stali, powiedział: „Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w drodze i zaprowadził cię na miejsce, które przygotowałem. Miej się przed Nim na baczności, słuchaj głosu Jego i nie przeciwstawiaj Mu się, gdyż imię moje jest w Nim”.
Czy to widzicie? Pewnie, to był Chrystus, ten Namaszczony. „Moje imię jest w Nim”. Jozue zobaczył Go jako Męża z wyciągniętym mieczem. A my widzimy Go dzisiaj jako ofiarę za grzech, a potem jako zmartwychwstanie, Emanuela, siedzącego po prawicy Jego majestatu na wysokościach, wstawiającego się i doprowadzającego do wypełnienia wszystko, co wyznajemy, że On dla nas uczynił. Alleluja.
30
Wiem, że to brzmi szorstko i jak fanatyzm, ale tak wiele ludzi boi się fanatyzmu i przeocza tę prawdziwą rzecz. Czy zauważyliście, że strachy na wróble stoją zawsze obok dobrej jabłoni. Nie ma dużo strachów na wróble tam... Strach na wróble jest po to, aby odstraszyć ciebie od tej prawdziwej rzeczy. Obejdźcie je. Tam z tyłu jest prawdziwy, autentyczny Duch Święty, wierzący napełnieni Duchem Świętym. Znaki, cuda, potwierdzenia nadprzyrodzonego Boga i król w obozie, to była ta różnica pomiędzy Izraelem, a Moabem. To była ta różnica.
To była ta różnica pomiędzy Kainem i Ablem. Kain był dobrym człowiekiem, tak jak Abel. Kain był człowiekiem, który wierzył w Boga, tak jak Abel. Jednak Abel miał duchowe objawienie, które wiedziało, że to była krew, a nie owoce. Więc złożył doskonalszą ofiarę niż Kain, a Bóg ją przyjął.
31
Popatrz tutaj. Tam przyszedł Moab, tak bardzo fundamentalny jak tylko mógł, bracie. Miał bardzo ugruntowaną doktrynę na nauce Pisma. Zbudował te siedem ołtarzy, siedem ofiar, siedem wołów, siedem baranów. Takie same ofiary jak w Izraelu: siedem ołtarzy, siedem wołów, co miało obrazować przyjścia Pana Jezusa. Tak samo fundamentalni jak ci tam na dole.
Cóż, gdyby Bóg oczekiwał, abyś był fundamentalistą, wtedy On nie mógłby potępić Moabu, a zaakceptować Izraela. To byłoby niesprawiedliwe. Kain był tak samo fundamentalny jak Abel. On był wierzącym. Zbudował kościół i oddawał cześć, składał ofiary. On uniżył się przed Bogiem. Jeśliby tylko wystarczyło być wierzącym...
Powiecie: „Cóż, jestem wierzącym”. Jeżeli Bóg nie dał ci Ducha Świętego, to nie jesteś jeszcze wierzącym. To prawda. Bóg jest zobowiązany dać ci Ducha Świętego.
Kiedy On powiedział: „Pokutujcie i dajcie się ochrzcić w imię Pana Jezusa Chrystusa, na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego,” wtedy jest zobowiązany to uczynić. Dla kogo to jest? Apostołów? Nie, panowie. Piotr powiedział: „Obietnica ta bowiem odnosi się do was i do dzieci waszych oraz do wszystkich, którzy są z dala, ilu ich Pan, Bóg nasz, powoła”. Nie ważne jak daleko to jest. Jest to dla każdego, który wierzy. Och, teologowie posmarowali to kitem po wierzchu, ale to nie robi żadnej różnicy, ona i tak teraz wszędzie się rozrasta. Amen. Jestem taki wdzięczny za Pana Jezusa i za Jego lud.
Co próbuję czynić? Staram się, żebyście zobaczyli, gdzie jesteście. Gdybyście tylko mieli otwarte oczy, spojrzeli tam, gdzie stoicie, twoja choroba roztopiłaby się, tak jak kulka śniegu, położona w lecie na ciepły piec. Podobnie dolegliwości i tak dalej, bo Chrystus to obiecał. To jest Jego obietnica.
