• PL
  • EN
  • CZ
Wpływ

Tytuł: Wpływ

Data: 1963-08-03

Miejsce: Chicago, Illinois, USA

Długość: 94 min

Pobierz

Audio PDF

Pobierz

Audio PDF

Pomniejsz/ powiększ tekst:
A-
A+
  • Wybierz szybkość auto przewijania:
  • Powoli
  • Średnio
  • Szybko
  • Zatrzymaj

Wpływ

1
Bardzo dziękuję. Pozostańmy teraz jeszcze na chwilkę stać, skłaniając nasze głowy do modlitwy. Kiedy mamy skłonione głowy i serca, zastanawiam się ilu jest tutaj takich, którzy mają potrzeby. Czy chcielibyście wyrazić je Bogu, podnosząc rękę? W takim razie... Tak więc, po prostu wyraźcie wasze prośby, podczas kiedy będziemy się modlić.
2
Niebieski Ojcze, jesteśmy tak szczęśliwi dziś wieczór za następną możliwość, w której możemy zbliżyć się do Ciebie, mając tę pewność, że to, o co prosimy, otrzymujemy, jeśli wierzymy, że to, o co prosimy, otrzymamy. A więc Panie, dopomóż naszej niewierze, abyśmy mogli dziś wieczór otrzymać te rzeczy, o które prosimy. Podnoszę moje ręce wraz z ich rękoma. Modlimy się do Ciebie Ojcze, który rozumiesz to, że mamy potrzeby. Spełnij je Panie dziś wieczór. Modlimy się o zachętę, w tej bardzo niebezpiecznej godzinie, w której żyjemy... i ten świat w tym stanie, w którym się znajduje, potrzebujemy Twojej najświętszej pomocy, Panie. Prosimy Cię, abyś zachęcił nas przez twoje Słowo, byśmy wiedzieli jak postępować tuż przed przyjściem Pana Jezusa. Spraw to, Ojcze. Prosimy o to w imieniu Jezusa. Amen. Możecie usiąść.
3
Tak się cieszę, że mogę znowu być tutaj dziś wieczór i znowu mówić o naszym najdroższym Panu. Naprawdę miło być tutaj znowu w Lane Teach. To jest niemal tak, jak powrót do domu. Byłem już tutaj tak wiele razy. Widzę, że oni mają wiele chusteczek, które tutaj położyli, aby się nad nimi modlić. Tak więc, ubiegłego wieczoru musieliśmy - doprowadziliśmy do końca nasze zwykłe zgromadzenie z usługą uzdrawiania, wzięliśmy nasze karty i tak dalej z tego powodu, że mamy dwa zgromadzenia. Rozumiecie, to wprowadza was całkowicie w pewnego rodzaju stan napięcia, kiedy macie dwa zgromadzenia. A więc, na pewno będziemy się modlić dziś wieczór za te chusteczki, ufając, że Pan dotknie się każdego z was, którzy będziecie wierzyć, że otrzymacie to, o co prosicie.
4
Na pewno będziemy tęsknić jutro za bratem Mel Johnson i za tym pięknym śpiewem. Naprawdę doceniam ten piękny głos, który dał mu Pan.
Gdybyście więc jutro byli tutaj, mówię to do ludzi z kaplicy, że jest... Mam tutaj pewnych przyjaciół z Jeffersonville. Myślę, że ze zboru Filadelfia, brat Mead, nasz brat, myślę, że oni mają tutaj zgromadzenie. I nie wiem czy wy... Czy macie zgromadzenie? Jest zgromadzenie... Wy... O której godzinie? [Ktoś mówi: „Jedenastej” - wyd.]. O jedenastej będzie tutaj zgromadzenie. Przypuszczam, że wrócę około wpół do drugiej albo drugiej, około... Trzeciej, będę o trzeciej, punktualnie o trzeciej, a potem o siódmej jutro wieczorem. Więc na pewno chcemy serdecznie zaprosić was wszystkich na zgromadzenie, o ile nie macie zgromadzenia w swoim własnym zborze.
5
Z pewnością nie chcemy wytrącić was z waszych własnych posterunków, względem których jesteście zobowiązani. To nie jest naszym celem. To jest po to, aby spróbować uchwycić głównie tych, którzy nie są zbawieni, tych, którzy nie posiadają Ducha Świętego i gdy naprawdę jesteście przekonani, że tego potrzebujecie, wówczas jesteśmy tutaj, aby wam pomóc. Następnie z powodu chorych i słabych, oto dlaczego tutaj jesteśmy - by modlić się za nich na zewnątrz wszystkich kościołów. A więc wróć do swojego zboru, skądkolwiek przyszedłeś. Jeśli otrzymałeś Ducha Świętego lub uzdrowienie, wróć ze świadectwem, powiedz to innym. Nawet jeśli twój zbór temu nie wierzy, idź tak czy owak. Rozumiecie? Niech wasze Światło świeci tam, gdzie to jest łatwe, tam gdzie jest wiele Światła, ale również chcemy świecić tam, gdzie nie ma Światła. Właśnie wtedy wywiera to ten najlepszy wpływ.
6
Dziękuję bracie Vayle. [Brat Vayle ustawił mikrofon i powiedział: „Stój w ten sposób, musimy na to uważać” - wyd.]. Brat Vayle myślał, że oni nie słyszą. Czy teraz jest lepiej? A więc świetnie, w porządku.
7
Otóż, w związku z tym, że dziś wieczór jest zgromadzenie bez usługi uzdrowienia, sądzę, że powinniśmy zakończyć troszeczkę wcześniej. Mawiałem każdego wieczoru: „Będę próbował wypuścić was około dziewiątej trzydzieści”. Tak samo i dzisiaj o podobnym czasie, tak około dziewiątej albo pięć minut po dziewiątej. Zatrzymałem was około dwóch godzin, to jest czas który zająłem dziś rano. Mówię wam, chyba jesteście wykończeni i cieszycie się z tego, że w końcu jutro wieczorem wyjadę z tego miasta. Jednak życzyłbym sobie, abym był w stanie zmieścić moją mowę w tych dwudziestu minutach. Jednak ja muszę kazać do tej pory, aż się zmęczę i zdaję sobie sprawę, że znosicie mnie przez cały ten czas. Więc, w ten sposób nigdy nie zakończę. Po prostu muszę to zakończyć i natychmiast wejść do tematu przez następną resztę czasu.
8
Otóż, dzisiejszego wieczoru chcę, abyście otworzyli wasze Biblie w księdze Izajasza, księga Izajasza, szósty rozdział. A teraz, zanim będziemy czytać, skłonimy nasze głowy. Chciejmy poprosić Boga, aby pobłogosławił swoje Słowo, aby uczynił Je dla nas rzeczywistym. Dobrze, przeczytamy najpierw ze Słowa, słuchajcie uważnie podczas, kiedy będziemy teraz czytać Izajasza 6, 1 - 8.
W roku śmierci króla Uzjasza widziałem Pana
siedzącego na tronie wysokim i wyniosłym,
a kraj Jego szaty wypełniał świątynię.
Jego orszak stanowiły serafy,
z których każdy miał po sześć skrzydeł,
dwoma zakrywał swoją twarz,
dwoma zakrywał swoje nogi i na dwóch latał.
I wołał jeden do drugiego:
Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów!
Pełna jest wszystka ziemia chwały Jego.
I zatrzęsły się progi w posadach
od tego potężnego głosu,
a przybytek napełnił się dymem.
I rzekłem: Biada mi! Zginąłem,
bo jestem człowiekiem nieczystych warg
i mieszkam pośród ludu nieczystych warg,
gdyż moje oczy widziały Króla, Pana Zastępów.
Wtedy przyleciał do mnie jeden z serafów,
mając w ręku rozżarzony węgielek,
który szczypcami wziął z ołtarza,
I dotknął moich ust, i rzekł:
Oto dotknęło to twoich warg
i usunięta jest twoja wina, a twój grzech odpuszczony.
Potem usłyszałem głos Pana, który rzekł:
Kogo poślę? I kto tam pójdzie?
Tedy odpowiedziałem: Oto jestem, poślij mnie!
9
Pomódlmy się. Panie Jezu, jesteśmy niedostateczni, by wejść do tego przepięknego tekstu dziś wieczór, więc prosimy Cię teraz, Panie, nie dla innego celu jak tylko tego, aby ewangelia mogła być głoszona jeszcze raz w mieście Chicago. Spraw to, Panie. A niech ten wpływ będzie ustawicznym wpływem. Spełnij to. Prosimy o to w imieniu Jezusa. Amen.
Otóż, chciałbym z tego zaczerpnąć temat: „Wpływ”. Wiecie, to jest coś, co czynimy. Przez to, co czynimy, wpływamy na kogoś innego, przez sposób w jaki się zachowujemy, sposób naszego rozmawiania, przez sposób postępowania w naszym życiu. Tak więc, przez wszystko co czynimy wywieramy wpływ na kogoś innego.
10
A więc, wiecie, wielu ludzi nie chce chodzić do zboru. Oni mówią... Cóż, kościół wywarł na nich złe wrażenie. Oni myślą, że kobiety, które tam chodzą to czarownice, a ci mężczyźni na czarno ubrani, to diabli. Oni po prostu wyrobili sobie niewłaściwe wyobrażenie o tym. Ale powiem wam, co oni robią. Oni będą obserwować wasze życie, chcąc zobaczyć, jak postępujecie. Sądzę, że to był Paweł, który powiedział: „Jesteśmy pisanymi listami, czytanymi przez wszystkich ludzi”. Wtedy, kiedy idziesz ulicą, kiedy jesteś w swojej pracy, obojętnie gdzie się znajdujesz, ktoś cię obserwuje.
11
A zwłaszcza wtedy, kiedy przyznałeś się i powiedziałeś, że jesteś chrześcijaninem, wtedy oni będą cię szczególnie obserwować, a to wywiera wpływ na tych ludzi, którzy znajdują się wokół ciebie. I powinniśmy zwracać uwagę, co czynimy. Ponieważ jeśli wytwarzamy niewłaściwy wpływ, wówczas przyniesiemy hańbę, nie zupełnie sami sobie, ale temu, na co się powołaliśmy jako chrześcijanie, przyniesiemy ją Chrystusowi. A nikt z was, gdybyśmy się zastanowili, nigdy nie chciałby przynieść hańby Chrystusowi. Jednak niewłaściwe postępowanie, w niestosownej chwili, na pewno spowoduje niewłaściwą refleksję u osoby, która was obserwuje. Każdy jest obserwowany, kiedy wyzna, że jest chrześcijaninem.
12
Otóż, ten temat, o którym dzisiaj mówię, wpływ, prowadzi do prawdziwej lekcji na ten temat. Jeśli chcecie przeczytać coś o tym, znajdziecie to w II Kronik 26. rozdział. Chodzi o życie króla Uzjasza.
A więc, król Uzjasz był pasterzem. On był młodym chłopcem, synem królewskim, który lubił przebywać na wolnej przestrzeni. On miłował las i był pasterzem. On również kochał winnicę, lubił patrzeć jak te rośliny rosną. Ten młody chłopak był przyprowadzony pod naprawdę właściwy wpływ. Jego ojciec Amasjasz w swoich dawnych czasach był wielkim człowiekiem. On upadł trochę, bo ustanowił obcych bogów z innych krajów i za to Pan zabrał go z tej ziemi. Jednak ten młody chłopak był pod właściwym wpływem, ponieważ jego matka była córką z Jeruzalemu, jego tato był wierzącym i w związku z tym ten chłopiec wyrastał pod właściwym wpływem.