32
Cóż, popatrzcie, ten anioł wirował nad nimi w znaku Słupa Ognia. Tak działo się w nocy. W dzień to wyglądało jak biała chmura, która krążyła nad nimi. A gdy oni byli pod tym, On powiedział: „Teraz, wyślę go przed wami”. On powiedział: „Ja dałem wam teraz Palestynę. To wszystko jest wasze; tylko idźcie i weźcie ją w posiadanie. To jest wszystko, co musicie uczynić”.
A więc wyruszyli, a gdy szli, Bóg błogosławił ich i dawał im wielkie przyjemności i wielkie przebudzenia, i tak dalej, w czasie tej drogi. Oni przyszli wprost tam, ale dlatego, że zobaczyli ją całą obwarowaną wielką opozycją, bali się. Bóg powiedział: „Jak długo was będę znosił?” Powiedział: „Mojżeszu, wystąp, a ja zabiję każdego z nich. Po tym, kiedy dokonałem tych..”.
Czy to nie jest obraz na dzisiejszy zielonoświątkowy kościół? On mówi: „Dokonałem tak wielu cudów przed nimi i okazałem przed niewierzącymi, że powołałem Izraela. Dokonałem tych cudów, a jednak oni Mi nie uwierzyli”. Jaka nagana dla kościoła. „Tak wielu rzeczy dokonałem. Uzdrowiłem chorych, chromych, ślepych, wskrzeszałem umarłych, dokonywałem cudów, uczyniłem to wszystko w całym kraju, a jednak oni Mi nie uwierzyli. Daję im Ducha Świętego, zawarłem z nimi przymierze”. Czy On to zrobił dla Izraela? Z pewnością, przez Morze Czerwone, chrzest, a potem tam dał im radość, szczęście, dokonywał cudów i karmił ich, a oni wciąż nie wierzyli. On powiedział: „Jest jeszcze coś, tam zaraz za tym”.
„Och, nam wystarcza, że chodzimy do kościoła. Myślę, że tak długo jak chodzimy do kościoła, to jest wszystko w porządku”.
33
Teraz Kaleb i Jozue przychodzą z powrotem i mówią: „Ta ziemia jest rzeczywistością. Tutaj jest dowód”. Niech będzie chwała Bogu. „Tutaj jest ten dowód, że Boża obietnica jest prawdą. Dla potwierdzenia mamy tutaj dowód”.
Oni powiedzieli: „Cóż”. Inni powiedzieli: „Nie możecie tego uczynić. Nie możecie tego uczynić. Wy wmieszaliście do tego za dużo fanatyzmu. My po prostu nie możemy, przez... Jeśli to uczynicie, to po prostu poróżni naszych wiernych. Zamierzamy uczynić to..”.
Och, czy to dzisiaj nie są te same jęki. To prawda. „Och, to nigdy nie będzie działać; mówię wam; nie możecie sprawić by to działało”. Nie, nie możemy sprawić, by to działało, ale Ten, który powiedział, że to będzie działać, On jest w stanie to sprawić. Jeśli On kiedykolwiek będzie w stanie wziąć ludzi wystarczająco pod Swoją kontrolę i sprawić, że staną się jemu tacy ulegli, wtedy On to może uczynić. Mówię wam, że Bóg to uczyni. Mamy dzisiaj dowód, że Jezus Chrystus, Syn Boga, powstał z martwych i jest tym samym wczoraj, dzisiaj i na wieki. A my zmierzamy do tysiąclecia. Alleluja. Jak Go uwielbiam. Jednego z tych dni odejdziemy. Ten Wódz wojska Pana nadchodzi. Pan Jezus Chrystus weźmie nas pod kontrolę.
34
Jozue, zbawiciel... Mojżesz, obraz na zorganizowany kościół, który przyniósł prawo i tak dalej, on upadł. Dlaczego? Czemu upadł? Bo uwielbił samego siebie zamiast Boga. Czy to prawda? Tak samo jest z kościołem dzisiaj. Patrzą, kto może zbudować największy kościół, kto może mieć najładniej ubraną grupę ludzi, kto ma burmistrza miasta i wszystkich tych znakomitych ludzi w zborze. Dzisiaj mamy taki program, jak mawiali baptyści: „Milion więcej w 54. roku”. Nie troszczę się o to, czego o milion więcej? To jest to. O milion więcej członków? To jeszcze o niczym nie świadczy. Wolałbym mieć jednego napełnionego Duchem Świętym i pełnego Bożej mocy, niż tysiąc razy tysiąc członków kościoła. Raczej miej jednego żyjącego z Bogiem, który wierzy.
Nie chodzi o to, jak wielu możemy pozyskać, by przyłączyli się do kościoła. Chodzi o to, ilu możemy pozyskać do Jezusa Chrystusa, by uwierzyli, poddali się, znaleźli swoją pozycję i stali jak Skała Wieków na swoim posterunku i byli gotowi. Och, mam nadzieję, że Bóg po prostu umieści tego wieczoru każdego z was i wskaże ci, co masz czynić. To wielki kryzys, jesteśmy w Kadesz Barnea. Mielibyśmy...
35
Popatrzcie. Powodem, dla którego to odrzucili... Wędrowali o czterdzieści lat dłużej po pustyni, ponieważ to odrzucili. Co trzymało te wszystkie rzeczy... Wierzę, że przyjście Chrystusa... Jest to na moim sercu. Mogę to równie dobrze powiedzieć. Przyjście Chrystusa miało już dawno mieć miejsce, dawno temu. Powiecie: „Kaznodziejo, o czym ty mówisz?” O Biblii. „Albowiem jak było za dni Noego, takie będzie przyjście Syna człowieczego”.
W dniach Noego, Bóg był długo cierpliwy i nie chciał, by ktoś zginął. Bóg jest długo cierpliwy. Jego przyjście powinno już dawno mieć miejsce. Weszlibyśmy do tysiąclecia czterdzieści lat temu, gdyby ludzie poddali się Bogu. Ale zamiast tego, oni cofnęli się, zorganizowali i ściśle zgromadzili (nawet zielonoświątkowcy i cała reszta) pod starym systemem. „Będziemy mieli kościół. Przyłączmy ten kościół. Zobaczymy, czy nie pozyskamy więcej członków niż oni”. A jeden powstał w tej grupie i powiedział: „Wiecie co, wierzę, że Jezus nie przychodzi na białym koniu; On przychodzi na białej chmurze”. Potem przechodzi tutaj, zakłada jakąś organizację i przyłącza kilku do siebie.
Jeden mówi: „Wiecie, powinniśmy być ochrzczeni w taki sposób”. I on zakłada organizację.
Dalszy powiedział: „Wierzę, że powinniśmy być ochrzczeni przodem”. On zakłada organizację, ten sam, stary światowy system. Jednak Bóg w ostatecznych dniach wywołuje z chaosu, z tej mgły i z tego wszystkiego. Człowiek tego nie potrafi uczynić i nigdy tego nie uczyni. Lecz sam Chrystus przyjdzie i zawoła. Wtedy przekroczymy Jordan. Przekroczymy Jordan.
36
Teraz popatrzcie na nich. Tam oni byli, tam na pustyni. Dowód był przyniesiony. Dlaczego on wierzył, że mogą to uczynić? Cóż, Mojżesz powiedział... to znaczy Bóg powiedział Mojżeszowi ze Słupa Ognia. On rzekł: „Teraz popatrz. Daję wam Palestynę. Jest wasza. Dałem ją waszemu ojcu Abrahamowi. Powiedziałem mu, że będzie tam przebywał..”.
Chcę, abyście zwrócili uwagę na następną rzecz. Ile pokoleń to zajęło, zanim to się poruszyło. Pokolenie trwa czterdzieści, pięćdziesiąt lat, w Biblii. Czterysta lat to osiem pokoleń.
Zauważcie, wtedy oni... Pierwszą rzeczą, którą wiesz, oni... Mojżesz doszedł tam, a oni odstąpili i szli dalsze czterdzieści lat. Oni doszli do Palestyny po dalszych czterdziestu latach: dziesięć pokoleń, mam na myśli dziesięć plemion, oczywiście dziesięć i pół, licząc czas, który potrzebowali, by ją zająć. Doskonale, oni otrzymali wszystkie te inspirowane słowa, nie było nawet jednego słowa, które nie byłoby inspirowane w Biblii od I Mojżeszowej do Księgi Objawienia.
37
Potem przyszli do Kadesz, gdzie mogli być osądzeni. Cóż, kościół przyszedł do Kadesz, gdzie może być osądzony. Wszystkie kościoły zgromadziły się razem i naradzały się parę lat temu: „Czy moglibyśmy wziąć pod uwagę chrzest Duchem Świętym? Czy moglibyśmy wziąć pod uwagę dary Ducha powracające do kościoła? Mówię wam, co by to uczyniło. Mamy dokumenty zapisane w ten sposób. Nie możemy do tego wejść”.