A więc to jest właściwy sposób jak przyprowadzić dziecko na drogę, po której powinno iść. A wiecie co? Wasze dzieci są jednymi z głównych obserwatorów, którzy się wam przyglądają. One obserwują, co robicie. I obojętnie co czynicie, one będą was naśladować, ponieważ jesteście ustanowieni, aby być dla nich przykładem, w tym co czynicie.
13
Przypomina mi się, jak niedawno byłem na zgromadzeniach Biznesmenów Pełnej Ewangelii w Los Angeles. Brat Oral Roberts zrobił wzmiankę o tym temacie i poprosił mnie, abym wypowiedział się w tej sprawie - na temat wpływu. Powiedziałem...
To przypomina mi opowieść, którą pewnego razu przeczytałem. Pewien mężczyzna po wigilii Bożego Narodzenia wyszedł, aby rozdać prezenty w sąsiedztwie, swoim kolegom i sąsiadom. I och, na każdym miejscu pił. On poszedł do następnego domu i pił. Za jakiś czas rozdał wszystkie swoje prezenty, a kiedy wracał z tymi, które otrzymał, pomyślał, że pójdzie na skróty przez park. Spadło wtedy około cztery albo sześć cali śniegu. I on wziął się w garść, lecz nie potrafił iść prosto, szedł zygzakiem, ponieważ był pod wpływem tych drinków.
Wracając, zauważył idącego za nim jego małego siedmioletniego chłopca, który nie mógł za nim nadążyć, ponieważ on robił długie kroki, przewracając się, idąc zygzakiem. Więc poczekał, aż ten chłopak podszedł do niego i zapytał: „Dlaczego idziesz w ten sposób, synu?”.
On odparł: „Tatusiu, staram się iść twoim śladem”.
Tak więc widzicie, to jest więcej niż tylko przykład, ponieważ to jest prawda, że pozostawiasz ślad dla twoich dzieci.
14
A jeśli Amerykanie pozostawiają dzisiaj ślad przed naszymi dziećmi, paląc papierosy, pijąc alkohol i grając w karty i w kości w domu, to jakiego rodzaju ludzi będziemy mieć w rasie, która nadejdzie albo raczej generacji, która nadejdzie? To będzie grono neurotyków. I jak sądzę, cały świat jest właśnie teraz mniej więcej w tym stanie. W związku z tym, jeśli ta rasa, albo raczej pokolenie, jest w takim stanie, co zatem przyniesie ta nadchodząca generacja? O ile będzie następna. Patrzcie, cała rasa ludzka, o ile będzie podążać tą drogą, po której idzie, sama się wyniszczy, ponieważ sami się zabijamy i zostawiamy przykład innym.
15
Nawet dzisiejsi chrześcijanie, którzy nazywają się chrześcijanami, palą i piją alkohol, oszukują i akceptują nieuczciwość. Podczas, gdy... patrzcie, nic dziwnego, że chrześcijaństwo w tym czasie jest w najbardziej upadłym stanie. Jest to z powodu wpływu, który ludzie ze zboru wywierają na ludzi, którzy jeszcze nie przyjęli Chrystusa. Ludzie chcą podtrzymać swoje wyznanie, ale i żyć w sposób, jaki się im podoba.
Lecz to jest przyczyna, dla której Duch Święty jest tak niezbędny w dzisiejszym dniu, ponieważ On jest Tym, który żyje przez ciebie. Nie prowadzisz życia sam z siebie. Potem, jak otrzymałeś Ducha Świętego, jest to Chrystus w tobie. A jeśli On nie ma pierwszeństwa w twoim życiu, wówczas po prostu pamiętaj, nie otrzymałeś Ducha Świętego. Ponieważ jeśli On jest w tobie, On będzie żył swoim własnym życiem. Nie należysz więcej do samego siebie. „Umarłeś, a twoje życie jest ukryte w Bogu, przez Chrystusa i zapieczętowane Duchem Świętym”. Więc nie ma w tym żadnego miejsca dla ciebie samego, tego czym byłeś.
16
A więc, dowiadujemy się, że ten młody chłopiec miał dobrego, pobożnego rodzica i edukację, to... Kiedy jego tatuś umarł, miał tylko szesnaście lat, naród obrał go na króla... I on objął panowanie mając tylko szesnaście lat. Jeśli będziecie czytać jego życiorys, to dowiecie się, że on nie był pod wpływem polityki swojego kraju. Nie zabiegał o popularność. W Biblii jest powiedziane: „On tęsknił po Bogu”.
Więc to jest to, co uczyniło go tak wielkim przykładem, dla tego młodego proroka Izajasza. Prorok Izajasz żył w czasach panowania króla Uzjasza. I obaj, prorok i król byli młodzieńcami, byli także dobrymi kolegami. Izajasz pozostał w pałacu i oparł się o ramię króla. Dowiadujemy się, że wywierany wpływ przez tego młodego chłopaka oddziaływał na Izajasza. On stał się dla Izajasza idolem, ponieważ on był - on nie był stronniczy wobec ludzi, nigdy nie dał się niczym zachwiać w jedną czy drugą stronę, on był zdecydowany służyć Bogu, służyć wyłącznie Bogu. To jest właściwa osoba, z której można wziąć przykład. Ten...
17
Dowiadujemy się, że on nigdy nie poszedł na kompromis z żadnym z pogańskich krajów, pogańskim światem. Gdy oni zobaczyli jak sobie buduje tak wielkie królestwo, a Bóg jest z nim, błogosławiąc go...
Bóg będzie błogosławić każdego człowieka, który zostanie z Jego Słowem. Otóż, to jest - Bóg zobowiązał się pobłogosławić jakiegokolwiek człowieka, który pozostanie wraz ze Słowem Bożym.
Cóż, widzimy, że Izajasz naprawdę lubił tego króla. Wówczas królestwo króla rozwinęło się. Sądzę, że on był drugim po Salomonie w swoim królestwie, ponieważ jego wpływy dotarły aż do Egiptu.
To było wielką pomocą dla Izajasza, młodego proroka, zobaczyć, że jakiś człowiek zajął stanowisko, aby stać wraz z Bogiem, nie bacząc na politykę albo coś innego, on miał zamiar stać wprost po stronie Słowa... On naprawdę wywarł wpływ na proroka Izajasza. Jakże Bóg błogosławił tego młodego człowieka, który prawdziwie pozostawał w Słowie.
18
Następnie znajdujemy, że ten król, ach, zrobił tak, jak robi wielu dzisiejszych chrześcijan. Tak długo jak pozostawał pokornym, Bóg go błogosławił. Jednak Biblia mówi nam tutaj, że kiedy doszedł do potęgi, kiedy miał wszystko zabezpieczone, wówczas zaczął wzbijać się w pychę, a wtedy znalazł się na drodze do zguby.
Otóż, tak to jest, to się dzieje z dzisiejszymi kościołami. To zawsze miało miejsce, kiedy ludzie odczuli, że stali się samowystarczalni i nie czuli potrzeby modlić się więcej, nie czuli potrzeby oczekiwać na Boga, aby wypełnić swoją usługą.
19
Jeśli wybaczycie mi to wyrażenie, zgadzam się z pewnym pisarzem, który twierdzi, iż to jest powodem, że wielu ludzi, którzy dostali się do tych przebudzeń współczesnych dni, albo do ożywień ostatecznych dni, rozpadło się na kawałki. Kilku z nich przyłapano i utrzymuje się, że pili za pulpitem, niektórzy z nich czynili niewłaściwe rzeczy. Dzieje się tak, ponieważ - oni mają taki wpływ na ludzi, aż oni zaczynają myśleć, że są samowystarczalni, że to jest ich małe królestwo i że oni to mogą, że dostali ludzi tak pod swój wpływ, że mogą zrobić cokolwiek chcą, a ludzie tego nie zauważają. Jednak Bóg to zauważa (widzicie?), On jest tym, który to zauważa. Mógłbym powiedzieć... Nabukadnesar pewnego dnia przechadzał się i powiedział: „Patrzcie jak potężne królestwo wybudowałem”, a wówczas anioł Pański uderzył go.
20
Kiedy mężczyzna albo kobieta, nieważne czy on jest biskupem albo kardynałem, lub kimkolwiek mógłby być, kiedy zaczniesz odczuwać, że jesteś samowystarczalny, wtedy lepiej uważaj, bądź ostrożny. Bóg nie pozwoli, abyś prowadził się w ten sposób, gdyż On nie podzieli się z nikim swoją chwałą. To prawda, z nikim. Bóg bierze sobie chwałę sam jeden.
Czasami Bóg może pobłogosławić człowieka i dać mu małą usługę, która jest być może trochę lepsza niż jego braci, albo nie lepsza, ale po prostu jakby trochę odmienna od jego braci. I wiecie, po pierwsze, ten człowiek zaczyna chodzić z wypiętą piersią i och, mój drogi, tak, że on mógłby zepchnąć cię z ulicy. I to jest czas, w którym jak sądzę, ten człowiek zaczyna wyrzucać się za drzwi, ponieważ Bóg nie może użyć osobę taką jak ta.
21
Ten król, pomimo tego, że był takim bogobojnym człowiekiem jakim był, on uważał, że jest samowystarczalny. On jakby uważał, że może poczuć się dumny, że on mógłby po prostu wziąć i zrobić cokolwiek zechce, a nikomu nie było wolno go nawet zapytać. Ale pamiętajcie, jesteśmy zawsze pod zwierzchnictwem Bożym. Bóg jest naszym Bogiem.
I stwierdzamy, że on wzbił się w pychę. Wzbił się aż do tego stopnia, iż pomyślał, że skoro był błogosławiony przez Pana, może zająć miejsce kapłana, więc wziął kadzielnicę i zajął miejsce kapłana. On opuścił swój posterunek.
22
Oto, co zawsze mawiałem do Biznesmenów Pełnej Ewangelii: „Nigdy nie próbujcie być kaznodziejami”. Kaznodzieje mają naprawdę ciężki czas, aby utrzymać myśli w należytym porządku. Tak więc w ten sposób wykonamy bardzo kiepsko tę pracę, zwłaszcza wtedy, kiedy posłużymy się do tego biznesmenem, który tak naprawdę nie został nawet powołany do tej pracy. Rozumiecie? Jeśli to robicie, wychodzicie poza swoje granice.
Z tego tutaj możecie wziąć lekcję. Jest wielu ludzi za pulpitem, nawet dzisiejszego wieczoru, wygłaszających kazanie, a nie powinni tam być. To jest coś więcej niż talon na posiłki, albo bycie popularną osobą wśród ludzi lub posiadanie trochę więcej niż ktoś inny. To coś więcej niż bycie uwielbianym przez kogoś poklepującego cię po plecach lub coś podobnego. Rozumiecie, czasami oni stają się duchownymi.
Jezus powiedział: „Pożeracie domy wdów, pragniecie wysokie miejsca i być widziani, prowadzicie długie modlitwy”. On powiedział: „Poniesiecie za to o tyle większą karę”. Rozumiecie?
Nam nigdy nie wolno dostać się do takiego miejsca. Musimy zawsze pamiętać, że Bóg chce, abyśmy byli uniżeni. Droga do góry prowadzi na dół. Uniżając się, jesteś wywyższony. A jeśli sam się wywyższasz, będziesz poniżony.
23
Otóż, dowiadujemy się, że ten chłopak chciał zająć miejsce kapłana, chociaż nie miał na to prawa. Tak, był wielkim człowiekiem, Bóg go błogosławił. On umocnił swoje królestwo przed wszystkimi okolicznymi narodami na świecie. One składały mu daniny, przynosiły owce i bydło.