Następny powiedział: „Nie możemy tego przyjąć”.
Inni rzekli: „Nie możemy tego otrzymać”.
Było tam jednak paru ludzi, którzy poszli do ziemi obiecanej i powrócili z dowodem, że uzdrowienie jest prawdą, że Duch Święty jest prawdą, że moce Boże są prawdą i że ziemia obiecana, którą mamy obiecaną, jest prawdą. Tak panowie.
38
Więc kiedy Jozue, po przejściu przez Jordan, przechadzał się tam, wtedy zaczął jeść dojrzałe ziarna... Mogę sobie wyobrazić Jozuego tamtego poranku, po tym, kiedy miał tę wielką wizję Pana mówiącego: „Będę z tobą. Jak byłem z Mojżeszem, tak będę z tobą”. On zawołał go pewnej nocy i powiedział: „Spójrz Jozue”. Dał mu wizję i rzekł: „Teraz mój sługa Mojżesz umarł. Powstań i przepraw się przez Jordan, ty i całe wojsko Izraela. A Pan twój Bóg, będzie z tobą. Żaden człowiek nie ostoi się przed tobą przez wszystkie dni twego życia. Tak jak byłem z Mojżeszem, tak będę i z tobą. Tylko bądź dobrej myśli, bądź odważny i nie bądź zniechęcony; tylko idź naprzód, będę z tobą. Gdziekolwiek postawisz swoją stopę, dam ci to miejsce”.
Ślady stóp oznaczają własność, bracie. To co kościół potrzebuje tego wieczoru, to więcej śladów stóp na tej ziemi. Nie pałętajcie się za długo blisko Jordanu. Wyjdźcie stąd i zobaczcie, co posiadamy. W porządku.
Za każdym razem, kiedy on pozostawiał ślady stóp, zaznaczał, że to była jego własność. Mogę widzieć Jozuego, po tej wizji, kiedy mówi: „Teraz zgromadźcie całego Izraela i stańcie przy Jordanie. Poświęćcie się, wypierzcie wasze ubrania i podejdźcie rano do brzegu, pokażę wam, czym jest chwała Boga”. Amen. On miał wizję. Bóg powiedział mu to w Swoim Słowie. Słowo mówiło: „Dałem wam tę ziemię. Jest wasza. To wasza własność”.
39
Więc dlaczego on... Czemu on nie poszedł tam i czemu nie wykończył tych Filistyńczyków i całą tę resztę? Ja bym powiedział: „No, dalej”. Ty też musisz coś uczynić. Bóg nie będzie cię popychał przez cały czas. Musisz w to uwierzyć; musisz trochę powalczyć.
Tak jak Piotr Cartwright powiedział pewnego dnia do tamtego pijaka. Wielu z was to czytało, jak on to powiedział. Pijak rzekł: „Co tu będziesz robił?”
On powiedział: „Idę przeprowadzić zgromadzenie”.
„Kto ci to powiedział?”
„Pan”.
„Musiałbyś wpierw mnie pokonać”.
„W porządku, jeżeli takie jest moje kolejne zadanie”.
Rozpiął swój płaszcz, zbił go, usiadł na nim i zaczął go bić po twarzy. Powiedział: „Muszę walczyć, jeśli mam panować. Panie, dodaj mi odwagi”. Pobił tego faceta. Następnie rzekł: „Dostałeś wystarczająco?”
Powiedział: „Tak”. Uścisnął mu rękę, powrócił i został zbawiony.
Tego potrzebujemy. Musicie trochę powalczyć, nie waszymi pięściami, ale mocą Bożą, przez wasze świadectwo. W taki sposób przezwyciężasz, przez krew Baranka i twoje świadectwo. Powiedz diabłu, że nie masz z nim żadnych interesów. „Ty wrzuciłeś na mnie chorobę, ale Jezus Chrystus mnie z niej uwolnił. On mi to obiecał”.
40
Teraz, zobaczcie. On rzekł: „Poślę wam znak. Tam będzie Słup Ognia, który będzie was prowadzić ciągle przez całą drogę. Podążajcie za nim. On was poprowadzi”. To jest prawda. Kiedy oni tam weszli, Słup Ognia zmienił się w Męża. On powiedział: „Jestem Wodzem wojska Pana”. Rzekł: „Przyszliśmy tak daleko. Teraz idźmy dalej”.
Przed nimi była wielka kraina, a w niej wszyscy ci wojownicy. A teraz Wódz wojska Pana okazał się również Wojownikiem. A więc On powiedział: „Teraz Jozue, nie bój się. Będę z tobą, a żaden człowiek nie ostoi się przed tobą przez wszystkie dni twojego życia”.
Och, jej. Jozue powiedział: „Teraz zobaczymy jak wygląda ta ziemia”. A więc posłał kilku szpiegów. Oni poszli, a nierządnica Rachab skryła ich nocą. Chcę, byście zauważyli inną rzecz. Patrzcie, co się działo, kiedy oni udali się na górę, do domu Rachab.
Nierządnica Rachab, skryła ich pod lnem, na dachu, posłała tamtych mężów poza bramy, a następnie przyszła z powrotem i powiedziała: „Spójrzcie”. Otóż, obserwujcie teraz, w jaki sposób Bóg się porusza, by ponownie zachęcić Jozuego. Ona rzekła: „Cały ten kraj osłabł z waszego powodu. Słyszeliśmy, co Pan dla was uczynił”. Amen. Po prostu to miłuję. Nie martw się. Bóg ma dobry czas zdobywania.
„Cały kraj się was boi, od kiedy usłyszeliśmy, że Bóg otworzył Morze Czerwone, przeprowadził was przez nie, zatopił armię faraona, dawał wam jedzenie na pustyni w formie manny i wystawił miedzianego węża w celu pojednania. On dla was uczynił te wszystkie rzeczy. Wiem też, że pokonaliście Oga i innych królów. Widziałem, co uczyniliście, dokonując całkowitego zniszczenia. A kiedy usłyszeliśmy, że kierujecie się w naszą stronę, po prostu osłabiliśmy. W nikim nie zostało ani odrobinę odwagi.
41
Kiedy posłańcy wrócili i to opowiedzieli, mogę sobie wyobrazić ten wirujący miecz i Jozuego mówiącego: „Chwała Bogu, On jest przed nami”. Amen. Co sprawiło, że osłabli? Co sprawiło, że tak osłabli, skoro byli o wiele potężniejsi? „Cóż - rzekli - przecież my wyglądamy przy nich jak koniki polne”. Jak oni mogli osłabnąć? Oni mieli wielkie mury, duże proce i kamienie, masę włóczni i wszystkiego. Przewyższali ich liczebnie tysiąc razy tysiąc i tysiąc. Oni ich przewyższali liczebnie. Z pewnością oni mogliby... Oni wszyscy się zjednoczyli. „Dlaczego nie możemy przegonić tej małej grupki, małej garstki, tej małej drobinki, starych, niewysokich, skarłowaciałych mężczyzn z sierpami, prętami i innymi narzędziami, którymi chcą walczyć? Oni nawet nie są w ogóle wojownikami. Jedyne, co sobą reprezentują, to to, że chodzą tam w swoich starych sandałach - oni nie są wojownikami, są obozowiczami i przechodniami, fanatykami i świętoszkami. Cóż, dlaczego nie możemy... Stoją tam na brzegu, krzyczą, wrzeszczą i przynoszą hańbę... Czemu nie możemy się uzbroić i natrzeć na nich?”
Jednak w ich sercach niczego nie było. Dlaczego? Bóg powiedział: „Ja poślę Mój strach przed wami”. Amen. Tu to jest. „Poślę Mój strach przed wami, bo jesteście Moim ludem, Moimi ludźmi przymierza. Powołałem was przez wybór. Wybrałem was. Umieściłem was w ciele i jesteście obrzezani. Teraz jesteście wierzącymi. Idźcie dalej, jestem z wami. To wszystko jest wasze”.