On miał pasterzy, winnice, ogrodników i och, wszystko. On żył w luksusie, a wówczas zaczął popadać w pychę.
Możemy stwierdzić, że nawet zbór, miejscowy zbór może być pokorny i mieć nieduże miejsce, w którym szczerze służą Panu, ale niech tylko zacznie się im powodzić trochę lepiej, ktoś im pomoże i oni staną się pięknym zborem lub spróbują zrobić to trochę lepiej niż ten tam na rogu ulicy, a potem zgromadzeni chodzą z wypiętą klatką piersiową. To nasze... Patrzcie - my musimy pamiętać, że to jest niewłaściwe.
24
Bóg powiedział do Izraela: „Kiedy byłaś... Znalazłem cię na polu, byłaś od krwi - w takim stanie - a wtedy kiedy się podniosłaś i stałaś się piękną, wówczas...”, ona odwróciła się od Boga i oddaje się prostytucji i zachęca wszystkich, aby ją oglądali. Widzimy, że Bogu to wszystko się nie podobało.
I nawet ten wielki, potężny król izraelski, kiedy on tutaj starał się zająć pozycję, do której nie został ordynowany... Widzimy tutaj tych kapłanów, którzy podbiegają i mówią mu: „To nie jest twoje miejsce. Nie wolno ci tego robić, ponieważ Bóg poświęcił konkretnych ludzi do tego”.
25
Och, gdyby tylko usługujący mogli dostać się do tego miejsca, w którym zostaną powołani do usługi... Jeśli człowiek mógłby zrozumieć, że usługiwanie ewangelią nie ma na celu pozyskania większej liczby członków do zboru, ale że to jest poświęcenie się celowi powołania, polegającego na tym, że musimy mieć nowo narodzone dzieci do Królestwa Bożego. Obojętnie do jakiej denominacji oni chodzą, albo co z tym jest związane, chodzi o to, by zdobywać te nowo narodzone dzieci.
Również dzisiaj jest to przykre, kiedy widzimy usługującego, który powstał z odrobiną czegoś niezwykłego, co Bóg umieścił w jego służbie, a potem odkrywamy cielesne naśladownictwo tej rzeczy. Widzimy jak inni przychodzą i próbują powiedzieć, że to jest - że to posiadają i wykorzystują to trochę w inny sposób.
26
Znam człowieka, również miły człowiek, prawdziwy kaznodzieja Słowa, mogę powiedzieć prawdziwy brat, niedawno z nim rozmawiałem. On dążył do sensacji i zbudował swoją usługę zupełnie na sensacjach. Oni chrzczą teraz do Wiecznego Życia, twierdząc, że jako ludzie nie umrą. Obawiam się, że są na drodze, z której nigdy nie będzie możliwości powrotu. Rozumiecie? Ponieważ jest to błędne.
„Człowiek narodzony z niewiasty, dni krótkich jest i pełnych kłopotów”. Żyjący wiedzą, że muszą umrzeć. I wiemy, że: „Jest raz postanowione człowiekowi umrzeć a potem sąd”. Tak więc wiemy, że musimy umrzeć.
27
Nie chcę żyć na tym oddziale chorób zakaźnych, w którym przebywałem. Tam się łapie każdą chorobę, która istnieje. Chcę jedynie to, co nie jest zrobione rękoma, ale ukształtowane na podobieństwo Boże, to, co nie jest skrzyżowane jak to. Chcę jedynie to, co jest uczynione Bożymi rękoma, miejsce, gdzie przeminą choroby, dolegliwości i śmierć. Otóż, wówczas obojętnie, kiedy On mnie zawezwie, przez łaskę Bożą jestem przygotowany. Wierzę, że kiedy ten ziemski namiot się rozpadnie, mamy już inny, który na nas oczekuje, do którego wejdziemy, w którym nie możemy już więcej umrzeć.
28
Jak mógłbyś chcieć żyć w tym ziemskim? Ja nie. Niech to... Opuszczamy go, a ja się z tego cieszę. Ten stary człowiek, ta pułapka z zarazkami, w której mieszkamy i w ogóle śmiertelna pułapka, w starości zadaje ból i cierpienie. W związku z tym, dlaczego mielibyśmy chcieć pozostać w ciele takim jak to? Cieszę się, że zbliża się to inne. Otrzymaliśmy ciało, które było przygotowane dla nas w chwale. I skoro tylko życie opuści tę starą skorupę tutaj, ten wieczny Duch Boży, który przebywał wewnątrz zabierze nas w podróż do tego ciała, w którym będziemy żyć wiecznie. Dlaczego chcielibyśmy coś takiego jak to? To straszne. Tak jest. Tak się cieszę, że to jest Bóg, który uczynił wszystkie te rzeczy nieskomplikowane.
29
Spoglądamy tutaj i widzimy, że one tak czy owak są tylko cieniem. Jesteśmy cieniem. Patrzę tutaj na platformę i widzę mężczyznę, który się porusza, spoglądam na ulicę i oglądam mężczyzn i kobiety, którzy się poruszają. Oni otrzymali życie, jednakże to nie może być rzeczywiste Życie, ponieważ jest tam śmierć, a Dawid powiedział: „Choćbym szedł doliną cienia śmierci”. To wymaga tyle światła, aby powstał cień. Musi być tyle światła. Jeśli tam jest zupełna ciemność, wówczas nie może powstać cień. Rozumiecie? Musi być tyle światła w ciemności, by mógł powstać cień. Cóż, teraz tylko zależy od tego, na którą ze stron się wychylasz.
30
A kiedy oglądam idącego mężczyznę, przystojnego, młodego mężczyznę, a za kilka lat jego włosy zmieniają się na siwe i zaczynają wypadać, ramiona zwisają w dół. Piękna młoda dziewczyna z uświęconą, pobożną twarzą, stojąc chwali Boga, a kiedy powracam po kilku latach, znajduję ją z pochylonymi ramionami, trzyma dwoje albo troje dzieci. Cóż, to nam wskazuje, że w tym ciele panuje śmierć. Nie ma znaczenia jak to jest dobre i jak piękne, tam ciągle jest śmierć.
Otóż, przyglądam się w jakim kierunku wychyla się duch, który jest tam wewnątrz. Jeśli zawsze będzie reprezentować Światło, mówić o Świetle, rozmawiać o Świetle, wówczas będzie w Światłości. Ale jeśli stale znajduje się po przeciwnej stronie - w świecie, rzeczy tego świata, pod wpływem tego świata, nie pozostaje nic jak tylko stoczyć się do zupełnej ciemności. Kiedy umrze, wtedy wpadnie do zewnętrznych ciemności. Tak więc widzicie, czym jesteśmy. Musimy pamiętać, że tylko przez łaskę Bożą jesteśmy tym, czym jesteśmy i żaden z nas nie może się z tego przechwalać. Możemy tylko schylić się pełni czci, w pokorze przed Bogiem i oddać mu chwałę za Jego dobroć.
31
Dowiadujemy się, że tak długo jak ten król czuł się w ten sposób, Bóg go błogosławił. Ale kiedy dostał się do miejsca, w którym nie chciał być posłuszny swojemu powołaniu, chciał zdobyć powołanie do czegoś innego. Pomyślał sobie, że skoro Bóg go błogosławi, to wszystko jest w porządku i on może to uczynić.
Lecz, jak smutno, że czynimy tego rodzaju błędy - jak źle. Wy musicie być absolutnie szczerzy. Nie wolno - nie powinieneś robić niczego, chyba że Bóg ci to polecił i potwierdził i udowodnił, a ty wiesz, że to jest Bóg, który to uczynił.
Zazwyczaj, mąż Boży, Bóg musiał go zrujnować i uchwycić, aby był prawdziwym mężem Bożym. To nie są ci faceci, którzy chcą robić całe mnóstwo różnych spraw, całe mnóstwo. Ciężko by wam było powiedzieć, co oni by z tym zrobili, gdyby to otrzymali. Widzicie? Zazwyczaj jednak Bóg uchwycił swojego człowieka, jak Mojżesza albo Pawła i takich jak oni, aby go wyniszczyć, by z jego życia wydać Swoją chwałę i uczynić go więźniem Ducha Świętego.
32
Otóż, stwierdzamy, że ten król... Inna rzecz, której uczymy się tutaj od Uzjasza to to, że kiedy został wezwany przez człowieka, który miał pozwolenie, by wziąć kadzielnicę, poświęconego człowieka dla tego urzędu... Kiedy on mu rozkazał, by zaniechał tego, on rozzłościł się na niego.
Och, co za nieszczęśliwa sprawa. Kiedy człowiek stara się wskazać innemu człowiekowi, że jest w będzie i udowadnia mu to na podstawie Słowa Bożego, mówiąc: „Jesteś w błędzie”. A potem ten człowiek, ponieważ czuje, że może robić, co tylko zechce, nie poddaje się Słowu i zaczyna się złościć.
Czy zwróciliście uwagą na to, co się stało z Uzjaszem? Podczas, kiedy się złościł, jego twarz pokrył trąd i kiedy kapłani to spostrzegli, wypchnęli go ze świątyni i on umarł jako trędowaty. To wspaniałe życie, które rozpoczęło się tak poprawnie, zakończyło się trądem i odrzuceniem. Musiał żyć sam w odseparowanym domu przez resztę swoich dni. Człowiek, który prowadził żywot, na który kiedyś wpływ miał Bóg.
33
Mówię to, pełen szacunku. Mamy dzisiaj ludzi na polu, młodych, w średnim wieku i starych, którzy rozpoczęli dobrze swój bieg, wypróbowanych i wykazali się przed Bogiem. Jednak dzisiaj znajdujemy ich gdzieś indziej: alkoholicy, zupełnie rozbici, daleko, gdzieś po przeciwnej stronie, z dala od nas. Kilku z nich stoczyło się zupełnie. Niektórym pomieszało się na punkcie pieniędzy, innym zaś na punkcie kobiet i ożenili się z kobietą, która nie była ich żoną. Wszystkie te rzeczy, które przyniosły hańbę, są spowodowane przez denominacje. Nie możemy mówić, że to ci inni są winni, ponieważ wszyscy jesteśmy winni, wszyscy i wszystkie denominacje.
Znaliśmy takich ludzi, którzy kiedyś byli pod Bożym wpływem i mieli olbrzymi wpływ na ludzi. A potem, kiedy zaczęli czuć się samowystarczalni... Kiedy człowiek dostanie się do miejsca, gdzie może dla Boga wywierać wpływ, on powinien upokarzać się przez cały czas, bez przerwy.
34
Dowiadujemy się, że ten król umarł w hańbie, trędowaty. To była nauczka dla młodego proroka, aby nie pokładać nadziei w żadnym człowieku, lecz spoglądać tylko na Boga. Kiedy on zaczął brać za swój wzór człowieka, ten człowiek zawiódł, chociaż był dobrym człowiekiem.
Tak więc, to jest lekcja dla nas dziś wieczór, aby trzymać nasze umysły przy Bogu, bez względu o jakiego człowieka chodzi. Niechby on był kardynałem, księdzem, prorokiem lub kimkolwiek mógłby być, on nie jest uodporniony na błędy i pomyłki, a nawet na śmierć i grzech. Ale jest Ktoś, kto jest uodporniony, a jest to Jezus Chrystus, tylko On. Stąd Izajasz nauczył się lekcji, że Bóg umieszcza swoich ludzi na właściwym miejscu.
35
Człowiek nie ma prawa powstać i powiedzieć: „Otóż, będę prowadził łatwe życie, kiedy będę kaznodzieją. Udam się na studia dla kaznodziejów. Wierzę, że zrobię to lub owo albo tamto. Wierzę, że jeśli będę podawał się za osobę, którą Bóg obdarował tym darem, wtedy będę mógł... Prowadziłbym wielkie kampanie i tak dalej...”. Dzisiaj widzimy tego tak wiele.