42
A teraz przyrównajmy to do teraźniejszości. Tamta Palestyna należała do Izraela. To było ich miejsce zamieszkania. Widzicie to? To było miejsce, w którym miał zamieszkać, Izrael. To ciało jest twoje. Bóg ci je dał. To jest twoje miejsce zamieszkania. Bóg chciał, byś je miał. Lecz diabeł się wśliznął, rak, gruźlica, dolegliwość. Powiesz: „Ja go wyciągnę. Ja uczynię to. Ja uczynię tamto”. Jednak wiesz co? Coś się stało. Słup Ognia zstąpił pomiędzy nas, Wódz wojska Pana. A każdy diabeł, który tego wieczoru ma związanych ludzi, jest w śmiertelnym strachu. Na pewno tak jest, one są osłabione. Dlaczego? One słyszą... Dlaczego ci Filistyni, i tak dalej, osłabli? Czemu Jerycho osłabło? Ponieważ ludzie, którzy mieli obietnicę, byli już w drodze, by tam wejść. Amen.
Ten, który ma obietnicę, ci ludzie, ludzie przymierza, ludzie z obietnicą, którzy są w Jezusie Chrystusie, mają obietnicę nawet na te ostateczne dni, że Bóg wzbudzi to ciało i uczyni je doskonałym. A już teraz mamy przejawy tego. Tak więc oni się bali. Ich ojciec, diabeł, został pokonany na Golgocie. A Wódz wojska Pana poruszył się w formie Ducha Świętego.
Wiara w Ojca, wiara w Syna, wiara w Ducha
Świętego, trzech w jednym;
Demony będą się trząść, a grzesznicy się
przebudzą. Wiara w Jehowę wszystkim potrząśnie.
43
Alleluja. Diabły się poruszają, bo Jezus Chrystus, Naczelny Wódz, powiedział: „W Moim imieniu będą wyganiać demony”. Oni nie dopisali, by wejść tam czterdzieści lat temu, a teraz my wchodzimy, biorąc w posiadanie tę ziemię. Ten sam Słup Ognia, ten sam Naczelny Wódz, prowadzi wojsko Pana. To wasza ziemia. Bóg obiecał, że twoje zdrowie będzie prosperować. On dał ci to ciało. Zostało ci one dane. Diabeł próbuje ci to przejąć. On nie ma autorytetu, by to czynić. On się trzęsie tego wieczoru. Alleluja. Wielki wir Bożej mocy porusza się w tym budynku, szatan się trzęsie. Och, co gdyby oni mieli wiarę. Jego serce prawie że przestało bić, ono struchlało. Czemu? „Och - powiesz - cóż, lekarz powiedział, że ja..”. Czyżby? Ale oni sobie uświadomili, że wojsko Pana się teraz porusza. To prawda. Nie ważne jak wysokie są te mury. On może się zabarykadować przed wzrokiem lekarzy, ale on się nie zabarykadował przed wzrokiem Bożym. On mógłby zupełnie zmylić medycynę, ale on nie może niczym zmylić Boga. Alleluja.
A On jest tu tego wieczoru, wielki, nadprzyrodzony Pan Jezus Chrystus, ten wielki JAM JEST, wielki Alfa i Omega, Początek i Koniec. Dlaczego? Ta ziemia należy do nas. „A temu, kto przychodzi do mnie, dam żywot wieczny i wzbudzę go w dniu ostatecznym”. Amen. Tutaj mamy ten dowód. Ci ludzie, którzy w zeszłym tygodniu umierali w klinice Mayo, oni ich odprawili, bo nie mogli ich uleczyć. Nie wiedzieli, co z nimi uczynić, a dziś wieczorem oni są tu zupełnie normalni i zdrowi - dowód. Ta ziemia jest nasza. Alleluja. Weźmy ją w posiadanie. Amen. Przejmijmy to. Bóg nam to obiecał. To należy do ciebie, to należy do mnie. Jeśli wyciągniesz ten miecz, wtedy to jest to twoją własnością. To jest to. Wejdź i zburz te mury. Alleluja.
Bitwa się toczy, o chrześcijański żołnierzu,
twarzą w twarz w zwartym szeregu ze lśniącymi
zbrojami i płonącymi kolorami, dobro i zło ściera
się dzisiaj ze sobą!
Bitwa się toczy, ale nie bądź znużony, bądź
silny i w Jego mocy stój niewzruszony.
Jeśli Bóg jest z nami, a Jego chwała nad nami,
w końcu będziemy śpiewać zwycięską pieśń!
Musimy. Zdążamy do ziemi obiecanej. Zmartwychwstały Pan Jezus jest teraz tutaj. Wierzycie w to?
44
Jozue, zbawiciel. Jozue znaczy zbawiciel. On się tu porusza. Nie martwcie się. Wierzcie, tutaj wieczorem, by to przezwyciężył. Amen. Jak ja to miłuję. Wierzę, że ten Słup Ognia jest z nami tego wieczoru. Tego wieczoru jest tu Wódz wojska Pana. Ten miecz jest wyciągnięty. On może się bać tego medycznego symbolu, a raczej nie będzie się tego bać, bo nigdy nie byli w stanie przez... Oni bardzo się starają i mam nadzieję, że się im uda wyleczyć raka, coś uczynić w tej sprawie. Na razie diabeł myśli, że ich okłamał. Jednak kiedy miecz Chrystusa zstąpi, to on tego nie wytrzyma. On odetnie każdego raka. On podniesie ślepych i nękanych. On tnie wszędzie.
45
O, Jezusie Chrystusie, Synu Boży, Ty wielki Jozue dla pogańskiego kościoła, który wyprowadzasz nas z chaosu pustyni, tych małych, biednych pielgrzymów, którzy podróżują przez pustynię, Panie, w górę i w dół, tam i z powrotem, bo przywódcy okradli ich z chleba dla dzieci. O Jozue, Jozue, Panie Jezu, ten JAM JEST, porusz się tego wieczoru z twoją górującą nad wszystkim wiarą. Weź w posiadanie każdego chorego tutaj człowieka. A jeśli jest tu jakiś grzesznik, to też weź go w posiadanie, potrząśnij nim, daj mu do zrozumienia, że jesteśmy tutaj nad Jordanem.
O Boże, jednego z tych dni zgromadzisz wszystkie Swoje dzieci. Poświęć ich przez Swoją krew. Ty przyprowadzisz ich nad ten brzeg, aby spojrzeli na ten kraj. Oni zostaną w jednej chwili przemienieni, w mgnieniu oka, i przekroczą Jordan. Czekamy na tę godzinę.
Ojcze, modlimy się, byś posłał Jezusa i niech On przyjdzie do tego zgromadzenia i uczyni to, co powiedział, że uczyni. Niech uzdrowi chorych i znękanych. Prosimy o to w Jego imieniu. Amen.
46
Miejcie wiarę w Boga. Mówię ci mój drogi bracie, moja siostro, Pan Jezus Chrystus, Syn żyjącego Boga, nigdy nie zawodzi. On nie może zawieść. Na co mamy się patrzeć dziś wieczorem? Mamy Przewodnika tego wieczoru. To jest drugi Jozue, nikt inny jak sam Jezus Chrystus, Wódz wojska Pana. On jest ze Swoim ludem. On jest tutaj w mocy. On przynosi ten dowód do kościoła i potwierdza, że On jest Uzdrowicielem. On potwierdza ten dowód przez Jego lud. On im daje chrzest Ducha Świętego. On zstąpił w dół i pozwolił na to, że zrobiono Mu pomiędzy nami zdjęcie.
On robi wszystko, co może, by ci pokazać, żebyś nie przyłączał się do metodystów, baptystów, zielonoświątkowców lub kaplicy Branhama, ale przyłączył się do Jezusa Chrystusa, wierz w Niego. Cokolwiek to jest, nie ważne do jakiego kościoła uczęszczacie, to nie ma nic z tym wspólnego. Chodzi o twe serce z Bogiem, tylko na to Bóg patrzy. To prawda. Wierz w Niego jako nadprzyrodzonego i zmartwychwstałego Pana Jezusa.
47
Czy jest tu jakiś grzesznik, który by wstał i powiedział: „W porządku, teraz chcę się przyłączyć do tych szeregów przez wiarę w Pana Jezusa Chrystusa”. Powstań. Jeśli jest tu jakiś grzesznik, który chciałby się przyłączyć do Pana Jezusa Chrystusa i stał się wierzącym, niech powstanie. Jesteś proszony, by to uczynić. Niech Pan Jezus... Z tego co wiem, to może nie być w audytorium żadnych grzeszników. Tego nie wiem. Jednak Jezus Chrystus wie.
48
Pani, która siedzisz zaraz tam w dole, z białym szalem, Bóg uzdrowił cię teraz z artretyzmu. Powstań. To odeszło, czy tak? Jeżeli to prawda, to pomachaj swoją ręką. Te bóle artretyzmu odeszły. Czy to prawda? Pan Jezus Chrystus cię uzdrowił. Jesteś zdrowa.