Ale tak jak stwierdziliśmy, Izajasz nauczył się tutaj lekcji, że Bóg sam umieszcza swoich ludzi na ich miejscu, i On nigdy nie uczynił tego człowieka kapłanem. On uczynił go królem i on powinien był pozostać królem. On nie powinien był próbować... Izajasz poucza, że nie wolno ci próbować zająć miejsca innego człowieka.
36
Potem, kiedy Izajasz zobaczył, że jego wielki bohater upadł, ściągnął na siebie hańbę i umarł, odczuł, że wszystkie blisko otaczające go nadzieje przepadły, więc pewnego dnia udał się do świątyni, aby porozmawiać o tym z Bogiem i tam właśnie miała miejsce ta wizja. W świątyni zobaczył Tego, na którego powinien był patrzeć przez cały ten czas. W świątyni widział w wizji Boga siedzącego na wysokim tronie, ten doniosły stan w niebie, a towarzyszył Mu Jego orszak. W tej wizji, którą oglądał, Jego tron był potężny i wywyższony, ponad wszelkie ziemskie królestwa. Kiedy był w tej wizji, mógł patrzeć na Boga i tylko na Niego.
A potem zauważamy, że te niebieskie serafy latały tam i z powrotem w świątyni. Otóż te serafy, właściwe znaczenie tego hebrajskiego słowa oznacza: „wypalacze”. Były tam takie, które paliły kadzidło i ofiarę. Są to aniołowie z wysokim stopniem, bo one torują drogę dla grzesznika, tak długo jak jest ofiara. I te serafy, a zwłaszcza te wypalacze, miały specjalną funkcję. One stoją dokładnie w samej obecności Bożej. Tak samo jak cheruby, one są w obecności Bożej.
37
I kiedy ten prorok odczuwał Ducha Bożego na sobie, otworzył... widzicie on był tak obciążony z tego powodu, że kiedy on otwarł swoje oczy, był to jakby skok stąd do kraju, o którym miał widzenie i on widział Boży tron wzniosły i wysoki. Potem popatrzył do świątyni, a te serafy poruszały się tam i z powrotem przez świątynię, wołając: „Święty, święty, święty jest Pan Zastępów! Święty, święty, święty jest Pan Zastępów!”.
Cóż za zmiana i jakiż to musiało wywrzeć wpływ na tego młodego proroka, kiedy widział niepowodzenie człowieka, że dobrzy ludzie zawiedli, a teraz widział Boga i te serafy.
Zauważcie to szczególne okrycie, które miały te serafy. Dwoma skrzydłami zasłaniały swoją twarz, dwoma swoje nogi, a za pomocą dwóch latały. Bóg jest w całości święty. Myślcie o tym, nawet aniołowie muszą przykrywać swoją twarz, by móc stać w obecności Bożej.
38
Zastanawiam się mój bracie, zastanawiam się moja siostro, czy wyglądamy w ten sposób. Kiedy święci aniołowie muszą zasłaniać swoją twarz, by móc być w obecności Bożej pełni czci i szacunku, a dzisiaj znajdujemy ludzi, którzy nazywają samych siebie chrześcijanami, a nie mają nawet szacunku wobec Boga i Jego Słowa oraz Jego ludu, albo Jego usługi i niczego. Gdzie oni się podzieją podczas zmartwychwstania? W Biblii jest powiedziane: „Jeśli sprawiedliwy z trudnością dostąpi zbawienia, to bezbożny i grzesznik gdzież się znajdą?”.
Serafy, ta wyższa kategoria aniołów, którzy znajdują się bezpośrednio przy tronie łaski, palacze ofiary, muszą przykryć swoją twarz, aby móc stać w Jego obecności. Bóg siedział na swoim tronie, a te cheruby poruszały się tam i z powrotem, wołając dniem i nocą: „Święty, święty, święty jest Pan Zastępów!”. Czy wiecie, co mam na myśli?
39
Uważajcie. Te... Dwoma skrzydłami zakrywały swoją twarz. Dlaczego? Zauważamy dzisiaj, że ludzie - nie mają szacunku. Oni przyjdą do kościoła, ludzie przyjdą do kościoła i robią sobie żarty, śmieją się, rozmawiają, żartują, siedząc w miejscu, gdzie jest głoszona ewangelia, bez żadnego szacunku spotykają cię na ulicy i z... Nie oczekuj jakiegoś szacunku od ludzi, tego nam nie wolno. A jednak jest to wyrażenie chrześcijańskiego szacunku albo co najmniej honor, móc powiedzieć ludziom: „Dzień dobry, bracie”, albo jak tam sobie życzycie. Niektórzy z nich wykrzykują: „Cześć, kaznodziejo”. Och, tak prostacko.
Pamiętajcie, Jezus powiedział: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście. Kto was przyjmuje, mnie przyjmuje, a kto mnie przyjmuje, przyjmuje tego, który mnie posłał”. Patrzcie: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście”.
Brak szacunku, czy wiecie, co to jest? To jest... Oni nie są świadomi Bożej obecności. Świat stał się taki - taki prostacki, a religia znajduje się na tak niskim poziomie, nie ma żadnego respektu, tak jak to było zawsze.
40
Patrzcie na tych żołnierzy. Moglibyśmy pomyśleć dziś wieczór o tym, jak zuchwali i straszni byli ci żołnierze, kiedy zawiązali chustką twarz naszego Pana Jezusa, aby robić sobie z Niego żarty, że jest prorokiem i może znać tajemnice serc. Oni nałożyli szmatę na Jego twarz i postawili Go na dziedzińcu. Wzięli kij i uderzali Go po głowie, a potem ktoś inny i tak na przemian, mówiąc: „Jeśli jesteś prorokiem, prorokuj teraz, powiedz nam, kto Cię uderzył”. Widzicie, brak szacunku, to wszystko. Oni nie mogli odczuć żadnej mocy.
Ale ta niepozorna kobieta z wystarczającą wiarą, aby móc dotknąć się padołka Jego szaty - jej pragnienie zostało zaspokojone. Patrzcie, musimy być - musimy być świadomi Bożej obecności.
41
Te małe pięć zmysłów, w których żyjemy, to jest nasz mały świat, w którym się poruszamy. Rozumiecie? Jednak Bóg... To jest... Zostały nam darowane tylko te, za pomocą których możemy kontaktować się z otaczającym nas światem. Ale są inne zmysły, które przewyższają te tutaj, inna dymensja.
Bóg jest zawsze obecny. Gdybyśmy to tylko mogli zapamiętać. „Anioł Pański zakłada obóz wokół tych, którzy się Go boją”. Dziś wieczorem w tym budynku stoi Jezus Chrystus. Dziś wieczorem w tym budynku znajduje się orszak aniołów, tysiące ich zebrały się tutaj wokoło. Nie możecie ich widzieć, ale możecie odczuć ich wpływ, który mówi ci, że oni są tutaj. Jeśli tak nie jest, wtedy Pismo się myli. A jeśli Pismo jest w błędzie, wówczas Bóg jest w błędzie. W Biblii jest powiedziane, że aniołowie Boży zataczają obóz, oni nie odchodzą, oni stoją blisko tych, którzy się Go boją.
42
Jezus powiedział: „Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich”. Potem to umieszcza Go w świecie, którego nie możemy widzieć, a nasze pięć zmysłów nie może się z nim skontaktować. Jezus Chrystus jest tutaj obecny. Zależy jednak czy potrafimy sobie to uświadomić.
I pamiętajcie, nie tylko tutaj, ale kiedy idziesz ulicą, gdziekolwiek jesteś, ty który uważasz się za wierzącego i boisz się Pana, pamiętaj, że aniołowie Boży poruszają się z tobą, gdziekolwiek jesteś. Oni spoglądają na wszystko, co robisz, każdą myśl, która przechodzi przez twój umysł, oni wiedzą o tobie wszystko. I dlatego musimy być tego świadomi. Jeśli nie jesteśmy tego świadomi, wtedy postępujemy w jakikolwiek sposób.
Tak więc, tak wielu ludzi dzisiaj, w przeważającej wielkości nie są świadomi obecności Pana Jezusa, i to jest powód, że mamy te rzeczy, przez które teraz musimy przechodzić, a to nie jest właściwe.
43
Gdybyśmy tylko mogli zrobić tak, jak powiedział Dawid: „Stawiałem Pana zawsze przed oczyma swymi”. Och, ja to lubię. „Pana zawsze przed oczyma swymi”. Gdzie On idzie, pójdę i ja. Jestem świadomy, że gdziekolwiek się udam, innymi słowy Dawid powiedział, że Pan idzie przed nim.
Jezus powiedział: „Nigdy cię nie porzucę ani cię nie opuszczę”. „A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata”. On nie może nas opuścić. On obiecał, że nie.
To jest najważniejszy cel tych zgromadzeń, to jest ten cel, moi bracia, utrzymać moją usługę poza denominacją i starać się pokazać ludziom, że Jezus Chrystus jest ciągle żywym, że On jest tutaj. Pokazać to każdemu wierzącemu, każdej denominacji, która będzie Mu wierzyć - albo raczej ludziom w tych denominacjach.. Dawid powiedział : „Mam zawsze Pana przed sobą. Gdy On jest po prawicy mojej, nie zachwieję się”.
44
Uważajcie teraz, dwoma skrzydłami oni zasłaniali swoją twarz, aby móc stać w obecności Bożej, ponieważ tam właśnie oni służyli.
Jeśli oni musieli zakryć swoje święte twarze, aby mogli usługiwać Bogu, jakiego rodzaju osobą powinien być kaznodzieja? Jakże my powinniśmy zakrywać nasze twarze ze wstydem. Jak powinniśmy żyć. Bóg jest cały święty. Musimy być ciągle świadomi tego, że bez Bożej łaski jesteśmy tylko nagimi grzesznikami, jednak krew Jezusa Chrystusa oczyściła nas od grzechu.
45
Otóż, dwoma skrzydłami zakrywały swoje nogi. To reprezentuje pokorę.
Mojżesz nie był zbyt pokorny do czasu, kiedy spotkał się z Bogiem w tym płonącym krzaku. Jednakże kiedy naprawdę pojął, że to był Bóg, ponieważ to Światło wypowiedziało Słowa obietnicy... Czy zwróciliście na to uwagę? Oni wiedzieli i Mojżesz wiedział, że dzień ich wyzwolenia jest bliski. A tutaj zstąpiła nadprzyrodzona Istota i powtarza, mówiąc: „Wspomniałem obietnicę, którą dałem Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi”. Mojżesz zdjął swoje obuwie - pokora - cały swój fundament. On zdjął swoje obuwie.
46
Paweł, kiedy zobaczył nad sobą tego samego Anioła Światłości i nazwał go: „Panie”, on upadł do prochu ziemi. On rozpoznał - pokora - „Już po mnie”.
Nic dziwnego, że Izajasz zawołał: „Biada mi! Zginąłem, gdyż moje oczy widziały Króla, Pana Zastępów”. Chociaż był prorokiem...
A chociaż Paweł był wielkim człowiekiem, wykształconym, ale kiedy znalazł się w Bożej obecności, upokorzył się.
Kiedy Mojżesz wszedł do obecności Bożej, upokorzył się. On był prorokiem. On miał szacunek wobec Boga, Słowa.
Zwróćcie uwagę na Jana Chrzciciela. Kiedy Jan stał nad brzegiem, po ochrzczeniu ludzi, spojrzał i zobaczył to Światło zstępujące z nieba. On zawołał: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”. Kiedy on się upokorzył, Jezus wszedł do wody, przez jego...
47
Otóż, kiedyś było mi zadane pytanie. Może pojawiło się też i w waszym umyśle. Kiedy Jezus wszedł do wody, Jan powiedział: „Ja potrzebuję chrztu od ciebie, a ty przychodzisz do mnie?”.
Otóż, pewien stary baptysta, mój brat, który... Doktor Roy Davis powiedział w ten sposób. On przez położenie rąk ordynował mnie do usługi w misyjnym baptystycznym kościele. On powiedział: „Billy, oto co się zdarzyło...”. Zapytałem go o to. Powiedział: „Oto co tam się wydarzyło. Rozumiesz, Jan nie był nigdy ochrzczony, więc Jezus ochrzcił Jana, a potem Jan odwrócił się i powtórnie ochrzcił Jezusa, ponieważ Jezus nie mógł ochrzcić Jana, zanim najpierw sam On nie był ochrzczony”. Cóż, pomyślałem, że brzmi to dobrze.
Jednak pewnego dnia, około dwa lata temu, znajdowałem się tam w lesie, a Duch Święty ztąpił, to Światło, i potem, kiedy On mi to objawił, zrozumiałem, co tam miało miejsce.
48
Otóż, oto co się tam stało. Patrzcie, znajdowali się tam dwaj najważniejsi ludzie na ziemi - był tam prorok Jan i Jezus - Mesjasz. Obaj posiadali poselstwo na ten dzień, spotkali się twarzą w twarz w wodzie, popatrzyli sobie wzajemnie w oczy. Jan w pokorze powiedział: „Ja potrzebuję chrztu od ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?”.
Jezus powiedział: „Ustąp teraz - to prawda - albowiem godzi się nam, albo zostanie przez nas... (Godzić się oznacza stawać się). „Gdyż zostanie przez nas wypełniona wszelka sprawiedliwość”. Dlaczego? Jezus był Bogiem, Jan był prorokiem. Jezus od razu wiedział, kiedy to powiedział, że Jan powinien to zrozumieć, będąc prorokiem, do którego przyszło Słowo. Ponieważ ofiara zgodnie z zakonem, musiała być obmyta, zanim była złożona. I Jezus musiał być ochrzczony, zanim był ofiarowany. On powiedział: „Ustąp teraz - to jest w porządku - bowiem przystoi nam, abyśmy wypełnili wszelką sprawiedliwość”.
49
Och, gdybym tylko mógł wejść w ten tekst na parę minut... Widzimy dzisiaj, że jako ludzie wierzący w Światło tej godziny, w której żyjemy, winniśmy wypełnić wszelką sprawiedliwość. To powinno stać się w kościele zielonoświątkowym, powinniśmy wypełnić wszelką sprawiedliwość, skoro zostaliśmy powołani przez Ducha Świętego. To jest niewłaściwe, że separujemy się od innych braci. To jest niewłaściwe, że się organizujemy i nie chcemy mieć nic więcej wspólnego z naszymi braćmi, którzy otrzymali Ducha Świętego tak samo jak my. To nie pasuje do nas. Kiedy widzimy Boga poruszającego się, wypełniającego i wykonującego dokładnie to, co obiecał, a my tak się zachowujemy, tylko dlatego, że jakiś człowiek nie jest częścią naszej organizacji - to jest haniebne. Jest to niedobre.
Powinniśmy być chrześcijanami. Powinniśmy być dżentelmenami. Powinniśmy być bogobojnymi ludźmi i braćmi. Powinniśmy być gotowi, by podać rękę innemu człowiekowi po przeciwnej stronie i uścisnąć komuś dłoń i rozłożyć koc też na jego stronę łóżka. Tak, ponieważ wypada nam wypełnić całą Bożą sprawiedliwość. Teraz wiemy...
50
Było tak, bo On był Ofiarą. Jan wiedział o tym, ponieważ widział to Światło nad Nim i upokorzył się, będąc największym człowiekiem do tamtej godziny. Ale kiedy zobaczył to wielkie przyjście Pana Jezusa, powiedział: „Ja potrzebuję chrztu od Ciebie”.
Jednak On mu powiedział: „Albowiem przystoi nam, abyśmy wypełnili wszelką sprawiedliwość”.
Wtedy Jan, będąc Bożym sługą, prorokiem, zrozumiał, że musi wypełnić Słowo na tę godzinę, ponieważ on wiedział, że To była Ofiara. On po prostu powiedział coś takiego: „Oto Baranek Boży, ofiarny Baranek, który gładzi grzechy świata”.. Ten Baranek musiał być obmyty w umywalni, zanim był przyprowadzony do kapłana. Amen.
Wtedy zostanie przez nas wypełniona wszelka sprawiedliwość, kiedy przyjmiemy imię Pana Jezusa Chrystusa. Niech każdy mężczyzna i kobieta przyjmie imię Jezusa i odstąpi od grzechu.
51
Nasze wyznania dzisiaj stały się jakby - ja nie wiem czym, jakby zagadką, lub coś podobnego. Idziemy się modlić i modlimy się około dwie minuty i kończymy, zrobimy coś niedobrego, mówimy: „O, Boże, wiesz, nie miałem na myśli, aby to zrobić, ale (alleluja), jestem w porządku”, i idziemy dalej. Nie, to nie jest to, bracia.
Musi ci być naprawdę przykro. Musisz wyznać tę rzecz. Musisz uczynić to we właściwy sposób. Nie możesz zrobić tego... Jezus powiedział: „Jeślibyś więc składał dar swój na ołtarzu i tam wspominałbyś, iż brat twój ma coś przeciwko tobie, zostaw tam dar swój na ołtarzu, odejdź i najpierw pojednaj się z bratem swoim, a potem przyszedłszy, złóż dar swój”. Rozumiecie? Jesteśmy zobowiązani wypełnić wszelką sprawiedliwość.
52
A wy kobiety z krótko przyciętymi włosami, wiecie co? Powinniście pozwolić rosnąć waszym włosom i winniście postępować jak damy. Ty, która nosisz szorty, zdejmij je i ubierz sukienkę. Jest wymagane od ciebie, abyś postępowała jak chrześcijanka (to prawda), ponieważ Biblia mówi, że to jest niewłaściwe. Kobieta nie powinna tego robić.
A wy mężczyźni, którzy palicie papierosy, to jest niewłaściwe. Wy mężczyźni, którzy pozwalacie swym żonom postępować w taki sposób, a potem mówicie, że jesteście synami Bożymi - mężczyźni?
Wielkie, uroczyste ślubowanie, które ma miejsce podczas ceremonii ślubnej: „Miłość, cześć, posłuszeństwo”, już nie ma znaczenia. W Ameryce kobiety posiadają prawo wyboru. Cóż, wszędzie ona ma prawo do wyboru sposobu postępowania. Biblia przepowiedziała, że będzie to w ten sposób.
Jak oni to uzasadnili? To wina protokołów, które wypaczyli. Oczywiście, policjanci nie będą aresztować te ładne kobiety, wystarczy jak zostawią swój numer telefonu. Oni je nie aresztują. Oni pozwolą im odejść i to jest ten powód.
Widzicie? Ponieważ to jest świat kobiet. Biblia mówi, że świat będzie w takim stanie. Dokładnie. A kaznodzieje za pulpitem zachowują się w taki sam sposób, oni obawiają się powiedzieć coś przeciwko temu.
53
Oni mówią, że kobiety są najostrożniejszymi kierowcami, których mamy w kraju. To nieprawda. Mój syn i ja podróżowaliśmy przez cały kraj, tam i z powrotem i prowadziliśmy dziennik, w którym notowaliśmy za każdym razem, kiedy ktoś popełnił, jak my to nazywamy „byka”. Jeśli to był mężczyzna, zaznaczaliśmy to jako mężczyzna, jeśli kobieta, zaznaczaliśmy to w tabeli jako kobieta. Z trzystu „byków” z całego kraju, dwieście dziewięćdziesiąt jeden razy zawiniła kobieta.
54
Ale my winniśmy wypełnić wszelką sprawiedliwość. To powinno być gdzieś powiedziane. Tutaj nie patrzysz na swoją opinię i popularność. Jesteś więźniem miłości ewangelii Jezusa Chrystusa, związany przez zobowiązania. Jesteś niewolnikiem dla Niego, nie możesz powiedzieć nic oprócz tego, co powiedział Duch Święty i głosić sprawy, które są właściwe. To prawda. Stałeś się Jego więźniem miłości. Nie ważne co to jest, masz wypełnić wszelką sprawiedliwość. Kaznodzieje powinni tak głosić, a w szczególności wy zielonoświątkowcy, którzy wiecie lepiej, a nie pozostawić to w ten sposób.
55
Otóż, tutaj, jakiś czas temu, wielki i znany człowiek podszedł do mnie i powiedział: „Czy możesz zostawić te kobiety w spokoju?”. Dodał: „Podejdź, chcę położyć na ciebie ręce i modlić się za tobą, abyś szedł naprzód i dalej modlił się za chorych”. Powiedział: „Patrz, ludzie uważają cię za proroka”. Odparłem: „Nie powiedziałem nigdy, że jestem prorokiem”.
On powiedział: „Lecz ludzie uważają, że jesteś”.
Powiedział: „Powinieneś uczyć ludzi jak otrzymać wielkie duchowe dary”.
Powiedziałem: „To jest to, co dzieje się dzisiaj z kościołem”.
On powiedział: „Nie mów im o ich obciętych włosach i rzeczach jak te. I...”. Powiedział: „Powinieneś raczej uczyć je tych doniosłych ważnych spraw”.
Odpowiedziałem: „Jak mogę uczyć ich algebry, kiedy one nawet nie chcą się nauczyć abc?”. To prawda.
Musisz gdzieś rozpocząć, więc zejdź na sam dół i zacznij budować w górę. Nie próbuj rozpoczynać od wierzchołka, nie mając żadnego fundamentu. To jest problem dzisiejszego dnia, bracia, oni nie biorą tego pod uwagę, że: „Powinniśmy wypełnić wszelką sprawiedliwość”.
56
Zwróćcie teraz uwagę na tego anioła. Jan Chrzciciel, Paweł i inni, kiedy zobaczyli tę Chwałę Bożą i to Światło, uniżyli się przed Tym. Oni... tak oni To uszanowali, oni odnieśli się do Tego z respektem, ponieważ uniżyli samych siebie.
I nawet ci aniołowie, kiedy usługiwali w Bożej obecności, zakrywali swoje nogi i swoją twarz. Och, jakie to ogromne. Otóż, zauważmy teraz szybko, on miał jeszcze dwa skrzydła, za pomocą których mógł samego siebie wprowadzić do akcji.
57
Otóż, zostało przedstawione - pokazane prorokowi - jaki powinien być prawdziwy, przygotowany sługa Boży. Jakim powinien być przygotowany sługa? Otóż, ci usługujący spoglądali... On tutaj spoglądał na ziemskiego człowieka i oglądał jak ten upadł, a potem Bóg pokazał mu Królestwo w niebie, tron. On jest Tym, na którego należy patrzeć. Następnie, On pokazał mu jakim powinien być prawdziwy sługa Boży, który służy w Jego obecności. Tutaj były te serafy, przykrywające swoje święte twarze, zakrywające swoje nogi, a za pomocą dwóch skrzydeł poruszały się w akcji: szacunek, uniżenie i działanie. Ach. Mówię wam...