49
Ta pani, która siedzi tam z tyłu, ona ma problemy kobiece. Ona patrzy przez ramię tego mężczyzny, siedzi tam z tyłu, zaraz obok tej pani w czerwonym płaszczu. Ma problemy kobiece. Ty, proszę pani, tak, powstań na swoje nogi. Ta pani, zaraz tutaj w małym, brązowym berecie. Miałaś problemy kobiece, czy tak proszę pani? Ty nie masz karty modlitwy, czy tak? Nie masz karty modlitwy? Masz. W porządku, ty jej nie potrzebujesz. Możesz iść zdrowa do domu.
To prawda. Niech cię Bóg błogosławi. Ty miałaś założony drenaż z powodu problemów kobiecych, czy to prawda? To był ropień. Tak to było. Miałaś bóle w boku i miałaś założony drenaż. Czy to prawda? Jeśli to jest prawda, to pomachaj swoją ręką. Widzicie? Już tego więcej nie będziesz miała; Jezus Chrystus cię uzdrowił.
50
Ta pani, widzę anioła Pańskiego, który stoi nad miejscem, gdzie ona siedzi. To jest wysoka pani. Ona ma czerwony sweter. Cierpiała z powodu problemów nerwowych. Ona siedzi tam, prosząc, by była uwolniona. Czy to prawda, proszę pani? Jeśli to jest prawda, to pomachaj swoją ręką. Jesteś teraz uwolniona, możesz iść do domu. Jezus Chrystus sprawił, że Jesteś zdrowa. On jest ten sam wczoraj i dzisiaj.
51
Młody człowieku, który siedzisz zaraz tutaj, połóż swoją rękę na ramię tego chłopca, który siedzi obok ciebie. Powiedz mu, by poszedł i zjadł swoją kolację. On miał problemy z żołądkiem. On został teraz uzdrowiony. Niech ciebie Bóg błogosławi, młody człowieku. Idź do domu, a będziesz zdrowy. Miłujesz Jezusa Chrystusa, prawda? Czy wierzysz, że jesteś zdrowy? Jesteś. Postój przez minutę na świadectwo. Teraz idź do domu. Byłeś nerwowy, cały się trząsłeś i wszystko inne. Idź do domu zdrowy. Niech cię Bóg błogosławi.
52
Pani siedziała... Ten gość tam z tyłu ma problemy z zatokami, zaraz tam za tobą. Czy wierzysz, że Jezus Chrystus cię uzdrawia? Czy tak, proszę pana? Czy wierzysz, że On cię uzdrawia? Niech cię Bóg błogosławi. Twoja wiara cię uzdrowiła.
Połóż swoją rękę na tę panią, która siedzi obok ciebie, bo ona cierpi z powodu przepukliny. Ona też chce być uzdrowiona. Niech cię Bóg błogosławi, proszę pani. Czy wierzysz, że też będziesz uzdrowiona? Niech cię Bóg błogosławi. Możecie mieć co...
Ten mały obok was też ma problemy z nerką. Synu, czy chcesz być uzdrowiony? Powstań i przyjmij Jezusa Chrystusa. Czy wierzysz, że jesteś uzdrowiony? Tak jest. Niech cię Bóg błogosławi. To odeszło od ciebie.
53
Jozue, anioł Pański, który prowadził Izraela, to Pan Jezus Chrystus. On jest tutaj w Swojej mocy i zmartwychwstaniu. Nie potrzeba kolejki modlitwy. To, co potrzebujesz to wiara. Czy w to wierzycie? Jeśli w to wierzycie, to powstańcie teraz i przyjmijcie wasze uzdrowienie i idźcie do domu, każdy jeden z was, w imieniu Pana Jezusa Chrystusa. Radujcie się, oddajcie Mu chwałę i cześć. Podziękuj Mu za swoje uzdrowienie. Jeśli w to wierzysz, to pomachaj swoimi rękoma.
Niech pan powstanie, proszę pana. Pańskie zdrowie się nie poprawi, jeśli będzie tam pan siedział. Powstańcie wszyscy i oddajcie Bogu cześć. Ojcze, w imieniu Pana Jezusa Chrystusa, uzdrów każdą chorą osobę.
Wróć do czytelni Następne kazanie