58
Tak jak ta niepozorna kobieta przy studni, kiedy rozpoznała ten dar Boży i to, że Ten mężczyzna, który przemawia jest Mesjaszem, to rzeczywiście bardzo szybko pchnęło ją w działanie. Ona zapomniała o jej dzbanie na wodę. Pobiegła do miasta, mówiąc: „Chodźcie, zobaczcie Człowieka, który powiedział mi wszystko, co uczyniłam. Czy to nie jest sam Mesjasz?”. Ach, do jakiej ona dostała się akcji.
Piotr, kiedy wziął Go za Słowo, tak jak już mówiliśmy tego do południa, tam w łodzi... Czy zauważyliście? Kiedy Piotr zastosował Jego Słowa i zapuścił sieci po drugiej stronie i złapał to wielkie mnóstwo ryb, miał obfity połów. Potem prędko zostawił sieć i wszedł do akcji. Zanim to zrobił, upadł przed Panem i powiedział: „Odejdź ode mnie, Panie, bom jest człowiek grzeszny”.
Czy nie tych samych słów użył Izajasz prorok, mówiąc: „Biada mi! Zginąłem, bo jestem człowiekiem nieczystych warg i mieszkam pośród ludu nieczystych warg, gdyż moje oczy widziały Króla, Pana Zastępów”?
59
Czy dostrzegacie, co czyni obecność Pańska z prawdziwym wierzącym? My nawet nie chcemy się przyznać, raczej wolimy powiedzieć: „Otóż, jesteśmy zielonoświątkowcami, jesteśmy baptystami, jesteśmy prezbiterianami”, i idziemy dalej. Ale prawdziwy, autentyczny, powołany sługa Boży, upokorzy się w Bożej obecności. On się nie wda w złą ocenę tej sprawy.
Patrzcie kto skrytykował Pana Jezusa, byli to faryzeusze, sekciarze, to oni Go skrytykowali. Ale ten człowiek, który naprawdę pragnął być Jego sługą, upokorzył się i zaczął działać. Jezus powiedział: „Pójdźcie za mną, a zrobię was rybakami ludzi!”..
Kiedy on przekonał się, że to naprawdę jest Bóg, to pchnęło go do działania.
60
Ten ślepy, który był uzdrowiony, Biblia nam mówi, że on rozsławił Jego imię po całej okolicznej krainie. Wszedł w działanie, kiedy dowiedział się, że Bóg ma reprezentację tutaj na ziemi, która może otworzyć oczy ślepego człowieka. On chodził wszędzie, składał świadectwo i oddawał Bogu chwałę. Faryzeusze zaczepili go i tak z nim postąpili, jak już wspomniałem dzisiaj rano. „Cóż - on powiedział - nie mogę tego wyjaśnić - argumentować teologicznie z wami, ale wiem tę jedną rzecz, że byłem kiedyś ślepym, a teraz widzę”. On był w akcji, oczywiście, ponieważ on wszędzie rozsławił Jego imię.
Czasami, może nie jesteś kaznodzieją, który rozgłasza Jego sławę, jednak twoje życie rozsławi Jego imię, jeśli tylko będziesz żył we właściwy sposób.
61
Ci prości ludzie tam w czasach zesłania Ducha Świętego, ta grupa rybaków, poborców podatkowych i tak dalej, ludzie z prostym fachem, udali się tam do góry z obietnicą Bożą i oczekiwali w górnym pokoju przez dziesięć dni. „I powstał nagle z nieba szum, jakby wiejącego gwałtownego wiatru i napełnił cały dom, gdzie siedzieli”. A ponieważ oni zobaczyli obietnicę Bożą, która się zamanifestowała, to pchnęło ich do działania. Została im potwierdzona Boża obietnica, a to pchnęło ich do akcji. Kiedy Jego obietnica się wypełniła, to pchnęło ich do działania.
62
Przyjaciele, mogę wam to powiedzieć. To, co widzieliśmy w ciągu ostatniego roku, albo dwóch ostatnich lat w Królestwie Bożym, powinno pchnąć każdego nowo narodzonego chrześcijanina do działania. Jednak powodem dlaczego tak nie jest, jest to, że nie bierzemy pod uwagę, nie uświadamiamy sobie, że to jest Bóg. Jesteśmy pewnego rodzaju takimi ciekawskimi. Chcemy widzieć trochę te rzeczy, wydawać emocje. Chcemy czuć się dobrze. Chcemy czynić te rzeczy. Jednakże, kiedy rzeczywiście dojdzie do tego, że okażemy Temu prawdziwy szacunek, wierząc w to z całego serca, to pchnie nas do działania.
63
Patrzcie, kiedy anioł tego poranku spotkał się z Marią na drodze do studni i powiedział jej, że będzie miała dziecko, nie znając męża, to pchnęło ją do działania. Ona prędko poszła i mówiła wszędzie, że będzie miała dziecko, nie znając męża. Ona nie troszczyła się o to, co to może oznaczać, albo co powiedzą ludzie. Ona miała rzeczywiste spotkanie z aniołem Bożym i to ją pchnęło do akcji. Ona była świadoma tego, że Duch Święty zstąpił na nią stwarzając w niej Życie.
Och, gdybyśmy tylko mogli sobie uświadomić to, że Duch Święty jest na nas, stwarzając w nas wiarę, próbując dać poznać samego Siebie przez różnorodne sposoby i dary, aby stworzyć w nas wiarę dla zachwycenia kościoła. To powinno pchnąć nas do działania. Ale zastanawiam się, czy będziemy postępować zgodnie z tym, jak On sobie tego życzy, z szacunkiem i uniżeniem.
Słup Ognia w tych ostatnich dniach powinien pchnąć cały kościół do działania. To był znak, który był udowodniony, że Jego przyjście jest blisko.
64
Izrael wrócił z powrotem do swojej ojczyzny. Jezus powiedział: „Kiedy drzewo figowe wypuści swoje pączki, nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie”. Kiedy Izrael powróci do swojej ojczyzny i stanie się narodem, ta generacja zobaczy przyjście Mesjasza.
Któregoś dnia otrzymałem pewien kawałek winorośli od jednego rabina. To było uderzające. Niewielka winorośl wypielęgnowana tego roku w Palestynie. Nie można było tego zobaczyć tam przez setki, setki lat. Było przepowiedziane przez Żydów, że kiedy znowu wyrosną winorośle, Mesjasz jest w drodze.
65
Mędrcy, którzy przybyli z Babilonu, oni badali gwiazdy, byli astrologami. Podczas swoich badań, zwrócili uwagę, że trzy gwiazdy ułożyły się w jednej linii. Gwiazda Hama, Sema i Jafeta. Oni wiedzieli, że narodzili się zgodnie z usytuowaniem gwiazd. Ci wierzący naukowcy, obserwowali poruszające się ciała niebieskie i gwiazdy układające się w jednej linii nad Jeruzalem. Kiedy byli w Babilonie, patrzyli dokładnie w kierunku zachodnim, dokładnie prosto na Jeruzalem. A kiedy zobaczyli, jak to się pojawiło, wiedzieli, że kiedy te gwiazdy zestawią się jedna obok drugiej, w linii, Mesjasz jest na ziemi. Gloria.
66
Oglądamy Izraela powracającego do domu i Ducha Świętego wylanego do zborów, wezwanie Ruchu Ekumenicznego, aby iść razem, Radę Kościołów, kościół Rzymsko-Katolicki i Protestantów jednoczących się razem. Przychodzi Mesjasz, by porwać Swoją Oblubienicę.
Bóg posyła dary i stara się ukształtować w nas wiarę, która pewnego dnia przeniesie nas stąd do zachwycenia. On uzdrawia chorych, otwiera oczy ślepym, wzbudza do życia umarłych. Wielkie znaki na niebie, zstąpienie aniołów w konstelacji, przepowiedziane miesiące, zanim się to wydarzyło. Uczeni to obserwowali.
Tam to było. Tutaj to jest w tym czasopiśmie. Mówiłem o tym miesiące, zanim się to wydarzyło. Zstąpiło w dół siedmiu aniołów i powiedzieli, że pełne objawienie Bożych tajemnic sześciu pieczęci będzie ujawnione. I stało się dokładnie tak, jak On powiedział. Przepowiedziane, zanim się to wydarzyło.
Oni patrzą się wokoło i odkrywają różnego rodzaju tajemnicze widoki, które nazywają nieziemskimi istotami. Oni nazywają to latającymi talerzami - straszne widoki na niebie, na ziemi, znaki. Te znaki wskazują nam na to, że przyjście Pana Jezusa jest bliskie.
67
Otóż, pojawiła się mała winorośl. Izrael jest narodem w swojej ojczyźnie. On stał się narodem, posiada własną flagę. Sześcioramienna gwiazda Dawida, po raz pierwszy od dwóch tysięcy pięciuset lat, najstarsza flaga na świecie znowu powiewa. Posiadają własne wojsko. Posiadają własną walutę. Mają swoją reprezentację w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Po raz pierwszy od dwóch tysięcy pięciuset lat są narodem. I kiedy oni zebrali się w...
68
Dostałem o tym kasetę, zdjęcia. Nazywamy to: „Trzy minuty do północy”. Oni zapytują się tych starych Żydów, którzy powrócili z bagażami na plecach, oni zapytali: „Czy przyjechaliście do ojczyzny umrzeć?”.
„Nie, przybyliśmy, by zobaczyć Mesjasza”. Amen. Zdarza się, że poddaje się ich w wątpliwość, a jest to zgodne z Bożym kalendarzem, że Mesjasz zamierza zstąpić.
Ach, jak powinniśmy się uniżyć, jak powinniśmy być pełni czci, jak powinniśmy być w akcji, starając się doprowadzić do zbawienia każdą duszę, którą tylko można, rozsiewając nasienie na lewo i prawo, zrobić wszystko, co możemy. Zamiast tego mówimy: „Chwała Bogu. Nie czuję, żebym miał iść dzisiaj wieczorem, sądzę, cóż, sądzę, że zostanę w domu dziś wieczór i obejrzę w telewizji dobry program. Jest zgromadzenie modlitewne, ale...”. Śpiący zbór, Laodycea, bogaty... Ach tak. W takim jesteśmy stanie. To powinno wprawić nas w działanie.
69
Widzimy, podobnie jak ten prorok, denominacje, które się same wywyższają. Tak jak Izajasz, widzimy dokładnie, co dzieje się dzisiaj w kościele. On widział człowieka, który był uhonorowany przez Boga, ale jak widzieliśmy - on zobaczył go, jak wpadł w pychę i został porażony trądem. Oglądamy dzisiaj te same rzeczy - chełpiące się denominacje: „Jesteśmy najwięksi z całej grupy. Zyskamy więcej członków niż pozostali”. Zarozumiałość, patrzcie, poraził ich trąd niewiary i zostali odrzuceni.
Wówczas powinniśmy wyglądać niebiańskiego widzenia, które pokaże nam Jezusa Chrystusa pomiędzy nami. On obiecał w Słowie, że to uczyni (tak), nie pod wpływem systemu ludzkiej roboty, lecz kiedy znajdziemy się pod wpływem samego Boga.
70
Stwierdzamy, że oni, tak jak Uzjasz, zaniedbali, by trzymać się Słowa, ponieważ zamienili to na wyznanie wiary. Próbują zachowywać się jak stary Uzjasz, starają się wziąć namaszczony urząd, zająć miejsce za pulpitem, a potem odrzucić prawdziwe Słowo Boże. Oni nie mają tam nic do roboty tak samo jak Uzjasz z kadzielnicą przed tym ołtarzem. Człowiek, który twierdzi, że jest chrześcijaninem, a zapiera się w rzeczywistości Słowa, nie ma więcej nic do roboty za pulpitem tak jak Uzjasz z tą kadzielnicą. Człowiek, który twierdzi, że jest ochrzczony Duchem Świętym i błogosławiony przez Pana, a powstanie i zaprzecza tej Biblii i prawdom w niej zawartym i zamienia je na wyznanie wiary lub coś tam, jest po prostu pełen trądu grzechu i niewiary tak jak Uzjasz.
71
On został pozbawiony tego urzędu, jednak oni próbują wykonywać ten urząd za pomocą intelektualistów. „Jestem doktorem filozofii, doktorem prawa. Jestem takim i takim”. Patrzcie, zamiast namaszczenia Ducha Świętego, oni starają się podkreślić edukację. Rozumiecie? Po to, aby człowiek mógł wziąć Biblię i za pomocą wykształcenia wyjaśniać ją, wziąć z niej jakąś część i umieścić ją tam i poukładać wam to tak, aby to wyglądało naprawdę dobrze. To jest intelektualne. Dzieje się tak, ponieważ on uczył się i kształcił o aniołach i tych sprawach, jak to razem połączyć.
Pozwólcie mi jednak coś powiedzieć. Kiedy Bóg zstępuje na swoje Słowo, On nie tylko zestawia to razem, On Je manifestuje, ożywia, potwierdza i udowadnia, że to jest Prawda. To jest Prawda wypływająca ze Słowa. Właśnie tak się sprawy mają, kiedy przemówi sam Bóg.
72
Ta wizja wywarła wrażenie na proroku. Och, widzenie, które było na nim, w rezultacie wywołało u proroka...
Otóż, pamiętajcie, on spoglądał na człowieka. Jednak, kiedy zobaczył coś rzeczywistego... On obserwował życie świętego człowieka, oglądał jak on zawiódł, oglądał jak został dotknięty przez trąd i umarł. Spoglądacie na te same rzeczy w waszej denominacji. Czy możecie widzieć, w którym miejscu każdy jeden z nich odpadł?
Otóż, ten wielki ruch ekumeniczny, jeśli zbór nie jest w ruchu ekumenicznym, w czasie stanu kryzysu ten kościół nie zostanie uznany za kościół. „Żaden kaznodzieja nie będzie mógł nikomu usługiwać, będzie zlikwidowany, jeśli będzie to robił. Jeśli będzie chciał usługiwać i być błogosławieństwem dla ludzi z zewnątrz, będzie musiał być w ruchu ekumenicznym”. Dokładnie to zostało napisane w luterańskim dokumencie, zapomniałem jak się nazywał. Widzicie? To prawda. „Twój kościół nie będzie brany pod uwagę, będzie zamieniony na magazyn”. Patrzcie, znamię bestii już zaczyna działać, a my na to patrzymy. Czas... Och, to powinno pchnąć kościół do działania. Z pewnością powinno.
Zwróćcie teraz uwagę na rezultat tej wizji, co to zrobiło z tym prorokiem. Po tym, kiedy patrzył na człowieka i zobaczył, jak on upadł... Zobaczył Boga rozgniewanego na człowieka, jak odszedł od niego i poraził go trądem.
73
Wtedy on udał się do świątyni i powiedział: „Panie Boże, wiem, że Ty jesteś Bogiem, a ja patrzyłem się na niewłaściwą rzecz”. Potem Bóg pokazał mu widzenie, a nie tylko wizję, ale ta wizja była potwierdzona, ponieważ były tam zgromadzone serafy latające tam i z powrotem, a ich głos nawet zatrząsnął budynkiem w posadach.
Wówczas (rozumiecie?) on zobaczył coś rzeczywistego. Jednak on był prorokiem. On był... prorokiem, do którego przyszło Słowo. On nigdy nie udał się w sferę horyzontalnego myślenia, nigdy więcej tego - co zobaczył u swojego idola, Uzjasza, co zobaczył u pastora i u tych wielkich gości. On zobaczył upadek na punkcie Słowa, widział Słowo, które korygowało człowieka, ponieważ uzurpował sobie stanowisko, na którym nie miał nic do roboty. Co się potem stało? On spojrzał w górę i zobaczył Pana.
74
Czy możecie czytać pomiędzy linijkami? Czy możecie zobaczyć, o czym ja teraz mówię? Pan Jezus obiecał: „Albowiem jak było za dni Lota, tak będzie w przyjściu Syna Człowieczego”. Sam Bóg, który pisał tę Biblię, powiedział: „Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki”. I On powiedział: „Kto wierzy we mnie, sprawy które Ja czynię i on czynić będzie”.. Czy uchwyciliście, co mam na myśli?
Kiedy ten szczery, czuły człowiek zobaczył chwałę Bożą, on widział ją w działaniu. On krzyknął jak grzesznik, przyznał się, że jest grzesznikiem. On nigdy przedtem nie widział coś tak rzeczywistego. On wyznał, że był grzesznikiem.
Co się potem wydarzyło? Kiedy prorok był gotowy przyznać się, wtedy nastąpiło prawdziwe oczyszczenie.
Dopóki ludzie nie są gotowi, by wyznać, nie ma żadnej potrzeby, by mieć zgromadzenie z usługą uzdrawiania. Jeśli wyznacie swoje grzechy, wyznacie swoją niewiarę, wyznacie niewłaściwe rzeczy, których się dopuściliście, wówczas Bóg może coś uczynić. Dopóki nie będzie wyznania, nie może być oczyszczenia.
75
Jak tylko Izajasz powiedział: „Biada mi! Zginąłem, bo jestem człowiekiem nieczystych warg i mieszkam pośród ludu nieczystych warg”, po tym wyznaniu podszedł cherubin z ogniem. Czy zwróciliście uwagę? Bóg nigdy nie użył seminarium, aby go oczyścić. On nigdy nie użył księgi praw, aby go oczyścić. On oczyścił go przez ogień.
Bóg zawsze oczyszcza swoje sługi ogniem Ducha Świętego, kiedy zamierza umieścić ich do służby. Bóg oczyszcza za pomocą ognia, nie za pomocą książek, edukacji, nie poprzez intelektualne pojęcie, nie przez denominację, ale Bóg oczyszcza swoje sługi za pomocą ognia Ducha Świętego.
76
Następnie zauważcie, po pokucie, po oczyszczeniu, przychodzi polecenie. Po pokucie i oczyszczeniu miało miejsce to, że czysty Izajasz odpowiedział Bogu, mówiąc: „Oto jestem, poślij mnie”. Po oczyszczeniu, pokucie, oczyszczeniu przez ogień, potem czysty Izajasz był gotowy do pracy. Był przygotowany, by być przykładem. On był chętny zrezygnować ze swojego życia, tak aby inni mogli znajdować się pod jego wpływem. Ale przed tym, zanim on pokutował, zanim został oczyszczony, wywierał bardzo zły wpływ, był po prostu marionetką króla.
77
Otóż, po pokucie został oczyszczony, powołany i otrzymał polecenie, by być prorokiem. Bóg pozwolił mu napisać kompletną Biblię, w sześćdziesięciu sześciu księgach Biblii jest sześćdziesiąt sześć rozdziałów Izajasza. On rozpoczął w I Mojżeszowej, w połowie księgi przychodzi do Jana Chrzciciela i udaje się prosto do czasów Milenium, u Izajasza 65 i 66 (to prawda), aż do Księgi Objawienia. On napisał w zarysach całą Biblię. Dlaczego? Ponieważ, kiedy zobaczył obecność Bożą, upokorzył się.
Co on zrobił? I jego... Potem, kiedy to zrobił, uniżył samego siebie, został oczyszczony i odstawiony na bok, oczyszczony i wysłany, on wpłynął na miliony ludzi. Tutaj jest jego księga, tutaj jest Księga Izajasza, która wywierała wpływ na ludzi od tamtego czasu aż do dziś. Jego wpływ działa nadal.
W Biblii jest powiedziane: „Te znaki będą im towarzyszyły”. Tak jak Duch Święty powiedział do Jana w Objawieniu, albo raczej na wyspie Patmos: „Musisz znowu prorokować o wielu ludach i narodach, i językach, i królach”. Ich wpływ, który wywierali, ciągle szedł za nimi. Tak jest, oczywiście.
78
A dzisiaj spotykamy się z tą samą rzeczą - wpływ. Musimy wywierać wpływ. Lecz zanim możemy wywierać wpływ, musimy rozpoznać Boga, musimy być oczyszczeni, musimy się upokorzyć. Musimy samych siebie uniżyć i ciągle pamiętać jak małymi jesteśmy. Jesteście zerem. Ja jestem zerem. I każdy z nas jest niczym, ale On jest wszystkim. Jesteś godzien chwały, o Baranku Boży.
To, czego potrzebujemy, to udać się do świątyni, podejść do Bożego ołtarza, zrobić ołtarz w naszym własnym sercu, gdzie możemy poddać się, a potem zobaczyć Pana Boga Zastępów zstępującego w dół w tych ostatecznych czasach, czyniącego to, co czynił, kiedy był tutaj po raz pierwszy. Wtedy to zrozumiecie i zawołacie: „Biada mi!”.
Kiedy płonący węgiel dotknął warg proroka,
Czyniąc go tak czystym, jak tylko można być,
Kiedy głos Boży powiedział: Kto z nas pójdzie?
Wtedy on odrzekł: Mistrzu, oto jestem, poślij mnie.
79
Czy to prawda? Zaśpiewajmy to.
Mów, Panie mój, mów, Panie mój,
Mów, a szybko dam odpowiedź Ci.
Mów, Panie mój, mów, Panie mój.
Mów, a ja odpowiem: Panie, poślij mnie.
Słuchajcie, przyjaciele:
Miliony umierają teraz w grzechu i hańbie,
Słuchaj ich smutnego i gorzkiego wołania.
Pośpiesz, bracie, pośpiesz na ratunek,
Szybko odpowiedz: Mistrzu, oto jestem.
Teraz mów, Panie mój, mów, Panie mój,
Mów, a szybko dam odpowiedź Ci.
Mów, Panie mój, mów, Panie mój,
Mów, a odpowiem: Panie, poślij mnie.
80
Czy Go miłujecie? [Zgromadzeni mówią: „Amen” - wyd.]. Pochylmy teraz na chwilę nasze głowy, nućmy to. [Brat Branham zaczyna nucić, a potem zaczyna śpiewać - wyd.].
...płonący węgiel dotknął warg proroka,
Nućmy to teraz. [Zgromadzeni nucą podczas, kiedy brat Branham śpiewa - wyd.].
Czyniąc go tak czystym, jak tylko można być,
Kiedy głos Boży powiedział:
Kto z nas pójdzie? Wtedy on odrzekł:
Mistrzu, oto jestem, poślij mnie.
Mów, Panie mój, mów, Panie mój,
Mów, a szybko dam odpowiedź Ci.
Mów, Panie mój, mów, Panie mój,
Mów, a ja odpowiem: Panie, poślij mnie.
81
Niebieski Ojcze, oczekujemy na oczyszczenie z wszelkiej niewiary, ponieważ naprawdę miliony giną w grzechu i hańbie. Cóż dobrego byśmy zrobili, gdybyśmy twierdzili, że posiadamy coś, czego nie posiadamy? Co by nam to pomogło, gdybyśmy próbowali sobie to tylko wyobrażać w naszym umyśle, że coś się stało, podczas kiedy tak naprawdę wiedzielibyśmy, że nic się nie stało? Nasz Niebieski Ojcze, prosimy Cię, abyś nas oczyścił z każdej naszej niewiary i wszelkiego rodzaju cielesnych rzeczy w naszym życiu, z których możemy być obmyci przez krew Pana Jezusa.
Ta grupa tutaj w Chicago, na podstawie wizji pewnego poranku, Panie, wiem, że jest tutaj część tej oczekującej Oblubienicy i ja po prostu nie wiem jak to uchwycić, Panie. Ja po prostu rozsiewam Nasienie, gdzie tylko mogę. Modlę się, Boże, jeśli są tutaj tacy, którzy nie posiadają tego przeżycia, nigdy nie widzieli prawdziwego, zamanifestowanego Królestwa Bożego, nigdy nie odczuli tych rezultatów i może nie widzieli swojego życia okrytego Słowem i tak dalej, Panie, uczyń to w ten wieczór, by to był ten czas, w którym to osiągną. Spraw to, Ojcze. Prosimy o to w imieniu Jezusa. Amen.
82
Teraz bądźmy pełni czci. Jestem pewny, że znacie mnie wystarczająco dobrze, przynajmniej mam nadzieję, że tak. Nie jestem fanatykiem. Jeśli jestem, to o tym nie wiem. Nie wierzę, że Bóg uszanuje fanatyków. Przez wszystkie te lata coś się wydarzyło na polu pracy. Jestem waszym bratem, ale wierzę z całego mojego serca, że... Otóż, nie mogę powiedzieć, że Pan mi to powiedział, ale wierzę, że ta żyjąca obecnie generacja będzie świadkiem zachwycenia. Wierzę, że tak blisko jesteśmy tego. Nie mogę widzieć nic poza przyjściem. Patrzcie, wszystkie sprawy zmierzają dokładnie do tego miejsca.
83
Czy pamiętacie ostatnią rzecz, która miała miejsce zanim Sodoma została spalona? Pan zamanifestował się w ludzkim ciele. Otóż, On był Mężczyzną. On jadł mięso i pił krowie mleko, jadł kukurydziany chleb i jadł cielęcinę, zatrzymał się tam i jadł. Nawet Abraham, który rozmawiał z Nim, powiedział, że to był Wszechmocny Bóg. W ludzkim ciele? Tak. On pokazał przykład tego, co zamierza uczynić w czasach ostatecznych. Jezus również odniósł się do tego.
Zwróćcie uwagę jaką usługę On zamanifestował. Po pierwsze, On odniósł się do swojej obietnicy. Hm. Czy dostrzegacie w tym teologiczną część? Patrzcie, On powiedział: „Dałem ci obietnicę i teraz jestem tutaj, aby ją potwierdzić”.
A teraz, jak możemy wiedzieć, że obietnica jest wy... Obserwujcie to. Oni oczekiwali. Tuż zanim spadł ogień, Abraham i Sara oczekiwali obiecanego syna. Bóg ukazał się w ludzkim ciele i zamanifestował przed nimi znak. Jezus odwołał się do tego i powiedział, że te same rzeczy będą miały miejsce w czasie Jego przyjścia i On jest Synem obietnicy. Zwróciliśmy na to uwagę, co się dzieje przez ostatnie piętnaście lat. Kościoły stają się ciągle gorsze. Nic dziwnego, że możemy obecnie widzieć, że jesteśmy w laodycejskim wieku.
84
Otóż, Duch Święty jest tutaj. Może jest tutaj ktoś... Jesteśmy... Mamy, mieliśmy modlić się za chorych, ale ja zrobię wezwanie do ołtarza. Robię wezwanie do ołtarza w obu znaczeniach. Ty, który jeszcze nigdy nie uczyniłeś wyznania, proszę cię, abyś udał się ze mną do świątyni Bożej, która jest w tobie. Podejdź do ołtarza twojego serca i powiedz: „Panie Boże, oczyść mnie. Poślij anioła z rozżarzonym węgielkiem i zabierz ode mnie wszelką niewiarę, abym dzisiejszego wieczoru mógł rozpoznać obecność Bożą, tak jak to zrobił Izajasz prorok, kiedy dotknął go anioł”. Chcę, abyś to zrobił i był naprawdę szczery.
85
A obecnie mamy obietnicę dla tego wieku. Nie mieliśmy obiecane dużej grupy teologów. Zostało nam obiecane...
Patrzcie, Żydzi mieli dwa tysiące lat teologii, ale zanim zostali zniszczeni został im dany znak. Lot i tamci mieli inny znak, który był im dany. Oni widzieli ten sam znak. A teraz, jeśli Bóg pozwala ludziom... Kiedy był tutaj Jezus, On zamanifestował ten sam znak dla Izraelitów, On zamanifestował go dla Samarytan, ale nie dla pogan.
Otóż, to jest koniec wieku pogan, tak jak to było dla ich wieku. Pogański kościół jest wywołany. A więc, Bóg nie może zmienić swojego planu, bo On jest nieskończony, On jest doskonały, wszechobecny, wszechwiedzący, wszechmocny i nieskończony. Jeśli tak nie jest, wtedy On nie jest Bogiem. Tak więc, widzicie, On ma zrobić tę samą rzecz, którą zrobił wtedy. Z tego powodu w każdej generacji oni wiedzieli, że On objawia Samego Siebie, było to w ten sam sposób, wiedząc, że On jest ten sam.
86
A więc, gdyby Jezus Chrystus stanął tutaj na podwyższeniu dziś wieczorem, to sprawiłby jedną rzecz, zrobiłby tę samą rzecz, którą zrobił, będąc tutaj, kiedy sprawił, że ludzie zrozumieli, że On był Synem Bożym.
Otóż, On jest tutaj. On obiecał, że będzie tutaj, a jedyny sposób w jaki On może działać jest na podstawie swoich obietnic: „Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami”. Latorośle są świadectwem, że życie pochodzi z winorośli, albo nie ma tam żadnego życia. Ale jeśli jest to ożywione przez życie, wtedy wyprodukuje to identyczne życie, które jest w krzewie winnym. To się samo przebija albo raczej wypycha w górę do gałęzi.
87
Otóż, bądźcie pełni czci przez moment. Niechby Bóg niebios dopomógł mi, tak jak wam głosiłem, że kiedy. . . Izajasz, ten wierzący człowiek, kiedy on doszedł do punktu, w którym zobaczył fiasko ludzi, którzy próbowali być reprezentantami Bożymi, potem zobaczył jak Bóg zstąpił w dół i tę rzeczywistość, wtedy zawołał: „Biada mi!”.
Gdyż Bóg obiecał to w taki sposób. On dał obietnicę każdej generacji. On również uczynił to dla nas, w naszym pokoleniu. Widzimy jak wszystko dokładnie jest gotowe na Jego przyjście. A więc, czy wierzycie, że On jest tutaj? Cóż, niechby On mi dopomógł. .
88
Chciałbym wiedzieć jak wielu jest tutaj chorych, podnieście swoje ręce. Miejcie wiarę. A teraz, proszę was, abyście wzięli to miejsce Pisma, List do Hebrajczyków, że: „On jest Arcykapłanem naszego wyznania, który może współczuć z naszymi słabościami”.
A więc, módlcie się: „Boże, pozwól mi Cię dotknąć, a w odpowiedzi przemów przez brata Branhama, tak jak to czyniłeś przez samego Twojego Syna. On jest po prostu adoptowanym dzieckiem Bożym tak jak ja. A Ty obiecałeś, że to będziesz czynić w ostatecznych dniach. A więc, Panie, pozwól zobaczyć mi coś rzeczywistego”. Módlcie się.
Niechby Bóg niebios, na podstawie mojego serca, które wylałem w stosunku do was w Chicago i gdziekolwiek się udaję, niech On potwierdzi, że to jest w ten sposób.
89
Ten człowiek, który właśnie podniósł się i zaraz usiadł na swoim krześle. On jest dużym człowiekiem, siedzi dokładnie na wprost, ten, który podniósł swoją rękę... Nie, tamten dalej w białej koszuli. To nie chodzi o ciebie, ty modlisz się za kogoś innego. To jest kaznodzieja. Czy wierzysz, że mogę powiedzieć, co z nim jest nie w porządku? On ma problemy z sercem. Jeśli to prawda, to zamachaj ręką. Wierz teraz w jego sprawie.
Gdyście temu tylko wierzyli... musicie w to wierzyć. Jeśli nie będziecie wierzyć, wówczas to nie będzie działać. Ten człowiek w szczerości...
90
Tutaj - tutaj - tutaj siedzi kobieta, zaraz tutaj na końcu, przedostatnia kobieta tutaj w drugim rzędzie, zaraz tutaj. Ona ma dolegliwości jelita grubego. Jest to infekcja jelita. Ta drobna kobieta z siwymi włosami, tuż tutaj na końcu, powstała, więc możecie ją zobaczyć. Tak, to ty. To prawda. Jest to infekcja jelita i jeszcze masz inne problemy, komplikacje. Czy to prawda? Podnieś swoją rękę.
Otóż, kogo ona się dotknęła? Nie mnie. Ona dotknęła się Jego. Jezus Chrystus jest tym samym wczoraj, dziś i na wieki.
Siedzi tutaj pani. Ona ma kłopoty, szumy w głowie, nerwy, komplikacje. Pani Pfeiffer, czy wierzysz z całego serca? Powstań. Nie znam cię, ale Jezus Chrystus zaspokaja twoją potrzebę. Nigdy w moim życiu jej nie widziałem, ona jest dla mnie obcą. To się skończyło. Nie martw się. Uzdrowiła cię twoja wiara.
Czy wierzycie? Czy nie widzicie, że to jest to, co On obiecał?
91
Ten mężczyzna siedzący tam z tyłu, tam... Czy widzicie to Światło? Z nim jest bardzo źle. Ma guza w gardle. On miał operację, doktorzy nie dali mu wiele nadziei. Czy wierzysz, że Bóg cię uzdrowi? Czy pan to przyjmuje, panie Stonelake? Czy wierzysz z całego swojego serca? W porządku. Powstań, Jezus Chrystus cię uzdrowił.
„Jeślibyście mieli wiarę... „.
Ta pani, która leży tam na noszach. Oczywiście nie masz karty modlitewnej, nie ma tutaj teraz takich rzeczy. Jesteś sparaliżowana. Czy wierzysz, że te rzeczy są prawdą? Czy wierzysz, że to, co usłyszałaś dzisiejszego wieczoru, jest prawdą? Jeśli pozostaniesz tu leżeć, umrzesz, ale Jezus Chrystus może uzdrowić paraliż. Czy wierzysz, że On to uczyni? Jeśli wierzysz w to i przyjmujesz to, wówczas możesz powstać z tych noszy i iść do domu, w imieniu Jezusa Chrystusa bądź uzdrowiona.
92
Ona właśnie wstaje, podnosząc się. Niech ktoś jej teraz trochę pomoże, ona jest sparaliżowana. Ktoś... Otóż, ona sama chodzi, powstała z noszy, czyniąc wszystko w imieniu Jezusa Chrystusa.
Czy wierzycie z całych swoich serc? Wtedy powstańcie na swoje nogi i... Oto chodzi tutaj sparaliżowana kobieta, przechadzając się po widowni...
Mów, mój Panie, namaść.
Czy wierzycie całym swoim sercem?
Jest tutaj inny mężczyzna na noszach, który został sparaliżowany. Wstań z noszy, uwielbiając Pana. Wierzysz?
Gdzie jest następny? Wszystkie nosze są puste, wszystkie. Wszyscy stojąc, uwielbiajmy Boga.
Kiedy płonący węgiel dotknął warg proroka,...
Sparaliżowana kobieta wychodzi na platformę. Chwała Bogu! Oddajmy Mu cześć i chwałę.
Inny mężczyzna wchodzi na podwyższenie. Patrzcie jak idzie po stopniach, bracie...
Oddajmy Bogu chwałę. Podnieśmy nasze ręce i oddajmy Bogu chwałę.
Wróć do czytelni Następne kazanie